Mercedes klasy A W168 [awarie i problemy]

Mercedes klasy A

W 1997 roku Mercedes zaprezentował pierwszy w swojej historii miejski samochód, który przez wielu fanów marki jest uważany za auto niegodne gwiazdy na masce. Dlaczego? Powodów jest kilka. Niewielkie gabaryty, małe silniki, podwyższona awaryjność, a także kiepska trakcja aut sprzed 1998 roku.


Jak zapewne pamiętacie Mercedes klasy A podczas testu łosia po prostu się przewrócił. Na szczęście już rok później poradzono sobie z tym problemem montując we wszystkich sprzedawanych egzemplarzach system ESP. W tym samym roku pod maskę małego Mercedesa trafił 1,7-litrowy diesel CDI, a rok później w palecie silnikowej pojawił się 125-konny, 1,9-litrowy benzyniak.

Mercedes klasy A Wnętrze

Na przełomie 2000/2001 roku auto przeszło modernizację, a do oferty dołączyła wydłużona wersja Lang. W 2002 roku pod maskę klasy A trafi kolejny 140-konny motor. Rok później z linii produkcyjnych fabryki w Rastatt zjechały ostatnie egzemplarze tego auta. Mercedes klasy A napędzany był jednym z następujących silników:

R4 8V 1,4 (82 KM)
R4 8V 1,6 (102 KM)
R4 8V 1,9 (125 KM)
R4 8V 2,1 (140 KM)

R4 16V 1,7 CDI (60,75,90- 95 KM)

Osobom decydującym się na jednostkę benzynową polecamy 1,6-litrowy, 102-konny motor R4, zapewnia zadowalającą dynamikę i nie pali przy tym zbyt dużo benzyny, jest też najtrwalszym silnikiem oferowanym w tym aucie. Ci, którzy zdecydują się na diesla muszą się liczyć z tym, że najprawdopodobniej będą musieli uporać się z awarią wtryskiwaczy, przepływomierza,  turbosprężarki, pompy wody oraz paska klinowego i jego rolek wraz z napinaczem.

Mercedes klasy A

Niestety, elementy te nie należą do najtańszych. Jeśli koniecznie chcecie kupić klasę A z silnikiem wysokoprężnym to najmniej usterkowymi wariantami będą 75- i 95-konna odmiana motoru CDI. Pomimo, że zawieszenie klasy A nie należy do szczególnie problematycznych to z przodu dość szybko zużywają się łączniki i gumy stabilizatora.

Warto też regularnie kontrolować stan łożysk belki tylnego zawieszenia. W autach z przebiegami rzędu 150 000 – 200 000 km może dojść do zużycie amortyzatorów i pęknięcia sprężyn. Słabym punktem miejskiego Mercedesa są także półosie, które dość szybko ulegają uszkodzeniu. Manualne skrzynie biegów z pierwszych lat produkcji cierpią na defekt łożysk i uszczelniaczy.

Mercedes klasy A Przekrój

Taka awaria objawia się głośnym szumem dobiegającym ze skrzyni podczas jazdy na biegu. Koszt jej naprawy to wydatek rzędu 2000 zł. W przekładniach automatycznych często występują problemy z modułem sterującym i uszczelniaczami. Symptomy takiej usterki to dławienie się silnika na biegu wstecznym, a także szarpanie podczas ruszania do przodu.

Cena takiej naprawy to około 7000 zł. Elektryka Mercedesa klasy A też bywa zawodna, tu najczęściej uszkodzeniu ulegają centralny zamek i alternator. W większości egzemplarzy na elementach podwozia pojawia się niegroźna korozja. Rdza atakuje też układ wydechowy, który jest na nią niezwykle podatny. Ponadto w klasie A może też zawieść pompa wspomagania układu kierowniczego.

Mercedes klasy A

Podsumowując, najmniejszy model Mercedesa to samochód o wysokim ryzyku awarii. Ze względu na ciasno upakowane podzespoły wszelkie naprawy klasy A wymagają demontażu kilku elementów nawet w przypadku awarii tylko jednego z nich, a to z kolei  zwiększa koszty serwisu.

Ze względu na sztywno zestrojone zawieszenie nie ma co liczyć na wysoki komfort jazdy, jednak pomimo wymienionych wyżej wad Mercedes klasy A z pewnością sprawdzi się jako stylowy maluch służący do poruszania się po miejskiej dżungli. Najtańsze egzemplarze Mercedesa klasy A kupimy już za około 10 000 zł.

Zobacz także:

Mercedes Klasy E W210 [awarie i problemy]

Awarie i problemy: Mercedes Klasy C W203

Awarie i problemy: Smart ForTwo I

Regulamin komentowania

  • Mpower

    nigdy w życiu takiego “mercedesa” bym nie kupił.
    Mercedes to jest luksus, może nie jest on już tak bezobsługowy (bezawaryjny) jak kiedyś ale jest to marka o naprawdę dużym prestiżu.

    • Janko0810

      hahaha lepiej jezdzić bmw z 89 roku za kasiure od rodziców żalosny jesteś chłopaczku gówno wiesz

      • Katja2 10

         Powiem Ci, że lepiej jeździć nawet starym VW, przekonałem się empirycznie, że Mercedes to szmelc, a dokładnie Sprinter – stary VW przejechał 300 tysięcy i nic poważnego się z nim nie dzieje, natomiast w firmie w Mercu po 200 tyś mamy już 3 silnik, 2 skrzynię i to auto więcej stoi niż jeździ. Już nie wspomnę o ASO tej firmy – banda demagogów wymieniająca mi zbiorniczek od płynu chłodniczego- jako przyczynę wahania się jego poziomu i znikania- po czym pojawia się poważna awaria silnika.

        • Janko0810

           a ja mam A klasę i nic sie nie dzieje przejechane mam 250 tys
          silnik 1,7 CDI   kupiłem go miał najechane 150 tys
          lepiej idzie niz nie jedna benzyna 1,8
          robione było w nim tylko zawieszenie dokładnie to łożyska kół przednich i łożyska wahacza osi tylnej
          jak bym trafił na drugiego żeby tak chodził to bym bez wahania kupił
          a w serwisie są zatrudniani matoły bo za niższą kasę pracują
          sam jestem mechanikiem tyle że zajmuję się maszynami rolniczymi
          (ciągniki kombajny i ładowarki teleskopowe)
          i wiem jakich matołów mi na warsztat dają

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001978676618 Cezary Kopeć

     To auto to jest jedna wielka porażka. Ceny na rynku wtórnym są bardzo niskie, a odsprzedaż graniczy z cudem:)

  • Anonim

    Prezentuje się tragicznie, chyba pod każdym względem.
    Choć w sumie ciekawe, że wielkie kloce potrafią robić w miarę niezawodne, a takiego wydawałoby się nieskomplikowanego malucha spartaczyli.

  • Dsa

    najwiekszym problemem i awaria tego auta jest to ze wogole powstalo. szczecrze wykonanie w srodku i jakosc materialow gorsze niz w dawoo nexia, silniki fatalne z wlaszcza disle, zawiesze jak sprezyna, wyglad kwestia gustu albo jego braku i wszystko w opakowoniu merca to chyba nagorsz porazka i gniot jaki powstal w studgarcie 

    • jose

      Hej debilu jak juz cos to w Rastatt

  • Sroka

     Lol… Ja jeździłem benzem A160 przez ok. 3 miesiące i złego słowa o nim powiedzieć nie mogę.

  • Maroo

     Dla mnie A klasa stała się prekursorem prowizorki w stylu – auto nie prowadzi się bezpiecznie to dowalimy mu ESP. Jeśli ESP dokładamy do rodzinnego kombi lub nie kombi ;) które normalnie prowadzi się bezpiecznie (taka Astra, Mondeo, Punto, różne sedany jak klasa C, BMW itd itp) to jest ok – dla kierowcy który nigdy nie szarżuje ESP może być pomocą gdy wydarzy się nieprzewidziana okoliczność. Ale łatanie braków trakcyjnych to ZGROZA!. Jeździłem Kangoo 1 generacji i to auto na prostej chciało się wyrżnąć. Polecam mały test – po lekkim zakręcie wystarczy puścić kierownicę – w normalnym aucie powróci szybciej lub wolniej do sanu środkowego, może raz zaoscyluje. W Kangoo potrafiła obrócić się za daleko co sprawiło przechył w przeciwną stronę, znów kierownica w drugą i znów przechył – auto samo się zaczyna bujać aż do utraty stabilnści. Czyli nie zmniejsza się zarzucanie tylko zwiększa. No z takim układem zawieszenia (zapewne ma tu znaczenie kąt wyprzedzenia przednich kolumn) i kierowniczym to już krok od tragedii. 

    Oczywiście nie namawiam poważnie do takich testów każdego – sam wybrałem zamknięty pas betonowy o duuużej szerokości. Przetestowałem to co na drodze mnie zastanowiło.

    • slipi777

      czy ty kolego czytac ze zrozumieniem nie potrafisz.po tym teście nie tylko dodali seryjnie esp,ale tez zmodernizowali całe zawieszenie.nie pisz herezji jak czytac nie umiesz nawet

    • Janko0810

      widac gówno wiesz idź siusiac do nocnika dalej

    • Janko0810

      widac gówno wiesz idź siusiac do nocnika dalej

    • Janko0810

      widac gówno wiesz idź siusiac do nocnika dalej

  • User

    Fakt, że jest to autko z gwiazdą na masce z przednim napędem, jest samo w sobie kompletną porażką. Jest to jedno z aut ( po fiacie Albea oczywiście) na które najbardziej narzekają mechanicy :).

  • Pik220

    Zamilcz jeden z drugim, co nigdy nie jeździłeś tymi samochodami – opowiadacie zasłyszane i nieprawdopodobne opinie! Miałem kilka lat A170 CDI od kilku lat mam A200 CDI. Jedyne usterki to spalonych kilka żarówek.
    Więc nie przypisujcie tym porządnym samochodom złej opinii bo to niegodziwe!

    • Janko0810

      o i chociaż jeden sensowny komentarz popieram
      tez mam A 170 cdi i bardzo chwalę autko
      ekonomiczne a zarazem funkcjonalny

  • Killme2611

    jeżdżę tym autem od 3 m-cy i nigdy na niego nie narzekałam. Wielu moich znajomych również posiadało to autko i każdy był z niego zadowolony, a to że awaryjny to jak każdy samochód. 

    • slipi777

      dokładnie.ludzie tutaj piszą herezje.mam te autko już 6mcy i nic przy nim nie robiłem.spalanie bardzo oszczędne.komfort jazdy bardzo fajny.posiadam wersje long.170 diesel,95 koni.bardzo fajne autko.rok 2003.przebieg 30000km(to nie żart).jestem 2 właścicielem tego autka.1 właściciel był mi znany.więc przeszłośc tego autka jest mi b.dobrze znana.

    • slipi777

      dokładnie.ludzie tutaj piszą herezje.mam te autko już 6mcy i nic przy nim nie robiłem.spalanie bardzo oszczędne.komfort jazdy bardzo fajny.posiadam wersje long.170 diesel,95 koni.bardzo fajne autko.rok 2003.przebieg 30000km(to nie żart).jestem 2 właścicielem tego autka.1 właściciel był mi znany.więc przeszłośc tego autka jest mi b.dobrze znana.

    • slipi777

      dokładnie.ludzie tutaj piszą herezje.mam te autko już 6mcy i nic przy nim nie robiłem.spalanie bardzo oszczędne.komfort jazdy bardzo fajny.posiadam wersje long.170 diesel,95 koni.bardzo fajne autko.rok 2003.przebieg 30000km(to nie żart).jestem 2 właścicielem tego autka.1 właściciel był mi znany.więc przeszłośc tego autka jest mi b.dobrze znana.

