Aston vs Lambo
Jak powszechnie wiadomo pogoda w Wielkiej Brytanii bywa kapryśna. Przeważnie nie bardzo mnie to interesuje, ale tym razem było inaczej. Miałem zarazerwowany tor, na który czekałem od prawie pół roku i nawet najmniejszy deszcz mógł zamienić wszystkie plany w pył. Tak jak w skrzynce na narzędzia oczekuję narzędzi, w sklepie mięsnym - mięsa, tak na torze oczekiwałem czegoś delikatnie mocniejszego i bardziej rasowego niż usportowiona Fiesta (która swoją drogą i tak jest świetna). Na szczęście się nie myliłem i moje prośby zostały wysłuchane. Na miejscu czekały na mnie dwa samochody i były to Aston Martin V8 Vantage oraz Lamborghini Gallardo z 10-cylindrowym motorem o mocy 500 koni mechanicznych.