Projekt nosi nazwę Torofeo, co jest mieszanką hiszpańskiego Toro (byk) i Super Trofeo, czyli wyścigowych odmian Lamborghini. Pakiet aerodynamiczny firmy Mansory obejmuje przestylizowany zderzak z dodatkowym oświetleniem, nowe progi i obudowy lusterek, poszerzone nadkola oraz nowe skrzydło i dyfuzor. Samochód jest zatem o 30 mm szerszy z przodu i 40 mm z tyłu. Wnętrze wykończono skórą i Alcantarą, zmieniono kierownicę i pedały, a niektóre elementy wykonano z włókna węglowego w kolorze nadwozia.
Najważniejsze zmiany objęły jednak silnik, który po otrzymaniu nowych tłoków, korbowodów, łożysk głównych, wałków rozrządu, układu wtryskowego, dwóch turbosprężarek oraz intercoolera, generuje 1000 KM i 1000 Nm. Maksymalny moment obrotowy ograniczono podczas strojenia, więc potencjał jest znacznie większy. Wykończeniem tematu jednostki napędowej jest zmodyfikowany układ wydechowy.
Przygotowany przez Mansory Lamborghini Huracan Torofeo potrzebuje 2,7 s by osiągnąć prędkość 100 km/h ze startu i rozpędza się do 340 km/h.
Marcin Łobodziński
Od 2010 roku dziennikarz Autokultu budował ten serwis od samego początku. Zajmuje się SEO i pisaniem poradników, zagadnieniami z branży warsztatowej, opisami aut używanych i silników, a także testami samochodów nowych. Najlepiej czuje się w tematyce off-road. Brał udział w testach nowych rozwiązań i produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Trzykrotnie nagrodzony w Trade Press Award za materiały poradnikowe – tekstowe i wideo – w latach 2021-2023. W swoich treściach stawia na konkrety, rzetelność i tłumaczenie motoryzacyjnych zawiłości w sposób przystępny dla przeciętnego odbiorcy. Prywatnie tworzy materiały wideo na swój kanał YouTube i doradza osobom chcącym kupić auto używane jaki model wybrać.