Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI 150 KM - pierwsza jazda

Precyzyjna odpowiedź na coraz większe wymagania klientów to powód, dla którego producenci coraz mocniej fragmentaryzują swoją gamę modelową. W ofercie Volkswagena nie brakuje aut z segmentu MPV. Nie przeszkodziło to jednak w tym, by do popularnej rodziny Golfów dołączył nowy członek – Sportsvan, będący bezpośrednim następcą Plusa.

fot. Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Volkswagen Golf Sportsvan 1.4 TSI — test

Samochody rodzinne w różnych formach i szerokim rozstrzale gabarytów to najszybciej rozwijający się i najczęściej poszukiwany segment, jednak określenie "rodzinny" dla każdego znaczy coś innego. Jednym wystarczy klasyczny Golf z nadwoziem hatchback, inni zdecydują się na większego Varianta, a zwolennicy kompaktowych minivanów, przeglądając koszyk z logo Volkswagena, mogą od teraz wybrać również Sportsvana.

Choć najnowszy produkt koncernu z Wolfsburga należy do dynastii Golfów i również zbudowany jest na modułowej platformie podwoziowej, tak naprawdę znacząco różni się od swoich braci. Wystarczy rzut oka na nadwozie, żeby dostrzec, że przez klinowatą sylwetkę i kompozycję przedniego pasa bliżej mu w zakresie stylistyki np. do Sharana. Szeroko rozstawione reflektory, wysoko naciągnięta przednia szyba, która w prezentowanym egzemplarzu dalej przechodzi w szklany dach, oraz ostre przetłoczenia podniesionego nadwozia sprawiają, że nowa odmiana Golfa wydaje się naprawdę dużym samochodem.

Wrażenie to potęgują krótkie zwisy i rozstaw osi większy o 50 mm niż w przypadku reszty rodziny. Gdy jednak dokładniej przyjrzeć się wymiarom, okazuje się, że Sportsvan jest zaledwie o 83 mm dłuższy od klasycznego Golfa i aż o 224 mm krótszy od Varianta. To zupełnie inna forma rozdysponowania przestrzeni, która ma przypaść do gustu przede wszystkim młodym rodzinom z dziećmi.

Kubatura kabiny charakterystyczna dla pojazdów MPV sprawia, że w środku auta nie brakuje miejsca, a do wykorzystania jest jeszcze całkiem spory i ustawny bagażnik o pojemności nawet 590 l z możliwością płaskiego składania, pochylania i przesuwania w zakresie 18 cm oparć tylnej kanapy (można złożyć też oparcie przedniego fotela pasażera i przewozić przedmioty do 2,5 długości). Wysoka pozycja za kierownicą i duża powierzchnia bocznego przeszklenia pozwalają dobrze obserwować otoczenie, a kierowcę dodatkowo wspiera cała gama systemów bezpieczeństwa, znana z większości pozostałych modeli Volkswagena.

Nowością w Golfie Sportsvan jest Blind Spot Sensor, czyli monitor martwego pola kontrolujący odległość do 20 metrów za autem, który ma też jeszcze jedną funkcję. Zintegrowano z nim system ułatwiający wyjechanie z miejsca parkingowego, który skanuje otoczenie w promieniu 40 metrów i w razie potrzeby rozpocznie hamowanie, aby zapobiec stłuczce — taki Front Assist na wstecznym z funkcją awaryjnego hamowania przed przeszkodą.

Kolejną nowinką jest sam projekt kokpitu Sportsvana, który mimo że czerpie z powszechnych rozwiązań i elementów znanych Volkswagena Golfa, jest nowy. Nie chodzi o dodatkowe przyciski czy nowy lakier na listwach ozdobnych – cała deska rozdzielcza jest gruntownie przestylizowana. Choć, tak jak wspomniałem, panele obsługi multimediów czy wentylacji zostały niemal niezmienione, to kompozycja wyróżnia się na tle pozostałych członków gamy.

Zobacz również: Volkswagen Golf Sportsvan 1.4 TSI - test

Większe schowki i dodatki takie jak elastyczne paski do przytrzymania telefonu lub butelki z boku tunelu środkowego zwiększają funkcjonalność, a stoliki w oparciach przednich foteli – rodzinny charakter. Materiały, którymi wykończono wnętrze, nie odbiegają od jakości znanej z pozostałych Golfów najnowszej generacji: większość tworzyw w zasięgu ręki jest miękka i przyjemna w dotyku. Dobre spasowanie elementów w połączeniu z niezłym wyciszeniem sprawia, że nawet długa podróż może być przyjemna, jednak przy naprawdę dużych ubytkach drogi zaczyna się odzywać zawieszenie.

Nowe MPV z Wolfsburga ma jednak w nazwie jeszcze drugi człon: sport. Obecnie określenie "sportowy" wciskane jest wszędzie, gdzie tylko się da, mimo że samo auto ma raczej niewiele wspólnego ze sportem. Następca Golfa Plus ma łączyć w sobie funkcjonalność i nieco bardziej temperamentną stylizację, stąd zmiana nazwy. O sportowej jeździe nikt nie wspominał.

Podwozie Golfa Sporstvana zestrojono podobnie do współczesnych kompaktów. Widać chęć osiągnięcia kompromisu między zadowalającą wygodą a pewnością jazdy. Ze względu na wyższe nadwozie i środek ciężkości zawieszenie jest dość sztywne i auto pewnie klei się do nawierzchni. Pomaga w tym seryjnie montowany XDS+, czyli elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego znana chociażby z GTI. Czuć zwartość prowadzenia niczym w klasycznym Golfie, jednak na gęstych i niezbyt dużych nierównościach komfort w kabinie jest naprawdę zadowalający, a drgania skutecznie odizolowane od pasażerów. Za odpowiednią dopłatą można zdecydować się też na adaptacyjne zawieszenie z trybem Comfort. Przyjemność podróżowania potęgują wygodnie wyprofilowane fotele, przy czym opcjonalne siedzisko ergoActive dostarczane jest z 14-pozycyjną regulacją i funkcją masażu.

Egzemplarz, który miałem możliwość poznać trochę bliżej, wyposażony był w silnik TSI o pojemności 1,4 l w najmocniejszej dostępnej w tym modelu odmianie. Benzynowa jednostka o mocy 150 KM bez problemu radzi sobie z autem i zapewnia naprawdę zadowalający poziom dynamiki już od około 2000 obr./min. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 8,8 s to jak na rodzinnego minivana naprawdę dobry wynik. Krótkie zestrojenie sześciobiegowej skrzyni biegów potęguje wrażenie żywiołowości i podkreśla chęć do nabierania prędkości, jednak według mnie wyższe przełożenia mogłyby być trochę dłuższe, tak aby rzadziej sięgać do lewarka zmiany biegów.

Inną cechą nawiązującą do samochodów usportowionych jest spore przełożenie układu kierowniczego – skrajne położenia wieńca dzieli zaledwie 2,1 obrotu, a samo sprzężenie kierownicy z przednimi kołami nie budzi zastrzeżeń co do pewności pracy.

Volkswagen Golf Sporstvan to interesujące uzupełnienie oferty, które raczej nikogo nie dziwi. Na pierwszy rzut oka samochód prezentuje się ciekawie i przy odpowiedniej polityce sprzedażowej może namieszać w segmencie niedużych MPV. Sprzedaż ruszy jeszcze w czerwcu w cenie startującej od 67 690 zł.

Plusy:

Przestrzeń i funkcjonalność kabiny
Jakość wykończenia wnętrza
Dynamika jazdy

Minusy:

Dość krótkie biegi

Ogólna ocena samochodu: 8/10

Volkswagen Golf Sportsvan 1.4 TSI — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Škoda Octavia 1,2 TSI (85 KM) Active - test Renault Mégane 5d 1,2 TCe 130 KM BOSE - test Citroën C5 Tourer 2,2 HDI A/T Exclusive - test Ford Ka 1,2 Trend+ - test Toyota Hilux SR5 3,0 D4D A/T - test Citroën C4 Grand Picasso Intensive 1,6 e-HDI 115 KM - test Mercedes-Benz Citan 111 CDI Mixto - test Seat Alhambra Style 2,0 TDI 140 KM CR 4Drive - test Opel Ampera - test Volkswagen Golf VII R DSG - test Honda CR-V 1,6 i-DTEC Lifestyle - test Fiat 500L Living 1,6 M-Jet Lounge - test BMW M235i Coupé - test Citroën C1 1,0 5d Vitamin - test Dacia Duster 1,5 dCi 4x4 Prestige FL - test Volvo S60 & V60 T5 Summum - test Opel Insignia BiTurbo OPC Line - test Hyundai Elantra 1,6 MPI Style - test Nowa Kia Carens 1,7 CRDI - pierwsza jazda BMW 320d Gran Turismo Modern (3 GT) - test Audi RS Q3 - test Volkswagen Polo R WRC Street - test Dacia Logan MCV 1,5 dCi Laureate - test Ford Tourneo Courier 1,0 EcoBoost i 1,6 TDCi - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h Range Rover Sport 5.0 V8: gdy chcesz czegoś więcej niż Discovery, ale nie podoba ci się Range Rover Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO