Egzamin oblany, a błędu nie było. Ujawnili nieprawidłowości w WORD-ach

Kandydat nie mógł uruchomić samochodu, ponieważ kluczyk znajdował się w kieszeni egzaminatora. Inna zdająca prawidłowo wykonała zadanie na wzniesieniu, ale i tak otrzymała wynik negatywny. To tylko niektóre przypadki opisane przez portal BRD24.pl, który dotarł do dokumentów dotyczących unieważnionych egzaminów na prawo jazdy kategorii B.

Woj. wielkopolskie podniosło opłaty za egzamin na prawo jazdyEgzamin na prawo jazdy - zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Tomasz Warszewski
Norbert Garbarek

Jak informuje BRD24.pl, redakcja zwróciła się do wszystkich 16 urzędów marszałkowskich z pytaniami o skargi dotyczące egzaminów przeprowadzonych w 2025 r. W całej Polsce złożono 928 takich skarg. Za zasadne uznano 70, czyli 7,54 proc. wszystkich zgłoszeń. Najwięcej skarg odnotowano na Mazowszu – 215, z czego 17 zostało uznanych za zasadne. W Małopolsce na 99 skarg pozytywnie rozpatrzono 13.

Kursant bez kluczyka

Jedna z najbardziej zaskakujących sytuacji wydarzyła się we wrześniu 2025 r. w WORD w Warszawie. Zdający miał rozpocząć zadanie na placu manewrowym, jednak nie był w stanie uruchomić samochodu. Pojazd sygnalizował, że nie wykrywa kluczyka. Kandydat zwrócił na to uwagę egzaminatorowi, ale obie próby zostały ocenione negatywnie.

Dopiero późniejsza analiza nagrania wykazała, że problem nie wynikał z błędu kursanta. Kluczyk od samochodu znajdował się bowiem w kieszeni egzaminatora stojącego na zewnątrz pojazdu. Po skardze egzamin został unieważniony.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra

Więcej takich sytuacji

BRD24.pl opisuje również przypadek z Bydgoszczy. Kandydatka podczas zadania polegającego na ruszaniu na wzniesieniu dwukrotnie wykonała manewr zgodnie z określonymi kryteriami. Mimo tego egzaminatorka wystawiła ocenę negatywną, wskazując na swoje wątpliwości dotyczące techniki kierowania pojazdem. Organ nadzoru uznał jednak, że taka ocena nie miała podstaw i unieważnił egzamin.

Do podobnej sytuacji doszło w oddziale WORD Katowice. Egzamin zakończył się zaledwie chwilę po wyjeździe na drogę. Kandydat ruszył po tym, jak piesi opuścili przejście. Egzaminator uznał jego zachowanie za niedozwolone wyprzedzanie samochodu znajdującego się na sąsiednim pasie i przerwał egzamin. Z późniejszej analizy wynikało jednak, że drugi samochód w momencie ruszania zdającego stał, więc nie można było mówić o wyprzedzaniu. Także ten egzamin został unieważniony.

Kolejny przypadek miał miejsce w Krakowie. Kandydatka otrzymała zadanie sprawdzenia poziomu oleju w silniku. Prawidłowo wskazała sposób wykonania tej czynności i pokazała właściwy zakres na bagnecie. Egzaminatorka oczekiwała jednak wypowiedzenia konkretnych określeń dotyczących minimalnego i maksymalnego poziomu oleju. Obie próby uznała za błędne. Organ nadzoru po przeanalizowaniu materiału z egzaminu nie podzielił tej oceny.

BRD24.pl opisuje również inne przypadki, w których organy nadzoru zakwestionowały decyzje egzaminatorów. W jednej ze spraw kandydatce zarzucono zbyt wolną jazdę przed skrzyżowaniem, choć dostosowała prędkość do sytuacji na drodze. W innej egzamin przerwano z powodu rzekomego zagrożenia podczas cofania, mimo że samochód egzaminacyjny w chwili interwencji egzaminatora jeszcze się nie poruszał.

Opisane przypadki pokazują znaczenie nagrań z egzaminów oraz możliwości zakwestionowania ich przebiegu. To właśnie analiza zapisów audiowizualnych pozwalała w części spraw ustalić, czy negatywna ocena rzeczywiście miała podstawy.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!