Škoda Superb Combi 2,0 TDI 4x4 Elegance Outdoor - test

Nie jest to pierwsza Škoda Superb Combi w naszym teście więc żadnych tajemnic tu nie odkryjecie. To, co pozostaje interesujące to nazwa i elementy, które się pod nią kryją. Superb Combi Outdoor występuje w cenniku czeskiego producenta jako osobny produkt, choć Outdoor jest tylko pakietem. O co więc chodzi?

fot. Marcin Łobodziński

Ten artykuł ma 2 strony:

Škoda Superb Combi 2,0 TDI 4×4 Elegance Outdoor — test

Moda na crossovery zbudowane na bazie kombi nie słabnie. Škoda nie mogła pozostać w tyle i w tym roku zaprezentowała najnowsza odmianę Octavii Scout. Problem w tym, że cena tego samochodu zaczyna się od 112 tys zł, a nie każdy chce płacić tyle pieniędzy za uterenowione, kompaktowe kombi. Nie każdy potrzebuje wyposażenia na wypasie, napędu 4×4 i być może chciałby mieć większy wybór niż jedna z trzech jednostek napędowych. I tu z pomocą przychodzi pakiet Outdoor dedykowany tylko do Superba Combi.

Samochód oferuje wszystko co trzeba by pokonać lekkie bezdroża i czuć się nieco pewniej przemierzając leśne dukty czy duże zaspy śnieżne. W pakiecie Outdoor znajdzie się osłona przedniego i tylnego zderzaka, osłony nadkoli i progów, listwa chroniąca próg załadunkowy oraz kilka mniejszych dekoracji. Tak, to wszystko to tylko dekoracje. Ponadto testowy egzemplarz poza napędem na cztery koła został wyposażony w prawdziwy pakiet na bezdroża zawierający dolną osłonę silnika, osłonę cięgna hamulca ręcznego, przewodów hamulcowych, osłony wahaczy tylnego zawieszenia oraz dłuższe sprężyny i amortyzatory o większym skoku i zmienionej charakterystyce pracy. Pakiet na bezdroża kosztuje 600 zł i jest to opcja moim zdaniem obowiązkowa jeśli Outdoor ma mieć jakikolwiek sens. Oczywiście testowany egzemplarz miał o wiele więcej dodatków, dlatego kosztował prawie 23 tys zł więcej niż wersja standardowa Elegance. Pakiet Outdoor dostępny jest tylko dla wersji Ambition, Elegance i Platinum. Jaka jest różnica w wyposażeniu między standardową wersją a Outdoorem? Porównajmy na przykładzie testowej wersji Elegance.

Widoczna srebrna listwa na zderzaku to tzw. osłona

Standardowy Superb Combi 4×4 z silnikiem 2,0 TDI i manualną przekładnią kosztuje 127 800 zł. Za analogicznego Outdoora trzeba zapłacić 137 900 zł. Poza zestawem ozdób, Outdoor oferuje w standardzie asystenta ruszania na wzniesieniu (400 zł) i tańszą o 100 zł opcję w postaci ostrzegania przed zmęczeniem kierowcy. Również za ogrzewaną szybę przednią i elektrycznie regulowany fotel pasażera dla pasażerów tylnej kanapy zapłacimy stówkę mniej. Pakiet na bezdroża kosztuje w obu przypadkach 600 zł. Wyłączając opcje jesteśmy do przodu aż o 9700 zł kupując standardową Škodę Superb Combi. Odpowiedź może być więc tylko jedna. Jeśli podobają Ci się czarne plastikowe nadkola i zderzaki oraz ozdoby udające ich osłony, a przy tym jest to dla Ciebie warte prawie 10 tys. zł to Outdoor jest OK., ale w rzeczywistości to dość drogi zestaw tuningu optycznego. Absurdem jest to, że prawdziwy pakiet na bezdroża kosztuje 16 razy mniej od coś udającego pakietu Outdoor.

Teraz przejdźmy do rzeczy, czyli tego, z czym przyszło mi się zmierzyć. Pakiet na bezdroża to jak wspomniałem opcja, której nie może zabraknąć w tak wyglądającym samochodzie. Moim zdaniem warto też wybrać wersję 4×4 jeśli mamy iść na całość. W rezultacie otrzymujemy bardzo dzielne terenowo kombi. W porównaniu z testowanym kilka miesięcy temu Oplem Insignią Country Tourer, Superb Outdoor to niemal przeprawówka. Mimo, że kilka razy udało się zahaczyć o coś pod spodem, to w przeciwieństwie do Opla nie był do zderzak. Dość długie zwisy w praktyce nie przeszkadzają przy umiejętnej i rzecz jasna rozsądnej jeździe. Na wzorową ocenę zasłużyło zawieszenie, które daje o 20 mm większy prześwit i genialnie sprawuje się na drogach nieutwardzonych. Przy prędkości rzędu 80–90 km/h wszystkie dziury, nawet te większe są tłumione w taki sposób, jakby samochód był prawdziwą terenówką. Progi zwalniające nie stanowią dla Superba Outdoor żadnego wyzwania, a krawężniki pokonuje się pewniej niż standardowym autem.

Zobacz również: Nowy Ford Focus RS (2016) - test

Takie drogi to żywioł Outdoora

Przemierzając polną czy leśną drogę z dziurami wyrytymi przez traktory może poczuć się naprawdę pewnie, a w tych samych warunkach wspomniany wcześniej Opel prawdopodobnie pogubiłby wszystkie zderzaki i nadkola. Amortyzatory i sprężyny mają wielki jak na osobówkę skok, a tłumienie przy zamykaniu jest na tyle twarde, by podwozie nie dobijało do nawierzchni. Byłem już pod wrażeniem właściwości jezdnych Octavii Scout, ale po Superbie bym się tego nie spodziewał. I to wszystko za… 600 zł w pakiecie na bezdroża!

Napęd na cztery koła oparty o sprzęgło firmy Haldex po raz kolejny pokazał pazur. Zestrojenie elektroniki jest świetne w przypadku uterenowionych samochodów tej marki. Mimo braku pakietu Off-road, który dostaniemy w Yeti, świetnie radzi sobie nawet z uniesionym kołem tylnym lub przednim. Trakcję na piachu ograniczały jedynie letnie opony szosowe. Napęd był rozdzielany rozsądnie i bardzo szybko.

Superb Combi mimo rozmiarów z pakietem na bezdroża za 600 zł radzi sobie świetnie z niedużymi przeszkodami. Nawet z uniesionym kołem bez trudu jedzie dalej

Poza tym układ jezdny robi bardzo dobre wrażenie również na asfalcie. Drogowe opony letnie i długi rozstaw osi dają aż nadmiar stabilności i bardzo dobry komfort jazdy. Samochód jest miękki, a szybkie zmiany kierunku nie sprawiają problemów dzięki oponom o niskim profilu. Da się komfortowo i bezpiecznie zestroić amortyzatory bez technologii zmiennej siły tłumienia.

Silnik 2,0 TDI o mocy 140 KM jest już nieco za słaby dla dużego Superba. Niestety nie pomaga mu napęd na cztery koła i manualna skrzynia biegów z 6 przełożeniami. Zerwanie przyczepności nawet na szutrze jest dość trudne, ale przyspieszenie 0–100 km/h w 11,4 s to przede wszystkim kwestia słabego startu. Nie da się ruszyć z choćby minimalnym poślizgiem i cała siła na pierwszym biegu jest tłumiona. Niestety moment obrotowy o wartości 320 Nm to też nie szczyt dzisiejszej techniki. W rezultacie elastyczność jest raczej dość słaba. Przeciętnie też wypada spalanie, które na autostradzie wynosi 7,4 l/100 km, a średnio w teście uzyskałem wynik 7,5 l/100 km. Nie sposób zejść poniżej 6 l/100 km. Okazuje się, że jednostka 2,0 TDI o mocy 140 KM w porównaniu do rywali potrzebuje nieco odświeżenia.

Dojedzie nad jezioro, na plażę, pod skok narciarski i pokona leśne dukty

Podobnie jak wnętrze. Spotkanie po dłuższej przerwie z Superbem uświadamia, że to już trochę przestarzałe auto. Oczywiście pozostaje znakomita ergonomia, ponadprzeciętna przestrzeń i wysoki komfort podróżowania na ogromnych przednich fotelach, ale by otrzymać płaską podłogę bagażnika po złożeniu oparć kanapy, trzeba również podnieść siedziska, co czyni operację dość czasochłonną. Nie można też złożyć samych oparć z poziomu bagażnika, w drzwiach bocznych są za małe kieszenie, a w nie najtańszym przecież systemie audio za gniazdo USB trzeba dopłacić 500 zł. Ponadto w nawigacji trudno znaleźć największe ulice dużych miast, co akurat potraktowałem jako awarię. Pasażerowie tylnej kanapy są wręcz rozpieszczani przestrzenią, a ten siedzący po prawej stronie może sobie regulować elektrycznie fotel pasażera siedzącego przed nim. Niestety piąty pasażer będzie siedział z ogromnym progiem między nogami. Jakość wykonania typowa dla Škody, ale zawiodło mnie obicie foteli. Myślę, że rok 2015 to już chyba ostatni dzwonek na odświeżenie tego wciąż bardzo udanego modelu.

Škoda Superb Combi 2.0 TDI 4×4 Elegance — test

Škoda Superb to samochód pod wieloma względami wyjątkowy. To model, który osiągnął wielki sukces dlatego, że ściągnął segment dużych limuzyn do…

Škoda Superb Combi Outdoor to fajne, choć nieco zbyt drogie auto. Kawał dobrej roboty robi tu jedna z najtańszych opcji jaką jest pakiet na bezdroża, za który jakakolwiek dopłata do tego typu stylizacji jest rozbojem w biały dzień. Zestaw plastików pakietu Outdoor niewiele wnosi do całokształtu jakim jest stara, ale wciąż jara Škoda Superb Combi.

PLUSY:

Rewelacyjne zawieszenie na bezdroża
Sprawny napęd na cztery koła
Wysoka sprawność w terenie
Ogromna przestrzeń
Świetna ergonomia
Komfort jazdy

MINUSY:

Słabe osiągi silnika
Niedociągnięcia w wykończeniu wnętrza
Niewiele wnoszący pakiet Outdoor
Dopłata za pakiet na bezdroża

Ogólna ocena samochodu: 7,5/10

Škoda Superb Combi 2,0 TDI 4×4 Elegance Outdoor — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Iveco Daily Furgon 35S21V 3,0 205 HPi (2014) - test Testy samochodów Autokult.pl w 2014: podsumowanie Wszystkie testy samochodów Autokult.pl w roku 2014 Opel Meriva 1,6 CDTi Design Edition – test Kombi vs crossover: Peugeot 308 SW 2,0 BlueHDi Allure kontra 3008 1,6 HDi Style - test Nowy Volkswagen Touareg V8 4.2 TDI - pierwsza jazda Jeep Cherokee Trailhawk V6 3.2 A9 4WD - test Ferrari California T - test BMW M135i sDrive - test Volkswagen CrossTouran 2.0 TDI DSG - test Peugeot 5008 1,6 HDi Style - test BMW X4 xDrive 30d - test Renault Zoe Zen - życie z samochodem elektrycznym [część 2] Renault Zoe Zen - test [cześć 1] BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test

Popularne w tym tygodniu:

Porsche 356A: testujemy kultowy model odrestaurowany w Polsce Audi A5 Sportback 2.0 TFSI quattro: więcej niż coupé Maserati Levante S kontra Volvo XC90 T8 – Super-SUV-y na zamarzniętym Jeziorze Śniardwy Odświeżona Škoda Octavia stała się samochodem kompletnym