Minęło już niemal pół roku od wizyty w Poznaniu kilkudziesięciu egzotycznych wozów. Emocje zdążyły już opaść i choć wspomnienie po imprezie nie zostało najlepsze, warto spojrzeć na nią z perspektywy czasu.
Ferrari 430 Scuderia, Ferrari F430 Spider, Lamborghini Gallardo LP560-4
Pamiętając, jak wyglądały pokazowe przejazdy w poprzednich latach, postanowiłem odpuścić pokazówkę i skupić się na jaskini lwa, czyli miejscu, w którym wszystkie maszyny uczestników Gran Turismo Polonia nocowały.
Andersia Hotel. To tu przed wejściem i na parkingu podziemnym można zawsze z bliska zobaczyć maszyny, na widok których każdemu miłośnikowi motoryzacji szybciej bije serce.
Lamborghini Gallardo Superleggera - nazwa nawiązuje do historycznego modelu Lamborghini 350 GT, zaprojektowanego i budowanego przez Carrozzeria Touring, w którym nacisk położono na zbicie masy.
Superleggera dzięki użyciu karbonu jest lżejsza o 100 kg od zwykłego Gallardo, rozwijając moc 530 KM. Żółty egzemplarz jest jednym z 45 wyprodukowanych w tym kolorze. Wszystkich egzemplarzy pierwszej serii powstało zaledwie 172.
Lamborghini LP 570-4 Superleggera to model o 3 lata młodszy i 40 KM mocniejszy od żółtego poprzednika. 3,4 s - tyle czasu potrzebuje na osiągnięcie setki.
Przez te kilka dni w Poznaniu Ferrari na ulicach stało się widokiem dość pospolitym. Z obserwacji uczestników z bliska wynika, że to najczęstszy wybór dojrzałych kierowców.
Ferrari można było fotografować w dowolnych ustawieniach i konfiguracjach. Na zdjęciu Ferrari 458 Italia (570 KM, 3,4 s 0-100) przed starszym bratem - F430 (490 KM, 4 s 0-100).
Dla miłośników youngtimerów najciekawsze Porsche - 928 GTS, jeden z 2904 wyprodukowanych egzemplarzy, zamykający 18-letni cykl produkcyjny 928 (350 KM, 5,4 s 0-100)
I na koniec niezwykle skromna w tym towarzystwie Mazda RX-7 FD. Niedostatki mocy rekompensowała charakterystycznym i niepowtarzalnym brzmieniem silnika Wankla.
Podsumowując: doskonały koktajl, przyprawiony dodatkowo paroma Maserati, Nissanem GT-R, Bentleyem i z pewnością jeszcze paroma innymi rodzynkami, o których zdążyłem zapomnieć. Dla miłośnika motoryzacji niewątpliwie gorące miejsce.
Oby nieodpowiedzialne zachowanie jednego z uczestników nie zamknęło możliwości realizacji Gran Turismo Polonia w kolejnych latach. Nauka z pewnością jest ważna - miejsce na szybką jazdę jest wyłącznie na torze i obyśmy tam zapraszali publiczność w przyszłości.