BMW warte milion złotych według ekspertów to okazja

Według ekspertów od rynku motoryzacyjnego samochody to obecnie najlepsza inwestycja kapitału. Bogaci kolekcjonerzy gromadzą auta i zbijają na tym fortunę, ale jest jeszcze sporo miejsca na nowych graczy, którzy wiedzą jak kupować i zarabiać.

Mecum Auctions

Trudno dziś wskazać branżę, która rozwija się tak szybko jak rynek klasycznych i wyjątkowych samochodów. Jest kilka sposobów na to, żeby znacznie podbić wartość konkretnego egzemplarza albo danego modelu.

W dużym skrócie i uproszczeniu: wystarczy, że samochód wystąpi w filmie u boku np. Jamesa Bonda lub innego bohatera, a jego wartość skacze jak szalona. Innymi metodami na wypromowanie auta jest jego historia lub niski nakład produkcyjny. Celowo nie wspominam o ekstremalnych supersamochodach, ponieważ przełomowe rozwiązania bądź bezkompromisowy projekt zawsze wpływają na wzrost wartości na rynku wtórnym.

Sporo też zależy od lokalnych preferencji. Np. w Polsce istnieje zjawisko skokowego wzrostu cen Maluchów — napisaliśmy o tym tutaj.

Przykładem auta skazanego na sukces jest BMW Z8 Alpina Roadster. Wyprodukowano zaledwie 555 egzemplarzy, a prezentowany na zdjęciach pojazd ma numer 514 i od kiedy opuścił budynek fabryki przejechał zaledwie 12 tysięcy mil, czyli około 20 tysięcy kilometrów.

Rewelacyjny stan techniczny to zaledwie jeden z elementów składowych wpływających na ogromną wartość kolekcjonerską tego auta. W tym przypadku nie bez znaczenia jest fakt, że samochód ten wystąpił jako jeden z gadżetów Agenta 007. Stylizacyjnie Z8 nawiązuje do modelu 509 z lat 50. XX wieku – o takim aucie pisaliśmy niedawno w kontekście remontu egzemplarza, który należał do Elvisa Presleya.

Sam pomysł na to auto wydaje się być trafiony, ponieważ do niewielkiego otwartego nadwozia zamontowano ogromny silnik V8. Ma on pojemność 4.8 litra i generuje moc 375 KM. Napęd trafia na tył za pośrednictwem pięciostopniowej automatycznej skrzyni biegów ZF. Osiągi również robią wrażenie. Auto ma 14 lat, ale przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 5 sekund to całkiem niezły wynik. Podobnie jak prędkość maksymalna – aż 270 km/h.

Zobacz również: Start sezonu Youngtimer Warsaw

Firma tuningowa Alpina od ponad 50 lat zajmuje się modyfikacjami samochodów BMW. W tym przypadku od standardowego Z8 samochód różni się 20-calowymi felgami z logo Alpina, specjalnymi przeszyciami tapicerki, emblematami Alpiny i specjalną tabliczką z numerem („514 z 555”). Mechaniczne samochód jest niemal identyczny jak seryjne Z8. Jedynie w zawieszeniu zastosowano bardziej miękkie amortyzatory.
Według ekspertów, samochód ten może być warty około 250 tysięcy dolarów, czyli około miliona złotych.

Jednak cena ta może być podwojona w ciągu najbliższych kilku lat, ponieważ samochód spełnia wszystkie warunki, które determinują skokowy wzrost wartości. Co ciekawe, jeszcze kilka lat temu BMW Z8 można było kupić za około 250 tysięcy złotych. Każdy, kto to zrobił, zaciera ręce na myśl przyszłym zysku.

BMW Z8 Alpina Roadster 20 maja w Indianapolis w stanie Indiana (USA) zostanie wystawione na aukcji organizowanej przez dom aukcyjny Mecum Auctions.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Felietony:

Dodge Challenger SRT Demon - powinni tego zabronić! Kierowcy i ustawodawcy odwracają się od diesli. Co dalej? Elektroniką w terroryzm? Czy wszyscy muszą testować na Nurburgringu? Rowerzyści ruszyli na ulice i znów robią ten sam błąd Silniki spalinowe niekoniecznie skazane na wymarcie. Zróbmy sobie nową aferę spalinową Polski samochód nie powstanie, pogódźcie się z tym Czy pick-up ma sens, czy też nie? Chcę wiedzieć co kupuję, czyli marzenia o gwarancji doskonałej Skąd tak drastyczne podwyżki polis komunikacyjnych OC? Zmiany w przepisach dla kierowców: wreszcie logiczne czy logiki pozbawione? Napęd na cztery koła to rak, który toczy rajdy Napęd na cztery koła to mit przekuty w wielki rynkowy sukces Auta typu SUV - wady i zalety [felieton] Co się stało z manualnymi skrzyniami biegów? [felieton] Czy przez Panamerę i Cayenne Porsche jest gorsze? [felieton] Kilka słów o F1 [felieton] Supersamochody są bez sensu... [felieton]

Popularne w tym tygodniu:

61 ulic z "kocich łbów" pod ochroną. Zastanawiamy się, czy asfalt nie jest lepszy