Nowy Opel Mokka X - stary model z nowym obliczem

Jeden z najlepiej sprzedających się w Europie crossoverów segmentu B i jednocześnie pierwszy tego typu model samodzielnie skonstruowany przez Opla, przeszedł facelifting, dość podobny do nowej Zafiry. Zmiany są nieznaczne, ale odczuwalne. Mokka X zyskała nowe oblicze, przyjemniejsze wnętrze i mocną jednostkę benzynową.

Ten artykuł ma 2 strony:

Opel Mokka X 1.6 CDTI 4×4 — pierwsza jazda, opinia

Nowy przedni pas to nie wszystko co odróżnia Mokkę X od Mokki, sprzedanej na Starym Kontynencie w liczbie ponad 600 tys. egzemplarzy. Reflektory mają nie tylko inny kształt, ale także wnętrze. Opcjonalnie mogą być wyposażone w zestaw diod tworzących adaptacyjne światła AFL, znane m. in. z Astry. W tym segmencie to ewenement.

Również tylne oświetlenie tworzą diody. Nowy grill z poziomą listwą koresponduje z aktualną stylistyką Opli. Zaskakująco dużo zmian przeszedł tylny pas, zwłaszcza w obrębie zderzaka, który teraz wygląda wizualnie lżej. Na liście opcji i nowości znajdziemy dwa lakiery Amber Orange i Absolute Red, a także pakiet sportowy OPC Line, obejmujący przednie i tylne spojlery oraz nakładki progów.

Przód nowego Opla Mokki X jest inny, ale czy ładniejszy...?

Mokka X pozostaje jednak tym samym samochodem, z mocno nadmuchaną, krótką i wysoką zarazem sylwetką, tworzącą niemal jednobryłowe nadwozie. Praktycznie nie zmieniono wymiarów zewnętrznych, zatem i w kabinie pozostawiono tyle samo miejsca dla pasażerów i bagażu. Przestrzeni jest w sam raz, a kufer o pojemności 356 litrów to standard w segmencie B crossoverów.

Atmosfera w samochodzie jest zupełnie nowa. Zmieniona została deska rozdzielcza z wbudowanym, dużym ekranem stacji multimedialnej IntelliLink R 4.0 lub Navi 900. W obu przypadkach mamy do czynienia z 7-calowym ekranem dotykowym, otoczonym ładną, błyszczącą ramką. System umożliwia m. in. wyświetlanie zdjęć i filmów ze smartfona lub tabletu. Pod panelem klimatyzacji w schowku jest port USB, AUX i gniazdko 12V. Opel oferuje możliwość skonfigurowania aż siedmiu urządzeń i podłączenia ich do wspólnej sieci WiFi.

Kokpit z pewnością zyskał na urodzie, ale i na prostocie.

Na wyższym poziomie z systemem IntelliLink Navi 900 mamy już prawdziwą nawigację z mapami 30 państw i możliwością wydawania komend głosowych. Wiadomości tekstowe są odczytywane przez system, a dla audiofili przygotowano wersję rozbudowaną o nagłośnienie firmy Bose. Jak w każdym nowym Oplu, tak i tu pojawił się system Opel OnStar łączący kierowcę z żywą osobą, służącą pomocą przez 24 godziny na dobę.

Zobacz również: Nowy Ford Focus RS (2016) - test

Całość prezentuje się o klasę lepiej niż w modelu obecnym jeszcze na naszym rynku. Podobnie jak zestaw wskaźników z 3,5-calowym ekranem komputera pokładowego lub nieco bardziej rozbudowanym, kolorowym o przekątnej 4,2 cala. Jego grafika odpowiada temu co znajdziemy m. in. w nowej Astrze, ale same wskaźniki już nie do końca. Nawet w topowej wersji, analogowe pozostały te od poziomu paliwa i temperatury silnika.

Zestaw multimedialny z nawigacją ma wiele współczesnych funkcji i czyni Mokkę X jednym z najlepiej skomunikowanych crossoverów w swojej klasie.

Szkoda, że nie zmieniono topornego kształtu koła kierownicy, które moim zdaniem nadal jest najbrzydszym elementem wnętrza Mokki. Nowością w kabinie jest także tapicerka w kolorze brązowym, wykonana z naturalnej skóry, która wizualnie poprawia odbiór samochodu. Z nowości w kwestii wyposażenia komfortowego Mokka X otrzymała także bezkluczykowy system otwierania drzwi.

