Elektryczny hamulec postojowy – żegnaj dźwignio

Elektryczny hamulec postojowy (EPB) stosowany jest już od kilkunastu lat. Początkowo montowano go jedynie w autach wyższych klas. Dziś coraz częściej taki hamulec zastępuje rozwiązania mechaniczne nawet w niewielkich autach kompaktowych.

Swoją popularność zawdzięcza prostej budowie oraz wysokiej funkcjonalności. Dodatkowo system jest szybki w montażu. Przycisk z powodzeniem zastępuje tra­dy­cyj­ny uchwyt ha­mul­ca ręcz­ne­go w tu­ne­lu przy drąż­ku zmia­ny bie­gów lub w innej wer­sji pedał, uru­cha­mia­ny stopą kie­row­cy. Pozwala to na zaoszczędzenie cennej przestrzeni we wnętrzu samochodu.

Za pomocą EPB można uzy­skać wiele do­dat­ko­wych funk­cji. Na przy­kład EPB może być odpo­wie­dzial­ne za au­to­ma­tycz­ne za­blo­ko­wa­nie kół sa­mo­cho­du po wy­łą­cze­niu sil­ni­ka lub wycią­gnię­ciu klu­czy­ka ze sta­cyj­ki. Także sys­tem Start&Stop współ­pra­cu­je ści­śle z elek­trycz­nym ha­mul­cem po­sto­jo­wym.

Kierowcy docenią również pomoc EPB w mo­men­cie ru­sza­nia i na pod­jaz­dach. Nawet w sy­tu­acjach kry­tycz­nych (np. awarii układu hamulca głównego) można wy­ko­rzy­stać EPB do wy­ha­mo­wa­nia auta.

Kilka lat obecności systemu na rynku zaowocowało powstaniem jego dwóch wersji.

EPB z cen­tral­nym ak­ty­wa­to­rem

Centralny aktywator fot. motofocus.pl

Rozwiązanie to od tradycyjnego hamulca ręcznego różni się w zasadzie jedną rzeczą – hamulec zaciągany jest za pomocą silnika elektrycznego, a nie siły mięśni. Takie rozwiązanie można spotkać np. w samochodach Ford C-max, Renault Laguna i Scénic oraz BMW 7. Zaciski hamulcowe są wyposażone w elektromechaniczny centralny aktywator Cable Puller, uruchamiany cięgnem hamulca ręcznego.

Zaciski hamulcowe tylnej osi mają w tej wersji konstrukcję konwencjonalną. Po naciśnięciu przez kierowcę przycisku uruchamiającego lub zwalniającego hamulec postojowy sterownik wysyła elektroniczny sygnał do aktywatora. W tym systemie klocki i tarcze hamulcowe można wymieniać identycznie jak przy hamulcach konwencjonalnych.

EPB z wła­snym sil­ni­kiem elek­trycz­nym

Zaciski z wbudowanym silnikiem elektrycznym fot. gratka.pl

W tym rozwiązaniu sil­nik elek­trycz­ny jest bez­po­śred­nio wbu­do­wa­ny w za­cisk. Rów­nież on jest uru­cha­mia­ny sy­gna­łem ste­row­ni­ka i po na­ci­śnię­ciu na przy­cisk ha­mul­ca po­sto­jo­we­go otwie­ra­ne są i za­my­ka­ne oba za­ci­ski rów­no­cze­śnie. System można spotkać w po­jaz­dach kon­cer­nu VW: w mo­de­lach Audi A4, VW Pas­sat, Ti­gu­an. Dzięki niemu nie ma problemów mechanicznych z linką hamulca ręcznego. To znacznie lepsze rozwiązanie niż używanie zewnętrznego silnika elektrycznego jedynie do poruszania linki hamulcowej.

Takie rozwiązanie nie tylko zmienia sposób działania tylnych hamulców, ale również ich serwisowanie. Mając taki system w aucie, możemy praktycznie zapomnieć o samodzielnej wymianie elementów hamulca. Dlaczego?

Tłoczka hamulcowego w tym rozwiązaniu nie da się cofnąć tradycyjnymi narzędziami do hamulców, ponieważ jest on sprzężony z silnikiem elektrycznym. Próby cofnięcia tłoczka na siłę kończą się uszkodzeniem mechanizmu nastawczego.

