Opel Adam 1,4 Slam [test]

Kiedy dotarła do mnie informacja, że Opel planuje zbudować samochód miejski i że wprowadzi go do segmentu premium, posunięcie to wydało mi się co najmniej dziwne. Konkurencja, która stara się pozycjonować w ten sposób swoje najmniejsze modele, ma w końcu coś, co daje jej ogromną przewagę - i nie chodzi mi o doświadczenie, którego Oplowi przecież nie brakuje. W przypadku modeli, których historia sięga kilku dekad, jest coś innego, na czym można się wesprzeć. To wizerunek, który można wykorzystać do promocji swoich produktów. W ten sposób z ogromnym sukcesem odrodził się między innymi kultowy Fiat 500 czy Mini. Jaki pomysł na realizację założonego planu miał więc Opel z całkowicie nowym modelem Adam?

Fot. Rafał Warecki

Pierwsze, co zadziwia w przypadku tego auta, to sama nazwa. Inaczej brzmi się w towarzystwie, gdy mówi się „mam Fiata 500” czy „mam Mini” niż nieco dwuznaczne „mam Adama”. Skąd więc pomysł na taką nazwę? Historii jest kilka – jedna z nich mówi o hołdzie złożonym założycielowi marki Opel. Inna natomiast, że po przeprowadzeniu badań stwierdzono, że spośród wszystkich męskich imion Adam najbardziej pasuje do indywidualistów – a w ten sposób właśnie ma być postrzegany nowy model.

Nie da się ukryć, że Opel Adam to najprawdziwszy indywidualista. Jest podobny zupełnie do niczego, wygląda niepowtarzalnie, oryginalnie i… dziwnie. Dzielone reflektory, ozdobne listwy, ostre linie i dynamiczne przetłoczenia sprawdziły się już ostatnio w segmencie crossoverów, kiedy zwojował go niezwykle odważnie zaprojektowany Nissan Juke. Być może on był wzorem dla stylistów Opla, którzy postanowili zerwać z rutyną i zaproponować klientom coś zupełnie nowego.

Miejska sylwetka przypominająca z profilu Fiata 500 za sprawą futurystycznej stylizacji prezentuje się zupełnie inaczej. Opel nie chciał odgrzewać klasycznych trendów i wprowadzać ich nowej interpretacji. Adam ma być zupełnie nowy, od podstaw, pozwalając przy odpowiedniej zasobności portfela na mnóstwo zabiegów dostosowujących do potrzeb nabywcy zarówno wygląd zewnętrzny, jak i samo wnętrze.

Niewielkie nadwozie może być polakierowane w różnych kompozycjach kolorystycznych elementów poszycia, dachu czy obręczy kół o szerokiej palecie wzorów i rozmiarów. Możliwości dopasowania poszczególnych elementów do indywidualnych preferencji jest naprawdę dużo, a żeby się o tym przekonać, wystarczy odwiedzić internetowy konfigurator. Nie mniejszym polem do popisu dla klientów są opcje personalizacji wykończenia kabiny – od wzorów i kolorów wygodnych foteli po niemal całą deskę rozdzielczą – w mało którym samochodzie można zmieniać aż tyle elementów co w Adamie.

Nie mniej uwagi trzeba poświęcić na wybór wyposażenia, którego lista jest naprawdę długa. W prezentowanym egzemplarzu pojawiły się między innymi: monitor martwego pola w lusterkach bocznych, podgrzewana kierownica i fotele, tempomat, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, zmiękczający układ kierowniczy tryb City czy nagłośnienie Infinity. To ostatnie robi ogromne wrażenie – brzmienie jest krystalicznie czyste nawet przy dużej głośności, a scena jak na tak małą przestrzeń dobrze otacza pasażerów. Nie zawaham się stwierdzić, że to najlepsze car audio, jakie słyszałem w samochodzie segmentu A.

To, czy nadwozie Opla Adama można nazwać atrakcyjnym, jest kwestią dyskusyjną, niemniej jednak wnętrze zaprojektowano z pomysłem i smakiem. Górna warstwa deski rozdzielczej ma z wierzchu wytłoczony wzór i jest utrzymana w takim samym kolorze jak lakier zewnętrzny. Nie brakuje też wstawek zachowanych w odpowiedniej dla kompozycji tonacji. Całość oświetlona przez spore okno dachowe (niestety nieotwieralne) tworzy porządnie spasowaną i przyjemną dla oka kompozycję, a jakość tworzyw jest naprawdę bardzo dobrej jakości nie tylko jak na segment A. Jest modnie, nowocześnie, ale nie do przesady. Wzrok przykuwa zupełnie inna niż we współczesnych Oplach, bardzo elegancka i wygodna w uchwycie kierownica i schowane za nią proste, ale pasujące do reszty zegary.

Zobacz również: Ford Focus ST 2.0 TDCI - test

W centrum kokpitu zamontowano kolorowy, dotykowy wyświetlacz oblany dookoła fortepianową czernią. Jego obsługa jest intuicyjna, ale w niezbyt rozbudowanym zasobie funkcji menu brakuje niestety seryjnej nawigacji. Dodatkowym uchwytem na taki sprzęt trzeba więc zaburzyć to, nad czym wcześniej trudzili się projektanci.

Chociaż na tylnej kanapie trudno posadzić kogoś innego niż małe dziecko, a bagażnik praktycznie nie istnieje (dobrze, że tylne oparcia się składają), inżynierowie i styliści odpowiedzialni za wnętrze rozplanowali je z głową i postawili na komfort osób podróżujących z przodu, nie szukając zbędnych w tym segmencie kompromisów. Dzięki takiemu podejściu zakres regulacji pozwala zająć wygodną pozycję za kierownicą nawet bardzo wysokim osobom, a z widocznością nie powinien mieć problemów nikt, kto chociażby wysunie się zza linii szyb. Auto ma niewielkie gabaryty, jest zwrotne i naprawdę łatwo nim manewrować.

Jeśli na tylnej kanapie ma podróżować dziecko, w montażu fotelika pomogą długie drzwi, gdyby jednak zmieściłby się tam ktoś inny, będzie mógł skorzystać chociażby z uchwytów na kubki, które wyprofilowano w plastikowych osłonach – po jednym na stronę, lub jednego z trzech na końcu tunelu środkowego. Oprócz nich większe butelki zmieszczą się do kieszeni w drzwiach lub przytrzyma je rozkładana w schowku za lewarkiem gumowa przepaska.

Adam dostępny jest w dwóch wersjach silnikowych, prezentowany egzemplarz został wyposażony w mocniejszą jednostkę 1,4 l o wystarczającej jak na takie auto mocy 100 KM. Choć nie jest to demon prędkości, to za sprawą odpowiednio zestrojonego podwozia jazda nim dostarcza sporo przyjemności. W momencie przekręcenia kluczyka w stacyjce zaczynają kończyć się typowo miejskie cechy najmniejszego Opla.

Sztywne zawieszenie (standardowo tylko dla wersji Slam) i duże obręcze kół ze stosunkowo niskim profilem ogumienia sprawiają, że na równej drodze auto prowadzi się niezwykle stabilnie, przypominając upalanego na ciasnym torze gokarta. Samochód posłusznie trzyma się drogi i błyskawicznie reaguje na narzuconą przez kierowcę zmianę toru jazdy. Krótkie biegi zapinane po opornym skoku długiego lewarka i całkiem przyjemny dźwięk silnika potęgują to wrażenie. Jeśli ktoś wyobrażał sobie niezwykły komfort podczas pokonywania wielkomiejskich krawężników i studzienek, może poczuć się zawiedziony – Adam nie przepada za takimi klimatami.

Po kilku dniach spędzonych z tym autem moja opinia na jego temat zupełnie się zmieniła. Choć z początku byłem sceptyczny wobec najnowszego produktu, a tym bardziej wobec jego pozycjonowania w segmencie premium, to muszę przyznać, że Opel przygotował naprawdę oryginalne i ciekawe auto, ale żeby się do niego przekonać, trzeba chociaż chwilę z nim poobcować.

Plusy:

Bardzo dobre wykończenie wnętrza
Bogate wyposażenie i ciekawe dodatki
Ergonomia i przestrzeń w przedniej części kabiny
Dynamika i prowadzenie
Szerokie możliwości indywidualizacji auta

Minusy:

Koszty indywidualizacji auta
Bardzo mały bagażnik
Wysokie zużycie paliwa

Dane techniczne:

Testowany egzemplarz: Opel Adam 1,4 Slam

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: R4, wtrysk wielopunktowy
Rodzaj paliwa: Benzyna
Ustawienie: Poprzeczne
Rozrząd: DOHC 16V
Objętość skokowa: 1398 cm3
Stopień sprężania: 10,5
Moc maksymalna: 100 KM przy 6000 rpm
Moment maksymalny: 130 Nm przy 4000 rpm
Objętościowy wskaźnik mocy: 71,4 KM/l
Skrzynia biegów: Manualna, 5-biegowa
Typ napędu: Przedni (FWD)
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Bębnowe
Zawieszenie przednie: Kolumna typu MacPherson
Zawieszenie tylne: Belka skrętna
Układ kierowniczy: Zębatkowy, wspomagany
Średnica zawracania: 10,2 m
Koła, ogumienie przednie: 225/35 R18
Koła, ogumienie tylne: 225/35 R18

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Hatchback
Liczba drzwi: 3
Współczynnik oporu Cd (Cx): b.d.
Masa własna: 1135 kg
Stosunek masy do mocy: 11,4 kg/KM
Długość: 3698 mm
Szerokość: 1807 mm
Wysokość: 1484 mm
Rozstaw osi: 2311 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1472/1464 mm
Prześwit (przód/tył): b.d.
Pojemność zbiornika paliwa: 38 l
Pojemność bagażnika: 170 l

Specyfikacja użytkowa

Ładowność maksymalna: 345 kg

Osiągi

Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 11,5 s
Prędkość maksymalna: 185 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 7,3 l/100 km 9,2 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 4,4 l/100 km 7,3 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 5,5 l/100 km 8,2 l/100 km
Emisja CO2: 129 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP: 4 gwiazdki

Cena

Testowany egzemplarz: 68 200 zł
Model od: 42 900 zł
Wersja silnikowa od: 49 800 zł

Wyposażenie

Wybrane wyposażanie testowanej wersji: Standardowe: Opcjonalne
Dodatki stylistyczne nadwozia: Tylne światła LED Pakiety „Extreme” obejmujący pakiet kolorystyczny dachu, listwę osłony chłodnicy, nakładki na lusterka zewnętrzne i obudowę lusterka wewnętrznego, panele dekoracyjne wnętrza w odpowiadającym wzorze, pakiet skórzanych elementów wnętrza i dywaniki welurowe w odpowiadającym kolorze/wzorze. Obręcze kół ze stopów lekkich 18” (5400 zł), lakier metaliczny (1800 zł)
Dodatki stylistyczne wnętrza i komfort: Przyciemniane tylne szyby Solar Protect odbijające promieniowanie słoneczne -
Koła i opony: - 225/35 R18 (w pakiecie)
Komfort: Tempomat z ogranicznikiem prędkości, klimatyzacja automatyczna Okno dachowe (2000 zł)
Bezpieczeństwo: ESP, asystent podjazdu HSA Czujniki parkowania z tyłu (1200 zł)
Multimedia: - System IntelliLink z 7” wyświetlaczem dotykowym, 2 złączami USB, AUX-in oraz Bluetooth (1500 zł), System dźwiękowy Infinity (1600 zł)
Mechanika: Sportowe, obniżone zawieszenie -

Ogólna ocena samochodu: 8/10

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Volkswagen Scirocco R DSG [test] Ford Tourneo Connect [pierwsza jazda] Suzuki SX4 S-cross 1,6 VVT AllGrip CVT [test] Ford Fiesta 1,0 EcoBoost 100 KM Titanium [test] Toyota Yaris Trend by Simple [test] Škoda Yeti 1,8 TSI 4x4 City & 2,0 TDI 4x4 DSG Outdoor [pierwsza jazda] Volkswagen Golf VI Cabrio 1,4 TSI 160 KM DSG [test] Hot B War - preludium [test] Renault Clio Grandtour 0,9 TCe Intens [test] Mercedes-Benz Vito Furgon 110 CDI [test] Toyota Auris Touring Sports Hybrid Prestige [test] Renault Captur 1,2 TCe AT Intens [test] Ford Tourneo Custom 2,2 TDCi Titanium [test] Volkswagen Multivan Life 2,0 BiTDI DSG & Ogórek [test] Abarth 595 Turismo [test]

Popularne w tym tygodniu:

Porsche 356A: testujemy kultowy model odrestaurowany w Polsce Audi A5 Sportback 2.0 TFSI quattro: więcej niż coupé Odświeżona Škoda Octavia stała się samochodem kompletnym Seat Leon Cupra 300: taki jak trzeba