BMW i8 - test, opinia, spalanie, cena

Elektryfikacja branży motoryzacyjnej postępuje z roku na rok, coraz szybciej. Wersje hybrydowe i elektryczne popularnych modeli przestają być czymś wyjątkowym. Każde kolejne targi udowadniają, że mieszanie ze sobą kilku źródeł energii otwiera nowe możliwości, a producenci mają coraz to nowsze pomysły na ich wykorzystanie. Nawet w samochodach sportowych rozwiązania te stają się coraz powszechniejsze i nikogo nie dziwią, podpierają się nimi nawet największe legendy, takie jak Porsche czy Ferrari. Ciekawych projektów jest coraz więcej, a do czołówki najbardziej interesujących z pewnością można zaliczyć także BMW i8.

BMW i8 wygląda zjawisko i wzbudza ogromne zainteresowanie otoczenia.

BMW i8 wygląda zjawisko i wzbudza ogromne zainteresowanie otoczenia. (fot. Mariusz Zmysłowski)

Ten artykuł ma 2 strony:

BMW i8 — test, opinia

Prototyp na ulicy

Choć od premiery koncepcyjnego i8 w 2009 roku minęło już trochę czasu wciąż wygląda ono nie jak auto produkcyjne, ale prototyp uprowadzony z parkingu centrum projektowego. Niska sportowa sylwetka zamknięta w bardzo odważnych liniach z dużą liczbą futurystycznych smaczków skręca karki żywiołowo reagujących przechodniów, którzy przy nadażającej się okazji nie żałują pytań. Hybrydowe BMW przemyka miejskimi arteriami niemal bezszelestnie, dopóki do życia nie obudzi się jednostka spalinowa, która potrafi drastycznie zmienić jego charakter. To samochód o dwóch skrajnych obliczach – z jednej strony jest cichy, oszczędny i w miarę komfortowy, z drugiej głośny, efektowny i bardzo szybki.

O tym, że i8 ma skupiać na sobie uwagę otoczenia można się przekonać wykonując tak banalną czynność jak otwarcie drzwi. Unoszone do góry skrzydła są równie efektowne co niewygodne i mało funkcjonalne. Zajmowanie miejsca w głęboko osadzonym siedzisku przez szeroki i wysoki próg konstrukcji nośnej zakrawa na aerobik, a dla wyższej osoby, która nie zmieści się pod uniesionym skrzydłem to już prawdziwa akrobatyka. Fotele są twarde, świetnie wyprofilowane i bardzo wygodne, ale ciężko wyobrazić sobie wsiadanie i wysiadanie w śnieżny lub deszczowy dzień, gdy cała listwa progowa byłaby zachlapana błotem. W BMW i8 siedzi się bardzo nisko, ale szeroki zakres regulacji i sporo przestrzeni z przodu pozwalają poczuć się nie jak w pełnowymiarowym GT. Samochód jest większy niż mogłoby się wydawać na zdjęciach, w środku również.

Nowoczesne wnętrze, ale bez przesady

Kompozycja wnętrza jest nieco mniej futurystyczna niż samo nadwozie. Niebrzydka deska rozdzielcza ustawiona stanowczo w stronę kierowcy przechodzi w szeroki i wysoki tunel środkowy, na którym znalazła się większość instrumentów do obsługi urządzeń pokładowych. Intuicyjna obsługa odbywa się w identyczny sposób jak w każdym innym, współczesnym BMW, czyli głównie za pomocą iDrive. Najbardziej śmiało wygląda tutaj nieduża, dobrze leżąca w dłoniach kierownica z błękitnymi wstawkami, które można znaleźć również na pozostałych elementach kremowo-brązowego, skórzanego obszycia. Naturalna skóra pokrywa tutaj większość powierzchni, a jakość wykończenia jest na niezłym poziomie, jak to w BMW. Jest jednak kilka detali, które można by poprawić lub zastąpić bardziej szlachetnym materiałem niż plastik, którego mimo wszystko jest sporo. Biorąc pod uwagę cenę auta nie za ciekawie wygląda również wykładzina wyścielająca kabinę poniżej przednich siedzisk i w tylnej części wnętrza.

Fotele są bardzo wygodne nawet do jazdy na co dzień, problemem jest szeroki próg kabiny, który trzeba każdorazowo pokonać zajmując miejsce w fotelu.

Zobacz również: Nowy Ford Focus RS (2016) - test

Uprzykrzeniem jest też to, że nie bardzo jest gdzie schować drobne, podręczne przedmioty. Skrytki są płytkie ze względu na akumulatory, a kieszeni bocznych w drzwiach nie ma i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Podobnie jest z większym bagażem. Schowek pod szybą w tylnej części auta zmieści niewiele bo 154 litry. To drobne zakupy, dwa większe plecaki lub ewentualnie nieduża torba podróżna. Wynik ten jest na poziomie innych aut sportowych pokroju Audi R8 czy Porsche 911. Podobnie jak w tym drugim bagażnik można powiększyć o tylną ławkę, na której i tak nikt nie usiądzie.

Obsługa urządzeń pokładowych i same panele są znajome...

BMW i8 jest samochodem dla dwóch osób, ale mimo swojego charakteru świetnie sprawdzającym się w miejskim środowisku coraz chętniej ograniczanym restrykcjami czystości spalin. Choć w to sportowe auto wpleciono miejski pierwiastek bardzo mały prześwit niestety utrudnia jazdę po arteriach pełnych studzienek i krawężników. Cięższe jest nie tylko samo poruszanie się po mieście, ale również parkowanie. Niemniej jednak w bezszelestnym trybie elektrycznym eDrive przeznaczonym właśnie do miasta można pokonać od 20 do 35 km zależnie od wykorzystywanych odbiorników prądu, przyspieszeń i prędkości, która ograniczona jest do około 120 km/h. Akumulatory o pojemności 7,1 kWh ładują się z domowego gniazdka 230 V w około 2,5 godziny. Mały lekki silnik spalinowy włącza się przy większym obciążeniu chętnie wchodząc na obroty wydając przy tym niski, gardłowy dźwięk niczym rasowe auto sportowe, który przyjemnie rozdziera ciszę pracującego elektryka.

Z tyłu nie pojedziesz...

Sportowa hybryda ma sens?

Rzędowa, trzycylindrowa jednostka z turbodoładowaniem o mocy 231 KM zaczyna napędzać tylne koła, w duecie z przednim silnikiem elektrycznym generując 362 KM. Może się wydawać, że to niedużo jak na auto sportowe, ale stosunkowo lekka konstrukcja i mieszany napęd pozwalają na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,5 s, a z systemem launch control jeszcze 0,3 s szybciej. Taki wynik deklasuje inne auta o podobnej mocy.

W BMW i8 położono duży nacisk na odpowiedni rozkład i redukcję masy schodząc do 1490 kg w proporcjach po połowie na osie. Środek ciężkości skupiono zaledwie 46 cm nad ziemią. Konstrukcję Life Drive oparto na kompozytach z włókien węglowych stanowiących monokok kabiny (Life) i ramie ze stopów aluminium, która spina wszystko razem (Drive).

Można spotkać się z opiniami, że BMW i8 zauważalnie słabnie po całkowitym wyczerpaniu akumulatorów, ale nam się to nie udało ani podczas regularnej jazdy miejskiej, ani na odcinku kilkusetkilometrowej trasy. Zamontowany przy silniku spalinowym generator regularnie je doładowuje tak aby zachować odpowiedni poziom energii pozwalający na dynamiczną jazdę.

Dzięki silnikowi elektrycznemu reakcja na gaz jest niemal natychmiastowa, auto nabiera prędkości bardzo płynnie nawet powyżej prędkości autostradowych, a przy tym dzięki świetnemu wyważeniu, szerokiej i niskiej sylwetce jest wyjątkowo stabilne nie wykazując tendencji do jakichkolwiek przechyłów bocznych w zakrętach czy prób zaskoczenia kierowcy. Pewność jazdy poprawia fakt napędu obydwu osi, bo jednostka elektryczna odpowiada za przenoszenie siły napędowej przez przednie koła, a cały proces jest świetnie zsynchronizowany. Napęd elektryczny na przedniej osi nie obniżył precyzji układu kierowniczego, BMW i8 bardzo dobrze czuje się na drodze, co potęguje poczucie pewności prowadzenia. Jak na tak futurystyczny wygląd i świetne osiągi, jest to samochód zaskakująco stabilny, odporny na błędy kierowcy i oczywiście oszczędny.