Nowy model uzbrojono w kamerę OpelEye i system przedkolizyjny, ostrzegający o możliwości wystąpienia kolizji z autem poprzedzającym. Nie jest zbyt nachalny i działa tylko wtedy, gdy rzeczywiście przychodzi zagrożenie. Potrafi także zmierzyć odległość od jadącego przed nami auta i podać ją w sekundach, oznaczających czas potrzebny na dojechanie gdyby ten nagle się zatrzymał. OpelEye umożliwia pracę systemowi ostrzegającemu o niezamierzonej zmianie pasa ruchu oraz świetnie rozpoznaje znaki drogowe. Nawet te szkockie, dwa razy mniejsze od naszych polskich.

Kolorowy ekran komputera pokładowego w wyższych specyfikacjach.

Mokkę X uzupełniono o nowy silnik benzynowy 1.4 DIT znany już z Astry, dostępny jedak wyłącznie z napędem 4×4 i automatyczną skrzynią biegów. Teraz gama wygląda następująco:

  • Bazowy silnik benzynowy 1.6 ecoFLEX (115 KM) z 5-biegową przekładnią manualną i napędem FWD,
  • Benzynowy 1.4 Turbo (140 KM) z manualną przekładnią 6-biegową (napęd 4×4 lub FWD) oraz 6-biegową automatyczną (FWD),
  • Nowy silnik benzynowy 1.4 DIT (152 KM) z 6-biegową przekładnią automatyczną i napędem 4×4,
  • Bazowy diesel 1.6 CDTI (110 KM) z 6-biegową przekładnią manualną i napędem FWD,
  • Diesel 1.6 CDTI (136 KM) z 6-biegową przekładnią manualną (FWD lub 4×4) lub automatyczną (FWD)
  • Benzynowo-gazowy 1.4 Turbo LPG (140 KM) z 6-biegową, manualną skrzynią biegów, napędem FWD i 34-litrowym toroidalnym zbiornikiem LPG.

Podczas jazd testowych mieliśmy okazję wypróbować jedynie najmocniejszą wersję wysokoprężną z napędem na cztery koła. Diesel ten jest znany już z poprzedniej Mokki, ale ostatnimi czasy przeszedł kurację wyciszającą i odchudzającą.

Trudno wyczuć realne zmiany w hałaśliwości, natomiast trzeba przyznać, że motor zaskakuje gładkością pracy i spokojem podczas rozpędzania z ekstremalnie niskich prędkości obrotowych na poziomie 1200–1400 obr./min. Nie brakuje mu momentu obrotowego w szerokim zakresie i świetnie współpracuje z przekładnią manualną o dobrze dobranych przełożeniach. Mechanizm wybierania biegów działa wyjątkowo precyzyjnie jak na Opla.

Porządne fotele AGR i nowa, brązowa tapicerka ze skóry.

Walory napędu na cztery koła z dołączaną automatycznie tylną osią mieliśmy poznać na imponujących, leśnych duktach szutrowych, odzwierciedlających warunki w jakich ścigają się brytyjscy kierowcy rajdowi.

Oczywiście o slajdach bokiem nie ma mowy. Tu ograniczeniem jest system ESP, natomiast w jeździe terenowej Mokka nigdy nie była asem. Również po liftingu największym jej ograniczeniem jest długi i niski zwis przedni. Natomiast trakcja okazała się niezła, a zawieszenie pracuje w takich warunkach zaskakująco poprawnie jak na tak prostą konstrukcję. Przypominam, że tylna oś to prosta belka skrętna.

Największe walory Mokki X to szosowe właściwości jezdne. Na lokalnych, krętych drogach Szkocji mały crossover okazał się zwinny i nadzwyczaj stabilny, pomimo licznych podbić i szybkich zmian kierunku. Bardzo dobra jest przyczepność 18-calowych opon Continental PremiumContact 2 o rozmiarze 215/55. Układ kierowniczy wykazał się precyzją wystarczającą do naprawdę szybkiej jazdy, a reakcje sprężyn i zawieszenia zawsze były takie, jakich się oczekiwało. Moim zdaniem prowadzenie to największa zaleta Mokki X.

Opel Mokka X pośród szkockich trawników przypominających pluszowy dywan.

Na odpowiednim poziomie stoi także komfort resorowania i wyciszenie kabiny. W dynamicznym pokonywaniu zakrętów pomagają dobrze podpierające ciało fotele AGR, natomiast na długich dystansach zapewniają wysoki komfort. Również pozycja za kierownicą dzięki ogromnemu zakresowi regulacji jest wzorowa, a fotel wedle preferencji można mocno opuścić w dół. Wówczas nad głową kierowcy tworzy się duża przestrzeń.

Podsumowując, Opel Mokka X to crossover dla osób, którym się podoba i które cenią sobie dobre właściwości jezdne. Choć mieliśmy styczność wyłącznie z dieslami, to moim zdaniem, bazując na własnych doświadczeniach, wersja z nową jednostką benzynową 1.4 DIT będzie jeszcze lepsza. Motor ten idealnie spisał się w Astrze, więc i tu nie zawiedzie. Niestety cena nie będzie niska, bo to aż 96 150 zł. Cena bazowego modelu z wolnossącym motorem 1.6 to 72 450 zł.

Opel Mokka X

Wielką zaletą Mokki X z pewnością są elementy wyposażenia, które trudno znaleźć u konkurencji. Samochód choć nowy, to wciąż stary, bo tylko nieznacznie odmłodzony. Jednak w segmencie B nadal stanowi silną konkurencję, a z nowym obliczem i nowym silnikiem benzynowym jest jeszcze mocniejszy — dosłownie i w przenośni.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Jakość wykonania i nowy design wnętrza
  • Kulturalny i mocny silnik
  • Zawieszenie komfortowe na dużych nierównościach
  • Świetne prowadzenie na asfalcie
  • Atrakcyjne ceny
  • Opcje wyposażenia

Minusy:

  • Niska ładowność
  • Marne zdolności terenowe pomimo napędu 4×4
  • Małe lusterka zewnętrzne

Opel Mokka X 1.6 CDTI 4×4 — zdjęcia

Opel Mokka 1,4 Turbo 4×4 vs. Suzuki SX4 S-cross 1,6 DDiS 4WD — test

Crossoverów na rynku nam nie brakuje, od zupełnych przeciętniaków po prawdziwe hity, a na kompletnie nieudanych kończąc. W tym teście zestawiliśmy…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Mitsubishi L200 Monster 2,4 AT - gdzie L200 nie może, tam Monstera pośle Toyota Proace Verso Family 1,6 D-4D (2016) - z Toyotą jej do twarzy Audi A4 allroad quattro 2.0 TDI - komfortowo w teren Seat Leon X-Perience - test terenowego kombi z dieslem Volkswagen Golf R Variant - (nie)zwykłe kombi DS 4 Crossback, czyli jak postawić sobie poprzeczkę na Księżycu Seat Leon ST 2.0 TDI FR 4Drive: najlepsza specyfikacja hiszpańskiego kompaktu Toyota Prius - idealna hybryda w nieidealnym samochodzie Ford Focus RS Mk III: wreszcie godny następca Escorta Coswortha Gran turismo nowej generacji - Porsche Panamera z bliska przed premierą Nowe Megane GT - rozgrzewka u Renault Sport Suzuki SX4 S-Cross 1,4 140 KM BoosterJet (2016) – prawdziwy samuraj? SsangYong XLV goni światową czołówkę i kusi nie tylko ceną Nissan X-Trail DIG-T 160: duży SUV z małym silnikiem i brakiem napędu 4x4 Audi A4 2.0 TDI S tronic - test, opinia, spalanie, cena Kia Sorento 2.2 CRDi 6AT - duży SUV za nieduże pieniądze Volkswagen Golf Variant 1.4 TSI kontra Peugeot 308 SW 1.2 THP - porównanie kompaktowych kombi Mercedes-Benz GLC 250 4MATIC: porządny SUV i przeciętny Mercedes Peugeot 308 GTI jako hot-hatch poskromiony Test Mazdy MX-5 2.0 Sky-G - maksimum frajdy przy minimum komfortu BMW 430i xDrive Cabrio - test, opinia, cena, spalanie Ford Mustang Convertible 2.3 EcoBoost - 50 lat czekania Kia Sportage 1.7 CRDI (2016) - godny następca wielkiego hitu? Hyundai Ioniq hybrid i electric gonią japońską konkurencję

Popularne w tym tygodniu:

Porsche 356A: testujemy kultowy model odrestaurowany w Polsce Audi A5 Sportback 2.0 TFSI quattro: więcej niż coupé Odświeżona Škoda Octavia stała się samochodem kompletnym Seat Leon Cupra 300: taki jak trzeba