Na rondzie skręcił w lewo. Dosłownie. I tuż przed radiowozem
60-letni kierowca może mówić zarówno o szczęściu, jak i o pechu. Wszystko zależy od spojrzenia na zdarzenie, do którego doszło na zielonogórskim rondzie. A wszystko przez bezdyskusyjne słuchanie GPS-u.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja