Sprawdź samochód online przed zakupem. Nowe narzędzie już dostępne.

Tanie i szybkie. Sportowe używane auta za 10-30 tys. zł, którymi można się wyszaleć

Rynek aut używanych obfituje w tanie i szybkie samochody budżetowe. Po generalnym przeglądzie i założeniu sportowych klocków hamulcowych można się nimi wybrać na imprezę typu track day, na któryś z nielicznych torów w Polsce lub po prostu potrenować. Oto najlepsze - moim zdaniem - propozycje w budżecie do 10, 20 i 30 tys. zł.

BMW E36 to niezwykle wszechstronne auto, którym można trenować, ścigać się i driftować. Wystarczy mocniejszy wariant z 6-cylindrowym silnikiem.

BMW E36 to niezwykle wszechstronne auto, którym można trenować, ścigać się i driftować. Wystarczy mocniejszy wariant z 6-cylindrowym silnikiem. (fot. mat. prasowe)

Szukając budżetowego auta o sportowych osiągach czy charakterze, należy na samym początku ustalić, na czym najbardziej wam zależy:

  • Szlifowanie techniki jazdy i KJS (Typ A) – moc nie musi być wysoka, wystarczy dobre zawieszenie i odpowiedni do celu rodzaj napędu.
  • Szybka jazda dla zabawy lub na czas (Typ B) – stosunek mocy do masy jest istotny, najlepiej tylny napęd lub 4×4.
  • Szybkie auto codzienne (Typ C) – samochód powinien mieć dobre osiągi i to, czego szukacie (charakter, funkcjonalność, odpowiedni rodzaj napędu itp.).
Samochód na track day nie musi być wyrafinowany technicznie, drogi czy nowoczesny. Wystarczy, by był sprawny, najlepiej sportowy.

Z każdego typu — umownie oznaczonego wielką literą na potrzeby tego artykułu — można znaleźć egzemplarz, choć nie zawsze — a raczej rzadko — będzie to samochód w bardzo dobrej kondycji. Po zakupie trzeba się liczyć z powypadkową przeszłością i na pewno warto dołożyć trochę pieniędzy i pracy, by kupiony wóz dawał frajdę. Oto — moim zdaniem — najlepsze propozycje.

Samochody sportowe do 10 tys. zł

Citroën C2 VTS/VTR (Typ A)

Citroen C2 VTR

Bardzo tanie auto, którego silnik 1.6 ma sportowy charakter i był w swoim czasie chętnie wykorzystywany w motorsporcie. Fabryczna moc 109 KM (VTR) lub 122 KM (VTS) wystarcza do imprez typu KJS czy track day na małych torach, jak Słomczyn czy Łódź.

C2 jest samochodem, którym można szlifować technikę jazdy, ale też startować w przeróżnych zawodach, bo doskonale wpisuje się we wszelkie regulaminy. Duże zaplecze części, niskie koszty utrzymania i niewielkie gabaryty rekompensują jego niezbyt charakterny wygląd. Jak ognia trzeba unikać jedynie automatycznej skrzyni biegów.

Ford Puma (Typ A)

Ford Puma

Choć niełatwo znaleźć auto nieskorodowane, to moim zdaniem trudno o lepsze w tej cenie. I bynajmniej nie mówimy tu o 10 tys., lecz o maksymalnie połowie tej kwoty. Z budżetem 10 tys. zł można już samochód przygotować do jazdy po torze, by trenować optymalną linię i sztukę utrzymania prędkości.

Pumę można kupić za 4 tys. zł, najlepiej wybrać wersję 1.7 o mocy 125 KM – ma rewelacyjne osiągi jak na takie auto. Co więcej, silnik jest wybitnie trwały, odporny na zaniedbania. Pokrewieństwo techniczne z Fiestą pozwoli jeździć tym samochodem naprawdę budżetowo.

Peugeot 206 (Typ A)

Peugeot 206

Rynek starych poczciwych mocnych hatchbacków powoli się kończy, a jedną z ciekawszych propozycji w niskim budżecie jest Peugeot 206. Model ten był doskonale znany na rajdowych trasach, niekoniecznie w sportowych odmianach S16, GT czy RC. Wystarczy wersja 1.6 16V o mocy 110 KM, by móc trenować technikę jazdy.

