Test: Alpine A110 R Turini po alpejskich szczytach i przełęczach – czas pożegnań
Nie jest to samochód uniwersalny. Nie jest także zbyt pojemny. Nie ma nawet lusterka wstecznego, a sięgając po bilet parkingowy, musimy każdorazowo odpiąć szelkowe, 6-punktowe pasy. Mimo to Alpine A110 R jest wozem, którym zawsze chce się nadrobić drogi, byle spędzić w nim więcej czasu. Dlatego na pożegnanie modelu wybrałem miejsce, które miało kluczowe znaczenie dla jego powstania: Alpy.
F. Buliński