Nietrudno zauważyć, że team Lotusa jest cieniem samego siebie po odejściu Érica Boulliera do McLarena i Kimiego Räikkönena do Ferrari. Po zmianach przepisów drużyna z Enstone, która w zeszłym roku wygrała wyścig, a kierowcy zaliczyli 14 podiów, w tym sezonie jest na przedostatnim miejscu w klasyfikacji konstruktorów z 8 punktami na koncie. Po części obwinia się za ten stan jednostki napędowe Renault, dostawcy do niedawna silnie związanego z Lotusem, a teraz zaangażowanego głównie w prace dla Red Bulla. Być może pora się rozstać i ostatecznie zerwać ostatnie ogniwo łączące historycznie obecną stajnię Lotusa z byłym zespołem Renault F1 Team?
Takiego zdania jest korespondent Auto Motor Und Sport Michael Schmidt, według którego już trwają negocjacje z Mercedesem na temat dostawy silnika od sezonu 2015. Teoretycznie wszystko przemawia za tymi spekulacjami, bo od przyszłego roku McLaren będzie zaopatrywany w jednostki Hondy, więc Mercedes straci jednego z klientów.
Tymczasem zarówno dyrektor operacyjny Alan Permane, szef ekipy Gerard Lopez, jak i Romain Grosjean twierdzą, że jednostki Renault nie są głównym problemem stajni.Problem leży bardziej w aerodynamice. W drugiej części zakrętu nagle tracimy przyczepność. Cokolwiek zyskam w szybkim wirażu, w wolnym tracę dwa lub nawet trzy razy tyle – powiedział w wywiadzie dla Auto Motor Und Sport Grosjean. Nasz samochód nie lubi obiektów o charakterystyce stop/start. Potrzebujemy płynnych zakrętów – dodał Alan Permane.
Marcin Łobodziński
Od 2010 roku dziennikarz Autokultu budował ten serwis od samego początku. Zajmuje się SEO i pisaniem poradników, zagadnieniami z branży warsztatowej, opisami aut używanych i silników, a także testami samochodów nowych. Najlepiej czuje się w tematyce off-road. Brał udział w testach nowych rozwiązań i produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Trzykrotnie nagrodzony w Trade Press Award za materiały poradnikowe – tekstowe i wideo – w latach 2021-2023. W swoich treściach stawia na konkrety, rzetelność i tłumaczenie motoryzacyjnych zawiłości w sposób przystępny dla przeciętnego odbiorcy. Prywatnie tworzy materiały wideo na swój kanał YouTube i doradza osobom chcącym kupić auto używane jaki model wybrać.