Ford Mondeo 2,0 EcoBoost Ghia - wzorowy popcar [test autokult.pl]

Ford Mondeo (fot. Paweł Kaczor)

Ford Mondeo (fot. Paweł Kaczor)

Już w pierwszym zdaniu muszę się przyznać, że od dawna nie jeździłem dłużej żadnym współczesnym Fordem. Gdy na redakcyjnym parkingu wylądowało najnowsze Mondeo z mocną jednostką napędową EcoBoost i dwusprzęgłową skrzynią Powershift, z radością zająłem miejsce za kierownicą.

Ford Mondeo IV generacji jest samochodem piekielnie popularnym na naszych drogach, tym bardziej więc byłem ciekaw, dlaczego Polacy tak chętnie wybierają właśnie tego reprezentanta segmentu D.

Zmiany stylistyczne w porównaniu z egzemplarzami oferowanymi w latach 2007–2010 (patrząc całościowo) są naprawdę kosmetyczne, jednak jeśli bliżej przyjrzeć się poszczególnym elementom, można dostrzec całkiem sporo subtelnych różnic. Sprawiają one, że sylwetka auta jest zgrabna. Idąc tym tropem, należy zwrócić uwagę na odświeżony pas przedni, na którym króluje nowy zderzak ze zintegrowanymi światłami do jazdy dziennej w technologii LED czy przemodelowana atrapa chłodnicy. Oglądając Mondeo, warto przyjrzeć się też ich odpowiednikom w tylnym pasie.

Ford Mondeo (fot. Paweł Kaczor)

Gdy obchodzi się samochód dookoła i doszukuje tych przemyślanych zmian, w oczy rzucą się z pewnością gabaryty najnowszego, poliftingowego Mondeo w wersji nadwoziowej liftback. Choć na papierze wyglądają dość standardowo, to głównie za sprawą leniwie opadającej pokrywy bagażnika auto wydaje się sporo większe.

Złudzenie przestronności idzie w parze z niezwykle obszernym wnętrzem całej kabiny pasażerskiej i bagażnikiem. Dzięki szerokiemu rozstawowi osi bez problemu można się udać w dłuższą, pięcioosobową podróż i nikt nie będzie raczej narzekał na jej warunki. Przednie fotele i kanapa są wygodne. Choć jasna bawełniana tapicerka wygląda bardzo ładnie, może wydawać się bardzo niepraktyczna. Dzięki głównej cesze nadwozia typu liftback dostęp do całej powierzchni przepastnego bagażnika o pojemności 528 litrów jest bardzo dobry, a z załadunkiem nawet dużych przedmiotów też nie powinno być problemów.

Ford Mondeo (fot. Paweł Kaczor)

Kompozycja wnętrza prezentuje się naprawdę nieźle i elegancko. Jakość materiałów użytych do wykończenia kabiny stoi na bardzo zadowalającym poziomie. Nawet schowek od strony pasażera wyłożono miękkim i przyjemnym w dotyku materiałem. Srebrne wstawki na kokpicie, boczkach drzwi czy wygodnej, obszytej skórą kierownicy to prawdziwe aluminium, a na konsolę centralną kapnęło nieco eleganckiej, połyskującej czerni. Szkoda tylko, że nie wystarczyło jej na pozostałe wstawki, które cechowały się podobnym do marmuru deseniem i w mojej opinii ciągnęły ogólne wrażenie w dół, tak samo jak budżetowy plastik przycisku centralnego zamka oraz ramki wokół panelu LCD.

Zobacz również: Nowy Ford Edge (2016) - Samochód Miesiąca

Ford Mondeo (fot. Paweł Kaczor)

Stosowne do jakości wnętrza było także wyposażenie. Nawigacja z panelem dotykowym zrozumiale i precyzyjnie prowadziła do zadanego celu, jednak niemal przez całą długość trasy podawała błędne informacje o ograniczeniach prędkości, a komendy wydawała tylko w języku angielskim. Dziewięciogłośnikowy, wieloźródłowy  system audio brzmiał naprawdę dobrze, ale przy wyższej głośności zaczynały trzeszczeć plastiki maskujące nagłośnienie.

Kamera cofania i czujniki parkowania działały bez zarzutu i przy gabarytach auta były niezwykle przydatne, podobnie jak inteligentny tempomat, który zadziwiał oferowanym komfortem i precyzją wyższą niż w wielu markach Premium. Oprócz wymienionych wyżej najciekawszych pozycji z listy wyposażenia, znalazła się na niej także masa elektrycznych dodatków i  wspomagaczy – od automatycznie składanych lusterek bocznych, przez regulację foteli z pamięcią, do asystenta martwego pola czy ostrzeżenia najechania na poprzedzające auto.

Ford Mondeo (fot. Paweł Kaczor)

Ford Mondeo IV generacji, mimo wrażenia pływającej kanapy wywołanego kabiną, jeździ naprawdę zadowalająco. Turbodoładowany silnik EcoBoost generuje 203 KM mocy i 300 Nm dostępnego w szerokim zakresie momentu obrotowego. Sprzężenie tej jednostki z dość płynnie pracującą, dwusprzęgłową skrzynią Powershift sprawia, że samochód ochoczo wyrywa do przodu, tracąc nieco zapału dopiero po przekroczeniu 160 km/h. Prawidłowy odczyt sygnałów przesyłanych do sterownika przekładni przez kierowcę za pomocą pedału przyspieszenia pozwala na wykonywanie gwałtowniejszych manewrów bez irytującej zwłoki i zimnego potu.

Ford Mondeo (fot. Paweł Kaczor)

Na wyjątkową pochwałę zasługuje świetne wyciszenie wnętrza nawet przy wysokich prędkościach, co razem z nastawami zawieszenia przekłada się na wysoki komfort jazdy. Dawno żaden samochód oferowany za porównywalne pieniądze nie cechował się tak dobrze zestrojonymi trybami jazdy.

Za kontrolę całego układu IVDC (inteligentne, aktywne zawieszenie i systemy bezpieczeństwa czynnego) odpowiada ustawienie komfortowe, normalne i sportowe. Zmiana między opcją Comfort i Sport jest tak wyraźnie odczuwalna, że na miejskiej, pełnej kolein drodze włączałem tryb komfortowy i niemal przed każdym zakrętem przestawiałem IVDC na pracę sportową. Do pełni szczęścia brakowało jeszcze nieco mniej delikatnego układu kierowniczego, który mimo hydraulicznego wspomagania przypominał o tym, że prowadzę rodzinnego liftbacka.

Ford Mondeo (fot. Paweł Kaczor)

Ford Mondeo liftback IV generacji to do bólu poprawny pod niemal każdym względem samochód rodzinno-flotowy, który jest silną konkurencją nie tylko w swojej klasie, ale także dla aut z nadwoziem kombi. Odpowiedź na pytanie, które intrygowało mnie od momentu zajęcia miejsca na fotelu kierowcy brzmi: każdy znajdzie w nim coś dla siebie.

Mondeo IV z silnikiem 2,0 EcoBoost cechuje się niezłą dynamiką, a w połączeniu z systemem IVDC także dobrym prowadzeniem — szczególne w trybie sportowym. Jednak zużycie paliwa, jakie wskazywał w mieście komputer pokładowy (średnio 12 litrów na 100 kilometrów) odpowiada także na jeszcze jedno pytanie, którego nikt nie zadawał: dlaczego większość Fordów Mondeo spotykanych na naszych drogach to auta z silnikami TDCi?

+duży, ustawny, łatwo dostępny bagażnik
+przestronne i ładnie skomponowane wnętrze
+świetna praca trybów IVDC
+całkiem przyzwoite osiągi
-spore zużycie paliwa
-niektóre elementy wykończenia wnętrza

Testowany egzemplarz: Ford Mondeo 2,0 EcoBoost Titanium
Silnik i napęd:
Typ: R4, Turbodoładowanie
Rodzaj paliwa: Benzyna
Ustawienie: Poprzecznie
Rozrząd: 16V DOHC
Objętość skokowa: 1999 cm3
Stopień sprężania: 10,0:1
Moc maksymalna: 203 KM (przy 6000 rpm)
Moment maksymalny: 300/320 Nm (przy 1750–4000 rpm)
Objętościowy wskaźnik mocy: 101,5 KM/l
Skrzynia biegów: 6-biegowa, dwusprzęgłowa PowerShift
Typ napędu: FWD
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Tarczowe
Zawieszenie przednie: Kolumna McPhersona
Zawieszenie tylne: Wielowahaczowe
Układ kierowniczy: Wspomagany (hydraulicznie)
Koła, ogumienie przednie: 18'' 235/40 R18
Koła, ogumienie tylne: 18'' 235/40 R18
Masy i wymiary:
Typ nadwozia: Liftback
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): 0,30
Masa własna: 1569 kg
Stosunek masy do mocy: 7,73 kg/KM
Długość: 4778 mm
Szerokość: 1886 mm
Wysokość: 1500 mm
Rozstaw osi: 2850 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1588/1605 mm
Test zderzeniowy EuroNCAP: 5 Gwiazdek
Osiągi:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 8,8 s
Prędkość maksymalna: 232 km/h
Katalogowe zużycie paliwa (miasto): 10,7 l/100km
Katalogowe zużycie paliwa (trasa): 6,0 l/100km
Katalogowe zużycie paliwa (mieszane): 7,7 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 70 l
Emisja CO2: 179 g/km
Pojemność bagażnika: 528/1460 l
Cena: wersja postawowa: 107 580 zł wersja testowana — Ghia: 139 630 zł

Zobacz także inne testy!

Zdjęcia wykonał Paweł Kaczor

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Pojedynek Mitsubishi L200 z Fordem Rangerem: jak Dawid z Goliatem Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później