Mazda z silnikiem Skyactiv-X. Jednostka benzynowa działa jak diesel

W teorii połączenie zalet silnika benzynowego i wysokoprężnego nie jest możliwe. W praktyce inżynierowie Mazdy stworzyli jednostkę Skyactiv-X, która – choć wykorzystuje benzynę – potrafi ją spalić w ramach samoczynnego zapłonu. Święty Graal został znaleziony? Tak, ale na razie nie bądźmy hurraoptymistami.

Od momentu pojawienia się pierwszych plotek dotyczących silnika Skyactiv-X, branża motoryzacyjna z ciekawością przyglądała się temu projektowi. Wielu próbowało iść tą drogą, ale pozytywnych efektów nie było widać. O wiele lepiej i łatwiej było skupić się na hybrydach i elektrykach, niż zwiększać wydajność silników spalinowych. Ale jak w rozmowie ze mną stwierdził Christian Shultze, szef działu rozwoju japońskiej marki, "we don’t do popular", czyli "nie lubimy popularnych ścieżek".

Jeszcze rok temu miałem okazję przejechać się jednym z sześciu istniejących wtedy prototypowych samochodów. Dziś mam okazję zasiąść za kółkiem pojazdu fabrycznego, nowej "trójki" z tym rewolucyjnym silnikiem, który ma zmienić zasady gry na rynku jednostek spalinowych.

Mazda 3 z silnikiem Skyactiv X

Tak naprawdę rewolucja wykorzystuje dość prostą budowę i zasadę działania. Mamy więc standardową jednostkę Mazdy, dwulitrową, czterocylindrową benzynę z bardzo mocno rozbudowanym systemem dolotowym – choć inżynierowie Mazdy mówią o "module dostarczania powietrza", tak naprawdę jest to kompresor napędzany paskiem, uruchamiany przy pomocy elektromagnetycznego sprzęgła. Bo ten silnik – w odpowiednich warunkach — będzie potrzebował naprawdę dużo powietrza.

Oto i on - Skyactiv-X

By benzyna rozpoczęła proces spalania pod wpływem kompresji, do cylindra musi trafić bardzo uboga mieszanka. Normalnie stosunek powietrza do paliwa wynosi ok. 14,7:1 i w takich ustawieniach zazwyczaj działa ten silnik, zachowując się jak większość jednostek benzynowych dostępnych na rynku. Jednak gdy warunki są odpowiednie – tzn. jedziemy spokojnie np. podmiejską drogą, a temperatura silnika, powietrza, jego ciśnienie, układ gwiazd i kilka innych rzeczy się zgodzi, wówczas wchodzimy w tryb pracy jak w dieslu. Jak wskazuje ikona na ekranie – dzieje się to całkiem często.

SPCCI czyli zapłon samoczynny

Z perspektywy kierowcy nie dzieje się praktycznie nic – może co bardziej wyczuleni użytkownicy zauważą nieco bardziej chropowaty dźwięk spod maski. A w tym czasie stosunek powietrza do paliwa rośnie dwukrotnie. Idealnie wyważona dawka paliwa ląduje w okolicach świecy zapłonowej, a jej odpalenie powoduje podniesienie ciśnienia. Wtedy, pod jego wpływem, cała mieszanka równomiernie eksploduje.

Dzięki temu jednostka ma szansę spalić mniej. Przy trasie mieszanej (autostrada/droga podmiejska), Mazda 3 spaliła 6,2 litra benzyny na sto kilometrów. Wierzę, że można spokojnie uzyskać wynik lepszy o litr i to bez sięgania po ekstremalne metody. Kluczem jest zamówienie skrzyni manualnej, bo 6-biegowy automat wyraźnie ogranicza potencjał jednostki. Dla przypomnienia, dwulitrowa benzyna o mocy 122 KM ze skrzynią automatyczną podczas testów paliła na autostradzie 7,4 litra.

Test Mazdy 3. Skupia się wokół kierowcy, ale całkowicie zapomina o pasażerach

Nowa Mazda 3 naprawdę wyróżnia się nie tylko na tle poprzedniczki, ale i całej klasy samochodów kompaktowych. Świetny wygląd i niskie spalanie to jej…

Są też ciemne strony – Skyactiv-X może i ma 180 KM, ale wartość 224 Nm (od 3 tys. obrotów) sprawia, że dynamika nie jest zdumiewająca. Widać to w zmierzonym przyspieszeniu do setki, które wynosi 8,6 sekundy w moim egzemplarzu. No i pozostaje też kwestia emisji dwutlenku węgla, która wynosi od 131 do 157 gramów CO2 na każdy przejechany kilometr. Normy czystości są oczywiście spełnione, ale biorąc pod uwagę nadchodzące kary, Mazda musi wejść w – przynajmniej teoretycznie – bezemisyjne elektryki.

Silnik najlepiej sprawdza się podczas jazdy na autostradzie i pod miastem

Na razie Mazda wykorzystuje rynkowy standard, czyli silnik elektryczny pełniący rolę alternatora i rozrusznika, który w razie potrzeby potrafi wspomóc jednostkę w niskich partiach obrotów. Skyactiv-X pokazuje, że jest jeszcze potencjał w jednostkach spalinowych. Pytanie tylko, czy inwestowanie w nie, gdy wszyscy kierują się w stronę elektryków, ma sens.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Infiniti Q60S 3.0 t: gdy liczy się tylko wygląd i moc Škoda Fabia RS - nauka jazdy dla wymagających [test autokult.pl] Test: Alfa Romeo Giulia po liftingu - dokładnie takich zmian było jej trzeba. Szkoda, że dopiero teraz Škoda Octavia III Combi 1,8 TSI 4x4 DSG - test 40 lat Porsche 944. Zaczęło się od Le Mans, później było jeszcze lepiej Audi RS 7: głośny zwiastun nowej ery aut z Neckarsulm Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Pierwsza jazda: Ferrari Roma to gran turismo na wielkie i szybkie podróże BMW X5 z pakietem xOffroad: rzucamy nowego SUV-a w teren Porsche Panamera 4 E-Hybrid - luksusowa hybryda podszyta sportowym duchem Test: Range Rover Evoque - cena odgrywa rolę drugoplanową Nowa Mazda 3 zagląda do klasy premium nie tylko ceną

Popularne w tym tygodniu:

Test: BMW X5 xDrive 30d - z tym dieslem mógłbym jechać i na koniec świata Porównanie: Lamborghini Urus kontra Porsche Cayenne Turbo GT – rodzinne porachunki Test: LEVC TX – londyńska hybrydowa taksówka za niebotyczną cenę Test: Renault Master brygadowy z paką, skrzynią i żurawiem. Brakuje tylko prysznica, sauny i toalety Test: Aston Martin DBX to historyczny sukces marki. Brytyjczycy wreszcie mają auto lepsze od Porsche Test: Volkswagen Caddy PanAmericana – kombivan na pokaz Test: Audi Q4 e-tron - zobacz, dokąd zmierza motoryzacja Test wideo: Volkswagen ID.3 Pure Performance, czyli elektryk w cenie diesla Test: Smart EQ Fortwo Cabrio, czyli nowoczesny sposób na przestarzały pomysł Test: Mercedes-Benz E 300e po liftingu - dobrze, że w ofercie jest alternatywna hybryda plug-in Test: Nowe Suzuki SX4 S-Cross – dwa punkty widzenia Test długodystansowy: Czy Volkswagen ID.3 sprawdzi się jako ten pierwszy elektryk?