Chińskie auta ujawniały wojskowe sekrety? Norweska armia alarmuje

Tajemnice wojskowe Norwegii zagrożone? Podczas ćwiczeń norweskich sił zbrojnych wynajęte samochody automatycznie zapisywały obraz i dźwięk. Na nagraniach mogły znaleźć się trasy przejazdów żołnierzy, informacje o osobach korzystających z aut oraz kody otwierające bramy wojskowych obiektów - donosi serwis Nettavisen. Mimo odkrycia pojazdy pozostały w użyciu.

Chińskie autaChińskie auta (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Amanda Grzmiel

Norwescy żołnierze korzystali z pojazdów wynajętych przez Hertz Norge do transportu i zadań operacyjnych. Jak podał norweski serwis Nettavisen, odkryli, że systemy zamontowane w samochodach rejestrowały aktywność wewnątrz oraz wokół aut. Wypożyczalnia Hertz Norge jest powiązana właścicielsko z chińskim koncernem Geely, natomiast wśród samochodów wykorzystywanych podczas ćwiczeń znalazły się co najmniej dwa pojazdy marki Deepal, należącej do chińskiego koncernu Changan.

Chiny podsłuchują? Auta nagrały m.in. kody dostępu do baz wojskowych

Podczas ćwiczeń wojskowych norwescy żołnierze odkryli, że wynajęte samochody automatycznie rejestrowały ich aktywność. Na nagraniach znalazły się m.in. kody dostępu do obiektów wojskowych. Norweski porucznik Fredrik Blanck potwierdził skalę problemu w rozmowie z "Dagens Næringsliv".

"Ponadto mogliśmy zobaczyć kody użyte przy otwieraniu bram" – powiedział por. Fredrik Blanck, oficer norweskich sił zbrojnych. Nie wiadomo jeszcze, co stało się z zarejestrowanymi materiałami po ich zapisaniu w pojazdach. Jak przyznał norweski funkcjonariusz: "Nie mamy pojęcia, gdzie one trafiają. Czy są przechowywane tylko lokalnie, czy też co dzieje się z danymi po zakończeniu ćwiczeń".


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Kamery i inne urządzenia pokazywały, kto wsiadał do samochodów oraz kto z nich wysiadał. Zapisy obejmowały również przejechane trasy, lokalizacje zatrzymania i kody wpisywane przy wjazdach na teren wojskowych baz.

Tego rodzaju informacje mogły mieć znaczenie dla bezpieczeństwa operacyjnego norweskiej armii. Po wykryciu nagrań żołnierze skasowali pliki zapisane w pojazdach. Nie ustalono jednak, czy dane pozostawały wyłącznie w pamięci samochodów, czy mogły być przesyłane do zewnętrznych systemów.

Umowa na wynajem aut w Norwegii

Samochody trafiły do norweskich sił zbrojnych w ramach wieloletniej umowy zawartej przez wojskową organizację logistyczną. Kontrakt obowiązuje od czerwca 2024 r. do maja 2028 r., a jego wartość wynosi 350 mln koron norweskich, czyli blisko 145 mln zł.

Głównym dostawcą jest First Rent A Car Norway, operator Hertz Norge. Norweskie media ustaliły, że firma ma powiązania właścicielskie z chińską Zhejiang Geely Holding Group, znaną m.in. z posiadania Volvo Cars. Założyciel i przewodniczący Geely Li Shufu zasiada także w Chińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej, organie doradczym działającym w systemie politycznym Chińskiej Republiki Ludowej.

Politycy pytają o analizę ryzyka

Sprawa odbiła się szerokim echem nie tylko w Norwegii, ale i całej Europie. Wywołała pytania o to, czy przed podpisaniem umowy odpowiednio oceniono ryzyko związane z używaniem samochodów produkowanych w Chinach. Politycy zwrócili się do norweskiego ministra obrony z pytaniami dotyczącymi przeprowadzonych analiz, ale nie otrzymali dotąd odpowiedzi. Mimo usunięcia nagrań samochody nadal wykorzystywano podczas ćwiczeń. Według doniesień norweskich mediów wynikało to z ograniczonej dostępności innych pojazdów.

Polska wprowadziła zakaz wjazdu chińskich samochodów na tereny chronionych obiektów wojskowych w lutym 2026 roku. Sztab Generalny Wojska Polskiego wskazał na ryzyko niekontrolowanego gromadzenia danych przez pokładowe systemy cyfrowe. Ograniczenia objęły również inne pojazdy wyposażone w urządzenia rejestrujące obraz, dźwięk lub lokalizację. Decyzję uzasadniono koniecznością ochrony infrastruktury wojskowej i wrażliwych informacji.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE