Nowy Volkswagen Tiguan (2016) 2.0 TDI - test, opinia, spalanie, cena

Do przepychanek w segmencie kompaktowych SUV-ów wraca Volkswagen Tiguan. Jego poprzednia generacja odsłużyła już swoje w walce o wyniki sprzedaży i przyszedł czas, by w szranki z coraz liczniejszymi modelami stanął nowy zawodnik.

Nowy Volkswagen Tiguan (2016)

Nowy Volkswagen Tiguan (2016)

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowy Volkswagen Tiguan (2016) 2.0 TDI 150 KM DSG 4Motion — test, opinia

Mieszane uczucia względem nadwozia

Volkswagen Tiguan to kompaktowy crossover, co za tym idzie – powinien mieć najwięcej wspólnego z Golfem. Tymczasem producent twierdzi, że model ten np. pod względem bezpieczeństwa ma więcej wspólnego z Passatem. Widać to także jeśli przyjrzymy się bogaciej wyposażonym wersjom. Na pokładzie dostajemy tu między innymi wirtualny kokpit, który wyświetla zegary, nawigację i szereg innych funkcji, które przydadzą się w różnych sytuacjach. Do nich jeszcze wrócimy.

Tymczasem przyjrzyjmy się samemu wyglądowi Tiguana. Na żywo auto zrobiło na mnie lepsze wrażenie niż na wizualizacjach po premierze w ubiegłym roku. Nie zmieniłem jednak zdania w kwestii charakteru samego auta. Uważam, że chociaż nowy Tiguan wygląda świetnie – bardzo nowocześnie, ma ładne proporcje, muskularne nadwozie i ładnie zaprojektowany tył, to front nie ma aż tyle polotu, co u poprzednika.

Nowy Volkswagen Tiguan (2016)

Pod względem samego wyglądu do gustu przypadła mi za to linia ciągnąca się od przedniego, rozdmuchanego nadkola aż po tylne światła. To przetłoczenie sprawia, że horyzont ładnie rozkłada się na boku auta i podkreśla jego kształty, co zresztą doskonale widać na zdjęciach.

Dobrze znane wnętrze

Wnętrze nie zaskakuje – jest przestronne, nowoczesne, ale każdy, kto siedział w jakimkolwiek innym, współczesnym Volkswagenie, nie znajdzie tu nic nowego. Ergonomia – pierwsza klasa, wykonanie na dobrym poziomie i niezła przestronność. Niemcy znów stanęli na wysokości zadania. Żałuję tylko, że testowy egzemplarz nie miał tapicerki w nieco żywszym kolorze. Ta wszędobylska czerń to kolejny, niekorzystny dla charakteru auta dodatek. Dobra wiadomość jest taka, że katalog pozwala w tej kwestii na odrobinę szaleństwa w postaci dodatków nawet w kolorze pomarańczowym.

Nowy Volkswagen Tiguan (2016)

Z tyłu w miarę wygodnie może podróżować trójka pasażerów, a dwójka pojedzie w bardzo komfortowych warunkach. Jest tu nie tylko sporo miejsca na nogi, ale i nad głowami. Dodatkowo na wygodę podróżowania na tylnej kanapie pozytywnie wpływa trzecia strefa klimatyzacji.

Zobacz również: Volkswagen Polo GTI - test

Zabierz ze sobą jeszcze więcej

Bagażnik jest spory i dosyć ustawny, mimo głęboko wchodzących nadkoli. W rozmieszczeniu drobniejszego bagażu może pomóc podwójna podłoga. Cały kufer ma przestrzeń wynoszącą 615 litrów. W bagażniku znajdziemy dodatkowo gniazdo 230 V oraz przycisk zwalniający blokadę haka. By go wyjąć, wystarczy go elektrycznie zwolnić i jednym ruchem ręki dociągnąć do pozycji zablokowanej. Podobnie działa to w drugą stronę. Chowanie i rozkładanie haka jest szybkie i banalnie proste.