Zawieszenie w połączeniu z 20-calowymi obręczami jest bardzo twarde, w trybie sportowym czuć każdy ubytek drogi. Szczególnie denerwuje to podczas jazdy po brukowanych nawierzchniach, gdzie niemal każdą kostkę spod kół czuć na plecach przez bardzo sztywną konstrukcję. Nieco lepiej jest przy nastawach komfortowych, bo samochód zaczyna aktywnie reagować na nierówności ograniczając ich przenoszenie na kabinę i zapewniając przyzwoity komfort i relaks za kółkiem. Nie czuć przejechanych kilometrów bez względu na rodzaj nawierzchni, warunki pogodowe czy porę dnia. Diodowe reflektory świetnie sprawdzają się w nocy, mają bardzo przyjemną barwę światła i daleki zasięg. W ciemności trochę przeszkadza spektakularne kolorowe podświetlenie. Można je wyłączyć, ale wtedy wnętrze traci nieco charakteru.

Chętnych nie brakuje

Na koniec pozostaje kwestia ceny. Jeśli porównamy i8 z czymkolwiek sportowym o podobnych osiągach, to wyjdzie na to, że jest to samochód drogi, ale żadne inne auto nie da poczucia jazdy czymś naprawdę niespotykanym, czymś, co wygląda, jakby zostało wyprodukowane dopiero za 10 lat. To auto przyszłości, dostępne już dzisiaj.

To samochód dla ludzi bez kompleksów, którzy nie dbają o to, że pod maską mają trzy cylindry i zaledwie 1,5 l, ale jak pokazują wyniki sprzedaży takich osób jest coraz więcej, a na odbiór auta trzeba czekać w długiej kolejce.

Plusy:

Wyjątkowy wygląd
Przestronne i wygodne wnętrze (dla dwóch osób)
Rewelacyjne osiągi i pewność prowadzenia
Bardzo niskie zużycie paliwa

Minusy:

Miejsce z tyłu jest symboliczne, podobnie jak bagażnik
Szeroki i wysoki próg utrudniający wsiadanie/wysiadanie z auta

Ogólna ocena samochodu:

9/10

Za pomoc w realizacji zdjęć dziękujemy firmie Helicopter.pl

BMW i8 — zdjęcia

Audi R8 V10 (2013) [test autokult.pl]

Gdy marka Audi w 2004 roku po raz pierwszy zaprezentowała koncepcyjny model RSQ zbudowany na potrzeby filmu „Ja, robot”, nikt się nie spodziewał, że…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Renault Kadjar dCi 130 4x4 BOSE - test, opinia, spalanie, cena Hyundai i30 Turbo 1.6T vs Mazda 3 2.0 Skyactiv-G - silnik doładowany czy wolnossący? Nowa Škoda Fabia Combi 1.2 TSI - test, opinia, spalanie, cena Hyundai i40 Wagon (2015) 1.7 CRDI 7-DCT – test, opinia, spalanie, cena Nowe BMW X4 xDrive 28i - test, opinia, spalanie, cena Mini John Cooper Works Steptronic - test, opinia, spalanie, cena Nowe Audi A4 B9 2.0 TDI S-Tronic S-Line - test, opinia, spalanie, cena Peugeot 208 1.2 PureTech 110 KM Allure - test [wideo] Volkswagen Golf R DSG - test, opinia, spalanie, cena Peugeot 508 SW RXH 2.0 BlueHDI 180 EAT6 - test, opinia, spalanie, cena Nowa Toyota Auris 1.2 Multidrive S - test, opinia, spalanie, cena Renault Espace 1.6 TCe 200 EDC Initiale Paris - test, opinia, spalanie, cena Opel Adam Rocks i Opel Adam S - test, opinia, spalanie, cena BMW M135i sDrive manual - test, opinia, spalanie, cena Mercedes-Benz CLS 350 BlueTEC 4MATIC - test, opinia, spalanie, cena DS 5 1.6 THP 200 SportChic - test [wideo] Isuzu D-Max 2.5 TD LSX z namiotem Roof Lodge - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Tiguan 1.4 TSI manual Sport & Style R-Line - test, opinia, spalanie, cena Nowy Ford Mustang Fastback GT V8 5.0 - test, opinia, spalanie, cena Fiat 500X Off-road Look 2.0 MultiJet 140 AWD AT - test, opinia, spalanie, cena BMW Serii 2 Gran Tourer 220d xDrive Luxury Line - test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Corsa OPC 1.6 Turbo - test, opinia, spalanie, cena Ford Grand C-Max (2015) 2.0 TDCI 150 Titanium - test, opinia, spalanie, cena Nowy Nissan NP300 Navara (2015) 2.3 dCi 190 - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały?