Czarny C5 Aircross to rzadki widok. Osobiście bardziej wole białe egzemplarze z pomarańczowymi dodatkami

Czarny C5 Aircross to rzadki widok. Osobiście bardziej wole białe egzemplarze z pomarańczowymi dodatkami (fot. Mateusz Lubczański)

Test: Citroën C5 Aircross 1.5 BlueHDI 130 - komfortowy, oszczędny i okaleczony przez księgowych

Citroën C5 Aircross pojawił się na europejskim rynku stosunkowo późno, ale dało to szansę Francuzom na przygotowanie naprawdę wygodnego auta, w którym można poczuć "ducha" marki z szewronem w logo. Szkoda, że samochód został zaprojektowany przez księgowych, a nie inżynierów.

Citroën C5 Aircross 1.5 BlueHDI 130 — test, opinia

Koniec 2017 roku. Gdy jeszcze imprezy masowe były dozwolone, Citroën ściągnął pod Paryż dziennikarzy z całego świata, by zaprezentować im nie tylko nowego Cactusa, ale i wizję wygody, którą chcą promować Francuzi. Linda Jackson dwoiła się i troiła, mówiąc o miękkich fotelach i specjalnych poduszkach w amortyzatorach, które miały zmienić zasady gry. Co więcej, przywieziono z Chin C5 Aircrossa, który nie był jeszcze dostępny na Starym Kontynencie.

Wnętrze "chińskiego" C5 Aircrossa

Pamiętam, jakie wrażenie zrobiło na mnie wnętrze. Czerwone wykończenie kabiny przypominało bardziej lukier niż ekologiczną skórę. Podświetlenia klamek czy uchwytów na kubki były wówczas nowością. Byliśmy z kolegami przyklejeni do szyby – auta nie można było otwierać. Nie mogłem się doczekać, aż wsiądę do seryjnych egzemplarzy w Polsce.

Citroën C5 Aircross był nawet mocnym zawodnikiem w plebiscycie samochodu roku Wirtualnej Polski w kategorii wnętrzarskiej. Choć kabina nie była tak spektakularna jak chociażby to w bliźniaczym Peugeocie 3008, dalej pozostawała jedną z ciekawszych konstrukcji na rynku. Niestety, w testowanym egzemplarzu dobrano jedną z najmniej korzystnych konfiguracji kolorystycznych zarówno dla wnętrza, jak i nadwozia.

Ciemna, smutna kabina obnaża tanie materiały. Zwłaszcza – choć zazwyczaj nie zwracam na to tak dużej uwagi jak koledzy – źle wyglądają boczki drzwi, które wydają się rozciągniętym plastikiem z mniejszego C3. Przeszycia przed pasażerem wyglądają nieźle, lecz jeszcze nigdy nie widziałem tak złej imitacji skórzanego paska. Po pierwszych wrażeniach z 2017 roku, spotkanie z "moim" egzemplarzem było raczej porażką.

Citroën C5 Aircross - wnętrze

Niezbyt usatysfakcjonowany byłem również pracą multimediów. To jednostka przeniesiona chociażby z Peugeota 508, która tutaj zacina się, jest powolna i raczej niezbyt skora do współpracy. Sprawa ma się tym gorzej, że obsługujemy przez ekran nawet klimatyzację. W praktyce wygląda to tak, że jeśli macie wyświetlaną np. nawigację (lub jeszcze gorzej: korzystacie z Android Auto), przestawienie temperatury wymaga przełączenia funkcji. Niezbyt to logiczne ani sensowne, ale to w końcu francuskie auto, więc wypada jedynie pokiwać głową i nie starać się zrozumieć, o co chodziło autorowi.

Zobacz również: DS 5 1.6 THP - test samochodu

W praktyce wymieniłem już wszystkie wady C5 Aircrossa. Tak naprawdę francuskie auto (wraz ze swoim technicznym bliźniakiem od Peugeota) bardzo wysoko plasuje się na mojej liście aut do dalekich podróży. Kiedy ostatnio cieszyliście się, że musicie przejechać ok. 400 km? Ja nie mogłem się doczekać jazdy właśnie citroënem z prostego powodu. Jest tak komfortowy, że nie chce się z niego wysiadać.

Tanie, plastikowe boczki to spory minus.

Nie wiem, czy w matematycznym, suchym podejściu polegającym na pomiarach N&V (noise, vibration and harshness czyli hałas, wibracje i szeroko pojęta… "szorstkość"?) citroën plasuje się w czołówce segmentu, ale nie zdziwiłbym się, gdyby tak było. Zacznijmy od foteli w pierwszym rzędzie, które są odpowiednio miękkie, ale nie tak jak w Cactusie czy chociażby na tylnej kanapie C5. Dodajmy do tego zawieszenie z dodatkowymi poduszkami (odbojnikami), które chyba wykonane są z ciągnącego się fondue. Na końcu dorzućmy niezłe wyciszenie i otrzymamy połączenie, które naprawdę pozwala wypocząć.

To wszystko każe zapytać: dlaczego tu umieszczono przycisk "Sport"? Chyba tylko po to, by przy drążku zmiany przełożenia nie było dziury w plastiku. Na szczęście można go nie zauważyć i cieszyć się autem przechylającym się na boki, tłumiącym studzienki, przypominającym otulający kierowcę i pasażerów kokon. W tylne siedzenia po prostu się wpada. Warto w tym momencie przypomnieć, że choć fotele w drugim rzędzie są trzy, tak mocowania isofix są jedynie dwa.

Relaksującą idyllę może przerwać nam wdzierające się do uszu chrząknięcie silnika Diesla. Jednostka o pojemności 1,5 l ma 130 KM i 300 Nm, co w zupełności wystarcza, choć papierowy wynik w sprincie do setki na poziomie 10,6 sekundy specjalnie zachwycający nie jest. Charakterystyczny dźwięk usłyszymy przed rozgrzaniem silnika i podczas uruchamiania go np. przez system start/stop. Grupa PSA jeszcze (to pewnie kwestia liftingu) nie zdecydowała się na układ miękkiej hybrydy, co pozwalałoby na łagodniejsze uruchamianie motoru. W tym wydaniu citroën bardziej sprawdza się na trasach.

Czarny lakier na C5 spodoba się nielicznym.

W takich warunkach jednak nie da się ukryć średniej aerodynamiki auta. Na autostradzie zużycie sięgało nieco ponad 7 l/100km. W mieście udało mi się przez dłuższy czas utrzymać je na poziomie 5,8 l, choć kilka nietrafionych decyzji i postojów wywindowały ten wynik o litr. Takie spalanie potwierdzają też właściciele w swoich raportach na AutoCentrum.pl. Pod miastem, poniżej prędkości 100 km/h, można zejść w okolice 5 l/100 km.

Fotele w drugim rzędzie są niespotykanie miękkie.

Z zaciekawieniem przeglądałem cennik Citroëna C5 Aircrossa, jest on bowiem całkiem sensownie opracowany, choć warto wiedzieć skąd takie, a nie inne kwoty. Wersja bazowa – Live – kosztuje mniej niż 100 tys. zł, ale takich aut nikt nie zamawia i nikt nie sprzedaje. To zwykły haczyk na klientów. Sensownie wyposażone egzemplarze z automatyczną skrzynią biegów i dieslem 1.5 l/130 KM kosztują od 115 do 124 400 zł, a topowe przekraczają 130 tys. zł. To całkiem niezła oferta.

Trzeba jednak pamiętać o ograniczeniach C5 Aircrossa. Kamera cofania jest niskiej jakości, pełne reflektory LED dostępne są tylko na najwyższym poziomie wyposażenia (zazwyczaj to żarówki HB3), doświetlanie zakrętów jest statyczne (i nie da się tego naprawić żadnym pakietem), no i dla niektórych bardzo ważny aspekt: auto nie ma w ogóle napędu na 4 koła (nawet w wersji hybrydowej PHEV).

Moja opinia o Citroënie C5 Aircross

Mateusz Lubczański

Dobry samochód, który mógłby być rewelacyjny. Niestety, pozycjonowanie Citroëna wewnątrz grupy PSA sprawiło, że C5 Aircross nie rozwinął w pełni swojego potencjału. Niezależnie jednak od polityki Francuzów, to bardzo wygodny środek transportu. Jako auto typowo rodzinne lepiej sprawdzi się C4, ale nie oznacza to, że tego SUV-a trzeba od razu skreślać z listy potencjalnych zakupów.

Ogólna ocena7z 10

Plusy:

  • Komfort podróżowania na bardzo wysokim poziomie
  • Stylistyka nadwozia, która pozwala wyróżnić się w tłumie
  • Oszczędny silnik Diesla

Minusy:

  • W kabinie widać cięcia kosztów
  • Multimedia
Citroën C5 Aircross — dane techniczne

Silnik i napęd:

Objętość skokowa: 1499 cm³  
Moc maksymalna: 131 KM przy 3750 rpm  
Moment maksymalny: 300 Nm przy 1750 rpm  
Skrzynia biegów: automatyczna, 8-biegowa  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 10,4 s  
Prędkość maksymalna: 189 km/h  
Zużycie paliwa (miasto): 6,2 l/100 km 6,8 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 4,4 — 4,5 l/100 km 5,4 l/100 km
Zużycie paliwa (autostrada): 5,7 l/100 km 7,0 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 5,2 l/100 km 6,1 l/100 km
Cena:
Model od: 91 900 zł  
Diesel BlueHDI 130 od: 99 900 zł  
Testowana wersja napędu od: 115 800 zł  

Pełne dane techniczne Citroëna C5 Aircrossa znajdziesz na Autocentrum.pl

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Test: Opel Grandland X Hybrid4. Czy naprawdę potrzebujesz aż 300 KM? BMW F30 335d xDrive M Sport - test Peugeot iOn - czy prąd zawładnie światem motoryzacji? [test autokult.pl] Toyota Hilux 2.4 D-4D (150 KM) Selection 50th: udomowienie pick-upa Volkswagen Golf VII Alltrack 2.0 TDI 4MOTION 184 KM DSG - test, opinia, spalanie, cena BMW 428i xDrive Sport - test Volkswagen Sharan – nowy lider segmentu [test autokult.pl] Nowy Opel Mokka X - stary model z nowym obliczem Nowe Volvo S80 T6 AWD Executive - test Test Opla Movano po liftingu: nowe wnętrze oraz imponujący silnik DS 3 Racing (2015) Gold Mat - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Polo FL 1,2 BlueMotion Highline - test

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda: Ferrari Roma to gran turismo na wielkie i szybkie podróże Polska premiera Mercedesa Klasy S. To skromna limuzyna, która szokuje wnętrzem Mercedes-AMG GT R to pierwsze od dawna auto sportowe, którego się bałem. W końcu! Test: Toyota Yaris 1.5 Hybrid Dynamic Force 116 KM - jest droga, ale warta swojej ceny Pierwsza jazda: nowa Kia Sorento ma zalety poprzedniczki i w końcu stała się hybrydą Pierwsza jazda: Škoda Octavia iV, RS iV oraz e-TEC - Czesi idą z prądem Widziałem Forda Pumę ST na żywo. Chyba zaktualizuje swoją listę życzeń na święta Pierwsza jazda: Volkswagen ID.3 zaczyna coś nowego, ale najważniejsze dopiero przed nami Porsche Panamera: pierwsza jazda odświeżonym modelem. Przykład doskonalenia Test: Nissan Juke 1.0 DIG-T 117 KM - trendsetter wtapia się w tłum Test: Audi e-tron Sportback 55 quattro - podejście do elektryka nr 2 Test: Polski Fiat 126p vs. współczesny 20-latek, czyli bitwa na pasy i linki