Tuleje zawieszenia – mały problem, a męczy

Tuleje zawieszenia to jeden z najmniejszych, zaraz po śrubach, elementów układu jezdnego, a ich rola jest ogromna. Wydawałoby się, że mała część powinna sprawiać mało problemów, a jest wprost przeciwnie. Poznajcie te niewielkie, wredne części zawieszenia.

fot. Mariusz Zmysłowski

Tuleje zawieszenia, silentblocki, tuleje metalowo-gumowe – nazywa się je różnie, ale każdy wie o co chodzi. Jednak nie każdy zna ich rolę w zawieszeniu.

Rola w układzie jezdnym

Rolą, która wydaje się oczywista, ale nie można tego pominąć jest umożliwienie pracy wahaczy i łączników oraz osadzenie wszystkiego w konstrukcji samochodu. Główną jednak rolą tulei metalowo-gumowych zawieszenia jest tłumienie najmniejszych wstrząsów występujących podczas pracy układu jezdnego. Pierwszym tłumikiem drgań zawsze jest opona, ale nie wytłumi wszystkich nierówności. Drugim tłumikiem jest już tuleja zawieszenia, bowiem sprężyna (resor) i amortyzator przyjmują na siebie już większe nierówności.

Kolejną rolą tulei jest zmniejszenie naprężeń w elementach zawieszenia. Wahacze, łączniki i stabilizatory pracują nie tylko tak, jak wynika to z ich konstrukcji, ale znoszą obciążenia właściwie we wszystkich kierunkach. Gdyby wszystko było połączone ze sobą na sztywno, elementy zawieszenia poddawane byłyby tak dużym obciążeniom, że z czasem zaczęłyby pękać lub wyginać się.

O tym jak istotne są tuleje metalowo-gumowe wiedzą mechanicy i świadomi użytkownicy. To najszybciej zużywające się elementy zawieszenia, które gdy zaczynają łapać luz, powodują hałas (charakterystyczne pukanie) i pogarszają precyzję kierowania. Gdy koło trafi na nierówność, podczas pracy zawieszenia zawsze najpierw skasuje się luz na tulei (stuknięcie), a dopiero później działają elementy tłumiące. Nawet najmniejszy luz na tulei jest słyszalny, a większe również odczuwalne.

Eksploatacja i serwis

W zasadzie minęły już czasy smarowania układu jezdnego więc trudno pisać o eksploatacji tych elementów. Tuleje to pierwsza rzecz jaka zużywa się w zawieszeniu samochodu, w niektórych modelach już po 10–15 tys. km. Oczywiście nie wszystkie, tylko te, które poddawane są największym obciążeniom. Wiele zależy również od jakości części. Gdy tuleja się zużyje należy ją wymienić, ale nie każda konstrukcja na to pozwoli. Trzeba pamiętać, że w elementach z wymiennymi tulejami (głównie wahacze) czasami się to nie opłaca, bo wymiana samych tulei to dodatkowa praca mechanika. W gorszej sytuacji są właściciele pojazdów, w których wahacz ma tuleje niewymienne, a jako pojedynczy element jest drogi. Tuleje stabilizatora zawsze są wymienne, a różnego rodzaju łączniki wymienia się w całości.

Zużyte tuleje zawieszenia o ile dotyczą stabilizatora czy jakiegokolwiek łącznika dobrze wymieniać parami, gdyż zużycie z jednej strony oznacza, że druga strona również niebawem będzie do wymiany. Oczywiście dotyczy to sytuacji gdy wymiana tulei z jednej strony, to ta sama praca mechanika co obie strony. Wymianę samych tulei w wahaczach powinno wykonywać się na hydraulicznej prasie, powoli i precyzyjnie, by tuleja była wciśnięta prawidłowo. Poprzez niewłaściwie wciśnięcie tulei można zniszczyć wahacz.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Jakie tuleje kupować?

Pomóc w doborze części może ekspert ze sklepu internetowego iParts.pl:
Najbardziej renomowani producenci tulei zawieszenia, którzy dostarczają części także na tzw. „pierwszy montaż” to: Febi Bilstein, Lemförder, Sasic, Delphi, Hutchinson czy TRW. Sieci dealerskie, serwisy autoryzowane oraz niezależne sklepy posiadają w swojej ofercie także produkty oryginalne, sygnowane logo producenta samochodu. Czy warto w nie inwestować? W przypadku tulei zawieszenia ich ceny są wyższe o przynajmniej 100%, a w opakowaniu i tak znajdziemy produkt dostarczany przez producentów wymienionych wyżej – odpowiedź na postawione pytanie nasuwa się sama. Niektórzy z nich np. firma Meyle oferują dodatkowo produkty z linii „Heavy Duty” (HD) o zwiększonych parametrach wytrzymałościowych.

Niebawem przeczytacie o tulejach zawieszenia z poliuretanu.

Źródło: iparts.pl

Zobacz więcej artykułów z serii: Zawieszenie i układ kierowniczy

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki i mechanika:

Smarowanie mechanizmów różnicowych - czy wymiana oleju jest konieczna? Chorwackie jedzenie - samochodem na wakacje [cz.8] Jak jeździć w upale - poradnik Jak dbać o szyberdach - poradnik Przyciemnianie szyb – o tym warto pamiętać Tuning hamulców – przewody i płyny [cz. 4] Tuning hamulców – większe tarcze to lepsze hamowanie [cz. 3] Główne atrakcje i zabytki Chorwacji - samochodem na wakacje [cz.7] Gwarancja na samochód – na co zwracać uwagę Tuning hamulców – tarcze hamulcowe [cz. 2] Obowiązkowe wyposażenie samochodu - samochodem na wakacje [cz.6] Samochodem do Chorwacji - samochodem na wakacje [cz.5] Jak spakować się do podróży - samochodem na wakacje [cz.4] Tuning hamulców – klocki hamulcowe [cz. 1] Akcesoria przydatne podczas podróży - samochodem na wakacje [cz.3] Usprawniamy hamulce – praktyka [część 2] Zapowiedź podróży po Chorwacji - samochodem na wakacje [cz.2] Przygotowanie auta do podróży - samochodem na wakacje [cz.1] Usprawniamy hamulce – teoria [część 1] Co to są pływające tarcze hamulcowe? Paliwo czy układ napędowy – co opłaca się oszczędzać w silniku TSI? Wypalanie sadzy w filtrze DPF – ile trwa i kosztuje wypad za miasto? Filtr cząstek stałych - wymiana, naprawa, usunięcie? Podstawowe elementy eksploatacyjne w aucie - kiedy je wymieniać?

Popularne w tym tygodniu:

Jak wybrać mechanika i o co zadbać, oddając mu samochód? Geometria samochodu: kiedy warto ją sprawdzić? Fabryczne instalacje gazowe w Fiatach. Czy to się opłaca? Najlepsze opony do najpopularniejszych samochodów Jak kupić samochód używany - poradnik dla początkującego Ile kosztuje podstawowy serwis przeciętnego samochodu? Assistance z „naprowadzaniem” Ubezpieczenie opon jest tanie, ale czy ma sens?