Aby wymienić klocki lub tarcze, konieczne jest sterowanie silniczka w zacisku poprzez przyrząd diagnostyczny i wycofanie tłoczka w zacisku. Po wymianie klocków czy tarcz wymagane jest przeprowadzenie nastawienia podstawowego systemu hamulcowego.

Pod­czas naprawy ha­mul­ców na­le­ży zwró­cić uwagę na wtycz­kę sil­ni­ka elek­trycz­ne­go za­ci­sku ha­mul­co­we­go. Po za­koń­cze­niu prac na­le­ży do­ko­nać ka­li­bra­cji sys­te­mu za po­mo­cą od­po­wied­nie­go sprzę­tu ser­wi­so­we­go lub przy­rzą­du dia­gno­stycz­ne­go.

Mimo wszystko EPB nie należy się obawiać. System ten nie sprawia większych problemów eksploatacyjnych. Jest już na tyle powszechny, że nie ma problemu z jego naprawami czy pomiarem siły hamowania.

Zobacz także:

Mocarny „rękaw” – hydrauliczny hamulec ręczny

Jak dbać o płyn hamulcowy? [poradnik]

Bębny, ale nie do grania – hamulce bębnowe

Regulamin komentowania

  • BMW7

    Mam w BMW E66 i sobie chwalę :) żadnych problemów…

  • Łukasz B

    Mimo wszystko – wajcha to wajcha ;)

    • VW

       Wszystko samemu przy tym zrobi to plus :)

    • VW

       Wszystko samemu przy tym zrobi to plus :)

  • Marek

    Jak zwykle, koncern VW robi wszystko najlepiej.

    • Aqq

      Popieram, głowice silników też najlepiej pękają w vw/audi ;)

      • hehe

        Pęka to ci mózg od twojej ułomności.

      • hehe

        Pęka to ci mózg od twojej ułomności.

      • Filu

        chyba u cb :)

    • Aaa

      Głupiego ręcznego mechanicznego nie potrafią zrobić należycie (od 40 lat ręczny zamarza na mrozie we wszystkich autach VAGa), elektryczny to będzie potencjalna bomba zegarowa w aucie. Strach pomyśleć, jak mistrzowie inżynierii Volkswagena mogą spartaczyć tak prostą rzecz.

  • Anonim

    “Nawet w sy­tu­acjach kry­tycz­nych (np. awarii układu hamulca głównego) można wy­ko­rzy­stać EPB do wy­ha­mo­wa­nia auta.”To chyba mocno zależy od konkretnej implementacji. Np. w isigniach (i podejrzewam że nie tylko) hamulec po prostu nie działa dopóki auto nie stoi w miejscu, co raczej niezbyt pomaga w ww. sytuacji.

    • http://profiles.google.com/piotrek075 Piotrek Chlewicki

      To jakiś bzdura raczej bo Passat B6 też nie reaguje na wciskanie tego przycisku dopóki auto nie stoi.
      Z resztą nie wyobrażam sobie awaryjnego hamowania takim hamulcem. Raz, że działa wolno, dwa, że nie ma jak dawkować siły – albo jest odpuszczony, albo trzyma z pełną siłą.

      • Anonim

        Nie jest to bzdurą. Zaciągnięcie hamulca w czasie jazdy blokuje wszystkie koła (hamowanie awaryjne)Należy rozróżnić dwa pojęcia:-hamulec postojowy-hamulec awaryjnySamochodem z EPB nie “polatamy na rękawie” to fakt.

        • asd

           W Audi A6 C6 EPB działa tylko na tylne koła więc musi to być wersja z centralnym aktywatorem i tak jak autor napisał, działa podczas ruchu i lepiej nie zaciągać w trakcie jazdy zwłaszcza po łuku.

        • http://profiles.google.com/piotrek075 Piotrek Chlewicki

           Jak może zblokować wszystkie skoro B6 ma EPB tylko z tyłu?
          Jeździłem tym Passatem i z ciekawości próbowałem go uruchomić w trakcie jazdy (przy niedużej prędkości – jednak przy braku kontroli nad siłą jest ryzyko oparcia się w rowie) i nie reagował w żaden sposób.
          Jest może jakaś procedura tego awaryjnego hamowania – w każdym razie mnie nie udało jej się uruchomić ;)
          Jeśli miałoby to jakieś znaczenie – jechałem wersją z DSG ;)

          Poważnie – próbowałem i nie umiałem a byłem właśnie ciekaw co w sytuacji gdy skończy się zwykły hamulec i chcemy wspomóc się “ręcznym”

          A o “lataniu na rękawie” można by zapomnieć nawet gdyby uruchamiał się w czasie jazdy – zaciąga się tak wolno że na pewno przygoda skończyłaby się na poboczu :D

    • Kamil Kryśkiewicz

      Sam jeżdżę Insignią z EPB. . Kiedyś wiozłem pijanego kolegę, którego bardzo zaintrygował ten przycisk, i zaciągnął go przy 60km/h. Samochód wyhamował z taka siłą, że mało oczy mi nie wyskoczyły. Całe szczęście, że nic za nami nie jechało.

      PS. Hamulec nie zadziała jedynie jak trzymasz pedał gazu.

      • Anonim

        Który rok? 4×4 czy fwd? Automat czy manual? Obecnie nie mam dostępu do auta, ale za parę dni to sprawdzę, bo byłem przekonany że próbowałem również bez wciskania gazu.

        • Kamil Kryśkiewicz

          Fwd, 2010, 2.0 CDTi 160kuca. Nie polecam sprawdzać, podobnież strasznie nadwyręża to cały układ. Ale jesli koniecznie chcesz empirycznie przekonać się o tym, że działa to przycisk trzeba zaciągnąć i przytrzymać 0,5-1 sek.
          W pasku b6 też można, też sprawdzałem

        • Anonim

          Sprawdzałem ostatnio, ale bez przytrzymywania, zwykłe krótkie pociągnięcie. Słychać że coś tam się dzieje z tyłu ale auto nawet na chwilę nie zwalnia, jedynie na moment mrugnie między zegarami “zwolnij hamulec postojowy!”  czy coś takiego. 2010, 1.6T, fwd, maunal.

        • Kamil Kryśkiewicz

          Najlepiej zaciągnij go i przytrzymaj do pełnego wyhamowania. No i polecam upewnić się, że nic za tobą nie jedzie. Kolega który widział moje hamowanie z zewnątrz auta twierdził, że światła stopu się nie świeciły.

      • Pooh84

        Zdecydowanie popieram. Insignia MY2011, 2.0 CDTi, manual – ręczny w guziku działa podczas jazdy na 100%. Nie jestem pewien, ale chyba nawet wcisniety gaz mu nie przeszkadza. Bedac pasazerem, niezadowolony ze sposobu jazdy kierowcy, ktory nie reagowal na prosbe o zatrzymanie sie i uwolnienie ;) na prostym odcinku wcisnąłem guzik/albo pociągnąłem i auto zatrzymało się w tempie ekspresowym.

        • Kamil Kryśkiewicz

           Być może źle się wyraziłem, nie chodzi o sam wciśnięty gaz. Jeżeli ktoś zaciągnie, albo Ty niechcący zaciągniesz podczas jazdy i w tym momencie dodasz gazu to wtedy nie zadziała (bądź trochę zadziała ale w połowie odpuści, zależy od refleksu). Szczerze to nie wiem jak jest przy normalnie wciśniętym gazie.

  • drumm

    No nie wiem, a co w przypadku problemów z elektryką. Jak wówczas mam zaciągnąć hamulec gdy mi akumulator wyzionie ducha lub coś innego, co uniemożliwi działanie elektrycznego hamulca.

    I w sumie to atuty tego rozwiązania są szukane na siłę.

    “Nawet w sy­tu­acjach kry­tycz­nych (np. awarii układu hamulca głównego) można wy­ko­rzy­stać EPB do wy­ha­mo­wa­nia auta.” – a to przepraszam bardzo, zwykłym hamulcem w sytuacji krytycznej się nie da wyhamować?

    Ja nie jestem zbytnim zwolennikiem pakowania rozwiązań elektrycznych tam gdzie rozwiązania klasyczne się sprawdzają. Podoba mi się natomiast hill holder montowany w wielu samochodach m.in. fiat bravo czy croma.

    Analizując wiele wariantów gdzie możemy się spotkać z sytuacją problematyczną w zakresie elektryki to rozwiązanie takie powoduje i zwiększa ryzyko problemów w sytuacjach krytycznych.

