Dacia Lodgy TCe 1,2 (115 KM) Prestige [test autokult.pl]

Ten artykuł ma 3 strony:

Dacia Lodgy TCe 1,2 (115 KM) Prestige — test

Podobno „dobrze” wyklucza „tanio”. Specjaliści pracujący nad samochodami z logo Dacia kolejny raz pokazują, że od tej reguły są wyjątki. Dacia od chwili wykupienia przez Renault przeżywa swoją drugą młodość. Na rynek trafiają coraz lepsze samochody dostępne w bardzo atrakcyjnych cenach, słupki sprzedażowe ciągną do góry, a popularność marki rośnie. Choć jeszcze kilka lat temu nie przyszłoby mi to do głowy, Dacia Lodgy była moim faworytem w ostatnim redakcyjnym plebiscycie na Rodzinny Samochód Roku. Dłuższy czas spędzony w jej towarzystwie pozwolił mi utwierdzić się w przekonaniu, że wybór był trafny.

Dacia Lodgy to samochód niezwykle prosty, który nie zamierza niczego udawać. Widać to już na pierwszy rzut oka po dwubryłowym nadwoziu z krótkimi zwisami. Wygląd zewnętrzny przypomina lekkie auto dostawcze, które na potrzeby przewiezienia dodatkowych pasażerów przedłużono o kilkadziesiąt centymetrów. Całość prezentuje się jednak nadzwyczaj dobrze, a duże szyby optycznie odchudzają skromną konstrukcję.

Dacia Lodgy 1,5 dCi Prestige — tanio, taniej, najtaniej [test autokult.pl]

Jeszcze do niedawna najtańszym nowym samochodem segmentu MPV na polskim rynku mogącym przewieźć siedem osób był Chevrolet Orlando. Cena wyjściowa oscylująca w granicach 60 tys. zł była nie do pobicia aż do momentu, gdy na horyzoncie pojawił się nowy minivan Dacii – model Lodgy.

Nieudziwniona niczym sylwetka zapowiada ogrom przestrzeni we wnętrzu i duże pokłady funkcjonalności. Jest dokładnie tak, jak można by się tego spodziewać. Kabina wita pasażerów przestronnością niemal w każdym kierunku. Miejsca nie zabraknie ani niskim, ani wysokim, ani chudym, ani grubym. Po odpowiednim rozplanowaniu zmieści się duża rodzina, i to bez względu na konfigurację wyżej wymienionych cech. Drugi i trzeci rząd siedzeń zapewniają porównywalną ilość miejsca na nogi, jednak w tym ostatnim ze względu na lekko opadający dach lepiej posadzić niższe osoby. Dodatkowe siedziska bardzo szybko rozkładane znad podłogi gwarantują naprawdę przyzwoity komfort podróżowania.

Wersja siedmioosobowa to jednak niestety trochę problemów z przewozem większych bagaży. Ostatni rząd foteli po złożeniu zostaje w poziomie jako wystający garb lub wędruje do pionu i blokuje bagażnik na długość. O akceptowalnie płaskiej podłodze nie ma co marzyć, ale cieszy naprawdę niski próg załadunku. Mniejsze przedmioty można za to porozkładać w licznych schowkach i półkach np. przy lewarku zmiany biegów czy na górze kokpitu.

To, co zaraz obok przestronności kabiny łatwo zauważyć, to jakość jej wykończenia. Praktycznie wszystko w środku oprócz foteli jest bardzo twarde i gdzieniegdzie topornie wykonane. W porównaniu ze starszymi modelami z oferty w ogólnym rozrachunku widać jednak krok do przodu chociażby w spasowaniu i samym projekcie kompozycji.

Wnętrze rodzinnej Dacii nie straszy klimatem sprzed 20 lat, ale wygląda schludnie i nowocześnie. Dotykowy ekran nawigacji jest naprawdę spory i jako centralna jednostka znacznie uatrakcyjnia deskę rozdzielczą. Nie pamiętam, żebym w ostatnim czasie widział w nowym aucie prostszy i bardziej intuicyjny kokpit. W kwestii ergonomii projektanci również wysłuchali uwag klientów – pokrywa silnika unosi się na siłowniku pneumatycznym, roleta bagażnika jest ściągana, a nie składana, a przyciski od elektrycznego otwierania szyb znajdują się na swoim miejscu. Wszystko jest tak, jak w cywilizowanym samochodzie być powinno, a w przypadku najbogatszych wersji wyposażenie nie odbiega standardem od dużo droższej konkurencji.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Nietrudno zauważyć, że Dacia Lodgy to niemałe auto, dlatego wysoka pozycja za kierownicą i duża powierzchnia przeszklenia pomagają przy manewrach. Rumuńsko-francuskie MPV przy całych swoich gabarytach jest dość zwrotne, a w wybranych wersjach kierowcę wspomagają też czujniki parkowania.

Renault Mégane 5d 1,2 TCe 115 KM BOSE Edition2 — kompaktowy zawrót głowy [test autokult.pl]

Kompakty to jeden z najpopularniejszych i najsilniej obsadzonych segmentów motoryzacyjnych. Wystarczy wymienić takie modele, jak Golf, Auris, C4, Civic czy Focus, aby przekonać się, że konkurencja w tej klasie jest naprawdę duża, a rywalizacja o klienta zacięta. Tym razem sprawdziłem, jak w tym międzynarodowym towarzystwie odnajduje się Renault Mégane, czyli kompakt rodem z Francji.

Statycznie Dacia Lodgy zaskakuje bardzo pozytywnie, tym bardziej jeśli w międzyczasie rzuci się okiem na cennik. Podczas jazdy jest jeszcze lepiej. Znana z modeli Renault benzynowa jednostka napędowa o pojemności 1,2 l jak na tak duże auto jest naprawdę zaskakująco żwawa. Samochód stworzony został do spokojnej i rozważnej jazdy, ale nie ma mowy o tym, aby silnik męczył się z ciągnięciem siedmioosobowego nadwozia. Zaskakujące jest to, że nawet przy częściowym załadunku auto nie traci wigoru i nadal dość chętnie wyrywa do przodu po przekroczeniu granicy 3000 obr./min.

Lewarek ręcznej skrzyni biegów mimo swojej długości prowadzi się całkiem precyzyjnie, a dość krótkie przełożenia pozwalają szybko wchodzić na wyższe obroty, przy których drgania silnika przechodzą bezpośrednio na drążek. Bardziej przeszkadza jego umiejscowienie — mógłby się znajdować trochę bliżej kierownicy. Żwawy silnik i stosunkowo sztywne zawieszenie zachęcają, aby nie traktować Lodgy jak rodzinnego busa, jednak mocno wspomagany układ kierowniczy studzi ten zapał przed każdym ostrzejszym zakrętem.

Podczas szybszej jazdy już po przekroczeniu 100 km/h do kabiny dociera niestety głośny szum powietrza, a na nierównościach plastiki zaczynają poskrzypywać. Hamowanie z wyższych prędkości nie wzbudza zastrzeżeń, auto zachowuje się pewnie i stabilnie, ale przy gwałtownym heblu przez śliską tapicerkę siedziska można się trochę zsunąć z fotela.

Dacia kolejny raz pokazała, że „dobrze” i „tanio” można rozsądnie pogodzić. Lodgy to świetny samochód, który oferuje naprawdę dużo za rozsądne pieniądze. Nieważne, czy obiektem zainteresowania będzie najtańsza czy najdroższa wersja, osoba świadoma tego, że nadal porusza się w budżetowym segmencie, będzie na pewno bardzo zadowolona.

+Przestronność wnętrza i możliwości przewozowe
+Duży krok do przodu z jakością wykonania
+Prostota i ergonomia
+Dynamika jazdy i prowadzanie (jak na segment)
+Cena podstawowa
-Układ kierowniczy
-Trzeci rząd foteli nawet po złożeniu znacznie utrudnia przewóz bagażu

Ogólna ocena samochodu: 9/10

Zobacz inne testy samochodów marki Dacia!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Test: Audi RS3 Limousine (2017) – sprostać oczekiwaniom sprzed lat Test Audi TT RS - oglądając konkurencję we wstecznym lusterku Cnota powściągliwości: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 z silnikiem V8 Pierwsza jazda SsangYongiem Rextonem G4. Korea bardzo szybko się uczy Mercedes-Benz Klasy X - dzień drugi, ekstremalny