Na polskich ulicach coraz częściej widać Mercedesa CLA. Z kolei na Zachodzie wokół tego modelu zaczyna się ruch w branży tuningowej. Jednym z pierwszych warsztatów jest Väth proponujący pakiet wzmacniający do wersji CLA 250 Sport.
Olgierd Lachowski
Udostępnij
Mercedes klasy A robi w Europie furorę, choć do najtańszych w klasie kompaktów nie należy. Nie jestem też pewien czy jest on w stanie pokonać Golfa VII w testach, ale i tak mnóstwo osób ten wóz kupi, a jeszcze więcej chciałoby kupić. W końcu większość z nas kupuje przecież oczami.
Stuttgarcki producent na fali sukcesu klasy A pokazał 4-drzwiową odmianę o nazwie CLA, która, co wyraźnie widać po sylwetce, nawiązuje mocno do większego, luksusowego CLS-a. Nawet jeśli CLA nie jest najlepszy w swojej klasie, to i tak zapewne odniesie taki sukces jak jego 5-drzwiowy brat.
Mercedes proponuje kilka wariantów silnikowych do CLA, w tym wersję 250 Sport. Chociaż nazwa może sugerować, że pod maską zainstalowano 2,5-litrowy silnik, w rzeczywistości do napędu wykorzystywana jest mniejsza 2-litrowa jednostka. Każdy z cylindrów ma 0,5 l objętości skokowej, a zatem łatwo policzyć, że cylindry są 4.
Do pomocy silnik ma turbosprężarkę. Poza tym warto wspomnieć jeszcze o bezpośrednim wtrysku benzyny, który staje się już normą u większości producentów. Do tego jest oczywiście cały niezbędny osprzęt.
Fabryczny motor ma moc 211 KM przy 5500 obr./min. Moment obrotowy wynosi 350 Nm przy 1200-4000 obr./min. W pojeździe przeznaczonym na rynek niemiecki cała moc przekazywana jest wyłącznie do 7-biegowej zautomatyzowanej skrzyni o dwóch sprzęgłach. Następnie wszystkie konie trafiają na obie osie.
Specjalista od mechanicznych modyfikacji Mercedesów – Väth opracował kit o nazwie V25 S, dzięki któremu wzrasta jeszcze moc jednostki napędowej. Wszystko, co zrobiono, to wgrano nowe oprogramowanie do ECU i wymieniono „wydech” na sportowy.
To przyniosło efekt w postaci mocy maksymalnej 265 KM i momentu obrotowego – 420 Nm. Zakres maksimum mocy i momentu występują przy tych samych obrotach, co do tej pory.
Seryjny CLA 250 od 0 do 100 km/h przyspieszał w 6,60 s, zaś zmodyfikowany sedan jest szybszy o 0,70 s. Natomiast w kwestii prędkości maksymalnej wszystko pozostało po staremu – nadal jest ograniczona do 250 km/h.
Väth zajął się nie tylko silnikiem. Wóz jest niższy o 20 mm za sprawą sportowych sprężyn. W opcji znajdują się także 360-milimetrowe wytrzymałe tarcze hamulcowe na przednią oś.
Auto ze zdjęć ma zamontowane 20-calowe felgi z oponami o rozmiarach 225/30 R 20 z przodu i 265/25 R 20 z tyłu. Nadwozie zdobią niewielkie elementy aerodynamiczne – z przodu listwa pod zderzakiem, a z tyłu podobny detal na klapie bagażnika. Oba są zrobione z kompozytów.