  • Kk6665

    Przeklinam dzień i komis w którym go kupiłam :/ nie polecam nikomu 

    • Janko0810

      jak żeś kupiła z komisu rozpieprzone auto to weź młotek i siebie w łeb jebnij]
       najlepiej zrobisz

  • Denis

    Może nie wydam tak prześmiewczej opinii, ale na pewno nie kupiłbym tego auta po raz drugi. Jeżdżę tym samochodem grubo ponad trzy lata i na pewno jestem zdecydowanie mądrzejszy. Nie chcę całkowicie minusować pojazdu, ponieważ całkowitą porażką nie jest, ale ma wiele elementów konstrukcyjnych, które są bardzo głupio rozwiązane, nawet jak na mały samochód w przeciwieństwie do innych. Co prawda jest to gdzieś segment B, lecz można napisać, że premium. Takie rzekomo lepsze z uwagi na znaczek. Niestety posiadam model przed faceliftingiem, a to oznacza np. brak wersji long, gorsze wykonanie materiałów na wszelakich elementach. Zacznę od głupiej wymiany żarówek świateł przednich. Dojście jest bardzo kiepskie, po stronie kierowcy demontaż baniaka z płynem od spryskiwaczy konieczny, no chyba że macie odpowiednio małe ręce i cierpliwości by sięgać w otwory znajdujące się w błotnikach od wewnętrznej strony przy kołach. Tam czeka na Was spadający drucik z uchwytu, co jest ciężko usadowić go z żarówką. Przy różnorodnych naprawach silnika nierzadko trzeba go wyjmować. Zawieszenie twarde totalnie, mnie kompletnie nie odpowiada, a w swoim działaniu przypomina mi jeszcze tylko Mini *jeździłem, mam porównanie. Żaden inny mały samochód nie ma tak twardego zawieszenia jak Mercedes W168. Co prawda wielu osobom może to odpowiadać, ale nie mi. Promień skrętu nie powala na kolana i wynikiem zbliżony do znacznie większych aut.  We wnętrzu tanie plastiki, skrzypiące wraz ze skrzypiącymi i nierzadko zapadniętymi fotelami przednimi. To jest fakt nie tylko łopatologiczny, lecz wyniesiony również z treści różnych portali internetowych. Na tak kiepskich fotelach nie siedziałem w żadnym samochodzie, a za synonim wygodnego fotela uważam markę Volvo. Żeby zamknąć drzwi trzeba po prostu przyłożyć dużo siły. Metalowe szyny, wszelkie rurki przy fotelach odsłonięte, mało przykryte plastikiem. W wersji Classic kompletny brak regulacji kolumny kierowniczej w żadnym poziomie. Skazanie tylko na łapanie pionowej ściany. Silnik 1.6 102, ale nie jest to konstrukcja np. japońskich Toyoty czy Hondy, gdzie pojemności 1.8 ze 140 końmi palą tyle samo ile ten, czyli 10 litrów w mieście. Jedna dźwignia kierunkowskazów, świateł, spryskiwacz. Głupie rozwiązanie do którego można się przyzwyczaić, to jest właśnie Mercedes. Lusterko wsteczne jak i boczne nie powalają swoją widocznością, są po prostu zbyt małe. Na koniec pozostawiam cenę. Miejcie na względzie to, że opisuję wersję przed facefiftingiem, classic na ubogim wyposażeniu (znaczy się one nie jest takie ubogie, ale brak regulacji kolumny kierowniczej?). Wersja po faceliftingu z pewnością lepsza, jak każdy samochód w nie pierwszym swoim roku produkcji. Na koniec cena. Nie widzę sensu płacenia 10 tysięcy złotych z taki pojazd. To wolałbym kupić np. Opla Vectrę B, a najlepiej Hondę Civic liftback, montaż na japońskich częściach w Swindom (Anglia). Mało tego, zostałoby mi jeszcze 2-3 tysiące w kieszeni. Auta większe, dłuższe, szersze, z wyraźnym przodem maską oraz tyłem. Jednego mnie ten samochód nauczył. Nigdy nie przepłacę za markę, tzn. nigdy nie kupię Mercedesa i Audi, które nie oferują nic więcej poza np. Oplem czy Fiatem. Tutaj chodzi o stan zadbania poprzednich właścicieli, zatem skoro ktoś dbał, to ja równie dobrze Maluchem dłużej pojeżdżę aniżeli ktoś kto jeździł czołgiem, lecz wiecznie wsiadał i na zimnym silniku p.i.z.da na gaz i do przodu bez odwiedzania warsztatów. Po takim użytkowaniu to nawet czołg padnie.

    • Maciej

      Baniak z płynem do spryskiwaczy wyciągasz po zwolnieniu tej żółtej blokady, czas pracy: 2 sekundy od otwarcia maski do baniaka na ziemi.

  • Lodziemczewski

    witam ma pytanie czy pompa wody w mercedesie A KLASE 1,9 BENZYNA jest napędzana z tego samego paska co ładowanie akumulatora. 

  • krzysiek

    zawsze   troche   problem  mecerdes benz w 168

    • krzysiek

      ja miałem  jadę  szybko  160 km ale czuje się  inaczej silnik wibiracji inaczej   co stało????teraz problem  inaczej silnik  ????/

  • Spidi58

    Jakoś mam fiata albea 2006 i do tej pory nic nie naprawiałem. Może dlatego mechanicy narzekają

  • Peterson

    To jest mój drugi mesio z A – klasy. Pierwszym był A – 140 benzyna a od roku mam A – 170 CDI LONG z automatycznym sprzęgłem i muszę powiedzieć krótko… BAJKA !!!
    Zero większych problemów no i pali tylko 4,5 litra ON na setke więc już myślę o modelu W -169 ale muszę trochę poczekać bo kasowo u mnie krucho, ale za dwa latka będę takiego miał i to w pełnym automacie.
    Pozdrawiam HEY.

    • JANKO0810

       ja w swoim musiałem łożyska na skrzyni wymienić bo sie rozsypały
      ale tak to bez awaryjnie no i jak na 1,7 ma przyśpieszenie extra

  • Mariusz-k2

    JEŚLI KTOŚ POTRZEBUJE CZĘŚCI DO W 168 Z 2002r TO POSIADAM ICH SPORO, ELEMENTY BLACHARKI JAK I WYPOSAŻENIA WNĘTRZA, PODUSZKI POWIETRZNE, ELEMENTY KOKPITU, FOTELE ITP. 662098239 POZDRAWIAM

  • Rychopycho

    mam Vaneo taka A klasa jeden wielki niewypał
    wtryski sprężyny amorki skrzynia /automat wszystko po naprawie i wymianie
    auto rocznik 2002 przebieg 200 000
    JEDEN WIELKI SYF

    • Janko0810

       jak tankowałeś gnojówke a filtry paliwa najtańsze  po dziurach zapieprzałeś pare razy przeładowany 
      jak kto dba tak ten ma
      ja m,am a klase 99 rocznik 1,7 cdi  i do tej pory w skrzyni łożysko co wymieniłem
      a przebieg 250 tys  kupione z przebiegiem 170 tys z niemiec od prywatnej osoby
      nie od handlarza  

  • Daz9

    Jestem posiadaczem A 140od roku. Sprowadzilem auto z niemiec. Rocznik 2002. jestem z niego bardzo zadowolony zrobiłem już trochę tych kilometrów i wszystko wydaje się ok. Silnika w ogole nie słychać i nie ma żadnego stukania ani pukania. Dla tych którzy nie są zarobasami a chcą jeździć mercedesem z czystym sumieniem mogę polecić to auto. pozdro

  • rafał

    jedynymi głoszącymi złe opinie mercedesie a ( w168 ) są poprostu osobami które nie stać na zakup sprawnej servisowanj jednostki !! kupuja tylko wykończone , powypadkowe ,wyciągnięte gdzieś z krzaków , naprawiane w stodołach złomy !! i to jest powód złych opini na temat tego poczciwego autka z najlepszej stajni na świecie jaką jest mercedes benz. !! dziady jak was nie stać na utrzymanie , lub zakup porządnego egzemplarza a klasy to sie nie pchajcie w zawysokie dla was progi !! ładowac sie do fiatów ,oplów …itd,itp..

  • Gosc

    Ten samochód to jeden wielki niewypał. Ku..a żeby wymienić pasek altka z innymi rolkami, co bardzo często się zdarza, siada napinacz, silnik trzeba wymontować. Dzieci piszący w samych superlatywach o tym czymś, jak dorosną i będą musieli płacić już sami za naprawy i usterki ich aut, to szybciutko zmienią zdanie :)

    • janko0810

      ahahahaha gówno wiesz jednak i cię w chu..ja robią żeby wymienić pasek nie trzeba nic demontowac tylko osłony pod spodem i rolki tez się wymienia bez demontażu silnika odpowiednie klucze i jazda a klucze wystarczą ci zwykłe oczkowe
      i wymieniasz sam ale jak sie jest deklem nic nie potrafiącym to tak bywa
      poprostu gościu nie myślisz i nasłuchałes się bzdet

      • Gosc

        Dekiel to cie zrobił i wychował na jeszcze większego dekla. Napisałem o napinaczu, bo wymiana samego paska g..no daje. Cały napinacz też wymieniasz bez opuszczenia silnika? :) Ale tak to jest pisać do pustaka, najpierw trzeba nauczyć go czytać ze zrozumieniem, mnie się nie chce.

        Żebym miał czas pie.szyć się samemu i miał czas jak takie niedorobione dzieci jak ty, to bym siedział przy samochodzie całymi dniami. Ja mam ciekawsze rzeczy do roboty, jak dorośniesz to zrozumiesz. Ja widziałem jak (dobry) mechanik przez prawie cały dzień wymieniał pasek i rolki (i to bez napinacza), po robocie widziałem jego łapy, całe poobdzierane. Mówił że “nigdy więcej. Lepiej kilka godzin dłużej niż niszczyć se zdrowie”. Więc jak guzik wiesz, to po co te wypociny? Ten samochód to jedno wielkie gu..enko.

        • janko0810

          słuchaj gnojku dobrze że ten kruk cię z kondona wydziobał bo bys dalej na gwoździu wisiał w kondonie
          a napinacz idzie z powodzeniem wymienić BEZ opuszczania silnika
          mechanik na pewno taki ciota jak ty daj mu lepiej traktorek i do piaskownicy jełopie
          a zapieprzam przy tym już dużo lat i wiem jak takie niedorozwoje jak ty i twój mechanik wkręcają ludziom co jak ciężko zrobić

          robiłem gościowi skrzynię także w A klasie i zajęło mi to 1 dzień z opuszczeniem silnika i zmontowaniem wszystkiego do kupy
          także jak nie wiesz co do czego lewusie to morda w kubeł

        • enek

          Jeśli mieszkasz w okolicach centralnej Polski i jesteś dobrym mechanikiem A klasy 1400 to chętnie powieżył bym Ci naprawę automatycznej skrzyni biegów( ciężko ruszyć z 1 biegu zwłaszcza gdy jest mocno rozgrzany ale nie pokazuj E gdy się wolniutko rusza) ale też naprawę silnika (głośno chodzi i nierówno pracuje ale potrafi też pracować cichutko przez krótki czas i od nowa warczenie).Jeśli byłbyś zainteresowany proszę o kontakt U mnie w okolIcy fachowcy nie wiedzą jak wymienić olej w skrzyni automatycznej. 609211860.Serwisy są zbyt drogie.

        • enek

          żle podałem tel.608211869

        • janko0810

          Dolny Śląsk okolice Legnicy zajmuję się mechaniką i sam osobiście mam a klasę 1,7 cdi mam tez mondeo 2,0 tdci i marea 1,9 jtd. Mercedes jak i fiat chodzą jak nówki gorzej z fordem a wszystkie mają ponad 300 tys przebiegu najwięcej ma fiat bo 380 tys ale mercedes go dogania.

    • rysiek

      Nie jestem mechanikiem, a pasek wymieniłem w garażu na lewarku bez wyjmowania silnika. Bzdury gościu piszesz

  • aaa
  • peterson

    Czytam te Wasze komentarze i włos na głowie mi się jerzy – dlaczego, ot pytanie…?
    Jak wcześniej pisałem mam już drugi model mercedesa A KLASY i mogę powiedzieć z całą pewnością, że jak kupisz mesia niewyeksploatowanego to możesz się cieszyć nim przez lata ale popieram również tych sceptyków, którzy piszą o nim źle – bo modele wysłużone często się psują więc rozwiązanie wydaje się bardzo proste – jak nie będzie Ciebie stać na naprawy i serwisowanie lepiej nie kupuj A KLASY. Swoje mesie mam od 3 lat i jak na razie największe koszty to kompresor klimy używka (600zł.) a tak poza tym drobne usterki typu żarówka, kicha, przegląd klimy, filtry itp. których nie liczę. Proponuję wszystkim aby zakup A KLASY był dobrze przemyślany bo to nie paczka cukierków I konsekwencje tego mogą być wielkie. Osobiście już myślę o modelu W 169 bo jak na razie nic nie może mnie do tego zniechęcić tylko kasa jest potrzebna więc nie robię głupstwa i nie kupuję taniochy, Dobry model to taki, który kosztuje 25-30 tyś. wiec muszę jeszcze trochę poczekać. Pozdrawiam wszystkich i życzę tylko udanych zakupów i setek przejechanych bezawaryjnie kilometrów.
    Na marginesie – napinacz pasków można wyjąć bez opuszczania silnika a pasek nawet samemu, mechanicy często dramatyzują sprawę aby móc wyciągnąć od nas więcej kasy proponuję zmienić mechanika albo zapytać o radę na forum najlepiej “kozaka” facet naprawdę jest w tym dobry. Mam dużo jego plików pdf. z netu i dzięki temu dużo spraw sam załatwiam czego i Wam wszystkim życzę.

  • SHOGUN

    bo jeździć nie umiesz jak w mesiu przy 200tyś można wymienić 3x silnik ja mam w firmie 12 busów i 9 ma już po pół/mln i jakoś bezawaryjne są chłopaq.

  • Maciej

    Artykuł pisał jakiś kretyn :D

    Doczytałem do awaryjności CDI i do wymiany łożysk w belce tylnej, dalej nie mogłem ;P

    Pierwsze stwierdzenie jest prawdziwe – po 180tyś kilometrów trzeba było wymienić wtryski, a stan turbiny określono na 70% (czyli przy 500tyś trzeba będzie wymienić)

    A łożyska w tylnej belce W AUCIE KTÓRE MA NIEZALEŻNE TYLNE ZAWIESZENIE. Za to powinni odbierać dożywotnio prawa do pisania artykułów motoryzacyjnych.

    Co najważniejsze ! Zgodnie z opinią autora KUPUJĄC DIESELA MUSIMY LICZYĆ SIĘ Z KONIECZNOŚCIĄ WYMIANY PASKA KLINOWEGO. Dobrze że nie napisał o częstych awariach paska rozrządu w silniku na łańcuchu.

    A jeszcze na koniec ostatni akapit – naprawa skrzyni biegów za 2000zł gdzie skrzynia kosztuje 1500 używana… :D

  • katarzyna

    witam mam problem bo w moim a140 spada pasek wielorowkowy

  • Dmn

    A Witam wszystkich miłośników a klasy. Posiadam swoja A140 juz od 2 ipół roku i tak naprawde wymieniałem w nim tylko sworzen i łącznik stabilizatora kierownicy po stronie kierowcy. Poza tym przez okres posiadania przjechalem prawie 30000 i nic sie dzieje. Moja A klasa jest z 1998r. Polecam to autko. Jeszcze jedno ma on duzy plus w sobie jesli chodzi o bagaznik. Wyciagasz fotele i jest jak van. Zycze wszytkim udanych i przemyslanych transakcji. Nie oszczedzajcie dajcie pare groszy wiecej a autko bezawaryjne.

    • grzen

      mam a klase w 168 rok 2000 disel podczas jazdy traci prąd tzn.gasną światła,kierunki,kontrolki tak jak by nic nie działa dopiero po zgaszeniu silnika i jego ponownym uruchomieniu zaczyna działać i jak kleme zdejmowałem to też wracało do normy ale i tak nie na długo