Test: BMW M850i Cabrio - sztos absolutny

Można oszczędniej. Można taniej. Można bardziej dyskretnie, skromniej. Jeśli masz w dłoni kluczyk do BMW M850i Cabriolet, to znaczy, że na powyższe gdybanie odpowiedź brzmiała: tylko po co?

fot. Michał Zieliński

Ten artykuł ma 2 strony:

BMW M850i xDrive Cabrio (2019) - test, opinia

Trudno być dyskretnym, gdy z wydechu zieje 4,4-litrowe, 8-cylindrowe serce, pompujące 530 koni mechanicznych na cztery koła. BMW Serii 8 nie służy wtapianiu się w tłum. To przepustka do świata wypełnionego spojrzeniami przechodniów i innych kierowców.

BMW M850i xDrive: test gran turismo przyszłości

Coupe BMW od zawsze kojarzą się z dynamicznym czy wręcz agresywnym prowadzeniem. Chyba że chodzi o serię 8. Oryginalny model o tej nazwie 30 lat temu…

Trudno się dziwić. 8 wygląda spektakularnie. Okrętowa sylwetka na dodatek świetnie przeszła transformację z coupé do kabrioletu. Ma doskonałe proporcje karoserii, która ciągnie się wzdłuż mijanych bulwarów jak wielomilionowy jacht w małej marinie. Ten samochód swoimi rozmiarami daje skalę dla otoczenia.

BMW M850i xDrive Cabrio (2019)

Długa maska kryje doładowaną, widlastą ósemkę. Niestety sam silnik przykrywa też panel z tworzywa. Skoro na V8 popatrzeć nie można, BMW zadbało o to, żeby można go było posłuchać. Najdonośniej 4,4-litrowy agregat gada w trybie Sport. Zdecydowanie nie jest to zestaw ustawień dla pozerów. Kilka razy zdarzyło mi się włączyć go w trakcie wolnej jazdy i czułem się jak dureń, tocząc się 20 km/h i waląc z wydechów przy każdym podniesieniu stopy z gazu.

Tryb Sport służy do tego, na co wskazuje jego nazwa. Zmienia on okręt w bolid. A jednak, mimo świetnych osiągów, nie czuję, żeby miejsce M850i było na torze. Przez swoje rozmiary ósemka traci na zwinności. Dobrze nadgania to zawieszeniem i napędem, ale nadal — to jest wóz do zabrania na wielką podróż serpentynami, a nie na trackday.

BMW M850i xDrive Cabrio (2019)

Zobacz również: Tancerka z korporacji, czyli jak znaleźć balans w życiu

Wersja Cabrio stawia do tego kropkę nad i. To jest maszyna, którą chcesz w słoneczny dzień pożerać kolejne alpejskie łuki. V8 doskonale rozwija moc już od dołu. Cudowne brzmienie tej jednostki jest głębokie, z samych trzewi na niskich obrotach, z czego płynnie przechodzi do gardłowego wrzasku z każdą chwilą zbliżania się do czerwonego pola.

Chwila oddechu. Skrzynia wbija kolejny bieg. Mija niezauważalny ułamek sekundy, po którym V8 znowu uderza we wszystkie 4 koła całą mocą. xDrive pracuje tu wzorowo, dając kierowcy łatwość przerzucenia balansu na tył, gdy tego chce i gwarantując maksymalną skuteczność, gdy tego potrzeba.

BMW M850i xDrive Cabrio (2019)

Kiedy ta pogoń, strzały z wydechu i bezustannie najeżone V8 już was zmęczą, wystarczy przestawić samochód w tryb Comfort lub Eco. To jak pstryknięcie palcami, po którym natychmiast zmienia się rzeczywistość. BMW M850i Cabrio potrafi zapewnić genialny komfort podróżowania. Zawieszenie, które dopiero co wklejało auto w asfalt, teraz delikatnie wybiera wszystkie nierówności. 8 płynie po czarnych wstęgach bez względu na to, ile te już mają za sobą zim.

Wnętrze Serii 8 dopełnia tego efektu. Fotele przyjemnie otulają ciało kierowcy, dodając elektronicznym szalikiem odrobinę ciepła, gdy dzień jest trochę chłodniejszy, a chcemy jechać bez dachu.

W bezbłędnym wykonaniu BMW Serii 8 mam tylko jedno ale. Jest nim kryształowy drążek zmiany biegów. W pięknie zaprojektowanej kabinie, dopieszczonej świetnymi materiałami, na samym środku dostajemy taki dodatek, który wygląda jak zdjęty prosto z kościelnego żyrandola.

Całe szczęście kierowca przed sobą ma długą maskę i zestaw świetnych, elektronicznych instrumentów pokładowych. Bo musicie wiedzieć, że BMW zrobiło z Serii 8 nie tylko fantastyczny kabriolet, którym, jeśli podniesiecie boczne szyby, można dość komfortowo podróżować z otwartym dachem nawet do 120 km/h. BMW uczyniło ten samochód również technologicznym majstersztykiem.

