Lancia Delta 1,9 TwinTurbo Multijet – wojna żeńsko-męska [test autokult.pl]

Lancia Delta

Lancia Delta

To, co za chwilę przeczytacie, nie będzie zwykłym testem ciekawego auta. Nie będzie to też sztampowa recenzja uwzględniająca wady i zalety samochodu. Poniższy tekst opisuje pewną wojnę. Wojnę żeńsko-męską, do której przyczyniła się Lancia Delta.

Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku fanom rajdów samochodowych marka Lancia kojarzyła się jednoznacznie z wyczynowymi modelami Delta HF Integrale. Kilkanaście lat temu na tylnych kanapach Lancii Thema oraz Lancii Kappa wożono najważniejsze osoby w naszym państwie. Jak prezentują się współczesne auta tej włoskiej marki? Z Themy została tylko nazwa, ponieważ najnowsza generacja tego modelu jest tak naprawdę odświeżonym Chryslerem 300C, natomiast III generacja Delty ma tyle samo wspólnego z rajdami i sportowym zacięciem co kaczor z krokodylem.

Lancia Delta

Lancia Delta

Trzymając w ręku kluczyki do testowej włoszki z mocnym dieslem pod maską, miałem dość mieszane uczucia. Nie chodziło oczywiście o samą jednostkę napędową ani tym bardziej o sam kluczyk. Po prostu wygląd najnowszego wcielenia Delty był dla mnie mało męski i zdecydowanie bardziej za kierownicą tego auta widziałbym kobietę niż postawnego mężczyznę. Z drugiej strony stylistyka nadwozia jest na tyle nietuzinkowa, że skutecznie ożywia panująca na ulicach szarugę. Moje grymasy na temat wyglądu zewnętrznego ukróciła żona.

„Przecież to auto jest śliczne! – wykrzyknęła. Spójrz na ten cudowny kolor przypominający poranne espresso, piękne wystylizowane tylne lampy oraz felgi, których wzór kojarzy się z kwiatem”. Moje obojętne machnięcie ręką spotkało się z mocnym argumentem: „Nie znasz się i już!”.

Lancia Delta

Lancia Delta

Dla własnego dobra wolałem nie polemizować z tak rozentuzjazmowaną kobietą, więc grzecznie otworzyłem drzwi. Z nadzieją, że wnętrze Lancii wywrze na mnie większe wrażenie niż jej wygląd zewnętrzny, rozsiadłem się na fotelu pasażera. Dlaczego nie usiadłem za kierownicą? Otóż właśnie tam siedziała już moja żona, która stanowczo poinformowała mnie, ze dziś ona prowadzi. Szkoda tylko, że po drodze do domu musieliśmy odwiedzić kilka jej przyjaciółek, które na widok Delty zachowywały się tak, jakby wygrały program „Top Model”.

Wróćmy jednak do sedna, czyli do kabiny Delty. Co prawda siedziałem właśnie w najbogatszej i najlepiej wyposażonej wersji nazwanej Executive, ale tak miękkiej, miłej w dotyku, a jednocześnie elegancko wyglądającej skóry na siedzeniach już dawno nie widziałem, nawet w dużo droższych autach. Byliśmy z żoną zgodni, że wnętrze Delty prezentuje się bardzo atrakcyjnie i zostało zaprojektowane z polotem.

Lancia Delta

Lancia Delta

Wszystko byłoby dobrze, gdybym nie chciał zmienić stacji radiowej. Na desce rozdzielczej próżno szukać przycisków z cyferkami odpowiadających za wybór zaprogramowanej rozgłośni. Jest za to guzik, po wciśnięciu którego na ciekłokrystalicznym ekranie wyświetla się lista zaprogramowanych stacji radiowych. Szkopuł w tym, że nie potrafiłem wprowadzić zmian w tej liście, a muzyka klasyczna przeplatana z audycjami religijnymi nie do końca trafiała w gust mój i mojej żony.

Gdy w końcu po przewertowaniu instrukcji obsługi zostałem bohaterem w swoim aucie, pojawił się kolejny problem. W jaki sposób przełączać zaprogramowane stacje, nie wyświetlając każdorazowo ich listy? Strzałki kierunkowe służą tylko do zmiany częstotliwości i nie można za ich pomocą przejść do kolejnych pozycji listy. Po kilkunastu minutach nerwowego operowania wszystkimi przyciskami, jakimi się tylko dało, zmieszany oznajmiłem mojej żonie: „Nie da się tego zrobić!”. Jaką ripostę usłyszałem tym razem? „Jak to się nie da?! Tyloma samochodami już jeździłeś i nie umiesz ustawić głupiego radia?!”.

Spuściłem głowę i pomyślałem: Naprawdę w Delcie nie da się bezpośrednio jednym guzikiem przechodzić pomiędzy zaprogramowanymi stacjami radiowymi. Każdorazowo trzeba najpierw wejść w ich listę, a dopiero potem przeskoczyć na interesującą pozycję.

Lancia Delta

Lancia Delta

Po kilku minutach absolutnej ciszy, jaka zapadła w kabinie, postanowiłem jakoś załagodzić sytuację, nieśmiało pytając: „Jak się prowadzi to auto w Twoim odczuciu?”. „Dobrze!” – usłyszałem krótką, treściwą odpowiedź. Mimo wszystko próbowałem brnąć dalej: „Może powiesz coś więcej i bardziej szczegółowo?”. „Co mam Ci powiedzieć więcej?! Jest kierownica, są pedały i skrzynia biegów. Wszystko na swoim miejscu” – odparła.

Komentarz do tej niezwykle odkrywczej odpowiedzi postanowiłem zatrzymać dla siebie. Na całe szczęście na horyzoncie pojawiło się centrum handlowe z dużym obcojęzycznym napisem „Sale” w witrynie sklepu odzieżowego. Oczywiście moja żona nie mogła ominąć takiej okazji, a mogłem przekonać się na własnej skórze, jak naprawdę prowadzi się Lancia Delta z mocnym dieslem pod maską. Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, że od auta wymagam nieco więcej niż obracającej się kierownicy oraz działającej skrzyni biegów.

Lancia Delta

Lancia Delta

Wrzucam pierwszy bieg i już wiem, że manualna 6-biegowa przekładnia nie należy do najbardziej precyzyjnych. Wrzucanie każdego z przełożeń przypomina nieco mieszanie łyżką w budyniu. Układ kierowniczy także na pierwszy rzut oka stwarza wrażenie zbyt mocno wspomaganego, co w moich oczach jest ewidentnym ukłonem w stronę płci pięknej. Włączenie trybu Sport nieco utwardza działanie kierownicy i ratuje działanie całego układu w moich męskich oczach. Jedyną rzeczą odczuwalną podczas jazdy z aktywnym trybem Sport w porównaniu z jazdą bez niego jest właśnie działanie układu kierowniczego. Innych różnic, nawet jeśli istnieją, nie byłem w stanie wychwycić.

Największe oczekiwania wiązałem z wysokoprężną jednostką napędową pracującą pod maską testowanego egzemplarza. Moc 190 KM, 400 Nm momentu obrotowego oraz 7,9 sekundy potrzebnych do osiągnięcia 100 km/h sprawiają, że na twarzy niejednego kierowcy pojawia się szeroki uśmiech. Po kilku ostrzejszych startach odniosłem jednak wrażenie, że połowa ze stada tych rączych koni pouciekała, a samochód rozpędza się leniwie, nie powodując większego przypływu emocji u kierowcy. Dopiero przy wyższych prędkościach oraz manewrach wyprzedzania jednostka napędowa pokazuje swój potencjał. Niemalże w całym zakresie obrotów dwie turbosprężarki mocno pompują powietrze, pozwalając na bezstresowe wyprzedzanie.

Lancia Delta

Lancia Delta

Po kilkudziesięciu przejechanych kilometrach znalazłem winowajcę tego zupełnie pozbawionego emocji sposobu rozwijania mocy. Sprawcą tego całego zamieszania jest zawieszenie, którego nastawy ewidentnie czynią z Delty auto komfortowe. Zabiera to radość z jazdy, a samo auto trudno nazwać zwinnym, pomimo że na pierwszy rzut oka wersja silnikowa mogłaby sugerować więcej sportowych emocji. Jak widać, krótkie i treściwe określenie mojej żony okazało się wyjątkowo trafne. Lancia Delta 1,9 TwinTurbo Multijet prowadzi się po prostu dobrze, bez specjalnych zachwytów czy olbrzymich niedostatków, zadowalając się przy tym średnio 8 litrami ON na 100 km.

Z pewnością jeździłbym tak beztrosko jeszcze przez kilka godzin, jednak głośny dzwonek telefonu komórkowego uświadomił mi, że zakupy mojej żony właśnie dobiegły końca. Gdy wróciłem z wojaży wprost pod galerię handlową, okazało się, że zupełnie przypadkiem żona spotkała koleżankę, której oczywiście zaproponowała podwiezienie do domu.

Lancia Delta

Lancia Delta

Dziewczyny zapakowały swoje zakupy do 380-litrowego bagażnika, a ja nie chcąc siedzieć między młotem a kowadłem, bezpiecznie zająłem miejsce na tylnej kanapie. Po chwili zacząłem się zastanawiać, dlaczego wcześniej nie podróżowałem tym autem, siedząc na tak zaszczytnym miejscu. Wysoki komfort oraz regulowane oparcie sprawiły, że nawet niemiłosiernie rozgadane dwie dziewczyny siedzące w pierwszym rzędzie przestały mi przeszkadzać. Gdy wreszcie dotarliśmy do domu, wysiadłem z auta odprężony i zrelaksowany, chociaż wielkie torby z zakupami, które musiałem oczywiście taszczyć do mieszkania, dały mi się we znaki.

Tak właśnie wyglądał jeden z kilku dni testów Lancii Delty. Pod sam koniec testu, gdy z trudem zabrałem żonie kluczyki, motywując tę brutalną czynność zwrotem auta do dilera, znów doszło do kolejnego starcia. Patrząc łagodnie, żona nieśmiało spytała: „Może odłożylibyśmy trochę pieniędzy i kupili taki samochód?”. „Kochanie, w takiej wersji to auto kosztuje około 130 tys. złotych” – odparłem.

Po reakcji mojej żony widziałem, że nawet na niej taka kwota zrobiła wrażenie i wydała się nieco za wysoka. Nie dała jednak za wygraną i dalej próbowała mnie przekonać do zakupu tego auta. „A może jakąś tańszą opcję moglibyśmy wybrać?” – zapytała lekko zmieszana. „Za około 70 tys. zł nie dostaniemy ani skórzanej tapicerki, ani elektrycznych siedzeń, ani szklanego dachu, a tym bardziej ekstrawaganckich felg, które tak bardzo Ci się podobają” – miałem mocne argumenty. W odpowiedzi nie usłyszałem absolutnie nic, a po chwili każde z nas udało się w swoją stronę – zapanował rozejm.

Lancia Delta

Lancia Delta

Jakim autem jest sprawczyni całego zamieszania, czyli Lancia Delta? Z pewnością jest to samochód nietuzinkowy z własnym, niezmąconym jeszcze przez Chryslera stylem. Lekkie niedostatki w prowadzeniu czy braki w ergonomii z pewnością nie odstraszą wielu kobiet od tego auta, bo to właśnie do nich – według mnie – jest skierowana nowa Lancia Delta. Przeszkodą może być jedynie cena, ale auta tej włoskiej marki nigdy nie należały do tanich.

  • bardzo wygodna tylna kanapa
  • design nadwozia
  • materiały we wnętrzu
  • oszczędny, dynamiczny silnik
  • ergonomia
  • jakość spasowania niektórych elementów wnętrza
Testowany egzemplarz: Lancia Delta 1,9 TwinTurbo Multijet 16V Executive
Silnik i napęd:
Typ: R4, Podwójne Turbodoładowanie
Rodzaj paliwa: Olej Napędowy
Ustawienie: Poprzecznie
Rozrząd: 16V DOHC
Objętość skokowa: 1910 cm3
Stopień sprężania: 16,5:1
Moc maksymalna: 190 KM (przy 4000 rpm)
Moment maksymalny: 400 Nm (przy 2000 rpm)
Objętościowy wskaźnik mocy: 100 KM/l
Skrzynia biegów: 6-biegowa, manualna
Typ napędu: FWD, przedni
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Tarczowe
Zawieszenie przednie: Kolumna McPhersona
Zawieszenie tylne: belka skrętna, stabilizator poprzeczny
Układ kierowniczy: Wspomagany
Koła, ogumienie przednie: 18” 225/40 R18
Koła, ogumienie tylne: 18” 225/40 R18
Masy i wymiary:
Typ nadwozia: hatchback
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): 0,30
Masa własna: 1430 kg
Stosunek masy do mocy: 7,52 kg/KM
Długość: 4520 mm
Szerokość: 1797 mm
Wysokość: 1499 mm
Rozstaw osi: 2700 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1538/1531 mm
Test zderzeniowy EuroNCAP: 5 gwiazdek
Osiągi:
Przyspieszenie 0-100 km/h: 7,9 s
Prędkość maksymalna: 222 km/h
Katalogowe zużycie paliwa (miasto): 7,3 l/100 km
Katalogowe zużycie paliwa (trasa): 4,7 l/100 km
Katalogowe zużycie paliwa (mieszane): 5,7 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa: 58 l
Emisja CO2: 149 g/km
Pojemność bagażnika: 380-465/1190 l
Cena: wersja Steel 1,4 Turbo-Jet od 68 990 zł
wersja 1,9 TwinTurbo Multijet 16V od 126 990 zł

Zobacz także inne testy!

Więcej na ten temat: Delta

Regulamin komentowania

  • automaniak

    Damskie auto ?  Może w tym kolorze. Czarny metalik i ciemne wnętrze to już zupełnie inny samochód.
    Bardzo ładny i wyróżniający się wóz, do tego przestronny jak na kompakta.

  • mrok

    No to masz kolego przechlapane. Ciułaj te 130 tysi, bo baba spokoju ci nie da!

  • Wiktor

    Czarny zewnątrz, czarny wewnątrz? Gusta gustami, ale moim zdaniem lepiej wygląda na zasadzie kontrastu :)  Czarno-czarne kojarzy mi się z autami sprowadzonymi z Niemiec, bo tam takie najczęściej jeżdżą.

  • Wiktor

    Czarny zewnątrz, czarny wewnątrz? Gusta gustami, ale moim zdaniem lepiej wygląda na zasadzie kontrastu :)  Czarno-czarne kojarzy mi się z autami sprowadzonymi z Niemiec, bo tam takie najczęściej jeżdżą.

  • Sfsd

    Oczywiście szkoda sportowej legendy, ale nawet w tym wydaniu to auto jest nieziemskie.

  • Insider

    Tekst jest oczywiście kitem, fikcją literacką – umowa użyczenia, którą podpisują dziennikarze przy pobraniu auta z parku prasowego Fiat Auto Poland, zawiera (jak zresztą każda umowa tego typu) zakaz oddawania samochodu do prowadzenia osobom trzecim, nawet żonie. 

    Co nie zmienia faktu, że przynajmniej ciekawie napisane ;) Lancia mi się podoba, tylko ta obła konsola środkowa/panel radia wyjęte żywcem z Bravo…

  • dede

    tył ma paskudny bleee

  • Helios

    Piękne auto! Zależnie od kolorystyki nadwozia może być bardziej kobiece albo bardziej męskie jak to ma się np. w wersji Hard Black z czarnym matowym lakierem.
    Cena 130 tys. za auto tej wielkości, z takim wyposażeniem i takim wyglądem wg mnie nie jest wygórowana. Trzeba by spojrzeć w cennik konkurencji i nie tylko ;)
    W tabeli jest błąd! Rozstaw osi ma 2700 a nie 2270, co jest mniejszą wartością niż Panda ;)

  • Kuba

    Może nie doczytał;) Zresztą jak się nic nie stało z autem, to go za to ganiać nie będą, najwyżej 2 raz mu nie pożyczą;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001978676618 Cezary Kopeć

    Moim zdaniem zastosowanie twin turbo to trochę przerost formy nad treścią. Jedno turbo w zupełności by wystarczyło. A belka z tyłu to trochę nieporozumienie w aucie tej klasy.
    Po za tym auto ładne, ale cena tragiczna.

  • Maroo

    Belka nie jest nieporozumieniem – była by gdyby to był ścigant. Generalnie bardziej zawansowane zawieszenie głównie tam pokazuje swoją przewagę, gdzie kinematyka jego pracy przekłada się na bardziej dynamiczne prowadzenie. Choć tutaj już i gabaryt duży i mc niemała – ale widocznie to się sprawdza. Przynajmniej przeżyje sporo więcej niż wielowachacz

  • Maroo

    Belka nie jest nieporozumieniem – była by gdyby to był ścigant. Generalnie bardziej zawansowane zawieszenie głównie tam pokazuje swoją przewagę, gdzie kinematyka jego pracy przekłada się na bardziej dynamiczne prowadzenie. Choć tutaj już i gabaryt duży i mc niemała – ale widocznie to się sprawdza. Przynajmniej przeżyje sporo więcej niż wielowachacz

  • Maroo

    Zgodzę się że jest trochę mało ‘prestiżowa’ jeśli w tych kategoriach oceniać to rozwiązane. A w sumie szkoda – w 147 było zaawansowane zawieszenie, w Guiliett’cie jest zatem Fiat miał ewentualnie takie rozwiązanie na półce. No ale działa i pewnie księgowo ładnie się stało…

  • Maroo

    Zgodzę się że jest trochę mało ‘prestiżowa’ jeśli w tych kategoriach oceniać to rozwiązane. A w sumie szkoda – w 147 było zaawansowane zawieszenie, w Guiliett’cie jest zatem Fiat miał ewentualnie takie rozwiązanie na półce. No ale działa i pewnie księgowo ładnie się stało…

  • pff

    poszli po kosztach po prostu…

  • pff

    poszli po kosztach po prostu…

  • Milek99

    ten tekst jest tak nielogiczny i napredce napisany, ze si8eczytac nie chce. Winowajca rozwijania mocy jest zawieszenie? dwie turbosprezarki mocno pompuja powietrze? przeciez to twin turbo- raz popuje jedna i raz druga, co czuc w przebiegu momentu przy butowaniu. Jezdzilem ta wersja delty i kierownica ma spory opor jak na normalne i nieusportowione auto, za duzy jak dla kobiet.

    p.s. to fajnie, ze w malzenskim zwiazku porozumiewacie sie z taka dystynkja, ale kogo obchodzi zycie autora?

  • Pawel Kaczor

    Fakt jak jest twin-turbo to tylko jedna sprężarka pompuje powietrze bo druga jest zepsuta. Nigdzie nie napisałem że pompują OBIE NARAZ. Druga sprawa to miękkie zawieszenie które według Ciebie nie ma wpływu na subiektywne odczucia kierowcy podczas przyspieszenia. Auta z ewidenctnie miękkim zawiasem przy przyspieszaniu unoszą przód do góry niczym motorówka, kołysząc się niemiłośiernie w zakrętach a w takim wypadku duża moc i potencjał i tak będzie niewykorzystana.

    Wniosek jest prosty. Nie chcesz to nie wchodż na tą stronę, nie czytaj tekstów i nie komentuj. To naprawdę nie jest obowiązkowe.

  • Pawel Kaczor

    Belka z tyłu jakoś specjalnie nie przeszkadza podczas jazdy i nie psuje komfortu jednak z pewnością pomimo mocnego silnika i przyzwoitych osiągów ta Delta nie jestem autem sportowym Bycmoże gdyby usztywnić i obiżyc nieco zawieszenie wtedy brak wielowahaczowego zawieszenia z tyłu mógłbym przeszkadzać.

  • Milek99

     ale czy nie moge wyrazic swojej opinii? to nie jest 400stu konny silnik, ktory faktycznie wymaga od zawieszenia wiecej, a tu przy przyspieszniu bujanie nie jest wieksze niz w zwyklych autach. praca skrzyni tez nie jest jak mieszanie w budyniu, po prostu biegi wchodza miekko, ale na pewno precyzyjnie. Co wiecej szybk zmaina biegowto nie problem.

  • Pawel Kaczor

    Oczywiście że możesz wyrazić swoją opinię. Ja od auta o 190-konnym silniku i 7,9 s do setki wymagam nieco więcej jeśli chodzi o prowadzenie. Słusznie zauważyłes że bujanie w zakrętach nie jest większe niż w przypadku innych aut ale czy te inne auta także maja mocne silniki i przyzwoite osiągi? Podobne odczucia miałem w przypadku Cruze ze 163-konnym dieslem. Ogólnie samochód bardzo poprawny i do zawieszenia ciężko się przyczepić jednak mocniejszy silnik i szybsza jazda obnaża wszystkie braki w zawieszeniu.

    Wspomniałeś ze jeździłes taką Delta. Masz na mysli dokładnie ten sam egzemplarz prasowy czy może jakiś prywatny samochód? Egzemplarz który ja testowałem miał przejechane 50 tys a jak wiadomo samochody prasowe są bardzo różnie traktowane. Jeżdziłem Abarth`ami oraz różnymi Fiatami jednak skrzynia w tej Delcie naprawdę nie pracowała precyzyjnie.

  • Krzy

    Co do konsoli środkowej, to moja żona była zachwycona Deltą dopóki nie wsiadła do niej. Bowiem zobaczyła w niej auto, którym jeździ na co dzień, czyli Bravo. I chęć wydania 20.000 zł więcej tylko za znaczek jej odeszła. Generalnie samo dopracowanie szczegółów jak kolorystyka podświetlenia jest o wiele lepsza i milsza dla oka niż pomarańcz, który panuje we Fiacie.

  • automaniak

    Delta sporo czerpie z Bravo, ale Bravo to dobry samochód ;)
    Poza stylistyką jest jednak jedna podstawowa różnica, ilość miejsca z tyłu. Delta jest sporo dłuższa.

  • Perzy126

    Widziałem i nawet siedziałem chwile w tym aucie na targach Poznan Motor show. średnio mi sie podoba, bo plistiki sa raczej tandetne. Góra tak sobie wykończona a na dole, gdzie prawie nikt nie patrzy, to tworzywa rodem z Poloneza! Nie w aucie za taką kasę na litośc boską! Musze przyznac szczerze, to koreańkie auta, nawet te dużo tańsze maja lepsze plastiki

  • taki tam

    właśnie przez takie kobiety do mniejszej czyli bardziej kobiecej tańszej ypsilon powinni się bardzo przyłożyć i upodobnić ją maksymalnie do delty… a zrobili dziadostwo, które na zdjęciach wygląda jak kupa… zarówno zewnątrz jak i wewnątrz…

    liczyłem, że ten model przyniesie kokosy firmie ale się przeliczyłem…

    przepis był banalnie prosty wziąć pięćsetkę, wydłużyć i poszerzyć tak aby wewnątrz było jak najwięcej miejsca i duży bagażnik, zrobić piękne fotele dobre plastiki, design inspirowany deltą wręcz mniejszy klon delty i cena powiedzmy od 45 tysięcy i mamy prawdziwy hit

  • taki tam

    właśnie przez takie kobiety do mniejszej czyli bardziej kobiecej tańszej ypsilon powinni się bardzo przyłożyć i upodobnić ją maksymalnie do delty… a zrobili dziadostwo, które na zdjęciach wygląda jak kupa… zarówno zewnątrz jak i wewnątrz…

    liczyłem, że ten model przyniesie kokosy firmie ale się przeliczyłem…

    przepis był banalnie prosty wziąć pięćsetkę, wydłużyć i poszerzyć tak aby wewnątrz było jak najwięcej miejsca i duży bagażnik, zrobić piękne fotele dobre plastiki, design inspirowany deltą wręcz mniejszy klon delty i cena powiedzmy od 45 tysięcy i mamy prawdziwy hit

  • Revita

    „Po kilkunastu minutach nerwowego operowania wszystkimi przyciskami,
    jakimi się tylko dało, zmieszany oznajmiłem mojej żonie: „Nie da się
    tego zrobić!”. Jaką ripostę usłyszałem tym razem? „Jak to się nie da?!
    Tyloma samochodami już jeździłeś i nie umiesz ustawić głupiego radia?!”.”

    Troche techniki i człowiek sie gubi ;)

  • 123

    Też liczyłem na to że ypsilon będzie hitem, niestety Fiat nie wyciągnął wniosków i zrobili gniota który jest bo jest ale sprzedaż będzie miał marną

  • kamrat32

    Uważam, że różnicowanie samochodów na męskie czy damskie jest pomyłką. Każdy człowiek ma inne gusta. Mnie osobiście odpowiada Lancia Delta.  Czarny metalik, w środku piękna jasna skórzana tapicerka. To naprawdę robi wrażenie, nie tylko na kobietach, ale również na zdrowych, normalnych facetach. Dodając do tego  oczywiście silnik 1.9 Tdi o mocy 190 KM.

  • Pawel Kaczor

    Już niebawem ukaże się test Delty  po liftingu w zdecydowaniej bardziej męskim wydaniu. Badź czujny ;)

Lancia Delta 1,9 TwinTurbo Multijet Hard Black Platinum - twardy i czarny [18+] [test autokult.pl]
Lancia Delta 1,9 TwinTurbo Multijet Hard Black Platinum - twardy i czarny [18+] [test autokult.pl]

Zamknij