Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test

Minivany powoli wychodzą z mody, a ich rolę przejmują w gruncie rzeczy mniej praktyczne, ale bardziej trendy crossovery. By utrzymać się w segmencie MPV trzeba mieć coś naprawdę mocnego. Przekonał się o tym Volkswagen, którego model Golf Plus nie zrobił furory. Jednak Niemcy nie rezygnują i proponują Golfa Sportsvana licząc na wyższy popyt.

fot. Marcin Łobodziński

Ten artykuł ma 2 strony:

Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline — test

Volkswagen wie na czym bazować. Golf jest numerem jeden w Europie i tego się trzymaja. Jednak Golf Plus nie był hitem. Być może chodziło o nazwę, bo ta niestety kojarzyła się z niczym. Spotrsvan brzmi zdecydowanie lepiej, bardziej nowocześnie, ale czy pasuje do tego auta? Ze sportem nie ma wiele wspólnego, ale z vanem już tak.

Golf Sportsvan to samochód wyjątkowo wysoki jak na kompakt, a stylistycznie pozostaje wciąż Golfem. Jego proporcje nie każdemu przypadną do gustu. Duża część przeszkolona ma swoje zalety podczas jady, ale stylistycznie nieco psuje wygląd. Poza tym, ogólnie stylistyka najnowszego Golfa, która w dużej ilości została przeniesiona to tego modelu nie porywa. Jest dość toporna i choć to oklepany zwrot, to musze go użyć – jest bardzo niemiecka.

Po niemiecku zaprojektowano również wnętrze. Takiej prostoty, funkcjonalności, przejrzystości i nudy zarazem nie znajdziecie w żadnym innym kraju. Nie, żebym miał coś do Niemców, ale nazwa Sportsvan i ten projekt kabiny są jak hasło reklamowe „najlepszy trener fitness w mieście”, który w rzeczywistości proponuje zdrowy tryb życia. Spodziewasz się czegoś fajnego, wyjątkowego, lepszego, ciekawego, a dostajesz po prostu Golfa, coś oczywistego. Wszystko jest w nim poukładane tak, jak swetry w szafce domu „Perfekcyjnej pani…”. Tylko co z tego? Otwierasz drzwiczki i wyciągasz sweter. Ot cała przyjemność posiadania Golfa.

Sportsvan oferuje innego rodzaju przyjemność. Polega ona na tym, że masz kawał solidnego auta rodzinnego. Trudno znaleźć jakiekolwiek braki czy uchybienia. Przestrzeni jest bardzo dużo. Jak na kompakt, Sportsvan jest ogromnym samochodem. Większy o 50 mm rozstaw osi w porównaniu ze standardowym Golfem przełożył się na większą ilość miejsca niż w Skodzie Octavii, nie mniejszą od Passata. Fotele przednie są bardzo duże, jakby dedykowane osobom z poważną nadwagą. Kto lubi podparcie boczne, musi poszukać czegoś innego. Sportowy akcent znajdziemy na spłaszczonej u dołu kierownicy, pasującej do tego auta jak białe, sportowe skarpety do jasnego garnituru. Jednak Sportsvan oferuje znakomitą pozycję za kierownicą i widoczność, choć lusterka wsteczne powinny być większe. Można nim przejechać kilkaset kilometrów bez oznaki zmęczenia.

Pasażerowie drugiego rzędu nie będą narzekać. Mają miejsca do oporu i stoliki po położenia laptopa czy zestawu obiadowego. Nie brakuje również schowków i kieszeni. Znajdziemy je m. in. pod fotelami i na górnej części deski rozdzielczej, ale nie są zbyt obszerne. Ich ilość rekompensuje niewielką pojemność tego głównego, przed pasażerem. Ciekawie rozwiązano tunel środkowy z zamykaną skrytką i uchwytami na kubki. Można je zabezpieczyć, by się nie przesuwały. To samo dotyczy telefonu lub portfela, który schowamy za specjalna taśmą. Jeszcze lepiej jest w bagażniku.

Zobacz również: Volkswagen Polo GTI - test

Mimo, że Sportsvan jest o 224 mm krótszy od Varianta nie brakuje w nim przestrzeni bagażowej. Łatwo ją też zagospodarować dzięki przesuwanej kanapie. Przestrzeń można zaprojektować do potrzeb oraz ilości pasażerów w kabinie. W podłodze za kanapą, a przed bagażnikiem znajdziemy spory schowek. Pod podłogą w zasadzie mamy drugi, niewielki bagażnik. Gdy rodzina jest mała, np. trzyosobowa, to Sportsvan daje dużo możliwości zaaranżowania przestrzeni tak, by z jednej strony zmieścić wszystko co niezbędne, a jednocześnie w taki sposób, by nic nie latało po całym samochodzie. Typowy, spacerowy wózek dziecięcy można ulokować w bagażniku w taki sposób, że nie tracimy prawie nic z jego standardowej pojemności. Ponadto bagażnik jest wysoki i kształtny.

Niestety auto ma dość nietypową wadę. Mocowanie fotelika bez systemu ISOFIX na tylnej kanapie jest wątpliwe. Można to zrobić, ale fotelik nie będzie sztywny. Długo zastanawiałem się co jest przyczyną i nie znalazłem jej. Natomiast doskonale pasuje na przedni fotel obok kierowcy. W innym przypadku pozostaje wersja z ISOFIX i w zasadzie nic w tym złego.

Nie mam większych zastrzeżeń do jakości wykonania i materiałów. Są trochę lepsze niż w Skodzie i Audi, ale mi nie podobało się kiepskie połączenie Alcantary i słabego materiału na fotelach. To jedyny minus w tym obszarze.

Golf Sportsvan to przyjemnie prowadzący się samochód rodzinny, zwłaszcza jeśli ktoś lubi sportowe zacięcie. Nie ma tu mowy o sporcie, ale przynajmniej ten van nie stracił nic na bezpieczeństwie jazdy za cenę komfortu. Tłumienie podwozia jest dość intensywne, ale sprężyste i komfortowe. Mimo wyżej położonego środka ciężkości nie ma problemów z odpowiedzią samochodu na skręt kierownicą. Udział w tym ma dość krótkie przełożenie układu, który wspomagany przez elektroniczną blokadę dyferencjału XDS+ wprowadza Sportsvana w naprawdę ciasne zakręty w taki sposób, że niejeden klasyczny kompakt zostałby w tyle. 17-calowe opony o rozmiarze 225/45 nie wpływają negatywnie na komfort podróżowania, ale czuć, że auto strojono po niemiecku. Czy tego oczekujemy od dużego samochodu rodzinnego? Nie do końca, ale wreszcie znalazłem nić porozumienia między nazwą, a cechami auta.

Silnik 1,4 TSI w odmianie 150-konnej zapewnia Sportsvanowi niemal sportowe osiągi. Główna w tym zasługa momentu obrotowego o wartości 250 Nm i doskonale zestopniowanej, choć dość krótko, 6-biegowej przekładni manualnej. Producent obiecuje przyspieszenie do setki w mniej niż 9 sekund, ale nie to jest najważniejsze. Raczej dobra elastyczność, którą kierowca dysponuje w każdej chwili. Wciskasz gaz i odjeżdżasz, byle nie na 6 biegu. Motor łagodnie, ale zdecydowanie rozwija moc oferując poczucie bezpieczeństwa podczas prób wyprzedzania. W trasie zadowoli się 6 l/100 km, a w cyklu mieszanym wystarczy mu 7,5 l. To wszystko przy niskim poziomie hałasu, a o wibracjach w ogóle nie ma mowy. Co więcej, wysoka pozycja za kierownicą, doskonały widok na drogę oraz wspomniany układ jezdny pogłębiają spokój, bezpieczeństwo i pewność siebie. Kierowca ma też do dyspozycji wiele systemów wspomagających jazdę.

Pozostaje kwestia ceny, a jest ona atrakcyjna. Za najbogatszą wersję wyposażenia Highline z takim silnikiem zapłacimy 87 890 zł. Oczywiście w egzemplarzu testowym nie zabrakło dodatków, podnoszących cenę do ponad 107 tys. zł., ale wyjściowa jest wyższa tylko o 5000 zł w porównaniu ze słabszą o 10 KM, mniej funkcjonalną Skodą Octavią Combi Elegance, co każe się zastanowić, gdzie w grupie Volkswagena jest teraz Škoda, a gdzie sam Volkswagen? Na tle konkurencji Golf Sportsvan prezentuje się równie dobrze, zwłaszcza biorąc pod uwagę że to naprawdę udane auto.

Volkswagen Golf Sportsvan to jeden z przykładów samochodów bez większych wad, prawie idealnych, ale bez polotu. Nazwa, podwójna końcówka układu wydechowego i atrakcyjne dodatki aerodynamiczne w tylnej części nadwozia nie wystarczą, by samochód mógł się zwyczajnie podobać. Na pewno przypadnie do gustu konserwatystom, a jeśli nie zwracać uwagi na prezencję, to zadowoli kierowców szukających sportowego vana. Zadowoli każdego, kto ceni sobie bardziej funkcjonalność i przyjemność z jazdy od przyjemności oglądania.

PLUSY:

Przestronność
Bagażnik i funkcjonalność
Jakość wykonania
Komfort jazdy
Prowadzenie
Osiągi silnika

MINUSY:

Materiał foteli
Mały schowek przed pasażerem
Kiepskie mocowanie fotelika pasem na tylnej kanapie
Trochę za małe lusterka zewnętrzne

Ogólna ocena samochodu: 9/10

Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Także w kategorii Testy samochodów:

Audi S1 Sportback - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda Mercedes-Benz GLA 200 CDI 4Matic 7G-DCT - test Nowy Ford Mondeo 1,5 EcoBoost & 2,0 TDCi - pierwsza jazda BMW serii 2 Active Tourer 225i - pierwsza jazda BMW 640i (F12) Cabriolet - test Nowe Audi TT 2,0 TFSI quattro S tronic - pierwsza jazda Lancia Ypsilon S 1,2 Momo Design - test Nowa Toyota Yaris 1,33 Dynamic - test Dacia Sandero Stepway 1,5 dCi Laureate - test Nowy Seat Leon Cupra 280 DSG - test Mercedes-Benz Klasy C 250 BlueTEC AMG - test Peugeot 208 1,2 PureTech Active "Bez barier" - test Škoda Roomster Noire 1.2 TSI - test Mercedes-Benz Vito Furgon 116 CDI 4x4 AT - test Volvo V60 Plug-In Hybrid Summum - test

Popularne w tym tygodniu:

3 dni na serpentynach. Dzień pierwszy: Lexus LC500 3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h 3 dni na serpentynach. Dzień drugi: Toyota Prius Plug-in Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO