Teoretycznie, ponieważ w Europie nie zwojuje za wiele choćby z tego względu, że jest amerykańskim wozem. Cadillac CTS-V ma jednak powalające atuty. Jego doładowany silnik V8 o pojemności 6,2 generuje 640 KM i 855 Nm. Do przekazania napędu na tylną oś posłużono się 8-biegowym automatem. Ważąca 1880 kg limuzyna ma się rozpędzać do 100 km/h w 3,7 sekundy, a prędkość maksymalna to 322 km/h.
Wygląd tego auta nie pozostawia wątpliwości co do możliwości na drodze. Nadwozie jest sztywniejsze od poprzednika o 25 procent, a w podwoziu zastosowano najnowsze amortyzatory Magnetic Ride Control 3. Na 19-calowe obręcze kół założono opony Michelin Pilot Sport.
Wnętrze zaopatrzono w fotele Recaro, Internet Wi-Fi i 12,3-calowy ekran na desce rozdzielczej. Spokojna jazdę umili muzyka płynąca z zestawu audio marki BOSE.
Marcin Łobodziński
Od 2010 roku dziennikarz Autokultu budował ten serwis od samego początku. Zajmuje się SEO i pisaniem poradników, zagadnieniami z branży warsztatowej, opisami aut używanych i silników, a także testami samochodów nowych. Najlepiej czuje się w tematyce off-road. Brał udział w testach nowych rozwiązań i produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Trzykrotnie nagrodzony w Trade Press Award za materiały poradnikowe – tekstowe i wideo – w latach 2021-2023. W swoich treściach stawia na konkrety, rzetelność i tłumaczenie motoryzacyjnych zawiłości w sposób przystępny dla przeciętnego odbiorcy. Prywatnie tworzy materiały wideo na swój kanał YouTube i doradza osobom chcącym kupić auto używane jaki model wybrać.