Używany Jaguar X-Type [2001-2010] – poradnik kupującego

Nie ma łatwiejszego i tańszego sposobu na wejście w posiadanie Jaguara niż zakup modelu X-Type. Dlaczego jest tak tani? Czy jest awaryjny, drogi w utrzymaniu czy może niepochlebne opnie oparto na stereotypach? Czy warto kupić Jaguara X-Type?

Ten artykuł ma 2 strony:

Charakterystyka i budowa Jaguara X-Type

Samochód ten powstał za czasów, gdy Jaguar należał do Ford Motor Company. Koncepcja była prosta – dać Jaguara tym klientom, którzy do tej pory mogli o nim tylko pomarzyć. Nic więc dziwnego, że Baby Jag – m.in. tak go określano – dzielił sporo elementów z dużo tańszym Fordem Mondeo II. Niektórzy twierdzą, że samochody z technicznego punktu widzenia są identyczne, ale nie jest to prawda. Ta leży pośrodku.

Niektóre części są wspólne z Fordem Mondeo II, ale twierdzenie, że to Ford Mondeo jest grubą przesadą.

Wspólne z Mondeo są tylko niektóre elementy zawieszenia, układ hamulcowy oraz niektóre silniki. W kabinie znajdziemy przyciski z półek Forda i w zasadzie to wszystko. Brytyjczycy nie pozwolili sobie na nadmiar forda w jaguarze, choć niestety pozwolili na nieco gorszą jakość wykonania. Materiały są jednak niezłe.

Auto nie jest szczególnie praktyczne, a przez skrócenie rozstawu osi o 44 mm oraz inny układ wnętrza jest ciaśniejsze od Mondeo. Można narzekać m.in. na brak możliwości składania kanapy w wielu egzemplarzach, ponieważ było to opcją.

Kabina X-Type przed liftingiem

To jednak nie dziwi. Tego typu samochody są tworzone głównie z myślą o kierowcy. X-Type nie jest ciasny, a fotele i kanapa są typowo dla marki wygodne. Bagażnik ma rozsądne 452 litry pojemności, ale jest płytki. To samo można powiedzieć o 445-litrowym kufrze kombi – tak X-Type był dostępny w tej wersji.

W segmencie premium poza marką i wysoką ceną ważne są także odpowiednie silniki i układ napędowy. To właśnie ze względu na przedni napęd Audi przez wielu nie jest postrzegane jako premium. Liczy się napęd tylny jak w Mercedesie i BMW. W Jaguarze to standard, ale w X-Type przez pokrewieństwo z Mondeo nie można było zastosować tej koncepcji. Bazowo model ten ma napęd na przód (wszystkie silniki Diesla), ale klienci mogli też wybrać 4×4.

Napęd na cztery koła i świetne zawieszenie czyniły z Jaguara X-Type najlepiej jeżdżące auto w klasie.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

System przeniesienia napędu na obie osie oparto na centralnym mechanizmie różnicowym o niesymetrycznym rozkładzie momentu obrotowego (40–60% przód-tył). Zapewnia to neutralną charakterystykę prowadzenia z ukierunkowaniem na delikatną nadsterowność wymaganą w klasie premium.

Jeżeli dodamy do tego tylne zawieszenie wielowahaczowe, pochodzące w dużej części z chwalonego w tym zakresie Mondeo, otrzymujemy auto, które bez trudu może się zmierzyć z BMW. To kolejny atut X-Type’a. W tym roczniku i segmencie nie znajdziecie lepiej jeżdżącego samochodu za podobne pieniądze.

Historia Jaguara X-Type w pigułce:

  • 2001 r. debiut modelu
  • 2003 r. silnik benzynowy 2.1, diesel 2.0, nadwozie kombi
  • 2005 r. diesel 2.2
  • 2007 r. facelifting i nieznaczne zmiany w silnikach
  • 2010 r. zakończenie produkcji

Kupując tego Jaguara możecie liczyć także na bardzo dobre wyposażenie. Jednak pod warunkiem, że kupicie auto w wyższej specyfikacji. Bazowo samochód nie miał nawet elektrycznie podnoszonych szyb z tyłu. To jednak rzadkość, podobnie jak manualna klimatyzacja.