Co ciekawe, Tiguan nie ma sobie równych w segmencie w kwestii możliwości pociągowych. Żaden konkurent nie jest w stanie pociągnąć przyczepy o masie 2,5 t. Zazwyczaj jest to około 2 t. Tyle może pociągnąć np. Honda CR-V, Toyota RAV4 czy Mazda CX-5. Nieco więcej mogą pociągnąć Ford Kuga (2,1 t), Hyundai Tucson (2,2 t) i Kia Sportage (2,2 t). Na drugim końcu rankingu jest Nissan Qashqai oraz Renault Kadjar, które są w stanie pociągnąć hamowaną przyczepę o masie do 1,8 t.

Samochód rekreacyjny

Ile osób traktuje swoje crossovery i SUV-y faktycznie jako auta z potencjałem terenowym? Tego nie wiem, bo z pewnością wiele z tych pojazdów w życiu nie pokona więcej terenu niż będzie im dane w drodze przez piaszczystą ścieżkę wiodącą na działkę do wujka mieszkającego pod miastem.

Tiguana powinno się jednak traktować jako niezły pomysł na samochód rekreacyjny, którym ktoś, kto nawet nie bardzo ma pojęcie o jeździe w terenie, zabierze rodzinę na wycieczkę według niezbyt wymagającego offroadowego roadbooka. To fajny sposób na spędzanie wolnego czasu, tym bardziej, że mamy ładny kraj, który warto w ten sposób zwiedzać. Tiguan to ułatwia dzięki wielu systemom, które może nie zrobią z tego auta terenowego herosa, ale są wystarczające, by osoba bez doświadczenia dała sobie radę w nieco bardziej wymagających momentach.

Nowy Volkswagen Tiguan (2016) - wirtualny kokpit

Wirtualny kokpit może wyświetlać wskazania trybu offroad, dzięki czemu kierowca ma podgląd na kompas i kąt skręcenia kół. Dodatkowo na wyświetlaczu centralnym można podglądać całe otoczenie auta z wielu kamer. Z pomocą tego systemu z łatwością przejedziemy wąskie mostki i skutecznie pokonamy przeszkody wymagające wyczucia auta. Dodatkowo Tiguan został uzbrojony w asystenta, który ułatwia zjazd ze wzniesień, delikatnie, samodzielnie hamując koła. Co prawda zgodne ze sztuką jest hamowanie silnikiem, ale w niezbyt wymagających warunkach, ten automat powinien wystarczyć.

Dodatkiem, który przyda się aktywnym użytkownikom Tiguana jest Trailer Assist. System ten jest kolejną obok Park Assist funkcjonalnością ułatwiającą automatyczne manewrowanie. Sęk w tym, że tutaj auto ma trudniejsze zadanie, bo nie tylko musi samo kręcić kierownicą, ale także pilnować kąta skręcenia przyczepy.

Nowy Volkswagen Tiguan (2016) - wybierak trybów jazdy

Rekreacyjną jazdę ułatwi także napęd na cztery koła 4Motion z Haldexem V generacji, który teraz dołącza oś wyjątkowo szybko. Nie czeka on bowiem aż aktywne koła zaczną się ślizgać, tylko zaczyna działać już w momencie mocniejszego wciśnięcia gazu.

W moim egzemplarzu testowym moc trafiała na koła z 2-litrowego diesla o mocy 150 KM przez automatyczną skrzynię DSG. To dobry i uniwersalny zestaw, który dobrze sprawdza się w trakcie dynamicznej jazdy, spokojnego pokonywania terenu oraz podczas poruszania się po mieście. 150 KM jest zapasem mocy wystarczającym dla Tiguana i gwarantującym przyzwoite osiągi.

Tiguan równa do góry

Volkswagen wyciągnął swojego kompaktowego SUV-a na poziom wyższy niż do tej pory. To bardzo dobrze zaprojektowane auto, dobrze wykonane, bogate w liczne wartościowe dodatki już w standardzie i oferujące wiele zaawansowanych rozwiązań w formie wyposażenia opcjonalnego.

Tiguan zdecydowanie odbiega tym, co oferuje, od konkurentów Kii czy Toyoty. Wciąż jednak w tym segmencie wiele do zaproponowania ma na przykład Mazda, która również dysponuje świetnym wykonaniem, ale zapakowanym w nieco bardziej charakterne nadwozie. Ceny nowego Volkswagena Tiguana startują od 97 980 zł. W tej kwocie dostajemy 1,4-litrowe TSI o mocy 125 KM. Tymczasem cennik Mazdy otwiera kwota 89 400 zł, za którą otrzymujemy 2-litrowy motor SkyActiv-G rozwijający 165 KM.

Bolączką Mazdy jest niestety bardzo wąska gama oferowanych jednostek. W przypadku Tiguana wybór jest naprawdę szeroki. Do dyspozycji mamy szereg motorów benzynowych i wysokoprężnych, które parowane są ze skrzyniami ręcznymi i automatycznymi oraz napędem na przód i cztery koła. Topową jednostką w Tiguanie jest 190-konny diesel współpracujący z DSG i 4Motion. Jego ceny startują z wyposażeniem Highline od 162 980 zł.

Volkswagen znów zaproponował naprawdę dużo. Niemcy przygotowali wszechstronnego SUV-a, w którego cenniku każdy znajdzie coś dla siebie, nawet jeśli wymaga naprawdę dużo w kwestii wyposażenia i wykonania.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Wiele użytecznych dodatków i asystentów
  • Bardzo dobra ergonomia
  • Przestronne wnętrze
  • Dobra jakość wykonania
  • Duża masa maksymalna hamowanej przyczepy

Minusy:

  • Ceny wyraźnie wyższe niż u konkurencji
  • Mniej charakterny front niż o poprzednika

Nowy Volkswagen Tiguan (2016) 2.0 TDI 150 KM DSG 4Motion — zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Peugeot 508 1,6 THP Active - test, opinia, spalanie, cena Suzuki Vitara S 1.4 Boosterjet Allgrip AT - test, opinia, spalanie, cena Toyota Auris Touring Sports Hybrid (2016) - test, opinia, spalanie, cena Nowy Ford Ranger 2.2 TDCI 160 Super Cab (2016) - test, opinia, spalanie, cena Suzuki Baleno (2016) 1.2 DualJet Elegance - test, opinia, spalanie, cena Ford S-Max 1.5 EcoBoost Titanium - test, opinia, spalanie, cena Lamborghini Huracán LP640-4 VOS – test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Astra (2016) 1.4 Turbo Elite - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Passat Alltrack 2.0 TDI 4Motion DSG - test, opinia, spalanie, cena BMW X1 (2016) xDrive25i - test, opinia, spalanie, cena Toyota Avensis Touring Sports 2,0 D-4D - test, opinia, spalanie, cena Citroën C4 Picasso (2015) 1.6 THP AT Exclusive - test, opinia, spalanie, cena Opel Zafira Tourer 2.0 CDTI AT Cosmo - test, opinia, spalanie, cena Renault Talisman 1.6 TCe150 4Control - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Golf VII Alltrack 2.0 TDI 4MOTION 184 KM DSG - test, opinia, spalanie, cena BMW M550d xDrive (2015) - test, opinia, spalanie, cena Nowe Volvo V60 Cross Country D4 AWD (2016) - test, opinia, spalanie, cena DS 4 (2016) 2.0 BlueHDI 180 EAT6 - test, opinia, spalanie, cena Citroën Berlingo Multispace XTR 1.6 HDI 100 - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Caravelle 2.0 TDI Comfortline (150 KM) - test, opinia, spalanie, cena Honda Jazz 1.3 i-VTEC Comfort - test, opinia, spalanie, cena Jeep Renegade Limited 2.0 Multijet (140 KM) AWD - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Sharan Highline 2.0 TDI 150 KM 4Motion - test, opinia, spalanie, cena Ford Mondeo Vignale (2015) 2.0 TDCI Powershift - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet z nowym mocnym sercem Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały?