Trudno zrozumieć, co mieli na myśli Japończycy, tworząc taki samochód. Nie ma dachu, drzwi i podobno można go skonfigurować na różne sposoby. Wnętrze pomieści 3 osoby, ale kierowca siedzi pośrodku.
Najbardziej oryginalnym rozwiązaniem jest umieszczenie na masce setek diod LED, które mogą wyświetlać różne wzory. Spodoba się to dzieciom i być może w Japonii kupuje się samochody dla dzieci, ale w Europie raczej się to nie przyjmie.
Marcin Łobodziński
Od 2010 roku dziennikarz Autokultu budował ten serwis od samego początku. Zajmuje się SEO i pisaniem poradników, zagadnieniami z branży warsztatowej, opisami aut używanych i silników, a także testami samochodów nowych. Najlepiej czuje się w tematyce off-road. Brał udział w testach nowych rozwiązań i produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Trzykrotnie nagrodzony w Trade Press Award za materiały poradnikowe – tekstowe i wideo – w latach 2021-2023. W swoich treściach stawia na konkrety, rzetelność i tłumaczenie motoryzacyjnych zawiłości w sposób przystępny dla przeciętnego odbiorcy. Prywatnie tworzy materiały wideo na swój kanał YouTube i doradza osobom chcącym kupić auto używane jaki model wybrać.