Skoda Scala: pierwsza jazda nowym rywalem VW Golfa

Skoda posiada nowego reprezentanta w klasie kompaktów. Tym razem jest to model, którego zadaniem jest bezpośrednia rywalizacja z gigantami tego segmentu: Volkswagenem Golfem, Toyotą Corollą czy Fordem Focusem. Sprawdzamy, co czeski konkurent ma na ich tle do zaoferowania.

Scala wkracza na jeden z najbardziej konkurencyjnych segmentów na całym rynku. Skoda nie miała dotychczas w nim swojego reprezentanta. Choć także jest pozycjonowana pomiędzy Fabią a Octavią, jest to zupełnie inny samochód niż Rapid. Wskazuje na to nawet nazwa. Debiutujący model wziął swoją nazwę od łacińskiego wyrazu oznaczającego schody, co ma wskazywać na rosnące ambicje producenta.

Czym więc nowy rywal ma skusić do siebie klientów? W pierwszej kolejności – tym, czym kusi każda Skoda, czyli ponadprogramową ilością miejsca. Przy długości 4362 mm jest ona o ponad 10 cm dłuższa od Golfa. Nawet jeśli na polu rozstawu osi przewaga wynosi już tylko trzy centymetry, to i tak kabina Scali jest tak duża, jak można się spodziewać po Skodzie.

Pierwsza jazda Škodą Scalą: nowy kompakt zdradza aspiracje Czechów

W czasach, gdy jesteśmy zasypywani kolejnymi SUV-ami, Škoda szykuje się do wprowadzenia nowego kompaktu. Scala zadebiutuje na początku grudnia, a ja jako…

Pasażerowie tylnej kanapy dostają przestrzeń w rozmiarze XL tak na nogi, jak i na głowy. Podobnie jednak i Rapid, tak i ten model nie należy do liderów pod względem ilości miejsca wszerz. Bagażnik o pojemności 467 litrów wybija się ponad klasową średnią. Jak na Skodę przystało, funkcjonalność tej konstrukcji wzmaga jeszcze duża liczba różnych małych detali, pokroju siatek i haczyków.

To, co nowego Scala wnosi do wachlarza talentów Skody, to duży progres technologiczny. Tak pod względem bezpieczeństwa, jak i multimediów, model ten należy już do światowej czołówki. Wyposażony jest on w cały arsenał systemów, które zapobiegają kolizji z innymi użytkownikami ruchu, zjechania ze swojego pasa, przekroczenia prędkości i im podobnych.

Scala wpisuje się także w najnowsze trendy w zakresie pokładowej rozrywki. Miejsce analogowych zegarów zajmuje tu (opcjonalnie) duży wyświetlacz, który może przyjąć różne role, także ekranu nawigacji. Najnowszy interfejs Skody robi bardzo dobre wrażenie tak pod względem jakości obrazu, jak i szybkości działania.

Skoda Scala - pierwsza jazda (2019) (fot. Skoda)

Przy takich detalach widać, że ambicje Scali sięgają chyba nawet klasy premium. Sugeruje to także projekt karoserii, gdzie obok ostrych krawędzi główną atrakcję stanowią pływające tylne kierunkowskazy. Jeszcze parę lat temu w Grupie Volkswagen były one zarezerwowane co najwyżej dla luksusowych Audi.

Progres technologiczny nie ominął także jednostek napędowych. Wielu dotychczasowych klientów Skody zapewne nie ucieszy fakt, że gama napędowa Scali ogranicza się wyłącznie do zaawansowanych silników 1.0 TSI, 1.5 TSI i 1.6 TDI. Wszystkie z nich będą niewątpliwie droższe w zakupie i eksploatacji od prostych silników pozbawionych bezpośredniego wtrysku paliwa czy turbodoładowania.

Choć sam jestem zwolennikiem progresu technologicznego, to muszę przyznać, że wielkim fanem jednostki 1.0 TSI nie jestem. Test Scali na krętych, górskich drogach uwydatnił główne ograniczenia tej konstrukcji: zauważalną turbodziurę, ograniczoną elastyczność i wcale nie takie niskie zużycie paliwa.

Skoda Scala - pierwsza jazda (2019) (fot. Skoda)

W zakresie samego prowadzenia Scala jest niewątpliwie dużo bardziej dojrzałym i komfortowym autem niż Rapid. Mimo wszystko bardziej świadomy kierowca dostrzeże pewne ograniczenia wynikające z kompromisów konstrukcyjnych, czyli oparcie całości o płytę podłogową MQB A0, z której korzystają tanie i małe hatchbacki.

Jednym z efektów tego rozwiązania jest wykorzystanie na tylnej osi belki skrętnej. Gdy pierwsze zauroczenie bogato wyposażonym egzemplarzem testowym minęło, zacząłem dostrzegać pewne kompromisy na polach materiałów, z których zbudowana jest kabina, długości siedziska, czy też wyposażenia, które tutaj jest niedostępne nawet za dopłatą.

To właśnie przez takie szczegóły Scali nadal nie można uznać za pełnoprawnego rywala Golfa, Corolli i spółki na poziomie wyższych wersji. Jeśli jednak liczy się tylko stosunek wydanych pieniędzy do ilości otrzymanego samochodu, Scala stanowi ofertę świetnie pasującą do potrzeb polskiego rynku.

Skoda Scala - bagażnik (2019) (fot. Skoda)

Nawet jeśli jest zauważalnie droższa od Rapida (ceny startują teraz od 66 500 zł, czyli aż 14 000 zł wyżej), to i tak jest o kilkanaście tysięcy złotych tańsza od podobnie skonfigurowanego Golfa.

Podsumowując: Scala to duży krok naprzód dla dobrze znanej już nam formuły. Nie jest to model, który przebije się na pozycję lidera segmentu kompaktów, ale pozwoli Skodzie jeszcze umocnić się na pozycji lidera całego polskiego rynku.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Peugeot 508 1,6 THP Active - test, opinia, spalanie, cena Toyota Yaris 1,4 D-4D Prestige - zgodnie z oczekiwaniami [test autokult.pl] DS 3 Racing (2015) Gold Mat - test, opinia, spalanie, cena Mitsubishi Lancer Sportback 1,6 - zabić w sobie Evo [test autokult.pl] Opel Astra GTC 1,4 Turbo 140 KM Enjoy - więcej mocy! [test autokult.pl] BMW M4 Cabrio - test Volkswagen Golf VII Alltrack 2.0 TDI 4MOTION 184 KM DSG - test, opinia, spalanie, cena Nowe BMW X6 M50d (2015) - test, opinia, spalanie, cena Fiat Panda Climbing 4x4 1,3 MultiJet [test autokult.pl] Czy hybrydowy SUV ze skrzynią E-CVT nadaje się na wyjazd w góry? Toyota C-HR w Alpach Nowe BMW serii 5 (F10) 528i xDrive Luxury - test Test BMW 745Le xdrive: w wersji hybrydowej urzeka komfortem

Popularne w tym tygodniu:

Polskie GT. Pojechałem Astonem Martinem DBS Superleggera na Wielką Pętlę Bieszczadzką Test: Mercedes-Benz 240 GD "Wolf" – z duńskiej armii w ręce świeżo upieczonego kierowcy Pierwsza jazda nowym BMW Serii 4. Nie patrz na grill. Jak nigdy wcześniej, tu liczy się "wnętrze" Test: Ferrari Roma pokazuje, że prawdziwa motoryzacja nadal istnieje. Ale dla wybranych Test: Hyundai i30 1.5 DPI – boisz się nowinek? Trudno znaleźć lepszą propozycję Jeździłem nowym BMW M2 CS. To już nie tylko "ten mocniejszy". On jest po prostu opętany Pierwsza jazda: Cupra Formentor i Leon wskazują kierunek na przyszłość Test: Volkswagen ID.3 1st vs Nissan Leaf - pierwsze takie starcie na szczycie Test: Suzuki Swift Sport Hybrid – samuraj, który poległ w walce z normami Test: McLaren 765LT w akcji. Tak brzmi i wygląda 765 KM w akcji na deszczu DS 3 Crossback E-Tense - awangardy ciąg dalszy Test: Toyota Proace Verso Kamper - odpowiedź na problemy klasycznych kamperów