Polskie inwestycje w sieć stacji ładowania aut elektrycznych

PGE Polska Grupa Energetyczna rusza z programem e-Mobility, czyli rozwoju sieci stacji szybkiego ładowania samochodów elektrycznych. Pierwsze stacje powstaną w Łodzi i okolicach.

fot. Mariusz Zmysłowski

PGE wchodzi na polski rynek jako inwestor w branży motoryzacyjnej i operator stacji szybkiego ładowania samochodów elektrycznych. Program pilotażowy ma być uruchomiony w Łodzi. 1 grudnia podpisano list intencyjny w tej sprawie pomiędzy PGE a wojewodą łódzkim. Zgodnie z planem ma powstać skromna sieć sześciu stacji, a uruchomienie systemu publicznych punktów szybkiego ładowania ma nastąpić pod koniec przyszłego roku. Plan PGE zakłada również wsparcie dla klientów flotowych w postaci „usługi instalacji i zarządzania wolnymi stacjami ładowania dla klientów flotowych”.

Celem pilotażu w Łodzi jest weryfikacja modelu biznesowego opartego na samochodach flotowych i możliwości jego replikacji w innych lokalizacjach. PGE będzie zarządzać infrastrukturą ładowania, świadczyć usługę szybkiego ładowania oraz sukcesywnie powiększać skalę biznesu i udoskonalać ofertę dla klientów.

Paweł Śliwa, wiceprezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej ds. innowacji.

Wojewoda łódzki Zbigniew Rau przyznał, że rozmowy na ten temat prowadzono już od sierpnia, po tym, jak PGE sama zwróciła się do niego o wprowadzenie na terenie Łodzi i okolic programu pilotażowego. Wojewoda ma wyznaczyć obiekty publiczne i prywatne, na których zostaną zainstalowane ładowarki.

O wyborze miejsca dla uruchomienia programu e-Mobility zadecydowała centralna lokalizacja miasta i najważniejsze w jej pobliżu węzły komunikacyjne w kraju. W okolicy Łodzi łączą się autostrady A1 i A2, a także drogi ekspresowe S8 i S14.

PGE ma zamiar zachęcać klientów do korzystania z samochodów elektrycznych oferując im preferencyjne stawki za energię. Klienci będą płacili za czas ładowania, a nie za pobrane kilowaty. Pojawią się także dodatkowe usługi opracowane wspólnie z importerami i firmami leasingowymi dla klientów instytucjonalnych, posiadających floty pojazdów.

To jednak nie wszystko. Polska spółka Greenway Infrastructure Poland, będąca częścią słowackiej grupy Voltia, również ma takie plany. W tym przypadku jednak chodzi o punkty ładowania postawione na głównych polskich trasach, by umożliwić użytkownikom pojazdów elektrycznych dłuższe podróże.

Pierwsze stacje mają stanąć jeszcze w tym roku. W Warszawie planuje się uruchomienie pierwszego słupka w przyszłym tygodniu jak donosi Samar. Łącznie do końca 2018 roku ma to być 75 punktów ładowania. Greenway planuje uruchomienie aplikacji mobilnej, przez którą chętni do naładowania akumulatorów będą mogli zarezerwować sobie miejsce na konkretną godzinę.

Tesla Model S - jeden z największych elektrycznych hitów ostatnich lat. Czy zobaczymy więcej takich aut na polskich drogach?

Polska Grupa Energetyczna swoim programem świetnie wpisuje się w plan wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który ma zamiar pomóc wprowadzić na polskie drogi około miliona samochodów elektrycznych do 2025 roku. Obecnie jeździ ich około 1000, zatem zostało jeszcze 999 000…

Wszystko pięknie, jednak nie każdy bierze pod uwagę zupełnie inny aspekt planów ministra rozwoju. Jest nim ograniczona ilość wytwarzanej w Polsce energii. W rozmowie dla Forbes.pl Krzysztof Wasielewski, szef polskiego oddziału firmy Enelion, produkującej sprzęt do ładowania samochodów elektrycznych, wspomina o tym problemie.

Ostrożnie mówi, że być może już przy liczbie 500 tys. samochodów elektrycznych dostarczanie energii może być niemożliwe. Twierdzi jednocześnie, że nie może być tak, że duża liczba aut elektrycznych będzie podłączona wyłącznie do stacji szybkiego ładowania. Tego typu urządzenia powinny być jego zdaniem umieszczone głównie na trasach, a niekonieczne w samych miejscowościach. Auta powinny się ładować głównie w nocy i podczas dłuższego postoju, a nie w podróży. W kraju powinien pojawić się również główny system sterowania siecią ładowarek, by kontrolować obciążenie sieci elektrycznych.

Renault Twizy - mały, elektryczny - prawdziwie miejski samochód ekologiczny

Tym samym motoryzacja zamyka koło, ale jakby mniejsze. Tak jak ponad 100 lat temu nie było gdzie tankować strasznie drogich samochodów spalinowych, tak teraz auta elektryczne również są drogie i nie można ich naładować wszędzie. Jednak ropy może nam zabraknąć podobno za kilkadziesiąt lat, a tymczasem gdy znaczna większość aut spalinowych zostanie wyparta przez elektryczne, prądu może nam brakować nawet wcześniej.

Zobacz również: Rolls-Royce Phantom Series II - prezentacja

Niestety energia elektryczna też nie jest całkiem czysta i pojawią się regulacje dotyczące ochrony środowiska, obejmujące zakłady energetyczne. Te z kolei będą musiały podnieść ceny prądu, a tym samym wszyscy, nawet osoby nie posiadające samochodów, zapłacą więcej. A może jeszcze przyjdzie czas, że tańszymi paliwami kopalnymi będziemy zasilać w energię własne domy? Chyba, że i na nie zostaną nałożone regulacje emisji spalin.

Renault Zoe Zen — życie z samochodem elektrycznym [część 2]

W pierwszej części dowiedzieliście się jakim samochodem jest Zoe, jeśli oceniamy je jako zwykłe auto. Komfortowe, dynamiczne w mieście, atrakcyjne pod…

Źródło: Forbes.pl, PGE, lodzkie.eu, Samar

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Hybrydowa Jetta i elektryczny koncept w Detroit Renault Coupé Corbusier Concept (2015) - na cześć architekta [aktualizacja] Posiadanie Maybacha kosztuje ok.500$ dziennie VW BlueSport - zadziorna dwuosobówka ABT Sportsline pokaże Audi A6 na targach SEMA 2013 Jednakowe silniki w F1 Honda Jazz na sportowo - model Si dołączył do oferty Od 1 stycznia 2016 straże miejskie bez fotoradarów Wszystko co musisz wiedzieć o Apple CarPlay! Zamówiłeś, a nie jedziesz? Taksówkarz radzi - odwołaj kurs Škoda Yeti jako Sleeper o mocy 510 KM! Chiptuning za pomocą smartfona? RaceChip wprowadza taką możliwość!

Popularne w tym tygodniu:

Anonimowy darczyńca podarował rolls-royce'a 2-latkowi. Mikołaj zbiera na kosztowną terapię Skarb Państwa przejmuje Izerę. To kolejny etap w przygotowaniu produkcji Ferrari F40 skradło show premierowi. Niezwykły "gość" konferencji w Katowicach Europejczycy chcą zakazu sprzedaży aut spalinowych od 2030 r. Polacy podzielają to zdanie Oszczędny i dynamiczny. Lexus NX to SUV do miasta i na długie trasy Toyota GR Yaris przegoniona po Nürburgringu. Była niemal tak szybka, jak BMW M5 z V10 BMW E38 z V8 i manualem to rarytas w czasach downsizingu. Tak, jest na sprzedaż Dacia Spring wyceniona w Polsce. Tak taniego elektryka jeszcze nie było Konfiskata i licytacja samochodu w Danii. Czy tak też powinno być w Polsce? "Letnie" paliwo na stacjach benzynowych. Poradzi sobie nawet w obecnych warunkach Kolejna próba kradzieży auta na myjni. Chyba pojawiła się nowa metoda Mercedes-Benz EQS to luksusowy powerbank na kołach. Takiego elektryka jeszcze nie było