Silniki w Jaguarze X-Type — który z nich wybrać?

Gama silników była dopasowana zarówno do klienteli nieposiadającej dużej gotówki, jak i tej, która oczekuje klasy również pod maską. Za silniki bazowe można uznać diesle, ale zaczniemy od benzynowych.

Motor 2.1 w układzie V6 to kompaktowa, nietypowa dość konstrukcja generująca 156 KM mocy i jej jedyną zaletą jest jedwabista praca jak na taką pojemność. Nie daje ani dobrych osiągów, ani też przyzwoitego spalania, a do tego nie jest łączona z napędem na cztery koła. Naszym zdaniem kompletnie nie ma sensu.

Diesle Jaguara - w rzeczywistości Forda - to coś, czego nie polecamy. Jeżeli już kupować taki samochód, to lepiej iść na całość i wybrać benzynowe V6 o pojemności minimum 2,5 litra.

Zdecydowanie lepszym wyborem jest również motor V6, ale o pojemności 2,5 lub 3,0 litra. Wbrew pozorom, nie są to silniki Forda, choć trochę je łączy. Wspólny jest blok, napęd rozrządu i niektóre elementy osprzętu – to wszystko. Sporo zrobił Jaguar dostosowując obie jednostki do własnych potrzeb. Dlatego też motor 2.5 ma nie jak w Fordzie 170 KM lecz 196 KM i lepiej idzie z dolnych obrotów. Silnik łączono zarówno z przekładnią manualną jak i automatyczną.

Motor 3-litrowy w Mondeo ST 220 ma 226 KM. W Jaguarze podniesiono moc do 230 KM. Sportowy Ford ma jednak wyższy moment obrotowy oraz inną charakterystykę, bardziej wysokoobrotową. Silnik Jaguara lepiej zbiera się od dołu.

Trochę bardziej praktyczna wersja kombi nie cieszyła się dużą popularnością. Jaguar w tej odmianie i jeszcze z dieslem pod maską to kompletny absurd. W tej klasie każde auto będzie lepsze.

Obie odmiany V6 są łączone seryjnie z napędem na cztery koła i są to silniki, które jako jedyne można polecić. W 3.0 można mieć tylko automat, który ma tę przewagę nad manualem, że z układu eliminujemy koło dwumasowe.

W gamie są także diesle stworzone na potrzeby wysokoprężnej mody spod znaku Common Rail. W X-Type stosowano dwa. Z jednej strony mamy pochodzącą wprost z Mondeo 2-litrówkę, której nie pozbawiono żadnej z wad (poważne awarie układu paliwowego). Z drugiej jest lepszy motor 2.2, który pochodzi z grupy PSA.

Oddaje 155 KM mocy i niewiele spala, ale klekocze pod maską i nie jest łączony z napędem na cztery koła. Jego dużą zaletą jest znakomity dostęp do części zamiennych i wysoka niezawodność. Kupno diesla mimo wszystko traci sens, bo większość ma duże przebiegi i w każdej chwili może wygenerować spore koszty. Naszym zdaniem zasada jest taka – chcesz diesla, kup inne auto, nawet z tym samym silnikiem, a jak chcesz Jaguara, wybierz benzynowe V6 z napędem na cztery koła.

Co się psuje w Jaguarze X-Type?

Przede wszystkim motor 2.0D. Jeżeli jednak wybierzecie rozsądnie silnik benzynowy V6 musicie się liczyć z awariami uszczelki pod głowicą i wyciekami w niemal każdym miejscu. Jako, że są dwie głowice, problem jest podwójny. Mogą one wymagać planowania i tu koszty rosną lawinowo. Niby taka awaria to drobiazg, ale zostawicie w warsztacie kilka tysięcy złotych gdy okaże się, że trzeba wymienić uszczelniacze zaworowe i wyczyścić gniazda.

Do tego dochodzi awaryjna elektronika (wiązka elektryczna), cewki zapłonowe i układ chłodniczy, który często przecieka. Wycieki oleju również są standardem, nawet z układu zmiennych faz rozrządu czy przy łączeniu miski olejowej z blokiem. Niestety pomimo zastosowania łańcuchowego napędu rozrządu, oba łańcuchy mogą się rozciągnąć. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że pasują od Mondeo.

Jednostki benzynowe średnio znoszą jazdę na gazie. Nie dziwi chęć montażu instalacji, ponieważ spalanie na poziomie 10–15 l/100 km to w zasadzie norma. Na dobrej jakości system LPG trzeba wydać około 6000 zł i mieć jeszcze dobrego fachowca. Niepoprawna praca układu szybko doprowadzi was do szału, a silnik do awarii. Szybko wypalą się sondy lambda, a są aż cztery.

Prawda jest taka, że to Jaguar dla ubogich. Jeżeli auto jest dobrze utrzymane to nie zaskoczy was jakąś awarią, ale czasami można ponieść bardzo wysokie koszty napraw. Klienci różnie do tego podchodzą, bo jednak X-Type jest tani. Należy unikać diesla 2.0, lepiej wybrać 2.2 z automatem – to bardzo dobry silnik, który wytrzyma setki tysięcy kilometrów. Benzyniaki są lepsze te sprzed liftingu. Naprawy to głównie walka z wyciekami i korozją progów.

Mariusz Stanisławski, właściciel warsztatu British Cars

Niestety nie mamy dobrych wieści o układzie przeniesienia napędu. Problem nie jest nawet skrzynia biegów czy koło dwumasowe w manualu, ale skrzynka rozdzielcza, w której umieszczono mechanizm różnicowy. Nie jest to typowy dyferencjał, ale przekładnia planetarna, która się zużywa i hałasują łożyska, głównie z powodu niewymieniania oleju. Tak zaleca producent, a mechanik bez wiedzy nie widząc korka stwierdzi, że nic tu nie trzeba robić. Wlew oleju jest, ale niewidoczny i trudno z niego skorzystać. Szybko zużywają się przeguby półosi.

Bolączkami Jaguara X-Type są także wypadające kratki nawiewów wentylacji, niesprawne reflektory ksenonowe, awarie elementów wyposażenia, wycieki z pompy wspomagania układu kierowniczego i silna korozja progów. Części zawieszenia są wymienne z tymi z Mondeo choć nie wszystkie, a do tego nie zużywają się szybko.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Samochody używane:

Używane Citroën C1, Peugeot 107, Toyota Aygo [2005-2014] – porady i opinie Japońskie samochody klasy średniej za mniej niż 10 000 zł Najmniej kłopotliwe SUV-y i samochody 4x4 Używany Nissan Note [2006-2013] – poradnik kupującego Używany Peugeot 3008 [2009-2016] - poradnik kupującego Jak sprawdzić czy używane auto jest bezwypadkowe? Używana Mazda 2 DE [2007-2015] – poradnik kupującego Wojskowa Toyota Mega Cruiser na sprzedaż Używany Ford Puma [1997-2001] – poradnik kupującego Używana Kia Sportage III [2010-2015] - poradnik kupującego Używany Opel Astra II [1998-2009] - poradnik kupującego Kupujemy klasyka: BMW M5 E39 [1999-2003] Używana Honda CR-V 2,0 [1995-2001] – SUV na każdą kieszeń Używany Fiat Seicento [1998-2010] - czy warto go jeszcze kupić? Niepolecane modele samochodów w markach uznanych za niezawodne Używane Audi A6 C5 allroad quattro [2000-2005] – poradnik kupującego Używane Volkswagen up!, Škoda Citigo i Seat Mii – poradnik kupującego Kupujemy klasyka: BMW 850i [1989-1999] Używane Porsche, ale nie 911 - przegląd rynku sportowych modeli Używana Škoda Octavia II [2004-2013] z silnikiem MPI, FSI, TSI – poradnik kupującego Przegląd rynku klasycznych aut z bloku wschodniego – poradnik kupującego [cz.2] Używane Audi 80 B4 [1991-1996] - poradnik kupującego Kupujemy klasyka: Mitsubishi 3000 GT [1990-2001] Używany Mercedes-Benz Klasy S W140 [1991-1998] - poradnik kupującego

Popularne w tym tygodniu:

Kobiety kupują rodzinne samochody