Wygląd nowej Kii Sorento to skutek ewolucji poprzedniej generacji.

Wygląd nowej Kii Sorento to skutek ewolucji poprzedniej generacji. (© Rafał Warecki)

Kia Sorento 2.2 CRDi 6AT - duży SUV za nieduże pieniądze

Kia to jeden z młodszych producentów rozwijających się na europejskim rynku, jednak ostatnie lata to intensywny rozwój oferty i gwałtowny wzrost zainteresowania wśród klientów. Można by pokusić się o stwierdzenie, że koreański producent coraz lepiej odnajduje się w kolejnych segmentach, a im wyższa klasa auta, tym wychodzi z ciekawszymi propozycjami. Większość konkurencyjnych marek zamyka gamę modelową dużym SUV-em. Podobnie jest u Kii, która najbardziej wymagającym klientom proponuje Sorento.

Ten artykuł ma 2 strony:

Kia Sorento (2016) 2.2 CRDi 6AT — test, opinia

Stylizacja poza obszarem ryzyka

Flagowa Kia pod względem wyglądu jest trochę bardziej nowoczesnym rozwinięciem linii znanych już z poprzedniczki, produkowanej między 2009–2015 rokiem. To kawał samochodu o klasycznej, spokojnej sylwetce z kilkoma charakterystycznymi dla tego koreańskiego producenta akcentami. Mimo zupełnie nowej generacji nie zdecydowano się tu na stylistyczną rewolucję, aż taką jak w zaprezentowanym rok później, mniejszym Sportage'u. Przy mniejszych crossoverach z gamy, Sorento wygląda wręcz konserwatywnie, ale to nie przypadek. Prawdopodobnie projektanci sugerowali się najdroższymi modelami oferowanymi w segmentach premium, one również zazwyczaj pod względem nadwozia ewoluują bardzo powoli, tak aby nie zrazić do siebie klientów zbyt ekscentrycznymi zmianami.

Nowa jakość wnętrza i stare zalety

Rewolucja zaszła natomiast we wnętrzu Sorento. Tym co się nie zmieniło jest praktycznie tylko przepastne wnętrze i mnóstwo miejsca dookoła oraz wysoka pozycja za kierownicą zapewniająca świetną widoczność i poczucie bezpieczeństwa podczas jazdy. Kompozycja kokpitu jest zupełnie nowa i prezentuje się świetnie, tym bardziej biorąc pod uwagę archaiczny projekt drugiej generacji. Jakość wykończenia stoi na wysokim poziomie, szeroka deska rozdzielcza w całości pokryta miękkim tworzywem z czytelnymi instrumentami obsługi urządzeń pokładowych nie przytłacza i jest po prostu ładna. Na pokładzie znajduje się praktycznie wszystko co można zamówić do współczesnego samochodu, ale jednocześnie wszystko to jest pod ręką, łatwo dostępne, a liczbę przycisków zminimalizowano nie za wszelką cenę, ale w ramach zdrowego rozsądku, tak aby zachować możliwie wysoką ergonomię. Po zajęciu miejsca za kółkiem nie trzeba poświęcać zbyt wiele czasu na poznanie samochodu, wszystko jest proste, intuicyjne.

Nowa Kia Sorento oferuje mnóstwo miejsca i naprawdę dobrą jakość wykonania.

Kabina jest bardzo przestronna również z tyłu, na niezależnie regulowanej kanapie w drugim rzędzie komfortowo mieszczą się dwie bardziej rosłe, lub trzy szczupłe osoby, a z podłogi bagażnika można wyciągnąć jeszcze dwa wymiarowe fotele, i to w standardzie. Co prawda dostęp do nich jest przeciętnie wygodny i aby wsiąść trzeba przejść przez złożone oparcie drugiego rzędu, ale ten można za to przesuwać i pochylać, żeby z tyłu zmieścić nawet dwie dorosłe – co prawda niezbyt wysokie – osoby we w miarę komfortowych warunkach. Pasażerowie ostatniego rzędu mają nawet własne pokrętło od ustawień siły nawiewu klimatyzacji i pojemne, głębokie skrytki. Taka konfiguracja ogranicza jednak niestety główny schowek za nimi do ledwie 142 litrów.

Redukując liczbę pasażerów można przerobić Sorento na porządną bagażówkę z idealnie płaską podłogą, na której zmieszczą się aż 1662 litry, normalnie przy maksymalnie pięciu osobach można przewieźć 605 litrów. To i tak bardzo dobry wynik jak na wysoką podłogę wymuszoną przez dodatkowe siedziska.

Zobacz również: Wideotest Maserati Ghibli

Tylna kanapa Kii Sorento również oferuje sporo miejsca.

Wysoki segment, wysoki komfort

Po dużym rodzinnym SUV-ie oczekuję przede wszystkim wysokiego komfortu podróżowania i pod tym względem nowe Sorento spisuje się rewelacyjnie. Jest miękko zestrojone, sennie buja w ostrzejszych zakrętach, po nierównościach płynie niczym statek, ale dzięki napędowi na wszystkie koła wciąż prowadzi się pewnie i stabilnie. Nie ma tu mowy o podsterowności po zbyt szybkim wejściu w łuk czy nadsterowności na jego wyjściu. Choć Sorento delikatnie kładzie się pod dyktando siły odśrodkowej cały czas zostaje pod pełną kontrolą kierowcy i nie daje po sobie znać, że przydałoby się zredukować prędkość. Wygodne fotele mają szeroki zakres regulacji i po odpowiednim ustawieniu ich pod siebie wzorowo podpierają ciało. Nieco gorzej pod tym względem wypada tylna kanapa, która przez możliwość złożenia na płasko jest praktycznie niewyprofilowana, jednak nikt raczej nie będzie szalał tym autem po zakrętach z kompletem pasażerów na pokładzie, tym bardziej, że przy pełnym obciążeniu warto wcześniej zaplanować sobie drogę hamowania.

Sorento jest duże i masywne co przy miękko zestrojonym zawieszeniu sprawia, że chętnie kładzie się w zakrętach. Pewność prowadzenia potęguje napęd 4x4.

Silnik 2.2 CRDi o mocy 200 KM i 440 Nm momentu obrotowego dostarcza wystarczająco dużo siły napędowej aby sprawnie napędzać ważące 1878 kg Sorento, natomiast nie ma co spodziewać się po nim nadzwyczajnych osiągów. Zapewnia przyzwoitą zrywność, żwawe nabieranie prędkości i bezstresowe wyprzedzanie, ale mimo najmocniejszego silnika nie jest to sprinter z ładunkiem wybuchowym pod maską, jakich często można spotkać w segmencie premium o podobnych gabarytach.

Inne, niedrogie, duże crossovery:

Ciężko czasem również zrozumieć program skrzyni biegów, która wyraźnie przeciąga obroty pod 2500–3000 rpm, nawet podczas normalnej, spokojnej jazdy. Skutkuje to dość wysokim zużyciem paliwa na poziomie 9,5 l/100 km w cyklu mieszanym. Oczywiście można bronić się przed takim spalaniem włączając nieco ospały tryb Eco lub jeszcze bardziej je wyśrubować jeżdżąc na Sporcie. W tym drugim skrzynia wyraźnie szybciej odpowiada na zachowania kierowcy, ale jeszcze wyżej ciągnie wskazówkę obrotomierza.

Dużo w standardzie

Kia Sorento ma bardzo bogate wyposażenie standardowe.

Kia ze swoim największym modelem w najnowszej odsłonie pokazuje, że raczej nie ma się kogo obawiać w swoim pułapie cenowym, a pod niektórymi względami jest w stanie zawstydzić nawet droższych konkurentów. W tym segmencie gabarytowym cena bazowa na poziomie 147 500 zł przy silniku wysokoprężnym o mocy 185 KM, automatycznej skrzyni biegów, napędzie na wszystkie koła i wyposażeniu podstawowym obejmującym m.in. siedem miejsc, nawigację czy kamerę cofania brzmi jak promocja. Kia Sorento jest przestronnym i komfortowym autem za rozsądne pieniądze i biorąc pod uwagę stale rosnącą popularność aut tego typu, można śmiało wróżyć zauważalny wzrost sprzedaży względem tego, co zostawił po sobie przeciętnie udany poprzednik.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Wysoki komfort jazdy
  • Przestronne i dobrze wykonane wnętrze
  • Ergonomia obsługi urządzeń pokładowych
  • Realna możliwość przewiezienia siedmiu osób po odpowiednim umeblowaniu kabiny
  • Bogate wyposażenie standardowe i atrakcyjna cena

Minusy:

  • Dość wysokie zużycie paliwa przez specyficzną pracę skrzyni biegów
  • Mało wydajna wentylacja foteli

Kia Sorento (2016) 2.2 CRDi 6AT — zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Toyota Yaris Trend by Simple [test] Skoda Octavia RS 2,0 TFSI DSG - idealny kompromis? [test autokult.pl] Ford Focus 1,5 EcoBoost Titanium vs. Seat Leon FR 1,8 TSI DSG - test Škoda Yeti 1,8 TSI Experience - rozwiązanie optymalne [test autokult.pl] Škoda Citigo 1,0 MPI Ambition - doba w aucie [test długodystansowy autokult.pl] Toyota Corolla Touring Sports 2.0 Hybrid – trafiłem na właściwą wersję Toyota RAV4 Hybrid (2016) - test, opinia, spalanie, cena Fiat 500C 1,3 MultiJet Lounge - retro, ale nie dla ludu [test autokult.pl] Czy Kia Stinger to prawdziwe GT? Sprawdzamy to na trasie wyścigu górskiego w Siennej Citroën DS5 2,0 BlueHDI 180 KM So Chic – test Dacia Duster 1,6 - złota rączka [test autokult.pl] Mazda CX-7 2,3 MZR DISI Turbo Sport - SUV z pazurem [test autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Audi Q7 po liftingu na polskich drogach: zmiany (w większości) na lepsze SsangYong Korando wjeżdża do salonów. Koreańczycy nie mają się czego wstydzić Renault Captur: druga generacja jest większa, ładniejsza i po prostu lepsza Nissan Leaf e+: z większym akumulatorem daje to, co inni dopiero obiecują Ile nowa Octavia czerpie z pierwowzoru? Sprawdziłem to, jeżdżąc jej pierwszą generacją Kia Picanto z Kia Platinum Cup. Test najważniejszego auta wyścigowego w Polsce Mini Countryman S E ALL4 chce być dobry we wszystkim, ale właśnie przez to zostaje w tyle