BMW 320d Luxury (F30) – klasa średnia, idealna [test autokult.pl]

Ten artykuł ma 3 strony:

BMW 320d Luxury (F30) - test

Kiedy na rynku pojawiło się BMW serii 3 generacji E46, w swoim czasie był to dla mnie jeden z najciekawszych sedanów segmentu D. Jego następca o oznaczeniu modelowym E90 podtrzymał tę opinię — prezentował współczesny trend stylistyczny producenta z Monachium i zachował kilka cech, które ceniłem w modelu z przełomu milenium. Teraz w moje ręce trafiło najnowsze BMW serii 3 o oznaczeniu F30.

Ostatni rok był rekordowy w historii BMW Group pod względem sprzedaży. Dealerzy na całym świecie wydali klientom aż 1 380 384 pojazdów z biało-niebieskim logotypem. Dzięki nowo wprowadzonemu F30 ten wynik w roku bieżącym ma być jeszcze lepszy.

Gdybym miał wymienić cechy idealnego samochodu segmentu D, to chciałbym, aby…

…miał drapieżny wygląd

Dużym plusem nowej serii 3 jest to, że na zdjęciach wygląda naprawdę nieźle, a na żywo jeszcze lepiej. Sylwetka nabrała sportowej agresji, co widać od pierwszych do ostatnich milimetrów nadwozia. Zadziornie podwinięta i dość krótka pokrywa bagażnika świetnie komponuje się z lekko wysuniętym, masywnym zderzakiem. Od przypominających serię 5 reflektorów ciągnie się subtelne przetłoczenie, które z każdym centymetrem staje się coraz bardziej wyraźne i schodząc ku dołowi, daje odniesienie do linii dachu. Drapieżną sylwetkę determinuje właśnie dach.

Mocno pochylone słupki A za przednią szybą kształtują zauważalny garb, który dalej leniwie spada w kierunku bagażnika. Wyraźne załamanie sylwetki pojawia się też zaraz za przednim pasem, gdzie pokrywa silnika gwałtownie nabiera wysokości. Nisko osadzone reflektory, które rozciągnięto od nadkoli aż po spłaszczoną atrapę chłodnicy, razem z dolnym profilem zderzaka dodają łyżkę dynamiki i szczyptę elegancji.

Maźnijmy opisywane auto bajecznie błyszczącym lakierem Błękit Cesarski i osadźmy na 18-calowych obręczach Style 416. Mnie urzekło od pierwszego wejrzenia, bardziej niż wspomniane E46 czy E90. BMW serii 3 F30 jest dynamiczne i muskularne, a umiarkowany poziom elegancji nie przekracza codziennego zmęczenia dopasowanym garniturem. To chyba jedno z najładniejszych współczesnych BMW.

Zobacz również: BMW X6 M50d - start z launch control

…był komfortowy

Podchodzę do auta, otwiera się samoczynnie, wyczuwając właściciela po kluczyku. Kiedy trzeba, podświetli też klamkę, abym czasem nie wsiadł tam, gdzie nie powinienem. Dobre wrażenie utrzymało się po zajęciu miejsca w kabinie. Pakiet Luxury dawał o sobie znać na wielu płaszczyznach – od stylowego, przyjemnego w dotyku obszycia foteli skórą w kolorze toffi, po szlachetne drewno orzechowe ze zdobieniem, będące wykończeniem deski rozdzielczej, boczków drzwi i tunelu środkowego.

W konsoli centralnej wiele się nie zmieniło, jest taka sama jak w najnowszej serii 1. Kilka najważniejszych przycisków od systemu audio Hi-Fi (dwa wejścia USB schowek i podłokietnik) czy automatycznej klimatyzacji, a reszta znajduje się na wielofunkcyjnym dżojstiku iDrive sprzężonym z panoramicznym wyświetlaczem nawigacji BMW Professional. Chwila przyzwyczajenia i wszystko jest jasne, a czeluści pokładowego menu nie przerażają.

Kierownica i zegary też są znajome, co nie znaczy, że złe. Dość gruby wieniec jest ogrzewany i ma niewielką średnicę, dobrze leży w dłoniach, pozwala na szybkie manewry. Ogrzewane fotele z pamięcią gwarantują bogaty wachlarz regulacji, łącznie z lędźwiową, są wygodne i mają świetne trzymanie boczne, jakby wciągały w miejsce łączenia siedziska z oparciem. Po ruszenia z miejsca pas sam dociągnie pasażera do fotela, kasując luz, jaki mógłby powstać na przykład przez grubą kurtkę. Drobne przedmioty lepiej położyć sobie w podłokietniku lub przy lewarku – wygospodarowano tam dwa wygodne schowki.

W nowym F30 można komfortowo podróżować w cztery dorosłe osoby. Przy wyjątkowo wysokim wzroście i maksymalnym odsunięciu przednich foteli podróżującym na tylnej kanapie może zabraknąć miejsca na kolana. Nad głową przestrzeni jest wystarczająco dużo, można więc w otoczeniu miękkiej skóry ruszać w drogę. Szkoda tylko, że plastik od wewnętrznej strony podłokietnika mający trzymać kubki pasażerów jest jakości dużo niższej niż reszta wykończenia. Detal, ale rzuca się w oczy.

Otwórzmy luk bagażowy, wystarczy wcisnąć przycisk na pilocie. Dzięki sprężystym odbojnikom lekka pokrywa odskoczy sama, szkoda tylko, że jej zawiasy wchodzą do wnętrza komory, nieco ograniczając szerokość (w E46 i E90 tego nie było, ale tutaj jest potrzebne ze względu na automatyczne otwieranie). Bagażnik o pojemności 480 l bezproblemowo pomieści manatki wszystkich podróżujących. Pod podłogą znajduje się wygodna w montażu siateczka mocująca mniejsze przedmioty, a po bokach dwie oddzielone półeczki. Tylna kanapę da się łatwo złożyć umieszczonymi na górze bagażnika dźwigienkami. Zamykamy, trzeba trochę trzasnąć. Tak samo jest z drzwiami, zamykają się dość opornie.

…szybki

Odpalam jednostkę napędową za pomocą przycisku za kierownicą, trochę wyżej jest wyłącznik systemu Start&Stop. Po wyczuwalnym w kabinie drżeniu ożywa czterocylindrowa wysokoprężna jednostka N47B20 (2,0 TwinPower Turbo). Znam ją dobrze z modelu 120d, którym miałem okazję jeździć późnym latem zeszłego roku. Sprzężenie tego silnika z jedną z najlepszych na rynku ośmiobiegową przekładnią automatyczną przypomniało mi, że oznaczenie 320d wcale nie musi oznaczać nudnej jednostki Diesla.

Dzięki dostępnemu nisko wysokiemu momentowi obrotowemu (380 Nm przy 1750 rpm) silnik idzie od samego dołu do samej góry. Żaden zakres prędkości obrotowych się nie marnuje, a dba o to rewelacyjna ośmiobiegowa przekładnia automatyczna z łopatkami za kierownicą. Kolejny raz to powtórzę — to bez wątpienia jedna z najlepszych skrzyń hydrokinetycznych na rynku. Zawsze jest zapas momentu, a jeśli się zmniejszy, to skrzynia rozegra wszystko tak, żeby za bardzo tego nie pokazać. Auto ma przyspieszać na każdy wyprost prawej nogi.

Do tego mam tryby jazdy o wyraźnym zróżnicowaniu (EcoPro, Comfort, Sport i Sport Plus). Między sportowym a komfortowym różnica jest ogromna, jeśli chodzi o nastawy zawieszenia, układu kierowniczego, pracy skrzyni czy reakcję na gaz. Dodatkowo przekładnia ma tryb M/S (Manual/Sport), który sam pociągnie obrotomierz pod czerwone pole, a korekty zawsze można dokonać samodzielnie — manetkami.

Comfort sprawdzi się idealnie do długiej jazdy i da możliwość rozkoszowania się bogatym wyposażeniem. Zawieszenie jest dość sztywne, ale dobrze radzi sobie z nierównościami drogi i nadąża za silnikiem. Silnik i skrzynia starają się zachować jak najwyższą kulturę pracy. Sport to inna bajka, samochód zachowuje się, jakby dostał mocnego kopniaka w krocze, nabiera sportowej agresji, trzyma obroty, jest zadziorny i wrażliwy na każde dodanie gazu, zawieszenie wgniata kamyki w rozgrzany asfalt. Układ kierowniczy jest bardzo czuły, pracuje z wyczuwalnym oporem i natychmiastowo reaguje na najmniejszy ruch kierownicą. Tutaj jednak w bezpośrednim starciu lepiej wspominam sprzężenie na linii koła-kierowca w modelu Audi A4.

Do tego trzeba wspomnieć, że pozycja za kierownicą jest niska, a w kabinie nie czuć ani przyspieszenia, ani prędkości. Wpływa na to świetne wyciszenie i kultura pracy silnika. To BMW kusi do szybkiej jazdy, a na pokrywie bagażnika ma emblemat „tylko” 320d.

…bezpieczny

O powszechnych systemach bezpieczeństwa czynnego oraz biernego nie ma sensu się rozpisywać, kiedy na pokładzie znajdują się najróżniejsze gadżety. W prezentowanym 320d są ciekawe systemy bezpieczeństwa zintegrowane z BMW ConnectedDrive. Najważniejsze funkcje, z których korzystałem w codziennej jeździe, to adaptacyjny tempomat, który sam zahamuje pojazd w razie możliwości najechania, czujniki cofania z wyświetlaczem i kamerą wsteczną, kolorowy projektor Head Up Display prezentujący oprócz prędkości czy wskazówek nawigacji wybrane przez kierowcę informacje. HUD ma jedną wadę — w mocnym słońcu promienie pod niektórymi kątami potrafią odbijać się od obudowy rzutnika i rozpraszać refleksami na przedniej szybie.

Oprócz tego auto wyposażono w system ostrzegania o możliwym najechaniu, niekontrolowanej zmianie pasa ruchu (alarm wibracyjny w kierownicy) czy kontrolkę informującą o obiekcie znajdującym się w martwym polu. Trójkącik na obudowie lusterka jednak mało rzuca się w oczy. Rozwiązanie RVM zastosowane w samochodach Mazdy z ikonką w polu zwierciadła lusterka wydaje się nieco bardziej funkcjonalne – jest lepiej dostrzegalne.

…i ekonomiczny

Już sama jednostka w wersji 320d jest bardzo oszczędna bez dodatkowych wspomagaczy. Poruszając się w trybach Comfort/Sport z wyłączonym systemem Start&Stop, auto w cyklu mieszanym zadowalało się średnio 7 l ON na 100 km. Dodatkowo do dyspozycji kierowcy jest bezbłędny i szybki Start&Stop z odzyskiwaniem energii hamowania oraz tryb EcoPro, który wskaże, ile kilometrów udało się zaoszczędzić, stosując się do jego wskazówek.

Podsumowując

Kombinacja tych cech sprawia, że uśmiech sam pojawia się na twarzy. Jeszcze kilka lat temu wielu osobom taki kompromis wydawałby się niemożliwy. Współczesne konstrukcje z każdym rokiem stają się jednak coraz doskonalsze i… coraz bardziej uniwersalne - o czym już wspominałem przy okazji testu BMW X3 xDrive35i. Najnowsze BMW serii 3 to potwierdza. Różnica jest taka, że podejmuje walkę w segmencie mniejszych sedanów – no właśnie, jeszcze w segmencie, bo powoli i ich granice zaczynają się rozmywać.

+Drapieżny wygląd
+Stylowe wykończenie wnętrza
+Bogate wyposażenie
+Świetna współpraca skrzyni biegów i silnika
+Bardzo dobrze zgrane tryby jazdy
+Ekonomiczna, kulturalna i dynamiczna jednostka napędowa
-Oporne zamykanie drzwi i bagażnika

Przejdź do galerii zdjęć
Przejdź do danych technicznych

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później