Światła w aucie a mgła. Wielu kierowców nadal nie rozumie

Jesienna aura często przynosi mgłę, która potrafi w kilka chwil znacząco ograniczyć widoczność na drodze. Policja zwraca uwagę, że w takich warunkach część kierowców używa świateł w niewłaściwy sposób. To nie tylko nielegalne, ale i niebezpieczne.

We mgle należy pamiętać o światłachWe mgle należy pamiętać o światłach
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja
Aleksander Ruciński

Połączenie niskiej temperatury i wysokiej wilgotności sprzyja powstawaniu mgieł. Funkcjonariusze przypominają, że szczególnie często można je spotkać w okolicach rzek i jezior, w pobliżu lasów oraz na otwartych, trawiastych przestrzeniach. W czasie mgły widzimy znacznie mniej, ale łatwo przeoczyć również to, że inni widzą gorzej także nasz samochód. Dlatego do warunków trzeba dopasować nie tylko prędkość, lecz także sposób używania świateł.

Większość współczesnych aut jest wyposażona w światła do jazdy dziennej. Przepisy dopuszczają używanie ich od świtu do zmierzchu, jednak wyłącznie wtedy, gdy widoczność nie jest pogorszona.

Niestety auta jadące na "dziennych" w deszczu czy mgle stanowią bardzo częsty widok. Ich kierowcy nie są świadomi zagrożenia, jakie stwarzają. Niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy, że korzystają z niewłaściwego oświetlenia, sądząc, że tryb "auto" załatwia sprawę. Niestety nie zawsze. Problem widać szczególnie w autach japońskich i koreańskich.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta Wszechstronności

Jednak nie tylko jazda na dziennych jest problemem. Policja przypomina też zasady korzystania ze świateł przeciwmgielnych. Przednie światła przeciwmgielne można włączyć zawsze, gdy występuje mgła. Inaczej wygląda sytuacja z tylnymi: wolno je uruchomić dopiero wtedy, gdy widoczność spada do nie więcej niż 50 metrów. Oznacza to, że nie powinny świecić przy każdej mgle, a jedynie przy wyjątkowo gęstej. Nadużywanie tylnych przeciwmgielnych to częsty problem na polskich drogach, bo ich intensywne światło potrafi oślepiać kierowców jadących z tyłu.

W praktyce mamy do czynienia z dość paradoksalną sytuacją, w której kierowcy zbyt mało korzystają ze świateł, których powinni używać, a jednocześnie nadużywają tych, zarezerwowanych na bardzo trudne warunki.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