Test: Mercedes-AMG A 45 S 4Matic+ - jak się nie skupisz, możesz zrobić sobie krzywdę

Mercedes-AMG A 45 S 4Matic+ to nie tylko najmocniejsza dostępna Klasa A. Dzięki silnikowi 2.0 o mocy 421 koni mechanicznych i momencie obrotowym na poziomie aż 500 Nm to również najmocniejszy dostępny hot hatch na rynku. Ale czy najlepszy? Zapraszam na film.

Subskrybuj kanał AutoCentrum.pl na YouTubie:

Mercedes-AMG A 45 S — test

Silnik Mercedesa-AMG A 45 S wywołuje najwięcej kontrowersji, więc na nim należy się skupić na samym początku. Pod maską znajduje się najmocniejszy seryjnie produkowany dwulitrowy, benzynowy, turbodoładowany, czterocylindrowy motor o mocy aż 421 KM i momencie obrotowym na poziomie aż 500 Nm, za którego budowę zgodnie z filozofią "one man, one engine" zawsze odpowiada jeden człowiek. Deklarowane przyspieszenie? 3,9 s do 100 km/h, a prędkość maksymalna to 250 km/h. Spalanie, choć pewnie dla wielu osób to rzecz drugorzędna, wg danych producenta wynosi 8,6 l/100 km.

Wbrew pozorom A 45 to nie jest tylko mocniejsza wersja A 35. Sporo zmienia się także w wyglądzie. Pierwsza rzecz to grill z pionowym użebrowaniem, który zarezerwowany jest tylko dla najmocniejszych odmian AMG. Przedni zderzak został przeprojektowany, ale szkoda, że jeden z wlotów powietrza jest zaślepiony. Przetłoczenia na masce są zarezerwowane tylko dla odmiany A 45, do tego dochodzą szersze błotniki.

Z tyłu pojawiły się cztery końcówki układu wydechowego, natomiast prawda jest taka, że to nadal dwie końcówki kryjące się za czterema dziurami w zderzaku. Możecie również pomyśleć, że sporych rozmiarów spojler jest elementem charakterystycznym dla wersji A 45 S. Otóż nie, jest to część pakietu aerodynamicznego AMG. Można go domówić nawet do słabszego A 35, a w jego skład wchodzą też dokładka do dyfuzora tylnego zderzaka i dodatkowe lotki na zderzaku z przodu.

Wnętrze natomiast nie różni się projektem od zwykłej Klasy A, więc o jego charakterze decyduje gra detali. Jaskrawo żółte przeszycia, sportowa kierownica, czy sportowe fotele. Czy Mercedes-AMG A45 S poza tym, że jest najmocniejszym hot hatchem na rynku jest również najlepszy? Zapraszamy na test.

Przeczytaj także:

Test: Mercedes-AMG A 45 S (2020) kontra Audi R8 4.2 (2007) – wojna pokoleń

Dysponując kwotą w okolicach 250 tys. złotych można dziś kupić hot-hatcha o osiągach godnych superauta lub… prawdziwe superauto. Mercedesa-AMG A 45…

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Test: Toyota Corolla Trek – hybrydowe kombi na szczudłach, które kupisz z kalkulatorem Test: Ford Transit Custom Nugget Plus - przez weekend byłem królem kempingu Mercedes-Benz GLE 350 d 4MATIC 9G-Tronic - test, opinia, spalanie, cena Peugeot 2008 Crossway: solidny kompan na wycieczkę. Gdyby tylko miał więcej polotu Seat Leon Cupra 300: taki jak trzeba Gran turismo ery science-fiction: test Audi A7 na polskich drogach Nowe Mitsubishi L200 ze słabszym silnikiem, ale i tak lepsze od poprzednika Mercedes-Benz E400 Coupé - test Test: DS 9 to żywy przykład na to jak działa odporność stadna Opel Mokka X 1.6 CDTi 4x4 - docenisz go podczas jazdy Nowy Renault Kadjar: cichy gracz w popularnym segmencie nie ma się czego wstydzić Test Jaguara XE po liftingu: można go kupić ze względu na sam wygląd

Popularne w tym tygodniu:

Test: BMW Z4 M40i - sportowe składniki, leniwy charakter Pierwsza jazda: Toyota Yaris Cross Hybrid - ma ogromne szanse przedrzeć się na segmentowy szczyt Test: Nowa Dacia Jogger - 7 miejsc... LPG... brzmi nieźle? Test: Ford Focus Sedan – niechciane dziecko Forda? Pierwsza jazda: Audi Q4 Sportback e-tron - modniejszy, a wcale nie mniej funkcjonalny 40 lat Porsche 944. Zaczęło się od Le Mans, później było jeszcze lepiej Test: Zważyłem Jaguara E-Pace. Nadal jest cięższy, niż się wydaje Pierwsza jazda: Peugeot 308 - więcej, lepiej, drożej Test: Renault Arkana E-Tech - z każdym kolejnym dniem lepsza Test: Volkswagen Tiguan – hybrydowy koń pociągowy Test: BMW 840d – i po co ci to M8? Test: Porsche Panamera 4S E-Hybrid – tak zielone, że aż boli