  • drumm

    No nie wiem, a co w przypadku problemów z elektryką. Jak wówczas mam zaciągnąć hamulec gdy mi akumulator wyzionie ducha lub coś innego, co uniemożliwi działanie elektrycznego hamulca.

    I w sumie to atuty tego rozwiązania są szukane na siłę.

    “Nawet w sy­tu­acjach kry­tycz­nych (np. awarii układu hamulca głównego) można wy­ko­rzy­stać EPB do wy­ha­mo­wa­nia auta.” – a to przepraszam bardzo, zwykłym hamulcem w sytuacji krytycznej się nie da wyhamować?

    Ja nie jestem zbytnim zwolennikiem pakowania rozwiązań elektrycznych tam gdzie rozwiązania klasyczne się sprawdzają. Podoba mi się natomiast hill holder montowany w wielu samochodach m.in. fiat bravo czy croma.

    Analizując wiele wariantów gdzie możemy się spotkać z sytuacją problematyczną w zakresie elektryki to rozwiązanie takie powoduje i zwiększa ryzyko problemów w sytuacjach krytycznych.

  • http://www.facebook.com/people/Jakoś-Tak/100002601169140 Jakoś Tak

    na pewno nie nadaje się ten wynalazek na wschodnią część polski, nie mówiąc o krajach w których jest zimniej niż u nas na wschodzie, mam te cudeńko i już 2 razy wymieniałem cały mechanizm który używany kosztuje 2000zł, a on tak po prostu sobie nie lubi ujemnych temperatur i tyle, jak już włączysz to zimą przy niskich temperaturach nie wyłączysz, i tylko wzywać lawetę pozostaje, wkurzyłem się i mechanik przerobił mi na normalny ręczny z wajchą .

  • Anonim

    A ja z moja wajcha w audicy czekamy na zime.

  • skibina

    i weź tutaj zarzuć bokiem :D

  • alfisti

    Kolejny niepotrzebny system
    -następny element mogący się psuć- po co to???
    -wymiana klocków tylko w specjalistycznym serwisie- jaja i zmuszanie do korzystania z aso
    -elektryka nie jest potrzebna- ile to lat była mechanika i nikomu to nie przeszkadzało?
    -komplikacja budowy zacisku- bo po co mają być tanie?

    • P Dampc

      Tym że części mają być skomplikowane drogie i wymienne tylko w ASO to ameryki nie odkryłeś. To jest właśnie cel dzisiejszych producentów samochodów i nie ma co się nad tym rozżalać

    • Janek

      popieram cię. po co ten elektyczny szajs. Dużo lepsze są zwykłe mechaniczne hamulce ręczne, a te elektyczne są po to, żeby tylko jeździć do ASO.
      Współczesne samochody to szrot, ja mówię na nie że są to komputery jeżdżące na kołach.

  • Anonim

    Taki hamulec jest fajny, ale ciekawy jestem właśnie czy zimą nie sprawia takiego problemu jak zwyczajny to raz. Ciekawią mnie koszty napraw to dwa. I nie ukrywajmy, do driftu najlepszy jest zwykły, chyba że się mylę i ktoś mi pokaże filmik z wykorzystaniem tego hamulca w rękach profesjonalisty i daje radę jak na starym hamulcu.

    • Pancake

       W drifcie używają zwykle hydraulicznego ręcznego. Tak w ogóle to się zastanawiam czy nie mozna by takiego wynalazku zrobić na bazie hydrauliki – po prostu dodatkowy mały zacisk na tarczy hamulcowej + osobna pompa sterowana elektrycznie.

      • Anonim

        Oczywiście że można, pozostaje tylko kwestia tego że dla ponad 99% użytkowników  coś takiego by nie przyniosło żadnej różnicy, a podniosło cenę, masę i bardziej skomplikowało cały układ.

  • Krzychu

    Już słyszałem kilka przypadków o samoistnym blokowaniu się kół w czasie jazdy w VW i Reno lub zacięciu się  tego hamulca na postoju np. światłach. Ma 100 wad i kilka nieznacznych zalet.  Co komu przeszkadzała wajcha,aż tak trudno ruszyć ręką ?.
    Tylko krok dzieli od tego żeby policja zdalnie blokowała koła w takich samochodach mógł by to być jedyny plus. 

  • MrFilu

    i kosa na zakręcie nabiera nowego znaczenia …