BMW M2 z pakietem M Performance na torze: zapowiedź testu wideo

Co może być ostrzejszego od BMW M2? BMW M2 z częściami z katalogu M Performance! Do najmniejszego dzieła M GmbH producent oferuje szeroką gamę akcesoriów poprawiających tak wygląd, jak i osiągi tej konstrukcji. Sprawdzimy ich skuteczność na torze wyścigowym.

BMW M2 z częściami M Performance posiada dodatkowy tryb jazdy torowej, który nie posiada homologacji drogowej. Dlatego wybraliśmy się tym autem do Poznania (fot. Mateusz Żuchowski)

BMW M2 z częściami M Performance posiada dodatkowy tryb jazdy torowej, który nie posiada homologacji drogowej. Dlatego wybraliśmy się tym autem do Poznania (fot. Mateusz Żuchowski)

Choć BMW M2 już lada moment zadebiutuje na polskim rynku w zaktualizowanej i jeszcze wyostrzonej formie M2 Competition, nasza redakcja zdążyła się jeszcze pochylić nad jednym z ostatnich wyprodukowanych M2 przed modernizacją. Okazję ku temu stanowił prezentowany egzemplarz uzbrojony w bardzo szeroki przekrój części oferowanych przez producenta w ramach akcesoriów M Performance. Nie zmieniają one co prawda niczego w układzie napędowym, ale i tak mogą sprawić, że już istniejące egzemplarze M2 staną się jeszcze ostrzejsze niż te z mającej wkrótce nadejść odmiany Competition.

BMW M2 z częściami M Performance (2018) (fot. Mateusz Żuchowski)
BMW M2 z częściami M Performance (2018) (fot. Mateusz Żuchowski)

W tym egzemplarzu można się o tym przekonać już w samym momencie uruchomienia silnika, którego dźwięk jest dużo bardziej przeszywający i po prostu głośniejszy niż w jakimkolwiek BMW z turbodoładowanym silnikiem, jakie było mi dane usłyszeć w moim życiu. Podziękowania za ten fakt należy kierować do układu wydechowego M Performance, który w swoim działaniu ociera się już o świat podziemnych wyścigów w stylu "Szybkich i wściekłych". By dezaktywować tłumik i wyzwolić dodatkowe decybele, należy najpierw wcisnąć przełącznik pod podłogą bagażnika, a potem, już przy włączonym silniku, wrócić pod tylną klapę i tam po lewej stronie wnęki wcisnąć kolejny przycisk… a potem jeszcze jeden, na bezprzewodowym pilocie uruchamiającym tryb jazdy torowej.

Producent stosuje takie zabezpieczenia ponieważ – jak informuje tekst na zawleczce pilota – w tej formie samochód jest już zbyt głośny, by jeździć nim po drogach publicznych. Dlatego też dużą część z naszego czasu z M2 spędziliśmy na torach wyścigowych. Dzisiaj prezentowane zdjęcia wykonaliśmy na Torze Poznań, a wideo zrealizowaliśmy na Torze Łódź.

Układ wydechowy M Performance nie tylko bardziej rasowo brzmi, ale i tak też wygląda (fot. Mateusz Żuchowski)

W torowych warunkach wydech ten okazuje się być bardziej trikiem do zabawy, ale jest jeden element, który rzeczywiście zmienia charakter M2 i wprowadza go na wyższy poziom jakości prowadzenia – to gwintowane zawieszenie. Jaką daje różnicę wobec samochodu ze standardowym układem? O tym będziecie mogli przekonać się już wkrótce oglądając nasz film z Łodzi.

BMW M2 z częściami M Performance (2018) (fot. Mateusz Żuchowski)

Póki co jeszcze tylko słowo o cenach. W katalogu M Performance znajdują się nie tylko abstrakcyjnie drogie akcesoria, dla których trzeba szukać zamienników u niezależnych tunerów. Pedały ze stali nierdzewnej są wycenione na 610 zł, a pasujące do tego nadwozia naklejki w tradycyjnym malowaniu M GmbH to koszt 120 zł. Poprawianie optyki M2 może też być jednak drogą sprawą, jeśli zaangażujemy do tej operacji włókno węglowe. Tylny dyfuzor wykonany z tego materiału to koszt 4820 zł, nakładki na progi 4280 zł, tylny spojler 2670 zł, osłony lusterek 2960 zł, a płetwy przedniego zderzaka 4280 zł.

BMW M2 z częściami M Performance (2018) (fot. Mateusz Żuchowski)

Najdroższymi opcjami pozostają wspominany wydech (całe 11 700 zł, ale to i tak mniej niż dobry zestaw audio, którego tu już nie potrzeba…) i zawieszenie (11 100 zł). Według mnie najbardziej godną rozważenia opcją pozostaje niemniej kierownica M Performance, którą polecam wszystkim przyszłym właścicielom M2, jak i tym już jeżdżącym istniejącymi sztukami. Za 7010 zł dostaną rasowo wyglądającą, grubą obręcz wykończoną włóknem węglowym i Alcantarą. Ma ona dwa nowe elementy: rząd czerwonych diod obrazujących przyrost obrotów w stylu wolantów w bolidach F1 oraz wyświetlacz przekazujący cały szereg informacji — od czasu okrążenia i maksymalnych przeciążeń po temperaturę oleju i cieczy chłodzącej. Szczególnie tej ostatniej informacji dotychczas na desce rozdzielczej M2 bardzo brakowało.

BMW M2 z częściami M Performance (2018) (fot. Mateusz Żuchowski)

Odkładając więc nawet na bok kwestię estetyki, w swoim teoretycznym M2 na pewno skusiłbym się na gwintowane zawieszenie oraz wspominaną kierownicę. Które z tych opcji wy byście wybrali?

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Sébastien Loeb chce powtórzyć wyczyn Ari Vatanena Yamaha ujawnia motocykl Rossiego Nowe Mercedesy w służbach bezpieczeństwa Formuły 1 Liberty Walk ubrało McLarena 650S w odważny pakiet Tańsze auta użytkowe od VW Nowa Škoda Superb wreszcie oficjalnie! Akcesoria M Performance dla BMW M5 i M6 Citroen potwierdza rajdowe plany - 5xDS3 560 KM i 300 km/h | Ruf Roadster Toyota Super 86 - nowa zabawka Monstera Tajimy na Pikes Peak 2013 [wideo] Po pierwsze - nie zasypiać za kierownicą! Kosmiczne reflektory Mercedesa już w produkcji. Nie oślepią i wyświetlą ostrzeżenia na drodze

Popularne w tym tygodniu:

Wyprzedził policjantów jadąc 300 km/h. Dostał 10 punktów karnych i 500 zł mandatu Ford zbudował elektrycznego Mustanga, który ma 900 KM i manualną skrzynię Mercedes S560 z 1986 roku na sprzedaż. Przejechał tylko 46 kilometrów Audi RS Q8 jeszcze nie zadebiutowało, a już podbiło rekord Nürburgringu BMW 750iL V16 Goldfish to szalony prototyp z chłodzeniem w bagażniku Dodge Charger SpeedKore to wyjątkowy prezent o mocy 1546 KM Shelby American GT500 Dragon Snake szokuje mocą ponad 800 KM Jak zwiększyć bezpieczeństwo na przejściu dla pieszych? Przykład przychodzi z Kanady Ford Mustang Mach 1 z 8,5-litrowym V8 zachwyci nie tylko wielbicieli klasyki Przednie słupki ograniczają widoczność w autach. 14-latka ma na to sposób Kreatywne ogłoszenie o sprzedaży samochodu. Nakręcili prawdziwy reportaż Zmierzyli policyjnym radarem prędkość domu. Wynik to 12 km/h