"Jest inaczej niż za pierwszym razem" – jak wygląda sytuacja w branży warsztatowej przed możliwym lockdownem?

Gdy wprowadzano pierwsze obostrzenia, niemal wszystkie sektory szykowały się na najgorsze. Podobnie było w warsztacie, którego Marek jest współwłaścicielem. Teraz, gdy widmo wprowadzenia kolejnego lockdownu wisi nad Polską, znów odwiedziłem Marka, choć tym razem wirtualnie. Jak sam przyznaje, sytuacja wygląda inaczej niż na wiosnę.

Tak długo, jak to będzie możliwe, spora część warsztatów będzie pracowała po staremu, a ewentualne decyzje będą podejmowane na bieżąco

Tak długo, jak to będzie możliwe, spora część warsztatów będzie pracowała po staremu, a ewentualne decyzje będą podejmowane na bieżąco (fot. Filip Buliński)

Ciężko określić sytuację z ostatnich miesięcy jako "normalną". Wprowadzane i znoszone obostrzenia w mniejszym lub większym stopniu ingerowały w życie codzienne nasze i niemal każdego przedsiębiorstwa, w tym także branży motoryzacyjnej. Zaczęło się od lawinowego zamykania fabryk, które z czasem deklarowały gotowość do produkcji respiratorów, aż do stopniowego powrotu do pracy. Podobnie było w branży usługowej sektora motoryzacyjnego – w warsztatach.

Wiosną, gdy pierwsze obostrzenia zostały nałożone i wywróciły nasze nawyki do góry nogami, odwiedziłem Marka – mechanika i współwłaściciela w podwarszawskim warsztacie. Wówczas obawy przed rozwojem sytuacji były poważne – można było zauważyć odpływ klientów, którzy w popłochu zabierali swoje samochody, żeby być mobilnym, zmianę rodzaju zleceń, a nawet odmowę przyjęcia auta do warsztatu. Wtedy też rozważane było ewentualne zamknięcie warsztatu, jednak argumentem "przeciw" było przede wszystkim konieczność utrzymania środków do życia.

Mniej zleceń, wcześniejszy odbiór auta i odmowa przyjęcia. Z powodu koronawirusa problem mają nie tylko producenci, ale także mechanicy

Zamykanie kolejnych fabryk ze względu na koronawirusa nie jest już niczym zaskakującym. W branży motoryzacyjnej jest jednak więcej gałęzi, które…

Cztery miesiące później, gdy główne obostrzenia zostały zdjęte, znów odwiedziłem warsztat. Ruch nie tylko wrócił do normy, ale był wręcz większy. Z relacji Marka wynikało jednak, że mniejsze zakłady nie przetrwały kryzysu i musiały zamknąć interes. Z kolei klienci nieco swobodniej podchodzili do kwestii bezpieczeństwa, często zapominając o obowiązujących na terenie warsztatu zasadach. Wówczas Marek miał nadzieję, że podobna sytuacja się już nie powtórzy. Wszystkie znaki na niebie wskazują jednak, że czekają nas powtórka z rozrywki. Jak do nich podchodzi z dotychczasowym bagażem doświadczeń?

Filip Buliński, Autokult.pl: Biorąc pod uwagę, że na przełomie wiosny i zimy już raz mieliście do czynienia z lockdownem, przygotowujecie się jakoś specjalnie na drugą falę?

Marek: Szczerze mówiąc, to nieszczególnie. Z lockdownem jest trochę loteria, zobaczymy, jak to wyjdzie i jakie ostatecznie nałożą ograniczenia. Na razie nie podejmowaliśmy jednak żadnych szczególnych kroków w tym kierunku. Staramy się "robić swoje" i będziemy pracowali jak długo, jak będzie to możliwe i wykonalne. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku.

F.B.: Czy od naszej ostatniej wizyty coś się zmieniło? Można zauważyć kolejny odpływ klientów, jak przy pierwszych obostrzeniach?

M.: Właściwie od kilku tygodni nie zauważyliśmy szczególnych zmian. Klientów w żadnym stopniu nie ubyło, cały czas mamy spory ruch i nie możemy narzekać na niedomiar pracy. Jest odwrotnie niż przy pierwszym lockdownie, kiedy klienci w popłochu zabierali swoje auta i zapowiadało się naprawdę źle. Nastroje były znacznie mniej optymistyczne niż dzisiaj.

"Lokomotywa ruszyła i pędzi do tej pory". Z kryzysu wyszli obronną ręką, choć nie wszyscy mieli tyle szczęścia

Choć epidemia koronawirusa wciąż trwa, luzowanie kolejnych obostrzeń pozwoliło w pewnym stopniu wrócić do "normalnego" trybu pracy branży usługowej….

F.B.: A jak wygląda sytuacja w innych warsztatach, z którymi macie kontakt?

M.: Z tego co rozmawiałem z innymi, oni również nie podejmują specjalnych działań w związku z ewentualnym lockdownem. Póki wszystko im na to pozwala, starają się utrzymywać dotychczasowe tempo i sposób pracy. Reakcje zamierzają podejmować dopiero na bieżąco, w razie ewentualnych problemów.

F.B.: Jak klienci teraz podchodzą do ograniczeń i zasad bezpieczeństwa?

M.: Od momentu wprowadzenia obowiązku zasłaniania ust i nosa co prawda wszyscy klienci znowu nosili maseczki, ale podobnie jak przy ostatniej rozmowie, wiele osób podchodzi lekceważąco do niektórych zasad, mimo kilkukrotnie większej liczby zarażonych niż przy pierwszym lockdownie. Często się więc zdarza, że musimy im zwracać uwagę na niektóre kwestie.

F.B.: Jesteście przygotowani na zamknięcie warsztatu, gdy przyjdzie taka potrzeba?

M.: Nastroje są znacznie lepsze niż poprzednim razem. Ostatnie miesiące wzmożonej pracy i większa liczba klientów pozwoliły nam zrobić swego rodzaju "zapasy w funduszach". Było to też możliwe dzięki częściowym zmianom wewnętrznym w warsztacie i wbrew pozorom, na razie, wszystko wyszło dla nas tak naprawdę na lepsze pod kątem ruchu. Nawet jeśli nałożone ograniczenia byłyby na tyle surowe, że musielibyśmy czasowo zamknąć warsztat, zdecydowanie mniej to odczujemy, niż byśmy to odczuli na wiosnę. Oczywiście wolelibyśmy do tego nie dopuścić, choć osobiście, nie miałbym nic przeciwko kilku dniom "urlopu" (śmiech).

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Silniki TDI - jak to się zaczęło... Radni przegłosowali. Strefa Płatnego Parkowania w Warszawie zostanie poszerzona. Co z opłatami? Czy strzelanie do samochodu z karabinu to też sztuka? Czy drogi z panelami słonecznymi mają przyszłość? [wideo] SAAB dostał kredyt i wznawia produkcję! Włoska robota Clarksona | Trailer [wideo] Ferrari 488 GTB szybsze niż Pista? Wystarczy zawitać do Pogea Racing Jakość paliwa do końca września 2020 r. UOKiK opublikował listę stacji Ferrari Omologata to jednostkowy egzemplarz na zamówienie. Bazuje na 812 Superfast Volkswagen Golf Light Tron - dwa oblicza [wideo] Nowa seria Electric GT i wyścigowa Tesla Model S Nowa Kia Ceed już w sprzedaży. To bogato wyposażony kompakt

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes-Maybach Klasy S wjeżdża na rynek. 5,5 m popisu luksusu i innowacji Mazda zapowiedziała 6-cylindrówkę. Może mieć nawet 350 KM Zimowe paliwo na stacjach od 16 listopada. Co oferują najwięksi gracze? Kia Carnival Hi Limousine przewiezie w luksusie aż 7 osób, a do tego ma V6 pod maską Lamborghini nie miało szans. Biała skoda z Rosji była o wiele szybsza Maserati MC20 i MC12 z wizytą w Polsce. W grudniu będzie je można zobaczyć w Katowicach Ostatnie auto Piłsudskiego. "Trumnę mi tu kupiliście" Rząd wraca do przepisów o pieszych. Idą zmiany w pierwszeństwie Bak był dziurawy. Właściciel audi włożył więc do auta kanister Bez mandatu za wymianę opon podczas pandemii. Jest stanowisko ministerstwa Ford Mustang Eleanor może być twój. Jedna sztuka znalazła się w Niemczech Dwayne Johnson miał zagrać w porsche taycanie, ale nie zmieścił się do niego