Terenowy Hyundai Santa Fe gotowy na targi SEMA

Aleksander Ruciński
Obraz

Hyundai odgrywa znaczącą rolę na rynku amerykańskim. Nic więc dziwnego, że koreańska marka rok po roku zaznacza swoją obecność na targach SEMA w Las Vegas. Tym razem przyjedzie tam z terenowym Santa Fe.

Standardowy Santa Fe jest niczym innym jak zwyczajnym SUV-em, który rzadko opuszcza utwardzone drogi. Wersja przygotowana na tegoroczne SEMA różni się jednak znacząco od serii. Hyundai postawił na poprawę właściwości terenowych. W efekcie powstał potwór, który powinien poradzić sobie w każdych warunkach.

Podobnie jak większość tuningowych projektów Hyundaia, ten także powstał przy współpracy ze znaną firmą. Ameryka jest krajem, w którym reklama i marketing odgrywają wielką rolę, dlatego też nadwozie Santa Fe ozdobiono pokaźnym logo Rockstar Garage, powiązanego z kolei ze znanym napojem energetycznym (nie chodzi tu o Red Bulla).

Większość modyfikacji jakie przeprowadzono w tym projekcie to czysta mechanika. Największą różnicę w stosunku do oryginału stanowi terenowe zawieszenie o znacząco zwiększonym skoku i prześwicie. Nie brakuje także ogromnych kół. Na 17-calowe felgi naciągnięto terenowe opony o zewnętrznej średnicy aż 35 cali. Wisienką na torcie jest dodatkowe oświetlenie LED, które wyglądem nieco różni się od okrągłych reflektorów, tak charakterystycznych dla typowych terenówek. Z tego, co możemy wywnioskować po pierwszej fotografii udostępnionej przez Hyundaia, na pokładzie zagościł także pokaźny bagażnik dachowy.

A co znajdziemy pod maską? Zmodyfikowane wydanie 3,3-litrowego V6. Nie wiemy jak bardzo wzrosła moc. Hyundai informuje jednak, że silnik jest wspomagany wtryskiem podtlenku azotu. Zmieniono również układ wydechowy i poprawiono chłodzenie.

Hyundai po raz kolejny mocno zaznaczy swoją obecność w Las Vegas. Impreza startuje 1 listopada. Do tego czasu powinniśmy dokładniej poznać przedstawionego Santa Fe.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE