Samochód terenowy – kupić czy nie?

Opel Frontera

Podjęcie decyzji o zakupie samochodu wydaje się czymś zupełnie normalnym. Przecież samochód terenowy to auto jak każde inne. Jednak nie wszyscy mogą być świadomi konsekwencji takiego zakupu. To nie tylko trochę większe auto…

Samochód terenowy znacząco różni się konstrukcją od osobówek. W związku z tym wymaga nieco innego traktowania. Inne są koszty, inna jazda. Jednak zacznijmy od podstawowego pytania.

Samochód terenowy – podstawy [część 1]

Czy jest nam potrzebny?

Pomijam tu oczywiście kwestię “chcę i już”. Nikogo nie da się zniechęcić do zakupu czegoś, co po prostu chce mieć bez względu na konsekwencje. Komuś może się po prostu podobać takie auto – nic w tym dziwnego. Jest jednak sporo osób, które twierdzą, że taki samochód jest im potrzebny. Nie zawsze tak jest.

Samochód terenowy – podstawy [część 2]

Często ludzie kupują terenówki, bo potrzebują auta, którym mogą pojechać na działkę czy na ryby. Warto się zastanowić, czy nie wystarczy zwykły SUV. Takie auto nie tylko umożliwi dojazd gorszymi drogami, ale spełni też funkcję samochodu na co dzień. Wystarczą dobre opony uniwersalne, aby na drogach szutrowych czy pokrytych błotem poradził sobie nie gorzej niż prawdziwa terenówka. Warto też pomyśleć, jak często będziemy korzystać z dobrodziejstw wyższego prześwitu i napędu 4×4. Być może nie ma sensu kupować auta do zadań, które będzie wykonywało kilka razy w roku.

Land Rover Freelander

Żeby jechać na działkę czy ryby kilka razy w roku, w zupełności wystarczy do tego celu SUV. Zresztą właśnie do tego stworzono tę klasę.

Równie częstym argumentem jest większa przestrzeń. Zgoda – terenówki zazwyczaj mają ogromne bagażniki i wystarczająco miejsca dla 5 osób. Jednak to samo oferują nie tylko SUV-y, ale też kombi i vany. Kombi mają ponadto tę przewagę, że próg bagażnika jest niżej, a i sam dostęp do niego jest łatwiejszy. Dlaczego?

Większość terenówek to japończyki i Land Rovery, czyli auta projektowane z myślą o ruchu lewostronnym. W związku z tym, jeśli samochód ma drzwi otwierane klasycznie (na bocznych zawiasach), to są one otwierane w prawą stronę (zawiasy po prawej stronie). Czasem potrafi to bardzo skomplikować pakowanie bagaży do auta, które zaparkowaliśmy równolegle do drogi.

Subaru Forester

Potrzebujesz przestrzeni ale i cech terenowych? Crossovery i SUV-y to najlepsza alternatywa dla pełnokrwistej terenówki

Innym argumentem jest chęć holowania przyczepy. Tu akurat terenówka jest strzałem w 10. Nie ma lepszych koni pociągowych niż solidne wozy 4×4 z ramową konstrukcją. Najlepiej jeszcze mieć silnik Diesla i automat. Samochód terenowy nie męczy się tak jak osobowy. Dzięki napędowi 4×4 i reduktorowi będzie mógł wjechać w miejsca niedostępne nawet dla SUV-ów.

Ma to duże znaczenie na przykład dla osób chcących wodować swoje łodzie w “dzikich miejscach”. Inaczej też będzie wyglądać dojazd na pole kempingowe lub w miejsce, które akurat sobie wybierzemy i które niekoniecznie jest polem kempingowym. Duże lusterka będą ułatwiały manewrowanie, a wysoka pozycja za kierownicą przyda się podczas jazdy na szosie zestawem, któremu daleko pod względem skuteczności hamowania do innych aut.

terenowy_przyczepa

Terenówka jest nieoceniona jako koń pociągowy

Nieocenione są również pick-upy. To prawda, że stały się po prostu modne lub zostały kupione “na firmę” jako ciężarówka. Ale są tacy, dla których pick-up wydaje się samochodem idealnym. Wyobraźmy sobie osobę, która handluje z rolnikami. Wrzuca towar na “pakę” i jedzie polną drogą do klienta. Myśliwy wrzuca zwierzynę na “pakę” i jedzie przez las do domu.

Po powrocie do domu zwykłym strumieniem bieżącej wody myją oni “pakę”, w czterodrzwiowej kabinie umieszczają rodzinę i jadą na wycieczkę we w miarę komfortowych warunkach. Niemniej jednak pick-upy doceniają ludzie uprawiający sporty wymagające przewiezienia sporych rozmiarów sprzętu.

suzuki equator

Pick-up to niezwykle użyteczne urządzenie dla osób pracujących ze sprzętem

Jest jeszcze jeden powód kupowania terenówek – podróże. Można podróżować każdym samochodem w większym bagażnikiem, jednak podróż samochodem terenowym nabiera zupełnie innego kształtu. Można zwiedzać miejsca “niedostępne”, jeździć drogami “nieprzejezdnymi” i cieszyć się nie tylko komfortem, ale też dużą przestrzenią. Odpowiednio przygotowana terenówka bez sprzeciwu przewiezie również na dachu dodatkowy bagaż. Afryka, Azja, Australia czy Ameryka Południowa stoją otworem przed samochodem terenowym.

land rover podróże

Podróż samochodem terenowym z grupą przyjaciół, zmienia wakacyjny wypoczynek we wspaniałą przygodę

Czy terenówka jest nam potrzebna, sami powinniśmy zdecydować. Podałem tu jedynie kilka typowych sytuacji. Pominąłem to, że ktoś chce po prostu jeździć w terenie hobbystycznie, bo jedyną alternatywą dla takiej osoby będą quady lub motocykle crossowe. Teraz przyjrzyjmy się różnicom, które będą miały znaczący wpływ na eksploatację, a co za tym idzie – koszty utrzymania. Zatem odpowiedzmy sobie na drugie, bardzo ważne pytanie.

Czy nas stać? Czyli terenówka vs plaskacz

Już o tym pisałem, ale przypomnę raz jeszcze. Terenówki nie są niezniszczalne i eksploatacja nie jest tańsza niż eksploatacja samochodu osobowego. Pod pewnymi względami niczym nie różnią się od plaskacza. Mają silnik, który potrzebuje takich samych czynności eksploatacyjnych jak każdy inny. Zawieszenie, choć zasadniczo różni się od konstrukcji osobowych, również składa się z amortyzatorów, resorów, elementów gumowych i sworzni. Także układ hamulcowy tworzą standardowe elementy.

Samochód terenowy – podstawy [część 3]

Różnice zaczynają się w układzie napędowym. Każda terenówka ma przynajmniej jedną dodatkową przekładnię. Jest nią skrzynia rozdzielczo-redukcyjna, ale również dodatkowy dyferencjał. A przecież takie przekładnie wymagają wymiany oleju. Co więcej, dyferencjały nie są częścią skrzyni biegów jak w osobówkach (z przednim napędem), więc wymagają oddzielnej obsługi. W dyferencjałach z LSD wymagany jest inny olej (lub dodatek do oleju) niż do zwykłego dyfra.W rezultacie są 4 przekładnie zamiast jednej.

jeep grand cherokee

W przeciwieństwie do niemal bezobsługowych układów napędowych plaskaczy, w terenówkach jest o co dbać

Układ napędowy to nie tylko przekładnie. To również wały napędowe i dodatkowe przeguby przy półosiach, co znacznie zwiększa liczbę punktów występowania luzów. Jeśli chcemy podróżować komfortowo i niezawodnie, to trzeba te punkty stale kontrolować.

Samochód terenowy – układ napędowy [część 1]

Ostatnim elementem układów napędowych są oczywiście koła. I tu dość poważna różnica – opony. Za komplet dobrych opon o podstawowym dla danego auta rozmiarze trzeba zapłacić ok. 2000 zł. Podobnej klasy opony szosowe do osobówki można kupić za 1000-1200 zł. A to przecież tylko jeden komplet. Owszem, można kupić opony AT, jednak najlepszym wyborem będzie opona terenowa i zimowa, która znacznie lepiej zachowuje się na śniegu i śliskim asfalcie od najlepszego ateka.

opony terenowe

Tu różnica jest znaczna. Terenowe opony są drogie i mają duży wpływ na zużycie paliwa

W zawieszeniu nie powinno być tak źle, ale koszty samych części mogą być wysokie. Amortyzatory mogą być tańsze niż odpowiedniki do osobówki, szczególnie gdy jest to starszy model. Jednak do nowszych ceny mogą być dwa razy wyższe, a sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, gdy mamy do czynienia z układem samopoziomującym, występującym m.in. w Land Roverach czy Toyotach LC.

Samochód terenowy – układ napędowy [część 2]

Ostatnie różnice widać w silniku. Silniki terenówek są po prostu większe. Potrzebują zatem większych ilości płynów i więcej kosztują przy ubezpieczaniu auta. Jednak największa różnica w stosunku do osobówek to zużycie paliwa. Nie ma co liczyć na taryfę ulgową, nawet gdy jest to nowoczesny diesel. Można jedynie pomarzyć o spalaniu poniżej 10 l/100 km. Gorzej sprawa wygląda w silnikach benzynowych.

Land Rover Defender

Silnik jak silnik, tylko trochę większy. Za to spalanie dużo większe

Terenówki z oczywistych powodów potrzebują dużego momentu obrotowego przy płynnej pracy w dolnych partiach obrotów. Nie ma innego, lepszego rozwiązania niż duża pojemność. Sprawa jest prosta – poniżej pojemności 3,0 l benzyna nie chce jechać. A jeśli już jedzie, to pożera ogromne ilości paliwa. Pół biedy, gdy są to konstrukcje japońskie czy europejskie i można się zmieścić w 20-25 litrach. Konstrukcje amerykańskie, często pamiętające jeszcze erę dinozaurów, potrafią spalić 30-35 litrów benzyny.

W terenie należałoby liczyć spalanie w litrach na godzinę – górnych limitów właściwie nie ma. Instalacja gazowa jest ratunkiem, ale przy takim spalaniu jedynym słusznym z ekonomicznego punktu widzenia rozwiązaniem jest turbodoładowany diesel.

Land Rover Discovery 2

Jazda w terenie zawsze wpływa ujemnie na trwałość układu napędowego i zużycie paliwa

Jazda terenowa ma znaczący wpływ nie tylko na zużycie paliwa, ale również koszty serwisu. Auto w terenie poddawane jest często znacznym obciążeniom, szczególnie układ napędowy. Nieumiejętna jazda może wykończyć sprzęgło w ciągu kilku minut. Koszt takiej części, szczególnie połączonej z dwumasowym kołem zamachowym, zdecydowanie przewyższa podobny element osobówki. Cierpią również przeguby wału, półosie i przeguby napędowe. Szybkość zużycia tych elementów rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu przyczepności opon. Agresywne opony MT w parze z mocnym silnikiem mogą “załatwić” słabsze układy napędowe (np. Jeep) podczas jednego wypadu w ciężki teren.

Podsumowując: Czy kupić samochód terenowy? Jeśli chcemy, to kupujemy. Trzeba jedynie wziąć pod uwagę koszty eksploatacji. Wszystko zależny od modelu i wieku auta. Warto się zastanowić, czy na pewno potrzebujemy terenówki – może wystarczy zwykły SUV. Nad konkretnymi wyborami zastanowimy się w kolejnej części cyklu “Samochód terenowy”.

Zobacz też:

Wymagania stawiane olejom przekładniowym [część 1]


Wymagania stawiane olejom przekładniowym [część 2]


Po co stosowane są dwumasowe koła zamachowe?


 

Regulamin komentowania

  • Petrov Allah

    “Myśliwy wrzuca zwierzynę na „pakę” i jedzie przez las do domu.” – myśliwi mają zakaz przewożenia zwierzyny na pakach pik-upów, za to wykroczenie płaci się wysokie kary.

    • Marcin Łobodziński

      Zakaz nie ma w tym artykule większego znaczenia. Ja piszę o przykładowych sytuacjach z życia wyjętych. Nie wnikałem w przepisy. Poza tym czego myśliwi nie robią….
      Tak czy inaczej, dzięki za uwagę

    • Sorensen40

      skad to mądralo  wiesz… jestes mysliwym? ja jestem od 20 lat  i jezdzeod 10  pickupami na skrzyni możesz wozic zwierzynę niby gdzie masz ten zakaz smyku?

  • Michal26

    Genialny wpis! Jakie to wszystko życiowe :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001978676618 Cezary Kopeć

    ,,Sprawa jest prosta – poniżej pojemności 3,0 l benzyna nie chce jechać,,
    zdarzają się wyjątki – samurai i vitara:)

    • Marcin Łobodziński

      Oczywiście. Te auta juz z silnikiem 1,6 chcą jechać no ale wyjątki potwierdzają regułę ;)

  • Siwca71

    Dobry wpis.
    Pozdrawiam!

  • Wrrrr

    Przy okazji mowy o prawdziwych terenówkach, Suzuki Vitara to prawdopodobnie najfajniejszy samochód na świecie. Rama, reduktor, samochód krótki więc na miasto idealny, niewrażliwy na dziury w asfalcie, mało pali, niskie opłaty, wjedzie wszędzie i poradzi sobie z każdym śniegiem.

    • Piter

      Tak, Suzuki Grand Vitara piękny samochodzik … i sprytny w terenie ale Samurai to Samurai … Artykuły Pana Marcina życiowe są … Jak ktoś mądrzejszy to niech też napisze
      Pozdrawiam

  • Jeklwc

    Spalanie na poziomie 30-35 litrów w samochodach amerykańskich? Nonsens przy normalnej jeździe. Ford Expedition 5.4 l trasie zadowala się ilością 13 l/100 km. W mieście około 20. Stwierdzenie, że konstrukcje amerykańskie pamiętają erę dinozaurów jest po prostu śmieszne. Są to silniki tak samo zaawansowane technologicznie jak europejskie. W większości silniki V8 posiadają oprogramowanie które podczas pracy z małym obciążeniem dostarcza paliwo tylko do 4 lub 6 cylindrów. Duże spalanie w tych samochodach wynika głównie z tego, że silnik musi sobie radzić czasami z masą pojazdu dochodzącą nawet do trzech ton, czyli dużo większą niż samochody 4×4 produkcji europejskiej czy japońskiej.

    • Marcin Łobodziński

      Czytaj uważnie “potrafią spalić 30-35 litrów benzyny”. Teraz zaprzecz, że Twój Expedition 5,4 nie potrafi spalić takich ilości, a przyjadę i chętnie Ci to udowodnię. Pozdrawiam

  • tedd

    to zależy kto gdzie i jak jeździ, jak tylko do pobliskiego sklepu i pracy w mieście to pewnie nie skorzysta w 100% z zalet takiego samochodu

  • M.J

    Nie na co się bac aut terenowych mój galloper jest tani w na prawach stara sprawdzona konstrukcja pajero spalanie od 7.5 trasa po woli miasto 10l teren autostrada 13l max wersja dluga silnik 2.5 td interculer. Masa 2 t.