Pierwsza jazda: Dacia Duster po liftingu - z LED-ami i "w gazie"

Prawie 2 mln sprzedanych egzemplarzy i… Dacia w żadnym wypadku nie mówi "stop". Duster otrzymał LED-owe oświetlenie i kilka dodatków, które pozwolą mu dalej błyszczeć w segmencie. Skupiono się też na instalacji gazowej. Oby tak dalej!

Dustera po liftingu poznacie od razu — każda, nawet "najbiedniejsza" wersja, ma światła LED

Dustera po liftingu poznacie od razu — każda, nawet "najbiedniejsza" wersja, ma światła LED (fot. Mateusz Lubczański)

To numer 1. w polskim segmencie SUV-ów. Lider sprzedaży SUV-ów do flot przez ostatnie 4 lata. W tym roku będzie podobnie. Sukces Dacii Duster można oczywiście przypisać głównie cenie (w Polsce od 49 900 zł!), ale jest też kilka innych aspektów, które pozwoliły na tak wysoką sprzedaż. Nikt w rumuńskiej marce nie silił się na takie słowa jak "prestiż", "luksus", "premium" czy… "innowacje". Duster wykorzystywał sprawdzone elementy marki Renault i miał jedno zadanie – przewozić ludzi z punktu A do B przy minimalnych kosztach, zapewniając w miarę sensowny komfort.

Zrezygnowano też ze świateł imitujących te z Jeepa Renegade

Z tego zadania wywiązał się znakomicie – lecz przyszedł czas na obowiązkowy lifting pozwalający dalej przyciągać klientów do salonów. Składa się na niego m.in. nowy pas przedni oraz oświetlenie typu ECOLED w przednich i tylnych światłach (oraz przy tablicach rejestracyjnych). To oznacza m.in. LED-owy kierunkowskaz z przodu, lecz oparcie świateł drogowych na zwykłych żarówkach. Do tego przeprofilowano tylny spoiler oraz wymieniono łożyska kół. Efekt tych zmian to zmniejszenie oporu aerodynamicznego, mniejsza emisja dwutlenku węgla (o 5,8 g/km), a co za tym idzie – mniejsze spalanie, choć raczej na papierze.

W tym momencie warto się zatrzymać na chwilę, bowiem w wersji z fabryczną instalacją gazową Duster przejedzie ok. 1250 km! Dzięki powiększonemu zbiornikowi na gaz (ok. 62 l, użyteczne jest jednak 50 l), umieszczonemu w kole zapasowym, długie podróże będą zdecydowanie tańsze. Instalacja dostępna jest z silnikiem 3-cylindrowym, o pojemności 1 l. Jeździłem Loganem z takim układem napędowym i muszę przyznać, że podczas codziennego użytkowania jedna osoba nie potrzebuje właściwie nic więcej.

Tak, plastiki są twarde, a poziom regulacji kolumny kierownicy za mały. Ale za taką cenę nie można narzekać

Ale jeśli macie większe oczekiwania, w ofercie jest też 4-cylindrowy silnik o pojemności 1,3 l oparty na łańcuchu rozrządu. To konstrukcja znana z np. Nissana Qashqaia czy niektórych mercedesów. Ma – w zależności od wersji – 130 lub 150 KM, a najmocniejsza jednostka ma napęd na 4 koła (choć nie da się go dobrać z automatyczną, dwusprzęgłową przekładnią). Duster sprinterem nie jest, bowiem przyspiesza do setki w ok. 10 sekund. Trudno w tym momencie mówić o spalaniu – terenowy scenariusz (dacię testowałem teraz tylko w terenie) nie daje możliwości dokładnego pomiaru, ale ten wykonamy, gdy auto pojawi się w redakcji na dłuższy test. Ofertę dopełnia silnik Diesla o mocy 115 KM (dostępny tylko z "manualem", 4WD w opcji). Hybryda w tej generacji nie będzie dostępna.

Co jeszcze? Duster po liftingu otrzymał nową tapicerkę, cieńsze zagłówki foteli oraz dwa systemy multimedialne. Ten nazwany Media Display ma 6 głośników, bluetooth, dwa porty USB i Apple Car Play/Android Auto "po kablu". Drugi, Media Nav, ma już bezprzewodowe połączenie z telefonem. Biorąc pod uwagę moje doświadczenia z tym ostatnim, zdecydowałbym się na wersję bazową – bezprzewodowy Android Auto zrywał połączenie co ok. 40 sekund przy jednoczesnym działaniu nawigacji i Spotify.

Wszystkie ważne informacje w jednym miejscu. Przy 28 stopniach wychylenia można odnieść wrażenie, że auto zaraz się przewróci.

Duster nie zapomina jednak, jak jeździ się po bezdrożach. Otrzymał system prezentujący boczne przechyły (działa do 30 stopni), nachylenie dróg, kompas czy wysokościomierz. Prześwit wynosi 21 cm, kąt rampowy ma 21 stopni, kąt zejścia – 34 stopnie (w wersji 4×2, jest mniejszy o 1 stopień w 4×4), a kąt natarcia to 30 stopni. Do dyspozycji kierowcy jest też system 4 kamer (z czego 2 w lusterkach), a sam napęd można w razie potrzeby zablokować (działa to do 50 km/h).

Zobacz również: Test: Dacia w prestiżu - a gdzie jest twoja cennikowa strefa komfortu?

Nowa Dacia Duster już wjechała do salonów. Ceny startują od 49 900 zł, a topowe wersje wyposażenia kosztują 85 500 zł. To na tle konkurencji wyjątkowo mało, ale trzeba pamiętać, że Duster od początku projektowany był jako auto budżetowe. Widać to chociażby po twardych plastikach, jednostrefowej klimatyzacji czy małej regulacji kolumny kierownicy, co wymusza niewygodną na dłuższych odcinkach pozycję kierowcy o wzroście 180 cm.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Jaguar XF (2015) 2.0 GTDi Prestige - test, opinia, spalanie, cena Test: Volvo XC40 P6 Recharge i kiedy to się zwróci? Skandynawskie zadanie z matematyki Test Nissana Micry: po liftingu i z automatem jeszcze przyjemniejszy Suzuki Baleno 1.2 DualJet SHVS: czy mikrohybryda ma sens? Test: Kia EV6 – kompaktowy (super)samochód Test: Citroën ë-C4 relaksuje, ale nie zapada w pamięć. Takich elektryków też potrzeba Nissan Juke 1,6 DIG-T - test Mini Cabrio Cooper S nie ma sensu, ale to nie powstrzyma mnie przed polecaniem go każdemu Test: Jeep Compass 4xe Limited – stracił charakter, zyskał konkurentów Škoda Fabia Combi w wersji Drive: czy zachęca do jazdy? Test: VW California Beach - droga zabawka a może czysty pragmatyzm? Audi S8 z 2006 i 2021 roku. Sprawdzam, jak zmieniła się superlimuzyna z silnikiem z lambo

Popularne w tym tygodniu:

Test: Mercedes-Benz Klasy S kończy 50 lat. S 580 e pokazuje świetlaną przyszłość modelu Test: Mercedes EQE 350+ – pójście po linii najmniejszego oporu Test: Rolls-Royce Phantom kosztuje 4 mln zł, ma 6 m długości i ani jednego ekranu (prawie) Test: Volkswagen ID.5 Pro Performance - ta słabsza i tańsza wersja Test: Toyota Aygo X – nie jest rewolucyjna, ale i tak budzi nie lada zainteresowanie Test długodystansowy: Odebrałem Maserati Ghibli Trofeo prosto z fabryki. Teraz rozumiem, czemu powstało to auto Test: Seat Arona FR 1.5 TSI - na pozór nieciekawe auto stało się interesujące Volkswagen T-Roc R, 2500 km i cztery osoby na pokładzie. Ta podróż budziła wiele obaw Test: Dacia Duster 1.5 dCi 4WD - coraz mniej takich aut Pierwsze jazdy nowym Lexusem RX: hybryda na trzy sposoby Pierwsza jazda: DS 7 po faceliftingu - miał być komfortowy, jest naprawdę sportowy