Test: Toyota Hilux z namiotem jest tańsza niż kamper. Frajdy jest co nie miara

Namiot kosztuje kilka tysięcy złotych, a auto terenowe nawet kilkadziesiąt, jeśli ma być sprawne i dowieźć cię niezawodnie do celu. Jest jednak inna opcja na off-roadową przygodę i biwak w plenerze. Za tę Toyotę Hilux z zamontowanym namiotem zapłacicie 1800 zł za cały weekend zabawy.

Oczywiście, że kamper jest wygodniejszy, a namiot postawiony na ziemi tańszy. Trudno to jednak porównać bezpośrednio z taką ofertą. 1500 zł kosztuje 3-dniowe wypożyczenie hiluxa z wyciągarką, terenowym ogumieniem i osłonami, które chronią samochód przed uszkodzeniem, kiedy pojedziesz na weekendową wyprawę w bezdroża. Co najważniejsze, możesz to zrobić.

Dopłacając 300 zł za namiot (100 zł za dobę), możesz przespać się w terenie po zakończeniu spotkania przy ognisku czy podczas nocnego połowu ryb. Wydaje się, że to sporo, ale zakup przyzwoitej terenówki to ok. 20–30 tys. zł plus namiot (ok. 4000 zł w górę). W tym wypadku nie interesuje cię awaria, serwisowanie, utrzymanie samochodu.

Co my tu mamy?

Z jednej strony zmodyfikowanego pick-upa, z drugiej normalny wóz, którym można jechać gdzieś dalej, bez nadmiernego zmęczenia. Lista najważniejszych modyfikacji to:

  • 2-calowy lift nadwozia
  • 2-calowy lift przedniego zawieszenia
  • 33-calowe ogumienie AT
  • Wyciągarka w fabrycznym zderzaku
  • Osłona silnika o grubości 6 mm
  • Stalowy zderzak tylny z otworami pod hi-lifta
  • Stalowe progi
  • Solidny hak
  • Snorkel
Wygląda bojowo, ale to auto turystyczne, które ma przejechać przez drogę nawet jeśli jest zalana, czy koleiny są wypełnione błotem.

Wbrew pozorom nie czyni to z Toyoty Hilux pożeracza najtrudniejszego terenu, lecz typowe auto wyprawowe. Taki był cel. Ponadto silnik wzmocniono do ok. 180 KM, dzięki czemu odczuwalnie auto ma więcej energii niż fabryczne 150-konne i to pomimo dołożenia sporej masy. Z kolei ogumienie o dużym profilu bardzo pozytywnie wpływają na komfort jazdy. Samochód nadal ma fabryczne systemy bezpieczeństwa i wyposażenie. Z tego nic nie zostało usunięte.

Pojechałem toyotą proace na poligon, by sprawdzić Hiluxa. Na trasach Baja Poland pokazał, co potrafi

To nie była zwykła prezentacja samochodu. Bardziej przypominała misję do wykonania. W bliżej nieokreślonym miejscu i czasie zadzwonił do mnie pewien…

Warto podkreślić zalety nadwozia typu pick-up w takiej konfiguracji z namiotem. Owszem, na co dzień to raczej auto robocze, jednak w przypadku wyprawy i montażu namiotu ma dwie zalety. Pierwszą jest umieszczenie namiotu zarówno złożonego (nie wystaje ponad dach) jak i rozłożonego (nie nocujesz zbyt wysoko). Druga zaleta to walory użytkowe, jak na przykład możliwość zabrania sprzętu sportowego czy hobbystycznego na pakę, a nawet drewna na ognisko, czy też wrzucenia brudnych ubrań po wyprawie.

Dlaczego akurat Hilux? O to zapytałem Czarka Wyszyńskiego, który wypożyczył mi samochód. Pomijając kwestię przywiązania do marki, toyota ma jedną obiektywną zaletę. Podczas wypraw zawsze można liczyć na serwis w razie awarii, niezależnie od kraju. Afryka i Azja mogą wydawać się kontynentami egzotycznymi, ale nie dla Hiluxa.

Ile to kosztuje?

Od 280 zł za dobę przy 30-dniowym użyczeniu do 500 zł za dobę przy 2- lub 3-dniowym. Cena spada wraz ze wzrostem liczby dni użyczenia. Limit przebiegu to 300 km na dobę. Dodatkowo trzeba dopłacić 100 zł za wypożyczenie namiotu, jeśli oczywiście czujesz taką potrzebę. Tak, samą terenówkę też można wynająć. Bez żadnych ukrytych kosztów, za to z możliwością indywidualnych ustaleń. Przy wyjazdach zagranicznych trzeba brać pod uwagę dodatkowe koszty ubezpieczenia.

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowy Hyundai Tucson (2015) 2.0 CRDI Style - test, opinia, spalanie, cena Nowe Porsche 911 Carrera S: niezmienny wzorzec samochodu sportowego Opel Astra GTC 1,4 Turbo 140 KM Enjoy - więcej mocy! [test autokult.pl] Tesla Model 3 przekonała mnie, że istnieje miłość od pierwszego jeżdżenia Subaru Legacy RS 2,0 Boxer Diesel - aspiracje do E? [test autokult.pl] Ford Fiesta ST-Line i Seat Ibiza FR: porównujemy hatchbacki na ciepło BMW 535d xDrive Gran Turismo - sztuka współczesna [test autokult.pl] Kia Ceed SW 1,4 T-GDi: kompetentna, lecz pozbawiona charakteru Pojedynek Mitsubishi L200 z Fordem Rangerem: jak Dawid z Goliatem Dacia Lodgy 1,5 dCi Prestige - tanio, taniej, najtaniej [test autokult.pl] Test: Mercedes Sprinter furgon 314 CDI - jednak im prościej, tym lepiej Nowa Mazda 3 zagląda do klasy premium nie tylko ceną

Popularne w tym tygodniu:

Test: BMW M850i Gran Coupe nie jest prawdziwym BMW. Ale pierwsza Seria 8 też nim nie była Test: Ford Focus Hybrid 1.0 EcoBoost 155 KM - hybrydyzacja wyszła mu na zdrowie Test: Škoda Octavia Combi RS iV - ekologiczno-sportowy kompromis nie do końca się sprawdził Test: Nissan X-Trail z silnikiem 1,3 l (160 KM) - mały silnik dla mało wymagających Pierwsza jazda: Opel Crossland po liftingu - w cieniu nowej Mokki Test: Peugeot e-2008 GT – angażujący elektryk, który ma ten sam problem co spalinowy odpowiednik Test: Renault Megane E-Tech Plug-in Hybrid - to nie mogło się udać Test: Smart EQ Fortwo – założenia były doskonałe, wykonanie i efekt już nieco gorsze Test: Hyundai Santa Fe 1.6 T-GDI HEV 2WD - świetny wóz ze słabym punktem za 10 tys. zł