Mazda 3 2,0 Skyactiv-G SkyEnergy - test

W ostatnich latach Włosi mają problem z wprowadzaniem na rynek nowych modeli dla ludu. Alfa Romeo wystrzeliła z procy z 4C, ale o następcy 159 wciąż możemy najwyżej pomarzyć. Podczas gdy Włosi przysnęli, Japończycy bezczelnie stworzyli najładniejszy kompakt na rynku.

fot. Mariusz Zmysłowski

Ten artykuł ma 2 strony:

Mazda 3 2,0 Skyactiv-G — test

Najnowsze dziecko Mazdy pod względem stylistyki zostawiło konkurencję daleko w tyle. Fantazyjne linie i kształty, które aż proszą się, żeby ich dotknąć, objąć dłonią i pogładzić, tworzą rzeźbę godną najlepszych włoskich projektów. Tymczasem Włosi, których domeną do tej pory były takie projekty, chyba trochę zapomnieli o projektowaniu nowych, ekscytujących samochodów. Styliści zaprojektowali Alfę Romeo 4C i poszli dłubać widelcem w spaghetti. O Niemcach w tej dyskusji nawet nie ma co wspominać.

Mazda 3, chociaż nie jest samochodem egzotycznym, ba, nie jest autem sportowym, przyciąga uwagę. Ostatni raz przechodnie tak odwracali spojrzenia za autem, którym jeżdżę, gdy testowałem żółtego Caymana S z jaskrawym malowaniem Martini. Styliści Mazdy spisali się na medal. Trójka robi świetne wrażenie. To szczególnie ważne w czasach, gdy zakupy samochodów nijakich, niczym smak pełnoziarnistej owsianki z letnim mlekiem, waży się głównie liczbami. Cena, osiągi, zużycie paliwa, wyposażenie, nuda. Tymczasem za zakupem samochodów naprawdę pociągających rzadko kiedy stoi przemyślana decyzja. Nikt nie kupuje takich aut głową czy portfelem, ale przede wszystkim sercem. Cena lub interesujące dodatki mogą być najwyżej argumentem, który udobrucha współmałżonka lub nasze własne sumienie. Jednak nigdy nie będą tym, co złapie nas w salonie za krawat, szarpnie w swoją stronę i sprawi, że faktycznie zapragniemy tego samochodu.

Mięsiste nadwozie Mazdy 3 dopełnione jest odpowiednim wnętrzem. W środku trójki poczułem się tak dobrze, jak do tej pory zdarzało mi się tylko w nielicznych autach. To ta dziwna więź, której chociaż byście bardzo chcieli, nie nawiążecie z Ferrari, którym ktoś Was przewiózł. Nie poczujecie tego w 90 proc. modeli dostępnych na rynku. To przyciąganie jest jak spojrzenie tej jedynej kobiety. Jeszcze jej nie znasz, ale widzisz ją i wiesz, że nie chcesz innej. Właściwie na razie jeszcze nie jesteś pewien dlaczego. Po prostu ma to coś, czego nie miała żadna z tysiąca, które do tej pory poznałeś.

Kierownica trójki świetnie leży w rękach, a fotele obejmują tułów przyjemnie, ale nienachlanie. Pod prawą ręką czeka krótki drążek skrzyni biegów. Jeśli na chwilę oderwiemy od niego dłoń i przemierzymy nią tunel i konsolę środkową, przekonamy się, że Japończycy przyłożyli się do wykonania swojego kompaktu. Mazda 3 ma na pokładzie świetnie spasowane elementy, wykonane z bardzo dobrej jakości tworzyw sztucznych, skóry oraz aluminium. Wszystkie pokrętła, łącznie z tym służącym do obsługi systemu multimedialnego, pracują wyjątkowo przyjemnie. Każdy skok jest płynny, delikatny, ale jednocześnie zdecydowany. To drobiazg, ale sprawia, że aż chce się bawić całą guzikologią Mazdy.

System multimedialny nie jest w tym samochodzie nawet w pierwszej trójce najważniejszych rzeczy, ale warto o nim wspomnieć. Menu wygląda atrakcyjnie, a jednocześnie obsługa jest dosyć jasna i nie wymaga długiego przyzwyczajania się. Dzięki prostocie nie absorbuje kierowcy podczas jazdy bardziej niż obsługa panelu klimatyzacji.

Skoro multimedia nie są szczególnie istotne, co bardziej zwraca uwagę? Przyzwoita ilość miejsca na tylnej kanapie, duży, ustawny bagażnik, duże kieszenie na butelki, ergonomia stanowiska pracy kierowcy. To tylko kilka przykładów. Najważniejsze, co obok wyglądu może przyciągnąć do trójki, to silnik. Mazda wyposażyła swój kompakt w jednostkę kompletnie oderwaną od tego, co znamy z gam modelowych innych producentów. Podczas gdy wszyscy upychają pod maski rozdmuchane turbosprężarkami silniki 1,4, 1,6 l, a zdarza się, że i motory litrowe, Mazda oferuje trójkę z dwulitrowym silnikiem wolnossącym. Czyżby oprócz zagrania na nosie Włochom Japończycy chcieli jeszcze zrobić na złość ekologom i stworzyli paliwożernego potworka? Nic bardziej mylnego.

Zobacz również: Ford Musang Shelby GT350R - testy w Lommel

Moja testowa trójka została wyposażona w 165-konny wariant silnika Skyactiv-G. W cyklu miejskim auto zadowoliło się nieco ponad 7 l benzyny na 100 km. W trasie 2-litrowiec był jeszcze mniej zachłanny. 6,1 l/100 km to wynik zaledwie 0,3 l większy od tego, co deklaruje producent.

Wychowałem się na wysokoobrotowych silnikach japońskich, więc charakterystyka 2-litrowej jednostki Mazdy bardzo mi odpowiadała. Takie silniki dają do zrozumienia już po pierwszych wspólnych kilometrach, że czują się dobrze, gdy obrotomierz wskazuje wartości niezbyt odległe od czerwonego pola. Dwulitrowy silnik Mazdy świetnie brzmi i bardzo ochoczo ciągnie samochód naprzód. Japończycy poszli w dobrą stronę i miejmy nadzieję, że będą się trzymać tego kierunku możliwie długo.

Przyjemnie rozwijana moc i oszczędność to niejedyne zalety tego silnika. Dwulitrowy Skyactiv-G to również jednostka bardzo cicha. Wiele osób, które wiozłem tym autem, było pod wrażeniem tego, jak dyskretnie pracuje ten silnik przy spokojnej jeździe.

Ciszę rozcina dopiero wiatr opływający nadwozie przy wyższych prędkościach. Gdy trójka rozpędzi się do około 130 km/h, w kabinie robi się trochę głośno. Nie jest to jednak hałas na tyle uciążliwy, by wymagał znacznego podnoszenia głosu podczas rozmowy.

Wcześniej wspomniana dobra kierownica jest obietnicą niezłego prowadzenia. Auto spełnia te oczekiwania. Trójka, chociaż z przodu wiezie dwulitrowy motor, nie jest szczególnie podsterowna. Przyznam, że obawiałem się dosyć ochoczego wyjeżdżania przodu z zakrętu, jednak Mazda dobrze radzi sobie z łukami i gwałtowną zmianą kierunku jazdy. Jest to zasługa między innymi odchudzenia korbowodów i tłoków. Mazda podaje, że jednostka jest 10 proc. lżejsza od silników 2-litrowych starszej generacji.

Duża frajda z jazdy jest łatwa do uzyskania dzięki dosyć sztywnemu jak na współczesny kompakt układowi kierowniczemu. W czasach zmiękczania samochodów do poziomu waty cukrowej trójka jest wyjątkiem.

Przez kilka wspólnie spędzonych dni bardzo polubiłem ten samochód i przy zwrocie nie kryłem żalu, że to już koniec. Teraz pozostało mi tylko odkładać pieniądze. Wbrew pozorom nie będę musiał ich zebrać wcale tak dużo. Najmocniejsza wersja silnikowa z bogatym wyposażeniem SkyEnergy kosztuje 79 900 zł. Egzemplarz testowy został dodatkowo wyposażony w pakiet Xenon oraz system nawigacji satelitarnej. W sumie przedstawiany egzemplarz kosztuje 84 400 zł. Dla osób, które nie dysponują taką gotówką, Mazda przygotowała odmianę 100-konną z podstawowym wyposażeniem SkyGo za 64 900 zł. Ponad 80 tys. zł nie jest na pierwszy rzut oka wyjątkową okazją, ale mało który konkurent jest w stanie zaoferować tak dużo w tak atrakcyjnym opakowaniu za podobną cenę.

Plusy:

Atrakcyjny wygląd
Jakość wykonania
Dynamiczny, wolnossący silnik
Prowadzenie, frajda z jazdy
Cena

Minusy:

Zdarza się, że czujniki parkowania szwankują

Ogólna ocena samochodu: 9/10

Mazda 3 2,0 Skyactiv-G — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Toyota Hilux SR5 3,0 D4D A/T - test Citroën C4 Grand Picasso Intensive 1,6 e-HDI 115 KM - test Mercedes-Benz Citan 111 CDI Mixto - test Seat Alhambra Style 2,0 TDI 140 KM CR 4Drive - test Fiat 500L Living 1,6 M-Jet Lounge - test Citroën C1 1,0 5d Vitamin - test Dacia Duster 1,5 dCi 4x4 Prestige FL - test Volvo S60 & V60 T5 Summum - test Audi RS Q3 - test Volkswagen Polo R WRC Street - test Hyundai ix35 2,0 CRDi AWD Premium - test Volkswagen Golf Variant VII 2,0 TDI Highline vs. Ford Focus Kombi 1,6 EcoBoost Titanium - test Mercedes-Benz E400 Coupé - test Nowy Jeep Grand Cherokee SRT - test Seat León 1,4 TSI 140 KM Style – test Fiat Freemont 2,0 MultiJet II AWD AT - test Peugeot 308 1,6 THP Allure - test Volvo V60 Plug-In Hybrid - pierwsza jazda Nissan Micra 1,2 Tekna - test Nowa Škoda Yeti 1,6 TDI DSG 4x2 Ambition - test BMW 428i xDrive Sport - test Honda Civic Tourer 1,8 i-VTEC [pierwsza jazda] Little Tikes Cozy Truck - test Škoda Octavia III Combi 1,8 TSI 4x4 DSG - test

Popularne w tym tygodniu:

Škoda Fabia Combi w wersji Drive: czy zachęca do jazdy? Ford Fiesta 1.0 EcoBoost: miejskie auto, którym chce się jechać w trasę