BMW M850i xDrive Cabrio (2019)

Najwspanialszym rozwiązaniem jest automat, który cofa za kierowcę. Wyobraźcie sobie taką sytuację: rano przyjechaliście na kawę do swojego ulubionego miejsca w małym, włoskim miasteczku. To ciasna, ślepa uliczka. Po kawie trzeba tym granatowym okrętem wyjechać znowu na główną ulicę. I nie ma problemu, bo Seria 8 zapamiętała ostatnie 50 metrów, które pokonaliście. Uruchamiacie więc system, który przejmuje kontrolę nad kierownicą, zapalają się na niej zielone diody i auto rusza do tyłu po trasie identycznej jak ta, po której przyjechało.

Tak jest za każdym razem, gdy pomyślę "samochody mają już wszystko". Przychodzi wtedy niemiecki inżynier i wymyśla, że w sumie samochód mógłby za mnie cofać w ciasnych uliczkach i parkingach. Mógłbym to zrobić sam. Tylko po co?

BMW M850i xDrive Cabrio (2019)

Cena tego samochodu startuje od 484 300 zł za wersję 840i Cabrio. M850i xDrive Cabrio podbija kwotę do 628 900. To całe mnóstwo pieniędzy. Ale dostaje się za to bardzo kompletny superkabriolet, przemyślany nawet pod względem bagażnika, który z reguły jest piętą achillesową tego typu maszyn. Kufer jest tu tak głęboki, że przy złożonym dachu zmieściłem wózek z gondolą, bez zdejmowania kół. Nic nie weryfikuje pojemności auta tak skutecznie, jak małe dziecko. Ósemka poradziła sobie z tym wyzwaniem lepiej, niż niektóre kompaktowe hatchbacki.

Jeśli jedziecie tylko we dwójkę, warto w bagażniku zostawić trochę miejsca na windschott. Siatka na stelażu poprawia komfort jazdy kabrioletem w dużym stopniu. Jest łatwa w rozłożeniu, a w chłodniejsze dni pozwoli bez bólu głowy podróżować w trasie.

BMW ma po stronie Mercedesa bardzo mocnego konkurenta w postaci Klasy S Kabriolet. To również luksusowy, superkomfortowy gran tourer z V8 pod maską. To również piękna maszyna, ale chociaż tak bliska Ósemce, to jednocześnie tak różna. BMW M850i ma więcej z atlety, ma więcej pierwiastka sportowego. To samochód, w którym chce się nie tylko dalej, ale i szybciej.

BMW M850i xDrive Cabrio (2019) - ocena

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Duże V8 pod maską
  • Brzmienie wydechu w trybie sport
  • Wygląd
  • Wysoki komfort podróżowania mimo bardzo sportowego charakteru
  • Liczne zaawansowane rozwiązania
  • Spory jak na kabriolet bagażnik…

Minusy:

  • …który kurczy się zaskakująco bardzo, jeśli chcemy złożyć dach
  • Kryształowy drążek zmiany biegów

BMW M850i xDrive Cabrio (2019) - galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Uczta dla zmysłów: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 V8 na filmie Fiat Panda vs. Hyundai i10 vs. Volkswagen up! - test Hyundai Genesis Coupé Lambda 3.8 V6 MT Executive [test autokult.pl] Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen Passat 2.0 TDI BlueMotion Highline - niespodzianka z Niemiec [test autokult.pl] Porsche 356A: testujemy kultowy model odrestaurowany w Polsce Test Hyundaia Elantry 1.6 MPI: prosty, tani i oszczędny. Ideał kompaktu Test Range Rovera Evoque. Dalej będzie sprzedawał się świetnie, chociażby z racji wyglądu Test Citroën C3 Aircross 1.2 PureTech – Francuzi wracają tam, gdzie być powinni Volkswagen Passat Alltrack 2,0 TDI DSG 4Motion - typ uniwersalny [test autokult.pl] Nowe BMW X5 M50d - test Pojedynek Mitsubishi L200 z Fordem Rangerem: jak Dawid z Goliatem

Popularne w tym tygodniu:

Audi RS 6 Avant: tak samo szybki, ale bardziej ekscytujący Nowy Opel Corsa. Niemiecko-francuski mariaż w najmniejszym wydaniu Test Škody Citigo e iV: pierwszy elektryk z Czech jest jednocześnie najtańszym na rynku Mercedes GLB to chyba pierwszy kompaktowy SUV, który naprawdę mi się podoba Ford Ranger Raptor: test sportowego samochodu terenowego BMW i3s: ma swoje lata, ale to wcale nie znaczy, że jest przestarzałe Test Škody Kamiq: auto całkowicie nie dla mnie, ale nie zdziwię się, jeśli będzie hitem Nowy Nissan Juke: subtelny skok na segment kompaktowych crossoverów Peugeot 2008: ekscytujący czas dojrzewania