Wzdłuż ściany wschodniej - film z wyprawy

Wyprawa z północy na południe Polski. Wzdłuż tzw. "Ściany Wschodniej". W środku śnieżnej zimy. Meta? Głęboko w Bieszczadach, blisko źródła Sanu. Do bezpiecznego i komfortowego przejechania takiej trasy potrzebny będzie samochód z napędem 4x4 - np. Škoda Kodiaq Sportline.

Odkrywca. To słowo, które kojarzy nam się dosyć jednoznacznie — z kimś kto wspina się na Everest, odkrywa nowe gatunki roślin na płaskowyżu Roraima w Wenezueli, penetruje dno Rowu Mariańskiego w poszukiwaniu ogromnych cefalopodów rodem z żeglarskich legend. Ale odkrywcą może być przecież każdy z nas…

Podróż na dziki wschód — notatki zza kierownicy Škody Kodiaq Sportline 4×4

Samochód. Jedyny środek transportu, który uwalnia nas z okowów rozkładów jazdy i z góry zaprogramowanych tras. Idealne narzędzie dla kogoś, kto po…

Trochę jak w dzieciństwie, kiedy penetrowaliśmy krzaki w pobliskim parku w poszukiwaniu ciekawie wyglądających ślimaków czy plaże poszukując kamieni z odciśniętym trylobitem — to też było odkrywanie, tylko w mniejszej skali. Teraz jako dorośli "odkrywać" możemy z równie dobrym skutkiem. Na przykład nieznane nam miejsca prosto z "naszego podwórka" - ciekawe i lekko tajemnicze, bez konieczności odbywania dalekich i egzotycznych zagranicznych podróży.

Wystarczy ustalić jakiś nietypowy cel. Np. trasę biegnącą z północy na południe Polski. Wzdłuż Bugu, zahaczającą o najbardziej wysunięty na wschód punkt w kraju — Zosin. A na południu, na najbardziej wysuniętym w tą stronę świata fragmencie ojczyzny poszukać (wzorem wiktoriańskich odkrywców) źródeł Sanu (oni szukali źródeł Nilu). Co prawda nie są one żadną tajemnicą, ale dostać się do nich jest dosyć trudno. Szczególnie jeśli w poprzedzającym tygodniu spadło 1,5 metra śniegu.

W odróżnieniu od tych wielkich podróży na krańce świata, taka wyprawa zajmie nam najwyżej weekend. I nie zrujnuje nam portfela. Nie będzie też specjalnie niebezpieczna — pod warunkiem, że będziemy mieli odpowiedniego towarzysza — czyli odpowiedni samochód — taki jak Škoda Kodiaq z niezawodnym napędem 4×4, podgrzewanymi siedzeniami i kierownicą, świetną nawigacją i uprzyjemniającym chwile nudy (np. podczas jazdy z w nocy) systemem Hi-Fi marki Canton. Takim samochodem… w sumie można by spróbować się wybrać na koniec świata. Szczególnie, że nasz test — np. trudny podjazd pod szybowisko na Bezmiechowej po kopnym śniegu — zdał na medal i to pomimo bardziej drogowej specyfikacji zimówek, w które obute były jego 20-calowe koła.

Partnerem treści jest Škoda

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Relacje:

Czego jeszcze kowalski nie wie o elektromobilności, a wiedzieć powinien? Redukcja emisji CO2 w motoryzacji. Już nie tylko z rur wydechowych, ale też kominów fabryk Samochodem przez pustynię Namib - przygotowania, część 2 "I cóż, że ze Szwecji?" - spojrzenie na nowe Volvo XC60 w wigilię jego polskiej premiery Ski-tour w Tatrach: na szlaku ze Skodą Kodiaq 4x4 "Formuła E dała motoryzacji potrzebny impuls do rozwoju". Allan McNish i Lucas di Grassi opowiadają mi, czemu wierzą w elektryczne wyścigi Dieslowska ofensywa Opla rozpoczęta Jest zarejestrowana w Polsce, ale nie można jej tu zatankować. Jeździłem Toyotą Mirai Z Sergio Marchionne prywatnie o przyszłości Ferrari Mateusz Żuchowski i Zbyszek Urbański przyglądają się nowościom technologicznym Škody CAx Innovation 2013 - nowoczesne technologie w projektowaniu i wytwarzaniu [relacja autokult.pl] Nowy Ford Focus sprawił, że zapomniałem o nawigacji w telefonie. W końcu ktoś ją zrobił lepiej

Popularne w tym tygodniu:

Twórcy nowego Mercedesa Klasy C tłumaczą się. Zapytałem ich o wszystko, czego w nim brakuje Passat i Golf jeszcze nie umrą, ale VW chce przyspieszyć elektryczno-cyfrową ewolucję nową strategią "Accelerate"