Kierowca tego lamborghini przesadził. Zajął dwa miejsca dla niepełnosprawnych
Parkowanie to jeden z mniej istotnych elementów sztuki prowadzenia samochodu. Może jednak wzbudzić skrajne emocje. Tak stało się w Warszawie, gdzie włoskie superauto pozostawiono pod sklepem w sposób daleki od ideału.
Źródło zdjęć: © Krzysztof Olszewski