Wielkim walorem samochodu jest nie tylko niska cena i stosunkowo młody wiek, ale także świetnie rozwinięty rynek części (zwykłych i tuningowych) oraz niecodzienna charakterystyka. Wrzucony odpowiednio w zakręt mały model Peugeota może polecieć bokiem jak rasowy tylnonapędowiec. Uczy pokory, również do mechaniki, którą należy traktować delikatnie, ale naprawia się go za grosze. Niejeden polski kierowca rajdowy wspomni o nim z wielkim sentymentem.

Samochody sportowe do 20 tys. zł

Audi S3 8L (Typ B i C)

Audi S3

Produkowany w latach 1999–2003 sportowy kompakt z napędem na cztery koła imponował mocą ponad 200 KM i osiągami. Poniżej 7 s do 100 km/h było wyczynem na miarę sportowego coupé, a tymczasem S3 jest niemal zwykłym hatchbackiem, którego można tanio utrzymać.

Jego ogromny potencjał tuningowy – kultowa jednostka 1.8 turbo – pozwala wykrzesać nawet 300 KM mocy. Niestety, samochód nie nadaje się do końca do szlifowania techniki jazdy ze względu na działanie napędu. Za to jest świetnym autem codziennym i do szybkiej jazdy na track dayach.

Audi TT (Typ A, B, C)

Audi TT

Mocniejsze wersje modelu TT produkowane do 2006 r. są w praktyce podobne do opisanego wyżej Audi S3 i można je kupić w podobnej cenie, choć ładniejsze egzemplarze kosztują ponad 20 tys. zł. Różnica polega na rodzaju nadwozia. Tu mamy ciasne coupé lub roadstera, który nie tylko nie jest tak praktyczny, ale może być też droższy w naprawach po kolizji.

Słabsze odmiany wyposażone w silnik 1.8 Turbo mają przedni napęd i sprawdzą się również do doskonalenia umiejętności na torze. Przy okazji ich serwis jest niedrogi.

BMW Serii 3 E36 (Typ A, B, C)

BMW Serii 3

Ostatnie w pełni analogowe, czysto mechaniczne BMW Serii 3 było produkowane tylko do 1999 r., więc mamy do czynienia z bardzo starym autem, znoszącym nierzadko katusze. Jednak znane jest ono ze swojej ponadprzeciętnej wytrzymałości, a ogromna liczba części pozwala wielokrotnie przywracać je do życia.

Jeśli pod maską pracuje jednostka 6-cylindrowa (moc od 150 KM), to już jest to świetne auto do szlifowania techniki jazdy, a także do szybkich przejażdżek, wyjazdów na zloty czy po prostu na co dzień. Wersje 325i lub 328i po niedużych modyfikacjach pozwolą cieszyć się szybką jazdą, startować w amatorskich zawodach, czy jeździć na czas po torach. W tym przypadku skrót BMW można rozwinąć do "Będziesz Miał Wszystko".

Chevrolet Camaro IV generacja (Typ C)

Chevrolet Camaro

Camaro produkowane od 1993 r., mające sporo wspólnego z wyżej pozycjonowanym Corvette i innymi modelami marki. Dzięki temu jest stosunkowo tani w utrzymaniu, trwały i podatny na modyfikacje. Często spotyka się wersję V8 z silnikiem LS o pojemności 5,7 litra i mocy od 300 KM w górę.

Samochód oczywiście nie nadaje się ani na tor (chyba że na ¼ mili), ani na szybkie przejażdżki krętymi drogami, a tym bardziej do szlifowania techniki jazdy. To auto codzienne, które sprawia frajdę brzmieniem silnika i niepowtarzalnym stylem. Ładniejsze egzemplarze wycenia się nawet na ponad 30 tys. zł, ale nie ma tu reguł.

Ford Fiesta ST Mk6 (Typ A)

Ford Fiesta ST

Fiestę warto kupić, póki jeszcze można, bo za kilka lat może się stać poszukiwanym sportowym youngtimerem. Choć jest jeszcze stosunkowo młoda (do 2008 r.), to na tyle rzadka, że cieszy oko. Jest znakomitym narzędziem do nauki sportowej jazdy.

Fiesta z 2-litrowym silnikiem o mocy 150 KM przyspieszy do setki w 8,5 s, zawsze zostanie gdzieś z ogonie stawki, więc nie nada się do jazdy na czas, ale KJS-y to jej żywioł. Dzięki wolnossącej konstrukcji wpisze się w sportowe klasy, a motor nie jest technicznie zaawansowany. Tanie, dostępne części obniżą zarówno koszty serwisu, jak i ewentualnych napraw.

Renault Clio II Sport (Typ A)

Renault Clio Sport

Jeśli nie Fiesta, to warto wiedzieć, że Clio ma niemal te same walory poza tym, że jego 2-litrowy silnik rozwija aż 182 KM mocy. To fenomenalna jednostka F4R, którą można traktować, jakby była stworzona do motorsportu. A jednocześnie nie jest na tyle oryginalna, by wymagała specjalistycznego serwisu.

To właśnie ona sprawia, że Clio Sport jest wyraźnie droższe od Fiesty ST, choć mieści się w budżecie 20 tys. zł. Masa części, tani serwis, prosta konstrukcja, rewelacyjna charakterystyka auta sprawiają, że w tym przedziale cenowym nie ma lepszego do doskonalenia umiejętności jazdy z przednim napędem na torze.

Toyota MR2 (Typ A i C)

Toyota MR2

Ostatnia generacja Toyoty MR2 z lat 1999–2003 to jeszcze model, do którego można nabyć tanie części zamienne, nierzadko pasujące z innych modeli Toyoty. Jest to roadster z centralnie umieszczonym silnikiem o niedużej mocy – tylko 140 KM – za to z napędem na tylną oś i niską masą (ok. 1050 kg).

Świetnie nadaje się na codzienne przejażdżki z wiatrem we włosach (tylko otwarte nadwozie), ale też jest doskonałym wozem do szlifowania techniki jazdy i startów w KJS. Prosta, niewymagająca konstrukcja ogranicza budżet, a centralnie umieszczony silnik nauczy pokory, zwłaszcza na mokrej nawierzchni.

Toyota Celica T23 (Typ A)

Toyota Celica

Trochę już szkoda katować Celicę GT produkowaną do 1999 roku, ale to świetne auto do amatorskiego ścigania i treningów, o czym już szeroko pisałem. Natomiast nie mniej dobrym modelem jest ostatnia generacja Celiki, oznaczona kodem T23, zwłaszcza kiedy pod maską pracuje 192-konny motor 1.8.

To bodaj najbardziej niedoceniona i najmniej porządana generacja Celiki, ale przy tej mocy bez doładowania dorównuje małym szybkim hot hatchom. Nie będzie tak zgrabnie prześlizgiwać się przez zakręty, lecz nic nie stoi na przeszkodzie, by jeździć nią dla poprawienia własnych umiejętności i urywać ułamki sekund, szukając najlepszej linii jazdy. Samochód produkowano do 2005 r., więc części nie brakuje i nie pochłonie masy pieniędzy.

VW Golf GTi IV i cała spółka (Typ A, B, C)

Seat Leon Cupra

Cechą wspólną dla wspomnianej "spółki" jest silnik 1.8 Turbo, który w mocach od 150 KM w górę napędzał całą usportowioną rodzinę Grupy Volkswagena – Golfa GTi, Skodę Octavię RS, Seata Leona Cuprę, Audi TT czy A3. Jeśli są to samochody z napędem na jedną oś, to nadają się do wszystkiego — poza standardową klasyfikacją w różnego rodzaju zawodach.

Wszystkie te auta to raczej rodzinne GT – poza Audi TT – ale każdy z nich po niedużych i przede wszystkim niezbyt kosztownych modyfikacjach nada się zarówno do szlifowania techniki, jak i na zwykłe track daye. Oczywiście najmniej Octavia, a najbardziej Audi TT czy Leon, które mają więcej sportowego charakteru.

Warto jeszcze nadmienić, że nie mniej interesującym modelem jest Golf GTi 2.3 V5 o mocy 170 KM z jednostką wolnossącą oraz mocniejszy wariant VR6 o pojemności 2,8 l i mocy 204 KM. Tylko ten już był łączony z napędem 4motion, który nijak ma się do klasycznego napędu na cztery koła. Silnik ten występował także w Leonie.

Samochody sportowe do 30 tys. zł

Abarth 500 (Typ A i C)

Abarth 500

W tej cenie do kupienia tylko najtańsze lub najstarsze egzemplarze (od 2008 r.). Samochód nie jest do końca sportowy, ale przy odpowiednim strojeniu zawieszenia może być fajną zabawką do szlifowania techniki jazdy. Wysoka moc – od 135 KM w górę – lekkie i krótkie nadwozie mogą uczyć pokory, spokoju i opanowania.

Abarth 500 to nic innego jak Fiat 500, tylko pod inną marką, ale części nie zawsze są zamienne. Silniki są znane mechanikom, a zawieszenie to prosta konstrukcja. Przy odpowiednim tuningu może być szaloną, szybką zabawką do jazdy po torze, ale nigdy nie będzie autem codziennym. Jest męczący.

Audi S4 B6 (Typ B i C)

Audi S4

Silnik V8 o mocy 344 KM, napęd quattro i praktyczne nadwozie – te elementy tworzą wymarzony daily car do szybkiej jazdy. Model S4 produkowany w latach 2003–2004 (potem podobne B7, ale już znacznie droższe) jest dość popularny i nietrudno go kupić. Gorzej się go naprawia, bo umieszczenie w niewielkiej komorze jednostki V8 wymagało wielu zabiegów "upychających".

Moim zdaniem to samochód dla osoby świadomej wysokich — względem wartości — kosztów eksploatacji. W pełni sprawny pozwoli bawić się na torze, pojeździć na czas, a potem wrócić wygodnie do domu na kołach. Pomimo napędu raczej nie nadaje się do szlifowania techniki jazdy – jest zbyt cywilny i ciężki.

Ford Focus ST Mk 2 (Typ A, B, C)

Ford Focus ST

Kompletnie nie nadaje się do poważnych klasyfikacji ze względu na 2,5-litrowy silnik turbo, ale sprawdzi się na torze, zarówno jako maszyna do trenowania, jak i do jazdy na czas. Fabryczna moc 225 KM i rewelacyjne prowadzenie to największe zalety samochodu. Dają mnóstwo frajdy, pomimo przedniego napędu. Do tego jeszcze w miarę tanio można go utrzymać.

Focus ST jest też niezłym samochodem na co dzień, sprawdzi się w każdych warunkach. Jest dostępny nawet w odmianie 5-drzwiowej. Wygląda przy tym dość niepozornie.

Honda Civic VII Type R (Typ A i B)

Honda Civic Type R

Znalezienie ładnego egzemplarza nie będzie łatwe, ale z budżetem do 30 tys. zł możliwe. Auta są zwykle skorodowane, powypadkowe lub zaniedbane. Jednak z drugiej strony dostęp do części i w miarę prosta konstrukcja pozwalają doprowadzić je do ładu niskim kosztem.

Civic Type R to typowo sportowa maszyna – pomimo wyglądu. Z mocą 200 KM będzie górować nad większością konkurentów. Świetnie sprawdzi się na torze podczas sprintów, będzie odpowiednim narzędziem do doskonalenia techniki jazdy.

Mazda 3 BK MPS (Typ A, B, C)

Mazda 3 MPS

Podobnie jak Focusem ST trudno się tym modelem wpisać w jakąś konkretną klasę, ale jako mocna "ośka" świetnie się nada na treningówkę czy samochód do jazdy na czas.

Pod maską tego kompaktu pracuje niecodzienny motor 2.3 turbo o mocy aż 260 KM. Wbrew pozorom silnik nie jest bardzo wysilony i łatwo znosi tuning pod 300 KM. Tylko wtedy przestaje być samochodem do jakiegokolwiek trenowania. Natomiast ogólnie jest to ciekawa alternatywa dla tych, którym Focus ST się nie podoba, a Civic Type R jest zbyt surowy.

Opel Corsa D OPC/GSi (Typ A i B)

Opel Corsa OPC

Kolejny mały, zwinny i szybki hot hatch, w dość młodym wieku, który można kupić w stosunkowo niskiej cenie. Corsa GSi to słabsza, ale szybka odmiana sportowa o mocy 150 KM z silnikiem 1.6 Turbo. Podobną jednostkę ma Corsa OPC o mocy 192 lub 211 KM.

Samochód jest przystępny nie tylko z uwagi na cenę zakupu, ale i utrzymanie. Dzięki przedniemu napędowi sprawdzi się jako treningówka i do KJS-ów. Nawet w tej słabszej odmianie, która pozwoli szlifować technikę utrzymania wysokiej prędkości. Wdzięczne, choć mocno niedocenione autko.

Renault Clio III R.S (Typ A i B)

Renault Clio R.S.

Ładne Clio trzeciej generacji w najmocniejszym wydaniu można kupić relatywnie tanio. Można nawet odnieść wrażenie, że starszy model lepiej trzyma ceny, choć są one z racji wieku niższe. W praktyce nic się nie zmienia – to rewelacyjna maszyna sportowa z fantastycznym silnikiem 2.0, tylko już o mocy bliskiej 200 KM (zależnie od wersji 197 lub 201 KM).

Kapitalnie wpisuje się w klasy rajdowe i wyścigowe, a do tego zachowuje się naturalnie, mechanicznie i uczy techniki jazdy. Z racji mocy dorównuje Hondzie Civic Type R i daje mnóstwo frajdy w jeździe na czas.

Subaru Impreza WRX/GT (Typ A i B)

Subaru Impreza WRX

To jest jeszcze dobry czas na zakup tego modelu, niezależnie od wydania. W budżecie od około 15 do 30 tys. zł można znaleźć zarówno starsze GT (generacja GC), jak i nowsze WRX (generacja GD). Trzeba tylko pamiętać o dużym ryzyku awarii i drogich naprawach. Nie ma natomiast zmartwień o dostępność części.

Auto z ponad 200-konnym silnikiem turbo i rewelacyjnym napędem na cztery koła szybko przenosi w klimat rajdów WRC. Jego brzmienie jest nie do podrobienia, a właściwości jezdne nie do opisania. Samochód dla osób świadomych zakupu i podchodzących do serwisu z sercem. Na co dzień się nie nadaje, ale do trenowania czy upalania na track dayach jest idealny.

Suzuki Swift Sport (Typ A)

Suzuki Swift Sport

Kolejny maluch w tym zestawieniu, który z silnikiem 1.6 o mocy ledwie 125 KM (5 generacja po 2010 roku 136 KM) sprawdzi się jako narzędzie do szlifowania umiejętności. Szybki, zwinny, znakomity do KJS. Niewielka moc sprawia, że do jazdy na czas na poważnych torach stoi już na starcie na przegranej pozycji. Za to nauczy kierowcę utrzymania wysokiej prędkości i szacunku do ruchów kierownicą.

Jest trwały i prosty, ale części bywają dość drogie. Wpisuje się w sportowe klasy, choć nie polecałbym do uprawniania motorsportu. Są po prostu tańsze w utrzymaniu podobne autka. Coraz trudniej znaleźć swifta IV generacji, kosztującego zwykle mniej niż 20 tys. zł.

VW Golf V GTi (Typ B i C)

VW Golf GTI

Jego turystyczny charakter sprawia, że średnio nadaje się do nauki sportowej jazdy, ale do zwykłego "upalania", jazdy na czas, a tym bardziej na co dzień już jak najbardziej. Silnik 2.0 TSI rozwija od 200 do 240 KM i przenosi ją na przednie koła.

Obaw o wadliwy silnik nie powinno być, jeśli nie jest to jednostka z rodziny EA888. Najlepiej kupić auto z początku produkcji tej generacji z manualną skrzynią biegów.

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Samochody używane:

Mazda RX-8 [z drugiej ręki] Używany Seat Arosa – awarie i problemy Używane Renault Espace IV i Grand Espace (2002-2014) - poradnik kupującego Opel Corsa D [awarie i problemy] Używany Renault Koleos 2.0 dCi [2008-2014] – poradnik kupującego Tanie auto do sportu: Toyota Celica GT (1994-1999) Używane Volvo S40 II i V50 [awarie i problemy] Samochody używane do 10 tys. zł. Najlepsze propozycje dla każdego Fiat Linea [awarie i problemy] Jaguar X-Type [awarie i problemy] Audi 100/A6 C4 [awarie i problemy] Lancia Kappa [awarie i problemy]

Popularne w tym tygodniu:

Używane: jak tani hot hatch, to z Grupy VW. Takiej rodziny modeli już nigdy nie będzie Używane Renault Megane IV w pigułce: warto mieć kolegę elektryka Używany Opel Astra K w pigułce: ostatni kompaktowy nie francuz Używany Chevrolet Orlando – tani, przestronny, ale czy wart zainteresowania?