Porsche Macan S - test

Choć już z samego skrótu nazwy segmentu SUV powinny wynikać sportowe aspiracje tego typu samochodów, większość producentów całkowicie zapomina, aby w przepisie na nowy model uwzględnić choć szczyptę prawdziwej pikanterii. Porsche projektując swojego kolejnego SUV-a wzięło sobie do serca rozwinięcie Sport Utility Vehicle i doprawiło go na ostro. Macan to chyba najbardziej sportowy członek tego grona, jakiego można obecnie kupić w polskich salonach.

fot. Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Porsche Macan S — test

Mniejszy SUV Porsche jako najmłodsze dziecko w rodzinie z Zuffenhausen wygląda nowocześnie i odważnie. Pas przedni jest niemal identyczny jak w większym Cayenne i na razie wiele osób myli na drodze te dwa modele, ale z tyłu wyraźnie widać, że starszy brat ma już na karku swoje lata. Agresywnie wyrzeźbione lampy Macana wyglądają niezwykle nowocześnie i elegancko zarazem.

Różnice w charakterze aut zdradza też sportowa, niska i szeroka sylwetka, która podpowiada, że mały SUV Porsche ma naprawdę ostry pazur, którym oddziela się od reszty bulwarowego towarzystwa. Nie znaczy to oczywiście, że Macan nie nadaje się do postawienia pod drogą knajpą czy wybrukowanym domowym podjeździe. Jego pełna szyku prezencja nie przeszkadza po prostu w byciu drogowym zawadiaką z krwi i kości, dlatego już po pierwszym odpaleniu silnika na twarzy kierowcy rysuje się bardzo szeroki uśmiech.

Choć konserwatywni przeciwnicy wszystkiego co ma w nazwie Porsche i nie jest modelem 911 będą z pewnością temu zaprzeczać to Macan wydaje się być kolejnym autem godnym herbu Stuttgartu na masce. Widać to także po wnętrzu, które nie ustępuje najdroższym modelom w gamie.

Wykończenie kabiny to jakość reprezentowana przez Porsche od lat. Mimo niższego miejsca małego SUV-a w typoszeregu modelowym materiały są najwyższej jakości, okraszone pieczołowicie dobranymi dodatkami. Wystarczy rzut oka na kompozycję i dotyk dłoni pierwszego lepszego elementu, który jest pod ręką żeby stwierdzić, że konkurencja musi nadgonić bo jeszcze trochę jej brakuje.

Sam projekt wnętrza również wyraźnie nawiązuje do pozostałych Porsche, bije od niego elegancja połączona z klasycznym sportem. W Macanie można poczuć się jak w dobrym garniturze skrojonym na miarę, z tą różnicą, że wymiar dla każdego będzie taki sam. Dużą liczbę przełączników na tunelu środkowym spina wysoka ergonomia i ich sensowne rozmieszczenie. Dzięki osobnym przyciskom do zmiany trybów jazdy oraz nastaw samego podwozia można sobie dobierać pewne parametry jazdy zgodnie z upodobaniami — na przykład zachowując komfortowe zawieszenie z wyostrzeniem reakcji silnika i skrzyni biegów na gaz.

Zobacz również: Uczta dla zmysłów: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 V8 na filmie

Ciekawa kierownica z żebrowanymi ramionami o niedużym i dość cienkim wieńcu wygląda świetnie i jeszcze lepiej się trzyma, a obszyte wysokogatunkową skórą fotele z szerokim zakresem podparcia lędźwiowego i kolan dbają o komfort i dobre trzymanie podróżnych niezależnie od tego czy korzystamy z trybu sportowego czy powoli toczymy się przez miejskie arterie zbierając spojrzenia przechodniów zaciekawionych niespotykanym jak dotąd samochodem ze znaczkiem Porsche.

Podczas normalnej jazdy w środku jest naprawdę cicho, przyjemnie i relaksująco, jeśli pasażerowie nie są zbyt rośli zadowoleni będą też z tylnej kanapy czy dużego bagażnika, który w prezentowanym egzemplarzu wyłożono antypoślizgową matą skutecznie utrzymująca w bezruchu nawet mniejsze położone na niej przedmioty. Małemu SUV-owi Porsche mimo charakteru nie brakuje funkcjonalności, którą można spotkać w innych przedstawicielach segmentu.

Nie ważne jednak czy poruszamy się na pusto, czy z pełnym obciążeniem, Macan S z ustawieniami komfortowymi może wydawać się nieco ospały jak na 340 KM mocy, jednak po zmianie trybu jazdy czuć, że pamięta o swoich korzeniach i ma z nimi całkiem sporo wspólnego.

Kiedy pod obrotomierzem pojawia się napis "sport" auto momentalnie nabiera wigoru i osiągi mimo otoczki komfortu naprawdę stają się odczuwalne. Macan S jedzie jak po szynach, a system zarządzania napędem dość mocno faworyzuje tylną oś dzięki czemu prowadzi się go bardzo sterownie i przyjemnie.

Stosunek rozdziału momentu obrotowego podczas normalnej jazdy wynosi 80% na tylną oś do 20% na przód. Auto jest do tego dość niskie i szerokie, co sprzyja stabilnemu pokonywaniu zakrętów, odpowiedni opór na wieńcu kierownicy również dodaje pewności przy narzucaniu toru jazdy.

Macan mimo tego, że figuruje jako mniejszy SUV w gamie jest stosunkowo duży i ciężki, jednak masa własna na poziomie 1865 kg dzięki nisko osadzonemu środkowi ciężkości oraz płaskiej i szerokiej sylwetce praktycznie nie wymusza przechyłów nadwozia.

Samochód ten daje niesamowitą pewność zbierania łuków. Nawet podczas szybkiego pokonywania zakrętów jedzie niemal równolegle do nawierzchni co potrafi miło zaskoczyć kierowcę i wprawić w konsternację czekających na bujanie pasażerów. To naprawdę najlepiej prowadzący się SUV jakim miałem okazję jeździć.

Tryb sportowy to jednak nie tylko zmiany w nastawach zawieszenia czy układu kierowniczego. Po odpaleniu jednostki napędowej w tym trybie do uszu dociera charakterystyczny pomruk, który ma przypomnieć, że nie jest to zwykły SUV, tylko nadal członek rodziny Porsche. Sport skutecznie spina podzespoły tak aby podkreślić drapieżny charakter małego SUV-a. Zawieszenie, które mimo rewelacyjnego zachowania w zakrętach dotąd miękko wybierało nierówności staje się dużo twardsze, opór na kierownicy rośnie jeszcze bardziej, a dwusprzęgłowa skrzynia PDK ciągnie obrotomierz dużo wyżej generując wyciągając przy tym rasowy dźwięk przerywany strzałem po każdorazowym, gwałtownym odpuszczeniu pedału gazu.

W porównaniu do bulgotu zagotowanej lawy nie ma podejścia nawet zamontowany w kabinie zestaw drogi nagłośnieniowy firmy Burmeister. Wydech udało się naprawdę przyjemnie zestroić, jednak nawet mimo takiej orkiestry szkoda że silnik to V6, a nie pięknie brzmiące i kojarzące się z marką Porsche B6.

Wspomniana jednostka o litrażu 3,0 potrafi jednak zaskoczyć podczas spokojnej jazdy miejskiej. System Start&Stop w połączeniu z mądrze zarządzającą obrotami skrzynią biegów potrafią zejść ze spalaniem poniżej 12 l/100 km. Mocniejsze deptanie pedału gazu niezależnie od miejsca podnosi tę wartość do okolic 16 l/100 km.

Macan to niewątpliwe obecnie najciekawsza propozycja spośród droższych konfiguracji SUV-ów z półki premium. To świetnie wyglądające auto pełne elegancji i wdzięku, które zachowało sporą funkcjonalność i ma w sobie naprawdę dużą cząstkę prawdziwego, sportowego Porsche. Porsche, które cały czas pokazuje, że odkąd podniosło się z kolan potrafi dobrze robić samochody pod każdy autosegment, nawet jeśli po prostu tak jak w tym przypadku "poprawia" je po Audi.

Ogólna ocena10z 10

Plusy:

  • Rewelacyjne prowadzenie przy zachowaniu wysokiego komfortu jazdy
  • Bardzo dobra dynamika
  • Dźwięk układu wydechowego
  • Świetne wykończenie wnętrza
  • Prawdziwy sportowo-użytkowy SUV
  • Porsche odjeżdża konkurencji

Minusy:

  • Cena również odjeżdża konkurencji

Porsche Macan S — galeria

Podziękowania dla Rezydencji Szafran za pomoc w realizacji zdjęć.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Kia Sorento 2.2 CRDi 6AT - duży SUV za nieduże pieniądze Nowy Jeep Grand Cherokee V6 3,0 CRD - test Dacia Logan MCV 1,5 dCi Laureate - test Nowe Audi RS4 kontra RS6 - test, opinia, spalanie, cena Nowy Jeep Wrangler: zgodny z etosem Ford Grand C-Max 1.6 TDCi Titanium - Twój najlepszy przyjaciel [test autokult.pl] Mitsubishi ASX po liftingu niedługo na drogach. Mocniejszy silnik, ogólny przepis bez zmian Skoda Octavia RS 2,0 TFSI DSG - idealny kompromis? [test autokult.pl] Ford Galaxy 2,0 TDCI Titanium - rodzinny, czyli... [test autokult.pl] Nowe Suzuki Vitara 1.6 VVT AllGrip XLED - test, opinia, spalanie, cena Test: Aston Martin DB11 - czy film o 007 mógłby dziać się w Polsce? Chevrolet Aveo 4d 1,3 Diesel LTZ - więcej, niż myślisz [test autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Audi RS 6 Avant: tak samo szybki, ale bardziej ekscytujący Nowy Opel Corsa. Niemiecko-francuski mariaż w najmniejszym wydaniu Test Škody Citigo e iV: pierwszy elektryk z Czech jest jednocześnie najtańszym na rynku Mercedes GLB to chyba pierwszy kompaktowy SUV, który naprawdę mi się podoba Ford Ranger Raptor: test sportowego samochodu terenowego BMW i3s: ma swoje lata, ale to wcale nie znaczy, że jest przestarzałe Test Škody Kamiq: auto całkowicie nie dla mnie, ale nie zdziwię się, jeśli będzie hitem Nowy Nissan Juke: subtelny skok na segment kompaktowych crossoverów Peugeot 2008: ekscytujący czas dojrzewania