Moje ulubione Volvo to nowe S60 T6 i wcale nie jest najmocniejsze w gamie

Ten artykuł ma 2 strony:

"Just add lightness"

T6 wygląda mniej agresywnie, jest tańszy ale lepiej jeździ!

Dobrze. Cytat z Collina Chapmana — legendarnego twórcy Lotusa jest tu grubo na wyrost, ale po jeździe T8 Polestar Engineered, przesiadka w 220 kg lżejsze (1680 kg) ale też słabsze (310 KM i 400 NM) S60 T6 AWD okazuje się rewelacją. Kiedy samochód zrzuca nadwagę niczym pacjent po diecie Dr. Dąbrowskiej wszystko to, co irytowało w spasionym, ekologicznym poprzedniku znika, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki!

Znowu jedziemy po krętych drogach o wymyślnych promieniach zakrętów, prowadzących raz w górę, raz w dół — niektórych z fenomenalną widocznością, innych z… żadną.

Przystojna bestia!

Generalna zasada szybkiej jazdy w USA? Nie przekraczać ciągłej linii wyznaczającej środek jezdni — możesz jechać szybko w górach, ale jeśli policja zobaczy, że ścinasz zakręt, to pójdziesz do paki za jazdę pod prąd. Jak to zrobią? Do patrolowania tych dróg używają dronów. A zresztą, nawet jeśli cię nie złapią to wmontowane w nawierzchnie tzw. "kocie oczy" sprawią, że ścinanie będzie po prostu nieprzyjemne.

Pasy ruchu są tu naturalnie szersze niż na starym kontynencie, tylko głowa wymaga przestawienia myślenia (na szczęście ma więcej niż 22-stopniową regulacje) i gdy zakręt jest ostry i długi, trzeba się mocno pilnować, by nie zejść do jego wewnętrznej strony (gdy wiedzie w lewo), lub nie wypuścić całkiem do zewnętrznej przy jego końcu (gdy w prawo). Tylko po prostu wykorzystywać szerokość swojego własnego pasa i trzymać się go.

Na szczęście okazuje się, że pozbawiony wymyślnych oznaczeń i rozwiązań, benzynowy sedan Volvo w tych warunkach prowadzi się jak po szynach, dzięki czemu nie wymaga zbytniego zastanawiania się nad trajektorią jazdy. Dzieje się tak dlatego, że nie musi walczyć z nadmiarem masy. A co za tym idzie, dużo bardziej ochoczo podąża za ręką w pierwszej fazie skrętu.

Szybki, wygodny, bezpieczny. Czego chcieć więcej?

A ponieważ jego hamulce mają tylko jedno zadanie — hamować -to lepiej da się w nim wyczuć idealny punkt hamowania, dzięki czemu można odpowiednio dociążyć przód i to bez zbytniego wytracania prędkości. Pomimo braków w zakresie momentu obrotowego i mocy, oraz ekstrawaganckiego zawieszenia, okazuje się być samochodem bardziej angażującym i… szybszym od Polestara. Przynajmniej subiektywnie.

Serio. Wrażenie prędkości jest ogromne. Czterocylindrowy silnik nadal nie brzmi, ale dzięki doładowaniu sprężarką mechaniczną i turbo, gdy jest się już w odpowiednim rytmie jazdy i manualnie zmienia biegi, tak by nigdy nie wytracić siły ciągu dwulitrowej jednostki, możliwości tego samochodu wydają się nieskończone. W odróżnieniu od Polestara ma się wrażenie zwinności i bystrości, z którą zespół napędowy nie musi się męczyć. Prowadzony na limicie T8 Twin Engine był sprzeczny, a zwykłe T6 jest jakby… radosne.

To różnica taka, jak pomiędzy hokeistą a łyżwiarzem figurowym. Gdyby kazać im się ścigać to, oczywiście żaden nie pojedzie tak szybko jak panczenista (czyli prawdziwy samochód sportowy), ale za to łyżwiarz figurowy nie musi mieć na sobie całego tego stroju i może po drodze, rozpędzając się, strzelić sobie jakiś podskok czy piruecik.

Podwoziowo T6 to taki jakby słabszy Nissan GTR w wersji sedan. Jadąc tak, by nie ścinać zakrętu, trzymając jeden kąt skrętu kierownicy, nie trzeba rezygnować z wysokiej prędkości, wystarczy mocno trzymać się wolantu i trzymać stałą pozycję gazu, a on i tak będzie się kleił do asfaltu jak rzep do psiego ogona. A potem można gazu delikatnie dodać i obserwować jak dzięki napędowi AWD nadal się klei i… klei i… klei… pomimo tego, że właściwie jedziemy jak idioci z nierealistycznej symulacji komputerowej. O przyczepności w deszczu się nie wypowiem, bo Kalifornie cały czas trapi gigantyczna susza.

To bezsprzeczna zaleta samochodów Volvo - dyskretna elegancja

Czyli mocniejszy nie znaczy lepszy…

Gdy z okolic Ojai wyjeżdżamy z powrotem na prowadzącą do Los Angeles nadmorską autostradę dokonuję kolejnej obserwacji. Na nierównej (drogi w USA do najgładszych nie należą) betonowej nawierzchni T6 jest jeszcze wygodniejsze niż usportowione T8. Wyższy profil opony sprawia, że na nierównościach do kabiny nie dochodzą dźwięki łupania pochodzącego od kontaktu koła z łatą w drodze. Co prawda pozbawiony elektrycznego wsparcia zespół napędowy nie jest przy niskich prędkościach aż tak bezgłośny, ale ten samochód jest i tak świetnie wyciszony, a sam silnik spalinowy, jak już pisałem, cichy.

Poza tym większość niepożądanych dźwięków można zagłuszyć muzyką — pełna synchronizacja Apple Car Play i Android Auto oznacza, że moje kompilacje utworów do prowadzenia auta z lat 70. i 80. XX w. (Foreigner, Gerry Rafferty, Dire Straits, Fleetwood Mac) mogą płynąć do kabiny prosto z aplikacji Tidal poprzez genialny system audio Bowers & Wilkins, w którym należy tylko wyłączyć jakieś absurdalne symulacje opery w Götteborgu i inne opcje "surround sound", zbudować wyraźną scenę z przodu, by można było rozkoszować się gitarą Knopflera płynącą z jednego z najlepszych systemów tego typu na świecie.

LA - here we come, baby!

Jedziemy już Ventura Freeway (101 South) z powrotem w stronę Santa Monica, oddając opiekę nad nami wyposażonemu w milion aktywnych i pasywnych systemów bezpieczeństwa samochodowi (w standardzie nie tylko automatyczne hamowanie, trzymanie się pasa ruchu, ale także wymijanie przeszkód i wykrywanie zwierząt, nie licząc kangurów).

To dobrze, że Volvo stara się nie tylko o to, by nikt nigdy nie zginął w ich samochodach, ale także, by nikt i nic nie zostało przez nie zabite. Na pokładzie S60 zdecydowanie czujemy się bezpiecznie. Dobrze też, że pomimo deklaracji dotyczących tego, że samochody te nie będą w niedalekiej przyszłości pozwalały na przekroczenie prędkości 180 km/h, a marka wyposaży je dodatkowo w różnego typu kagańce nadzoru nad kierowcą, by nie mógł robić głupot, jednocześnie, dzisiaj potrafi ona zrobić auta takie, jak to, którym jedziemy. To znaczy zwinne ponad oczekiwania i swoje gabaryty, a także dostarczające niebywałą frajdę z jazdy.

A teraz najważniejsze - te wersje S60 będą póki co niedostępne w Polsce...

Żałuję, że nie możemy jeszcze wrócić pośmigać po okolicznych górach i zastanawiam się, czy z tymi szalonymi pokładami przyczepności nawet słabsze S60 nie pogoniłoby w tych warunkach jakiegoś napalonego ściganta w jego tylnonapędowym BMW… nawet bez tego jednego cylindra więcej w silniku, którego dźwięk tak dawniej lubiłem wydaje się to możliwe.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Relacje:

Lexus ES prezentuje: Opowieść o dobrym designie Jeździłem nowymi Mercedesami-AMG. Ty też możesz, w ramach AMG Driving Academy! Wszystko jest względne - czyli o tym, jak średniej wielkości SUV z USA w Europie staje się ogromny Poznań Motor Show: przejechałem się Audi e-tronem z kamerami zamiast lusterek Poznań pobił Genewę. Duet na stoisku Porsche powalił mnie na kolana Pierwsza jazda nowym Porsche 911 Nowości SEAT-a i CUPRA na Salonie Genewskim Przyszłość już dziś. Wywiad z Neilem Fiorentinosem o tym, jak BMW zmienia oblicze polskiej elektromobilności Klienci aut za milion są nie tam, gdzie się ich spodziewasz. W lidze superaut nadal panuje eldorado Nowe 208 na 208-lecie Peugeota. Futurystyczny model kontynuuje historię małych-wielkich poprzedników W Genewie Citroen wrócił do korzeni. Specjalna seria Origins Collector Edition na stulecie istnienia firmy Najwygodniejszy samochód targów genewskich to nowy Citroen C5 Aircross - błyskotliwa riposta na dzisiejszą modę Drugie oblicze mistrza właściwości jezdnych. Nowy Ford Focus prowadzi się sam Stoisko BMW w Genewie pod znakiem elektryfikacji. Dla bawarskiej marki to nowa era Skoda Kamiq: nowy crossover Škody debiutuje w Genewie Na spotkanie z TOPR - film z wyprawy Škodą Kodiaq w Tatry Kodiaq Laurin & Klement - na spotkanie z TOPR Dzień Arteona - czyli jak wczuć się w potencjalnego właściciela takiego auta? Genewa 2019: Grupa FCA odkryła karty. Nowa 500, kompaktowy SUV Alfy Romeo Peugeot prezentuje w Genewie przyszłość motoryzacji. Będzie ekologicznie i emocjonująco Škoda Kamiq - spotkanie oko w oko Honda e Prototype wygląda tak uroczo jak koncept. Premiera już wkrótce Wywiad z "panem 911". Szef inżynierów Porsche szczerze o swojej pracy, autach sportowych i… elektrycznych Nowy Ford Focus sprawił, że zapomniałem o nawigacji w telefonie. W końcu ktoś ją zrobił lepiej

Popularne w tym tygodniu:

7 rzeczy, których dowiedziałem się po przejechaniu 1800 km po Europie autem elektrycznym Po pierwszym dniu Zero Race wiem, że jadąc w trasę elektrykiem sporo może pójść nie tak