Honda CR-V 1,6 i-DTEC Lifestyle - test

Duży crossover z małym silnikiem – teoretycznie od strony jakiejkolwiek przyjemności z jazdy takie połączenie powinno być skazane na porażkę. Honda udowadnia jednak, że skonfigurowanie nawet największego auta z oferty z najnowszą jednostką 1,6 i-DTEC ma sens.

fot. Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Honda CR-V 1,6 i-DTEC — test

Współczesny crossover musi sprostać coraz bardziej zróżnicowanym oczekiwaniom wymagającej klienteli. Duża część odbiorców tego segmentu gotowa jest porzucić lepsze osiągi i napęd na wszystkie koła na rzecz niższego kosztu zakupu i tańszej eksploatacji. To właśnie dla nich japoński producent przygotował wersję z małym silnikiem Diesla i napędem na przednią oś. Wersję, która w ogólnym rozrachunku wypada lepiej, niż można by się tego spodziewać.

Większość klientów, sięgając po auto tego typu, wcale nie oczekuje od niego ponadprzeciętnego przyspieszenia. Wystarczy, żeby było w stanie sprawnie wyprzedzić wolniejsze pojazdy. Jeśli nie ma potrzeby poruszania się po drogach bardziej wymagających niż trasa czy miasto i jego obrzeża, również napęd na obie osie może okazać się zbędny. Po co więc crossover? Większy prestiż, a także gabaryty oraz idąca za nimi przestronność i poczucie bezpieczeństwa. Badania rynku to potwierdzają, a crossovery, chcąc nie chcąc, stają się ogromną konkurencją dla tradycyjnie postrzeganych rodzinnych kombi.

Honda CR-V niezależnie od wersji oferuje niezłą jakość wykończenia i wysoki komfort podróżowania. Zgodna z oczekiwaniami jest też wysoka pozycja za kierownicą, bardzo dobra widoczność dookoła i wystarczająca dla statystycznej rodziny ilość miejsca zarówno na przednich fotelach, jak i tylnej kanapie. Wrażenie robi też sam bagażnik o pojemności 589 l i bardzo niski jak na SUV-a próg jego załadunku. Widać, że funkcjonalność i zdrowy rozsądek grają w tym aucie pierwsze skrzypce.

Połączenie wspomnianych cech wraz z zadowalającą dynamiką jazdy i zaskakująco niskim apetytem na paliwo to przepis, z którego skorzystała Honda. Zachowawczy w stylizacji model CR-V pojawił się w ofercie z jedną z najlepszych obecnie wysokoprężnych jednostek napędowych — 1,6 i-DTEC.

Wydawać by się mogło, że przeszczepiony z dużo mniejszego Civica silnik nie da sobie rady z większym i cięższym autem. Choć jednostka ta generuje skromne 120 KM mocy, to dość nisko dostępny, imponujący moment obrotowy rzędu 300 Nm sprawia, że samochód zaczyna żyć już nieco poniżej 2000 obr./min i praktycznie do końca zakresu obrotomierza nie łapie zadyszki, w każdej chwili chętnie współpracując z kierowcą. Nie widać tego na papierze w deklarowanych wartościach przyspieszeń, ale czuć podczas jazdy.

Ze względu na ekonomię i generowany przy wyższych prędkościach obrotowych hałas nie warto jednak ciągnąć jednostki napędowej zbyt wysoko, tym bardziej że naprawdę świetnie radzi sobie ona na niższych i średnich obrotach. Wtedy też zużywa zadziwiająco mało paliwa. Niezależnie od warunków podróżowania – czy to w mieście, czy w trasie – jednostka 1,6 i-DTEC zamontowana w niemałym CR-V zadowala się mniej niż 6 l oleju napędowego na 100 km. Średni wynik z całego testu to zaledwie 5,5 l/100 km i dużo ponad 1000 km na jednym baku.

Zobacz również: SsangYong XLC 1.6 Diesel AWD AT - test

Siłą napędowa wędrująca na koła przez ręczną skrzynię biegów dzięki odpowiedniej rozpiętości dość długich przełożeń pozwala ograniczyć również sięganie do precyzyjnie prowadzonego lewarka. Jeśli nie wpuścimy silnika poniżej 1500 obr./min, szybsze nabranie wyższej prędkości nie wymaga nawet redukcji, co jest wygodne podczas spokojniejszego wyprzedzania.

Niskolitrażowa jednostka napędowa w połączeniu z przednim napędem pozwoliła obniżyć masę własną względem wersji 2,2 i-DTEC o 116 kg. Utratę kilogramów nad przednią osią wyraźnie czuć. Samochód mimo braku napędu AWD jeździ bardzo pewnie i łatwo ustawia się na kierunek jazdy. Nawet przy ostrzejszych zakrętach pokonywanych z dużą prędkością przednia oś dzielnie wchodzi w łuk, a tył wędruje za nią (a trzeba również uwzględnić fakt, że auto mimo pogody zostało podstawione jeszcze na zimowych oponach).

Honda CR-V z silnikiem 1,6 i-DTEC i napędem 2WD kosztuje 20 700 zł mniej niż mocniejszy odpowiednik 2,2 i-DTEC z 4WD w analogicznej wersji wyposażeniowej. To duża różnica, stanowiąca ponad 20% ceny podstawy, którą warto przemyśleć. Owszem, mocniejsza o 30 KM jednostka napędowa oraz system Real Time AWD rozszerzają zakres możliwości CR-V, jednak należy pamiętać, że nadal zostaje on tylko miejskim SUV-em.

Plusy:

Dobre jak na 2WD prowadzenie
Komfort jazdy
Funkcjonalność i przestrzeń
Rewelacyjnie niskie zużycie paliwa
Sporo niższa cena, która…

Minusy:

…nadal jest wysoka

Ogólna ocena samochodu: 8,5/10

Honda CR-V 1,6 i-DTEC — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Škoda Octavia 1,2 TSI (85 KM) Active - test Renault Mégane 5d 1,2 TCe 130 KM BOSE - test Citroën C5 Tourer 2,2 HDI A/T Exclusive - test Ford Ka 1,2 Trend+ - test Toyota Hilux SR5 3,0 D4D A/T - test Citroën C4 Grand Picasso Intensive 1,6 e-HDI 115 KM - test Mercedes-Benz Citan 111 CDI Mixto - test Seat Alhambra Style 2,0 TDI 140 KM CR 4Drive - test Fiat 500L Living 1,6 M-Jet Lounge - test BMW M235i Coupé - test Citroën C1 1,0 5d Vitamin - test Dacia Duster 1,5 dCi 4x4 Prestige FL - test Volvo S60 & V60 T5 Summum - test Opel Insignia BiTurbo OPC Line - test Hyundai Elantra 1,6 MPI Style - test Nowa Kia Carens 1,7 CRDI - pierwsza jazda BMW 320d Gran Turismo Modern (3 GT) - test Audi RS Q3 - test Volkswagen Polo R WRC Street - test Dacia Logan MCV 1,5 dCi Laureate - test Ford Tourneo Courier 1,0 EcoBoost i 1,6 TDCi - pierwsza jazda Hyundai ix35 2,0 CRDi AWD Premium - test Seat Leon ST 1,6 TDI 105 KM Style - test Nowy Volkswagen Polo 1,2 TSI Highline - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

3 dni na serpentynach. Dzień pierwszy: Lexus LC500 3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h 3 dni na serpentynach. Dzień drugi: Toyota Prius Plug-in Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO