Zacznijmy od tego co najciekawsze, czyli silnika. 6,2-litrowe V8 otrzymało 590 KM i 757 Nm po dodaniu sprężarki Eaton. Dzięki temu Corvette Stingray rozpędza się do 320 km/h. O właściwie trzymanie się drogi ma zadbać zestaw gwintowanego zawieszenia KW wariant 3 obniżającego Chevroleta o maksymalnie 35 mm z przodu i 45 mm z tyłu. Na nowych kołach pojawiły się opony o rozmiarze 255/30 R19 dla przedniej i 305/25 R20 dla tylnej osi.
Bodykit został wykonany w całości z włókna węglowego i kosztuje 6652 euro plus lakier za 6000 euro. Modyfikacje silnika to koszt 15 500 euro, koła 6500 euro, a zawieszenie 3900 euro. Gotowe auto przygotowane tak jak wygląda na zdjęciach wyceniono na 113 000 euro.
Marcin Łobodziński
Od 2010 roku dziennikarz Autokultu budował ten serwis od samego początku. Zajmuje się SEO i pisaniem poradników, zagadnieniami z branży warsztatowej, opisami aut używanych i silników, a także testami samochodów nowych. Najlepiej czuje się w tematyce off-road. Brał udział w testach nowych rozwiązań i produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Trzykrotnie nagrodzony w Trade Press Award za materiały poradnikowe – tekstowe i wideo – w latach 2021-2023. W swoich treściach stawia na konkrety, rzetelność i tłumaczenie motoryzacyjnych zawiłości w sposób przystępny dla przeciętnego odbiorcy. Prywatnie tworzy materiały wideo na swój kanał YouTube i doradza osobom chcącym kupić auto używane jaki model wybrać.