Citroën C3 1,6 e-HDI Exclusive – być kobietą [test autokult.pl]

Citroen C3

Citroen C3

Ten artykuł ma 3 strony:

Citroën C3 1,6 e-HDI Exclusive — test

Podobno podział samochodów na męskie i damskie nie ma racji bytu. Przecież wszystkie auta, nawet te najbardziej kontrowersyjne, są — jak to się teraz ładnie mówi — metroseksualne. Siedząc za kierownicą Citroëna C3, miałem nieco inne zdanie na ten temat.

Jestem bardzo daleki od twierdzenia, że każde małe miejskie auto jest po prostu niemęskie. Przecież nie każdego samca alfa stać na brutalnego Forda Mustanga. Z drugiej strony: czy piękna kobieta za kierownicą paliwożernego potwora nie wygląda seksownie? Wystarczy jednak spojrzeć na moją C3, żeby się przekonać, że auta, których powabne kształty zostały powleczone jakże radosnym kolorem lakieru, zdecydowanie przestają być metroseksualne.

Męskich nie było?

Idę o zakład, że taka konfiguracja tego miejskiego Citroëna spodoba się Waszej siostrze, żonie, kochance, matce, a nawet teściowej. A co jeśli spodoba się również Wam, mężczyznom (tak zakładam)? No cóż, trzeba być tolerancyjnym.

Citroen C3

Pewnego dnia na pokład zabrałem mojego dobrego kolegę. Przemieszczając się po zatłoczonych ulicach stolicy, wyglądaliśmy jak zwolennicy posła Biedronia. I nie mam tu na myśli zafascynowania jego programem wyborczym. Mało tego, pewien siwy pan ubrany w różowe polo z dużym znakiem D&G zaczął się do nas zalotnie uśmiechać zza szyby swojego Mercedesa SLK przy okazji postoju na czerwonym świetle.

Citroen C3

Tego już za wiele. Trzeba podjąć męską decyzję. Za kierownicą siada moja koleżanka, a ja przyglądam się sytuacji z pozycji pasażera. Tym sposobem udało mi się uratować moje nadszarpnięte ego i w spokoju mogłem notować wszystkie spostrzeżenia szczęśliwej i zakochanej od pierwszego wejrzenia w tym Citroënie kobiety.

Cieszy oko

Przygodę z najnowszym wcieleniem C3 zacząłem dwa lata temu od spotkania z modelem DS3. Dlatego też wnętrze, w którym zasiadłem, było mi bardzo dobrze znane. Dostrzegłem, jak niewiele zmieniono w kabinie zadziornego DS3 względem jego dawcy narządów, czyli zwykłego C3.

Zobacz również: Jak działa asystent pasa ruchu i aktywny tempomat?

Citroen C3

Jak design kabiny określiła kobieta siedząca za kierownicą tego urokliwego auta? Krótko: "cieszy oko". Faktycznie, wzór zegarów czy cała konsola środkowa zostały zaprojektowane z fantazją i nutką francuskiego polotu, chociaż z drugiej strony obsługa radia czy wbudowanej nawigacji wymaga nieco wprawy.

Parę razy zdarzyło mi się zmienić częstotliwość stacji radiowej zamiast zmniejszyć poziom głośności (poziom głośności reguluje się przyciskami, a po zaprogramowanych stacjach radiowych przeskakuje się pokrętłem).

Citroen C3

Wnętrze testowanego egzemplarza miało jeszcze jednego asa w rękawie. Tym asem jest ciągnąca się praktycznie do połowy dachu przednia, panoramiczna szyba Zenith. Kobieta prowadząca auto od razu zachwyciła się możliwością podziwiania błękitnego nieba czy romantycznych kropel deszczu beztrosko spacerujących nad głową. Zupełnie inne zadnie na temat tego rozwiązania miał pewien ptak przelatujący akurat nad C3. Roleta szybko powędrowała w dół i skończyło się podziwianie nieba.

Po kilkudziesięciu minutach jazdy na prawym fotelu dostrzegłem kolejny plus wnętrza. Z pozycji pasażera nie widać pięknego koloru lakieru, jakim zostało pokryte auto.

Mikro powód do dumy

Tym, co tak naprawdę bardzo ciekawiło mnie w opisywanym egzemplarzu, była jednostka napędowa dziarsko pracująca pod maską. O ile oznaczenie HDI jest znane nie tylko fanom francuskiej motoryzacji, o tyle emblemat e-HDI widniejący na błękitnej tylnej klapie C3 może budzić ciekawość.

Pod tym tajemniczym oznaczeniem kryje się, jak to określa producent, technologia mikrohybrydowa. Czy przedrostek "mikro-" może zwiastować coś pozytywnego, szczególnie w pełnych kosmatych myśli kobiecych głowach? Aby to sprawdzić, postanowiłem poczekać, aż słońce pójdzie już spać i majtkowy lakier przestanie rzucać się w oczy.

Citroen C3

Na początek trochę teorii. Cała ta magiczna technologia mikrohybrydowa polega w tym przypadku na połączeniu silnika 1,6 HDI o mocy 90 KM z nieco bardziej rozbudowanym systemem Start&Stop. System ten m.in. dzięki alternatorowi zespolonemu z rozrusznikiem oraz systemem e-booster umożliwia ponowne uruchomienie silnika zaledwie w 0,4 s. W materiałach reklamowych taki opis wygląda obiecująco, a jak to wygląda w praktyce?

Szybko, gładko, bezboleśnie

Tuż po uruchomieniu silnika do moich uszu dociera charakterystyczny i typowy dla silników wysokoprężnych dźwięk. Kilka prób przyspieszeń, kilka ostrzejszych zmian kierunku jazdy i stop. Dojeżdżam do skrzyżowania, na sygnalizatorze żarzy się czerwone światło. Wrzucam na luz, zdejmuję nogę ze sprzęgła i gdy prędkość toczącego się auta spada do ok. 20 km/h, silnik gaśnie. Po chwili zapala się zielone światło, wciskam sprzęgło, silnik uruchamia się, wrzucam pierwszy bieg i ruszam. Szybko, gładko, bezboleśnie, bez zdławienia. Żadnych wibracji towarzyszących uruchomieniu jednostki napędowej, żadnej chwili zastanowienia.

Citroen C3

Nie jestem w stanie stwierdzić, czy faktycznie od ruchu mojej stopy na lewym pedale do włączenia się silnika mija zaledwie 0,4 s, co nie zmienia faktu, że wszystko odbywa się niemal bezszelestnie i, co ważne, nie przeszkadza na co dzień.

Citroen C3

Jak to się ma do zużycia paliwa? Podczas całego testu auto zadowoliło się średnio 5,3 l ON na 100 km. Uważam, że jest to wynik godny pochwały. W ruchu miejskim, w którym teoretycznie technologia mikrohybrydowa czuje się jak ryba w wodzie, spalanie wyniosło 6,3 l. Jeśli ktoś zapuści się tym autem w dłuższą trasę, uzyskanie wyniku niewiele przekraczającego 4 l/100 km będzie bułką z masłem. Przy baku o pojemności 48 l daje to realny zasięg przekraczający 1000 km.

Eko bez wyrzeczeń

Często bywa tak, że auta przesadnie wręcz nastawione na ekologię i oszczędzanie paliwa są zupełnie wyprane z emocji, a ich silniki wydają się wykastrowane. Co prawda 90-konna, wysokoprężna jednostka 1,6 nie czyni z C3 błyskawicy, ale nie grozi jej też to, że będzie najwolniejszym pojazdem na drodze.

Citroen C3

Równo 11 sekund niezbędne do osiągnięcia 100 km/h w codziennej eksploatacji to wynik jak najbardziej akceptowalny, a 215 Nm momentu obrotowego zdecydowanie pomaga przy wyprzedzaniu.

Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić, to charakterystyka pracy silnika HDI. Gdy wyższy bieg wrzuca się jeszcze przed osiągnięciem 3 tys. obr./min, wszystko jest w porządku. Jeśli jednak wskazówka obrotomierza przekroczy tę wartość, dźwięk silnika staje się dokuczliwy.

Na bogato

Być może, drogie przedstawicielki płci pięknej, zastanawiacie się teraz, patrząc na zdjęcia tego auta, o ile uszczupliłoby się konto Waszego faceta, gdyby sprawił Wam taki właśnie czterokołowy, francuski prezent. Już za 44 350 zł możecie stać się właścicielkami C3, jednak jest mały haczyk.

Citroen C3

Za taką kwotę otrzymacie auto, które pomieści cztery dorosłe koleżanki, z 300-litrowym bagażnikiem, jakże przydatnym podczas weekendowego shoppingu. Słodki błękitny kolor? Świetnie grający system audio? Panoramiczna przednia szyba? Oszczędny silnik e-HDI? Niestety, aby mieć na pokładzie takie bonusy, trzeba będzie wysupłać jeszcze trochę grosza.

Ile dokładnie? Wartość testowanego auta w wersji Exclusive, doposażonego dodatkowo m.in. w nawigację, dobrej klasy system Hi-Fi czy czujnik deszczu, to ok. 75 tys. zł. Zawiedzione?

Być kobietą

Gdybym miał długie blond włosy, powabne nogi i na co dzień nosił spódniczki, zapewne już na sam widok tego auta zmiękłoby mi serce. Na razie długie blond włosy mi nie grożą (chyba, że siwe), moje nogi nigdy nie miały kontaktu z depilatorem, o noszeniu spódniczek nie wspominając, więc zamiast testowanego egzemplarza wolałbym zwariowanego DS3.

Citroen C3

Za 75 tys. zł można już wyjechać z salonu mocną, 156-konną odmianą tego francuskiego łobuza. Czy zatem opisywana C3 nie jest autem wartym zainteresowania? Zapytajcie o to Wasze kobiety.

+Bardzo sprawnie działający system start&stop
+Oszczędny silnik
+Świeży, charakterystyczny design
+System audio
+Bardzo dobra widoczność
-Ergonomia
-W przypadku testowanego egzemplarza - cena

[url=http://autokult.pl/9796,citroen-c3–16-e-hdi-exclusive-byc-kobieta-testautokult-pl ]Przejdź do danych technicznych[/url]
Przejdź do galerii zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Porsche 356A: testujemy kultowy model odrestaurowany w Polsce Audi A5 Sportback 2.0 TFSI quattro: więcej niż coupé Odświeżona Škoda Octavia stała się samochodem kompletnym Seat Leon Cupra 300: taki jak trzeba